
Nerolidol w aptecznym wykazie: dwie prace na myszach i sześć odmian
Nerolidol jest terpenem wiodącym sześciu odmian z polskiego wykazu aptecznego. Baza dowodowa projektu ma dla niego dwie prace, obie na myszach, i to wyznacza granicę tego, co wolno o nim napisać.
Czym jest nerolidol i gdzie występuje poza konopiami?
Nerolidol to alkohol seskwiterpenowy o wzorze C15H26O i masie cząsteczkowej 222,37, występujący w dwóch postaciach geometrycznych. Rośliny wytwarzają go daleko poza konopiami: znajdowany bywa w olejkach eterycznych kardamonu oraz pieprzowców z rodzaju Piper, a nazwę zawdzięcza olejkowi neroli, tłoczonemu z kwiatu gorzkiej pomarańczy.
Różnica wobec mircenu czy limonenu nie jest tu drobiazgiem nazewniczym. Tamte są węglowodorami, a ten związek ma w cząsteczce grupę wodorotlenową i o połowę więcej atomów węgla, przez co jest oleistą cieczą o wyraźnie niższej lotności. Rekord PubChem numer 5284507 podaje dla postaci trans nazwę systematyczną (6E)-3,7,11-trimetylododeka-1,6,10-trien-3-ol; druga postać różni się układem podstawników przy jednym wiązaniu podwójnym.
Opis fizyczny w tym samym rekordzie pochodzi od komitetu FAO oraz WHO do spraw dodatków do żywności: bezbarwna albo bardzo jasna, słomkowa ciecz o oleistej konsystencji i słabym drzewno-kwiatowym zapachu z nutą różanego jabłka. To, że akurat ten komitet opisał związek, nie jest przypadkiem. Substancja od dziesięcioleci służy jako składnik zapachowy kosmetyków i dopuszczony aromat spożywczy, więc większość danych fizykochemicznych, jakie o niej mamy, pochodzi z ocen dla żywności, a nie z badań nad wdychaniem gorącej pary. Ta okoliczność wraca w dwóch dalszych sekcjach.
W ilu pozycjach aptecznych ten terpen w ogóle się pojawia?
W bazie budcare.pl figuruje w 52 z 146 opisanych pozycji rejestrowych, w bazie medweed.pl w 8 z 65. Po stronie kultywarów widać tę samą rozpiętość: wykaz apteczny wskazuje ten związek jako wiodący dla sześciu odmian, a bazy profilowe wymieniają go w składzie dwudziestu pięciu.
Te dwie miary nie liczą tego samego. Wykaz apteczny przypisuje każdej pozycji jeden terpen wiodący, a baza profilowa wypisuje cały zestaw, więc odmiana z naszym związkiem na czwartym miejscu wchodzi do drugiego zbioru i nie wchodzi do pierwszego. Zlewanie obu list w jedną daje liczbę, która nie odpowiada ani na pytanie o etykietę, ani na pytanie o skład.
Stąd bierze się też nasza odmowa podawania udziałów procentowych przy nazwach terpenów. Policzyliśmy sumy wszystkich udziałów deklarowanych dla pojedynczej pozycji w bazie budcare.pl, biorąc pod uwagę te 52 rekordy, w których nerolidol w ogóle stoi. Rozpiętość wyszła od 14 do 102 przy medianie 82,5, a dwa rekordy przekroczyły sto. Skoro komplet składu raz daje kilkanaście, a raz ponad sto, mianownik jest inny w każdym rekordzie i pojedyncza liczba wyrwana z takiej tabeli nie mierzy niczego sprawdzalnego.
Najostrzej widać to na Pink Kush. Siedem pozycji tej odmiany ma w bazie zestaw sumujący się do 14, a dwie pozycje Aurory sumują się do 87 oraz 91, z zupełnie inną hierarchią składników na czele. Jedna nazwa handlowa, dwie deklaracje nie do pogodzenia.
Sprzeczności nie ma zresztą wyłącznie między bazami. Dla Galaxy Walker OG jedno źródło profilowe opisuje pozycję wytwarzaną przez S-LAB samym mircenem, a pozycję od Tilray otwiera właśnie nerolidolem, choć chodzi o ten sam kultywar. Dla Wedding Pie jedna baza stawia tę substancję na czele listy wagowej, a druga nie wymienia jej wcale; przy Northern Berry role się odwracają. Farm Gas ma w jednym ze źródeł zapis złożony z jednego jedynego składnika i jest nim właśnie ta substancja.
Po jakim czasie ten terpen dociera do organizmu i jak długo w nim zostaje?
Nie wiadomo. Żadna praca z bazy dowodowej tego projektu nie mierzyła stężenia nerolidolu we krwi człowieka po waporyzacji suszu ani po jego połknięciu. Opisać uczciwie da się tylko to, co zależy od drogi podania i dotyczy całego surowca, a nie pojedynczego składnika wyjętego z profilu terpenowego.
Droga podania rozstrzyga o przebiegu bardziej niż sama odmiana. Po waporyzacji substancja przechodzi z płuc do krwi niemal natychmiast, więc pierwsze odczucia pojawiają się po kilku minutach, nasilenie rośnie jeszcze przez kilkanaście do trzydziestu minut, a całość mija w ciągu dwóch do czterech godzin. Po połknięciu surowiec pokonuje najpierw jelito i wątrobę, więc na pierwsze odczucia czeka się od pół godziny do dwóch, a epizod ciągnie się sześć, niekiedy osiem godzin. Stąd bierze się najczęstsza pomyłka przy podaniu doustnym: kto uzna po trzydziestu minutach, że nic się nie dzieje, i dobierze porcję, dostanie obie dawki naraz. Powyższe przedziały opisują drogę podania, nie tę odmianę; badania farmakokinetycznego dla pojedynczego kultywaru nie opublikowano.
Nie policzono również, jaka część tego związku przechodzi z materiału roślinnego do pary przy podgrzaniu. Wiadomo tyle, że jest to substancja znacznie mniej lotna od monoterpenów, więc przypisanie jej powyższego rozkładu czasowego byłoby domysłem, a nie odczytem z pomiaru. Tam, gdzie kończą się dane, kończy się też ten akapit.
Czy 275-277 stopni Celsjusza to nastawa waporyzatora?
Nie. To jedyny zapis temperatury wrzenia czystego nerolidolu, jaki mamy w danych, pochodzący z jednego źródła i podany bez ciśnienia pomiaru. Temperatura wrzenia mówi, kiedy odparowuje cała ciecz w naczyniu, a nie jak nastawić urządzenie, i żadnego przedziału nastaw z niej nie wyprowadzamy.
| Związek | Zapis źródłowy | Warunki pomiaru |
|---|---|---|
| nerolidol | 275-277 °C | ciśnienie niepodane, jedno źródło |
| kariofilen | 256-259 °C | 760 mmHg; osobny zapis 130 °C przy 14 mmHg |
| linalol | 194-200 °C | w tym zapis przy 760 mmHg |
| terpinolen | 183-187 °C | w tym zapis przy 760 mmHg |
| ocymen | 177 °C | ciśnienie niepodane, jedno źródło |
| limonen | 175-178 °C | w tym zapis przy 760 mmHg |
| mircen | 166-167 °C | w tym zapis przy 760 mmHg |
| pinen | 155-156 °C | w tym zapis przy 760 mmHg |
| humulen | 99-100 °C | 3 mmHg, jedyny zapis w danych |
| bisabolol | brak zapisu | rekord źródłowy niedostępny |
| farnezen | brak zapisu | rekord źródłowy niedostępny |
Dwa wiersze tej tabeli pokazują, dlaczego zestawianie takich liczb wprost bywa mylące. Humulen ma jedyny zapis wykonany pod ciśnieniem trzech milimetrów słupa rtęci i wychodzi z niego mniej niż sto stopni, czyli mniej niż dla limonenu, choć cząsteczka jest cięższa. Kariofilen ma oba rodzaje pomiaru naraz i różnica między nimi przekracza sto dwadzieścia pięć stopni. Zapis dla nerolidolu nie ma podanego ciśnienia w ogóle, więc nie da się rozstrzygnąć, do której z tych dwóch grup należy, a porównywanie go z resztą kolumny jest przez to ryzykowne.
Jest jeszcze rzecz poważniejsza od ciśnienia. Susz nie jest czystym odczynnikiem: w komorze urządzenia grzeje się materiał roślinny, w którym substancja tkwi w gruczołach razem z dziesiątkami innych, więc wartość zmierzona dla probówki nie przekłada się na urządzenie wprost. Nie znajdziesz tu więc ani jednej zalecanej nastawy temperatury, ani instrukcji podania: ustala je lekarz prowadzący razem z pacjentem, a nie opis związku chemicznego.
Co badania wykazały o działaniu tego terpenu?
Dwie rzeczy, obie u myszy. Pierwsza praca opisała słabszą reakcję bólową wraz ze spadkiem dwóch cytokin prozapalnych, druga dłuższy czas do napadu drgawkowego wraz z niższymi markerami stresu oksydacyjnego w mózgu. Ludzi nie objęła żadna z nich, podania wziewnego nie badała żadna.
| Praca | Model | Co wykazano |
|---|---|---|
| Fonsêca DV i wsp., 2016, Fundamental & Clinical Pharmacology, PMID:26791997 | gryzoń (mysz) | Nerolidol (200-400 mg/kg) zmniejszał u myszy liczbę skurczów brzucha wywołanych kwasem octowym oraz obniżał poziom cytokin prozapalnych TNF-alfa i IL-1beta; autorzy sugerowali udział układu GABAergicznego w działaniu przeciwbólowym, w odróżnieniu od mechanizmu opioidowego i kanałów potasowych. |
| Hojjat SH i wsp., 2026, Arquivos de Neuro-Psiquiatria, PMID:42447923 | gryzoń (mysz, podanie doustne) | Doustny nerolidol (25-100 mg/kg) wydłużał u myszy latencję do napadów drgawkowych wywołanych pentylenotetrazolem (fazy MCS i GTCS) i zmniejszał markery stresu oksydacyjnego w mózgu. |
Model jest tutaj częścią wyniku, nie przypisem drobnym drukiem. Obie prace podały zwierzęciu czystą substancję w przeliczeniu na kilogram masy ciała, w pierwszej dootrzewnowo, w drugiej przez przewód pokarmowy. Człowiek wdychający parę z suszu nie dostaje ani takiej postaci, ani takiej ilości, więc przeniesienie wniosku na niego jest nadużyciem, a nie skrótem myślowym. Obie prace dzieli dekada i żadna nie pracowała na materiale roślinnym: myszy dostawały odczynnik, nie susz, więc nie wiadomo nawet, jak ten sam efekt zachowałby się w mieszaninie z setką pozostałych składników kwiatostanu.
Widać to lepiej na tle całego piśmiennictwa zebranego dla tych stron. Leży w nim dwadzieścia dwie prace rozłożone na jedenaście terpenów. Ludzi nie objęła ani jedna. Dwie pozycje nie dotyczą w ogóle żadnego ssaka, bo jedna opisuje roślinę doświadczalną wraz z mszycą, a druga jest przeglądem piśmiennictwa owadziego. Nasz związek nie jest tu wyjątkiem, tylko przypadkiem typowym: piśmiennictwo cytowane w opisach handlowych jako dowód działania na człowieka kończy się na gryzoniu, hodowli komórkowej albo owadzie.
Czego o tym terpenie nie wykazano?
Nie wykazano, żeby nerolidol łagodził lęk lub bezsenność u ludzi; obie dostępne prace dotyczą gryzoni i opisują działanie przeciwbólowe, przeciwdrgawkowe oraz antyoksydacyjne, nie sen ani nastrój. To zdanie jest w całym tekście najważniejsze i nie stanowi zastrzeżenia prawnego, tylko opis tego, co dotąd zmierzono oraz opublikowano.
Opisy odmian krążące po sieci przypisują tej substancji działanie uspokajające i ułatwiające zaśnięcie. W obu pracach nie ma ani takiego pomiaru, ani takiego punktu końcowego: pierwsza liczyła skurcze brzucha po podaniu kwasu octowego, druga czas do drgawek wywołanych pentylenotetrazolem. Snu nie badała żadna, nastroju żadna, lęku żadna, a już najmniej u człowieka.
Nie wykazano też trzech dalszych rzeczy, o które pacjenci pytają najczęściej. Po pierwsze, nikt nie zmierzył, ile tego związku przedostaje się do krwi po waporyzacji, więc nawet gdyby efekt u myszy dało się przenieść, brakuje ogniwa mówiącego o ekspozycji. Po drugie, nie sprawdzono, czy substancja zmienia działanie THC albo innych składników suszu; popularna hipoteza o wzajemnym wzmacnianiu się składników rośliny nie została dla tej pary przetestowana. Po trzecie, nie ustalono żadnej dawki dla człowieka, bo do tego potrzebne jest badanie z jego udziałem, a takiego nie ma.
Uczciwa odpowiedź brzmi więc tak: dwa sygnały ze zwierząt i zero pomiarów u ludzi. Serwis, który pisze co innego, nie dysponuje nowszymi danymi, tylko mniejszą ostrożnością. Pytanie o to, czego nie wykazano, dostaje na tych stronach osobną sekcję właśnie dlatego, że brak dowodu bywa dla pacjenta cenniejszy niż kolejny akapit o aromacie.
Jakie działania niepożądane zgłaszano po tym terpenie?
Żadnych, ponieważ nikt ich w ten sposób nie zbiera. Nadzór nad bezpieczeństwem obejmuje produkt leczniczy, a nie pojedynczy składnik olejku, więc zgłoszenia po suszu nie da się przypisać terpenowi. Baza dowodowa tego projektu nie ma dla nerolidolu ani jednej pracy o działaniach niepożądanych.
Zgłoszenia o działaniach niepożądanych zbiera się dla produktu leczniczego z numerem serii, a nie dla nazwy odmiany, więc poniższe dotyczy suszu konopnego jako grupy surowców. Powtarzają się przede wszystkim suchość w jamie ustnej, przekrwienie oczu oraz przyspieszenie akcji serca. Rzadziej opisywane są zawroty głowy przy szybkiej pionizacji, ospałość w ciągu dnia i przejściowe pogorszenie pamięci świeżej, a także niepokój nasilający się wraz z dawką. Osobną sprawą są leki przyjmowane równolegle, zwłaszcza uspokajające i wpływające na krzepnięcie: ich ocena wymaga znajomości całej listy preparatów, nie opisu rośliny. Częstości tych objawów nie podajemy liczbowo, bo publiczne zestawienia dla suszu konopnego w Polsce nie rozdzielają ich na poszczególne produkty.
O samej substancji wiadomo tyle, ile o składnikach zapachowych w ogóle: w wysokich stężeniach potrafią drażnić drogi oddechowe oraz skórę. Ocena bezpieczeństwa, którą związek przeszedł jako aromat spożywczy, dotyczy połknięcia ilości aromatyzujących, a nie wdychania gorącej pary przez dłuższy czas. Te dwie drogi podania różnią się tym, co spotyka nabłonek oddechowy, więc wniosku z pierwszej nie przenosimy na drugą. Gdyby ktoś chciał opisać ryzyko wziewne dla samego terpenu, musiałby zacząć od badania, którego nikt dotąd nie zrobił.
Które odmiany z polskich aptek mają ten terpen jako dominujący?
Sześć: Galaxy Walker OG, Headband, Pink Certz, Pink Kush, Rockstar i Strawberry OG. Tyle pozycji wykazu aptecznego ma ten związek wskazany jako terpen wiodący, na osiemdziesiąt pięć kultywarów całego zestawienia. Odpowiada im dwadzieścia jeden numerów katalogowych spośród stu czterdziestu jeden, które zebraliśmy dla tych odmian.
| Odmiana | Wytwórcy pozycji | Pozycji katalogowych |
|---|---|---|
| Pink Kush | Aurora, Polfarmex, S-LAB, Synoptis Pharma, Tilray | 8 |
| Galaxy Walker OG | S-LAB, Synoptis Pharma, Tilray | 4 |
| Headband | S-LAB, Tilray | 3 |
| Rockstar | S-LAB, Tilray | 3 |
| Pink Certz | S-LAB | 2 |
| Strawberry OG | Bliss Pharma | 1 |
Lista jest krótka i mocno nierówna. Pink Kush zajmuje w niej osiem numerów od pięciu wytwórców, Strawberry OG jeden od jednego, a reszta mieści się między tymi krańcami. Po stronie wytwórców widać to samo skupienie: S-LAB dostarcza pięć z tych sześciu odmian, Tilray cztery, a pozostałe podmioty mają po jednej.
Tabela opisuje wskazanie z etykiety, nie skład. Bazy profilowe wymieniają nerolidol w składzie dwudziestu pięciu kultywarów tego zestawienia, czyli grupy ponad czterokrotnie liczniejszej. Poza szóstką z tabeli są to: Beach Crasher, Black Tuna, Chemango Kush, Electric Honeydew, Farm Gas, Island Sweet Skunk, Jack Herer, Jean Guy, King Sherb, Mango, Master Kush, Northern Berry, Purple Octane, Purps, Sherbert Scotti, Sirius, Tilray Sirius, Wedding Pie, White Widow.
Różnica między obiema listami nie jest formalnością. Pacjent szukający odmiany opisanej danym terpenem trafia zwykle na wskazanie z etykiety, które bierze się z jednej deklaracji wytwórcy dla jednej serii, a nie ze średniej z pomiarów. Skład podawany przez bazy profilowe pochodzi z kolei z opisów handlowych, przepisywanych między stronami bez podania metody. Dlatego obie listy podajemy osobno i żadnej z nich nie przedstawiamy jako pomiaru zawartości.
Dostępność każdej z tych pozycji zmienia się z miesiąca na miesiąc, bo zależy od zwolnień serii oraz zamówień hurtowni, dlatego stan bieżący prowadzimy w zestawieniu odmian dostępnych w polskich aptekach, a nie w tym tekście. Osobną sprawą jest nazewnictwo: susz wydawany z apteki na receptę w kategorii Rpw i susz konopny sprzedawany bez recepty w dziale sklepu to dwie różne kategorie prawne, których nie należy mylić.
Najczęściej zadawane pytania o nerolidol
Czy nerolidol usypia?
Nie wiadomo. Obie prace z bazy dowodowej tego projektu dotyczą myszy i nie mierzyły snu żadnym punktem końcowym, więc opis nasennego działania nie ma w nich oparcia.
Czy nerolidol działa przeciwlękowo u ludzi?
Tego nie wykazano. Żadna z dwóch prac nie objęła ludzi i żadna nie miała lęku wśród mierzonych punktów końcowych.
W jakiej temperaturze odparowuje nerolidol?
Jedyny zapis w naszych danych mówi o 275-277 stopniach Celsjusza dla czystego związku, bez podanego ciśnienia pomiaru. To nie jest nastawa urządzenia i żadnej z tej liczby nie wyprowadzamy.
Ile odmian z polskich aptek ma nerolidol jako terpen wiodący?
Sześć z osiemdziesięciu pięciu kultywarów naszego zestawienia, łącznie dwadzieścia jeden pozycji katalogowych ze stu czterdziestu jeden.
Dlaczego nie podajecie, ile tego terpenu jest w odmianie?
Bo mianownik jest nieznany. Sumy udziałów deklarowanych dla jednej pozycji wahają się w bazie profilowej od 14 do 102, a dwa rekordy przekraczają sto.
Czy nerolidol występuje tylko w konopiach?
Nie. Znajdowany jest w olejkach eterycznych wielu roślin, między innymi kardamonu oraz pieprzowców z rodzaju Piper, a nazwę zawdzięcza olejkowi neroli z kwiatu gorzkiej pomarańczy.
Czy zgłaszano działania niepożądane po samym nerolidolu?
Takich zgłoszeń w naszej bazie nie ma. Nadzór nad bezpieczeństwem prowadzi się dla produktu leczniczego z numerem serii, a nie dla pojedynczego składnika olejku.
Susz konopny jest surowcem farmaceutycznym wydawanym z przepisu lekarza w kategorii Rpw. Materiał ma charakter informacyjny i opisuje stan dowodów, nie zastępuje porady lekarza ani farmaceuty. Tekst redakcyjny przygotowała redakcja ubucha.pl.







