Ocymen: związek z piętnastu profili, którego nie ma w wykazie aptecznym

Ocymen pojawia się w opisach profilowych piętnastu odmian z polskich aptek, ale żadna pozycja apteczna nie wskazuje go jako terpenu wiodącego, a cały materiał dowodowy to jedna praca na hodowli komórkowej.

Czym jest ocymen i gdzie występuje poza konopiami?

Ocymen to lotny monoterpen o wzorze C10H16 i masie cząsteczkowej 136,23, zapisany w bazie PubChem pod numerem 18756 jako beta-ocymen. Poza konopiami odnotowano go w chmielu zwyczajnym oraz w jaborandi, a komitet ekspertów FAO i WHO prowadzi go pod numerem 1338 w klasie substancji aromatyzujących.

Pod względem budowy jest to węglowodór o łańcuchu otwartym, bez pierścienia, jaki mają limonen i pinen. Nazwa systematyczna brzmi 3,7-dimetyloocta-1,3,6-trien, a numer CAS to 13877-91-3. Bazy profilowe, z których korzysta ten klaster, piszą po prostu „ocymen” i nie podają izomeru, natomiast rekord PubChem oraz jedyna praca w naszej bazie dowodowej dotyczą formy beta. To nie jest drobiazg redakcyjny: forma alfa i forma beta mają tę samą masę, lecz są osobnymi związkami, a zapis bez litery greckiej nie pozwala rozstrzygnąć, o którym mowa.

Ten sam rekord opisuje czysty związek jako bezbarwną albo słomkową ciecz o ciepłym, ziołowym zapachu, nierozpuszczalną w wodzie i rozpuszczalną w olejach. Stamtąd pochodzi też jedyna liczba fizyczna, jaką dla ocymenu mamy: temperatura wrzenia 177 stopni Celsjusza, podana przez komitet ekspertów do spraw dodatków do żywności.

Występowanie poza konopiami baza PubChem opisuje oszczędnie. Wymienia chmiel zwyczajny (Humulus lupulus) i jaborandi (Pilocarpus microphyllus), po czym dodaje formułę o innych organizmach, dla których dane są dostępne. Lista gatunków nie została więc domknięta i nie da się z niej odczytać, jak powszechny jest ten związek w świecie roślin. Wpis w klasie substancji aromatyzujących mówi natomiast tyle, że przemysł spożywczy zna ten składnik jako dopuszczony do stosowania, co jest informacją o obrocie, nie o wpływie na człowieka.

Po jakim czasie ocymen dociera do organizmu i jak długo w nim zostaje?

Nie wiadomo. Nikt nie zmierzył, ile ocymenu z suszu trafia do krwi po waporyzacji ani jak szybko organizm go usuwa. Publiczna baza podaje dla tego związku jedną liczbę, punkt wrzenia 177 stopni Celsjusza, i nawet ona nie mówi, przy jakim ciśnieniu ją zmierzono.

Droga podania rozstrzyga o przebiegu bardziej niż sama odmiana. Po waporyzacji substancja przechodzi z płuc do krwi niemal natychmiast, więc pierwsze odczucia pojawiają się po kilku minutach, nasilenie rośnie jeszcze przez kilkanaście do trzydziestu minut, a całość mija w ciągu dwóch do czterech godzin. Po połknięciu surowiec pokonuje najpierw jelito i wątrobę, więc na pierwsze odczucia czeka się od pół godziny do dwóch, a epizod ciągnie się sześć, niekiedy osiem godzin. Stąd bierze się najczęstsza pomyłka przy podaniu doustnym: kto uzna po trzydziestu minutach, że nic się nie dzieje, i dobierze porcję, dostanie obie dawki naraz. Powyższe przedziały opisują drogę podania, nie tę odmianę; badania farmakokinetycznego dla pojedynczego kultywaru nie opublikowano.

Liczba 177 stopni pochodzi z rekordu komitetu ekspertów FAO i WHO i w naszych danych nosi oznaczenie pomiaru bez podanego ciśnienia. Rozróżnienie ma wagę: pod obniżonym ciśnieniem ta sama substancja wrze niżej, więc zapis bez ciśnienia nie daje się zestawić z wartościami mierzonymi w warunkach pokojowych. Pole z temperaturą wrzenia pod ciśnieniem atmosferycznym zostało dlatego dla ocymenu puste.

Punkt wrzenia opisuje moment, w którym czysta ciecz zaczyna wrzeć w naczyniu laboratoryjnym. Nie jest ustawieniem urządzenia i nie podajemy tu żadnej nastawy ani sposobu przyjmowania surowca. Nie mamy również danych o tym, ile ocymenu zostaje w oparach po podgrzaniu suszu: ani jedno źródło w tym projekcie tego nie mierzy.

Co badania wykazały o działaniu ocymenu?

Jedna praca i jedna probówka. W bazie dowodowej tego klastra ocymen ma dokładnie jedno badanie: hodowlę komórkową z pasożytem Leishmania i makrofagami, ogłoszoną w 2023 roku. Nie ma pracy na gryzoniach, nie ma pracy na ludziach, więc żadnego wyniku nie da się przenieść na pacjenta.

Pozycja pochodzi z czasopisma Pharmaceuticals (Basel), rocznik 2023, identyfikator PMID:37259336. Autorzy: Sousa JMS, Nunes TAL, Rodrigues RRL, Sousa JPA, Val MDCA, Coelho FADR, Santos ALSD, Maciel NB. Model badania to probówka: hodowla komórkowa z pasożytem oraz makrofagami gospodarza, bez organizmu zwierzęcego na jakimkolwiek etapie.

Wynik tej pracy w zapisie naszej bazy dowodowej brzmi następująco. Beta-ocymen niszczył w hodowli formy amastigota Leishmanii wewnątrz makrofagów przy stężeniu skutecznym 0,89 mikromola, naruszając przepuszczalność błony pasożyta; zwiększał wydzielanie czynnika martwicy nowotworów alfa, tlenku azotu i reaktywnych form tlenu, a zmniejszał interleukiny 10 i 6. Autorzy nazwali wynik obiecującym i wskazali badania na zwierzętach jako krok jeszcze niewykonany.

Dla osoby przyjmującej susz z apteki nie wynika z tego nic bezpośredniego. Stężenie skuteczne ustala się w naczyniu, gdzie badacz sam dobiera dawkę wokół komórek, a nie w organizmie, do którego składnik musiałby najpierw dotrzeć w jakiejkolwiek ilości. Zastrzeżenie o pracach na zwierzętach jako etapie jeszcze niewykonanym pochodzi zresztą od samych autorów, więc następny szczebel tej linii badawczej dopiero przed nią stoi, a szczebli między probówką a pacjentem jest więcej.

Czego o ocymenie nie wykazano?

Nie ma badań ocymenu u ludzi ani u zwierząt. Jedyna praca dotyczy hodowli komórkowej i pasożyta, a nie człowieka, i sami autorzy wskazują badania na zwierzętach jako etap przed nimi. Twierdzenia o działaniu przeciwwirusowym i przeciwbakteryjnym u człowieka nie mają w niej oparcia.

Brak badań u ludzi znaczy tu dokładnie tyle, ile mówi: nie ma pomiaru dawki, nie ma pomiaru czasu i nie ma opisanego pacjenta. W jedynej pracy, jaką mamy, związek trafiał wprost na komórki w naczyniu, w stężeniu wybranym przez badaczy. Między takim ustawieniem a wdychaniem oparów suszu leży cała droga, której dla ocymenu nikt nie zmierzył: ile z niego przechodzi do krwi, jak szybko wątroba go usuwa, co dzieje się z resztą.

Twierdzenia krążące o tym związku w sieci nie mają w tej pracy oparcia, a nasza baza dowodowa nie daje im żadnego innego. Dotyczy to zwłaszcza haseł o działaniu przeciwwirusowym albo przeciwbakteryjnym u człowieka: badanie na pasożycie w hodowli komórkowej nie jest o tym, a przełożenie takiego wyniku na osobę przyjmującą lek byłoby nadużyciem, nie skrótem myślowym.

Osobno stoi rzecz, o której pisze się rzadko: nie jest nawet pewne, że dana odmiana ten związek zawiera. Z dwóch baz profilowych używanych w tym projekcie ocymen wymienia jedna, a druga milczy o nim w każdym swoim opisie. Zdanie o tym, czego nie wykazano, obejmuje zatem także skład: dowód działania i dowód obecności są tu równie ubogie.

Piszemy to wprost, bo taki zapis należy do rzadkości. Strony o odmianach zwykle wymieniają terpen i od razu przypisują mu działanie, nie pokazując, na czym to przypisanie stoi. Tutaj stoi na jednej pozycji z probówki i to jest cała odpowiedź.

Jakie działania niepożądane zgłaszano po ocymenie?

Żadnych. Dla samego ocymenu nie ma w tej bazie ani jednego zgłoszenia, bo raporty o bezpieczeństwie opisują produkt leczniczy, a nie pojedynczy składnik profilu. Jedyna praca mierzyła los pasożyta w hodowli komórkowej, a nie tolerancję u człowieka, więc o objawach nie mówi nic.

Zgłoszenia o działaniach niepożądanych zbiera się dla produktu leczniczego z numerem serii, a nie dla nazwy odmiany, więc poniższe dotyczy suszu konopnego jako grupy surowców. Powtarzają się przede wszystkim suchość w jamie ustnej, przekrwienie oczu oraz przyspieszenie akcji serca. Rzadziej opisywane są zawroty głowy przy szybkiej pionizacji, ospałość w ciągu dnia i przejściowe pogorszenie pamięci świeżej, a także niepokój nasilający się wraz z dawką. Osobną sprawą są leki przyjmowane równolegle, zwłaszcza uspokajające i wpływające na krzepnięcie: ich ocena wymaga znajomości całej listy preparatów, nie opisu rośliny. Częstości tych objawów nie podajemy liczbowo, bo publiczne zestawienia dla suszu konopnego w Polsce nie rozdzielają ich na poszczególne produkty.

Ogólne przekonanie, że pary związków lotnych w wysokim stężeniu potrafią drażnić drogi oddechowe oraz skórę, pochodzi z innych obszarów niż ta baza dowodowa, a dla ocymenu nie mamy takiego pomiaru i nie podajemy go z drugiej ręki. Aerozol wdychany z suszu jest zresztą mieszaniną, w której ten związek nigdy nie stoi sam: w opisach, gdzie go wymieniono, sąsiaduje najczęściej z mircenem albo kariofilenem. Żadnego objawu nie dałoby się więc przypisać jemu jednemu nawet wtedy, gdyby zgłoszenia istniały.

Które odmiany z polskich aptek mają ocymen jako terpen wiodący?

Żadna. Wykaz apteczny, z którego korzysta ten klaster, nazywa terpen wiodący tylko sześcioma nazwami i ocymenu wśród nich nie ma, więc żadna ze stu czterdziestu jeden pozycji nie wskazuje go jako wiodącego. W opisach profilowych związek ten pojawia się natomiast przy piętnastu odmianach.

Sześć nazw ze słownika aptecznego to mircen, kariofilen, limonen, terpinolen, pinen i nerolidol. Ocymenu w tym słowniku nie ma, więc pytanie o dominację nie ma tutaj odpowiedzi twierdzącej i nie da się jej wytworzyć przez naciąganie danych. Wśród osiemdziesięciu pięciu odmian klastra terpenem wiodącym bywa najczęściej kariofilen, przy trzydziestu odmianach, a zaraz po nim mircen, przy dwudziestu.

Piętnaście odmian, którym źródło profilowe przypisuje ocymen, obejmuje dwadzieścia dwie pozycje apteczne ze stu czterdziestu jeden. Wykaz nadaje im cztery różne terpeny wiodące: terpinolen oraz mircen po pięć odmian, kariofilen trzy, pinen dwie. Tam, gdzie źródło profilowe widzi ocymen, wykaz apteczny widzi zatem co innego, a tabela poniżej zestawia jedno z drugim właśnie po to, żeby tej różnicy nie zacierać.

Odmiana Terpen wiodący według wykazu aptecznego Pozycje apteczne
Black Tuna pinen 1
Delahaze terpinolen 1
Gastro Pop mircen 1
Ghost Train Haze terpinolen 2
Hindu Kush mircen 2
Humble Warrior mircen 1
Inzane in the Membrane kariofilen 1
Island Sweet Skunk pinen 5
Lemon Skunk terpinolen 1
Northern Berry kariofilen 1
Original Gangster Deluxe terpinolen 1
Red No 2 (Jack Haze) terpinolen 1
Shishkaberry mircen 1
Sour Diesel kariofilen 2
Ultra Jack mircen 1

Pełne zestawienie pozycji aptecznych prowadzi wykaz odmian dostępnych w polskich aptekach. Susz wydawany z przepisu lekarza to inna kategoria produktu niż susz konopny w sprzedaży detalicznej i obu list nie należy ze sobą mylić.

Skąd wiadomo, że odmiana w ogóle zawiera ocymen?

Z jednego źródła i dlatego z zastrzeżeniem. Ocymen wymienia wyłącznie baza budcare.pl, w dwudziestu spośród stu czterdziestu trzech swoich opisów z rozpisanym profilem. Druga baza, medweed.pl, nie wymienia go ani razu w sześćdziesięciu pięciu opisach, więc obecność związku opiera się tutaj na pojedynczym zapisie.

Wewnątrz tego jednego źródła zapis też nie jest stabilny. Ghost Train Haze ma tam dwa opisy, a ocymen stoi w jednym z nich. Island Sweet Skunk ma pięć opisów, związek pojawia się w czterech, natomiast piąty wylicza pięć innych nazw. To nie są różne odmiany, tylko osobne wpisy o tej samej odmianie, opisujące odrębne pozycje rejestrowe.

Drugi powód ostrożności jest rachunkowy. Sumy udziałów podane w tych dwudziestu opisach dają trzynaście różnych wartości, od 65 do 101, choć składniki jednej pozycji nie mogą przekroczyć stu. Skoro suma raz nie domyka się nawet do dwóch trzecich skali, a raz ją przekracza, mianownik pozostaje nieznany. Dlatego przy nazwie związku nie stawiamy tutaj żadnej liczby udziału, choć źródło ją podaje.

Trzecia rzecz to sama nazwa. Źródło pisze „ocymen” bez litery greckiej, podczas gdy rekord w PubChem i jedyna praca dowodowa dotyczą formy beta. Z opisu odmiany nie da się odczytać, czy chodzi o ten sam izomer, i nie zakładamy tego za źródło. Szesnasta nazwa, przy której to źródło stawia ocymen, brzmi Bakerstreet i nie ma odpowiednika w naszym wykazie aptecznym, więc do zestawienia powyżej nie weszła.

Czy obecność ocymenu w profilu mówi coś o aromacie albo o działaniu odmiany?

Nie mówi. Etykiety zapachu i etykiety działania źródło przypisuje całemu wpisowi, nigdy pojedynczemu związkowi, a w każdym z tych dwudziestu opisów obok ocymenu stoi od dwóch do ośmiu innych terpenów. Z takiego zapisu nie da się wyjąć udziału jednej substancji w zapachu.

W dwudziestu opisach z ocymenem najczęstsze etykiety zapachu to pieprzowy oraz sosnowy, po dziewięć wpisów, dalej cytrusowy i miętowy, po osiem. Rozrzut jest tak szeroki, że nie układa się w żaden profil zapachowy przypisany temu związkowi. Czysty beta-ocymen komitet ekspertów opisuje wprawdzie jako ciecz o ciepłej, ziołowej woni, ale to charakterystyka substancji izolowanej w kontekście aromatów spożywczych, nie opis zapachu suszu.

Podobnie rzecz stoi z etykietą działania. Baza nadaje ją każdemu wpisowi jako klasyfikację handlową i wśród dwudziestu opisów z ocymenem czternaście nosi etykietę pobudzającą. Jest to zapis sprzedażowy, nie wynik badania, i nie stoi za nim żadna praca o tym związku u człowieka. Nasza baza dowodowa ma dla ocymenu jedną pozycję, opisaną wyżej, a ona o odczuciach nie mówi niczego.

Współwystępowanie mówi natomiast coś innego, niż się zwykle pisze. W siedemnastu z dwudziestu opisów ocymen sąsiaduje z mircenem, w piętnastu z kariofilenem, w trzynastu z terpinolenem. Odmiana z ocymenem jest więc przede wszystkim odmianą, której profil opisano wieloskładnikowo, a nie odmianą wyróżniającą się jednym składnikiem.

Najczęściej zadawane pytania o ocymen

Czy któraś odmiana z polskiej apteki ma ocymen jako terpen wiodący?

Żadna. Wykaz apteczny, na którym stoi ten klaster, opisuje terpen wiodący tylko sześcioma nazwami i ocymenu wśród nich nie ma. Związek pojawia się natomiast w opisach profilowych piętnastu odmian z tego samego wykazu.

Ile badań nad ocymenem ma baza dowodowa tego klastra?

Jedno. Jest to praca z 2023 roku na hodowli komórkowej, w której beta-ocymen działał na pasożyta wewnątrz makrofagów. Nie ma w niej ani jednego badania na zwierzętach i ani jednego z udziałem ludzi.

Czy temperatura wrzenia ocymenu jest nastawą waporyzatora?

Nie. Sto siedemdziesiąt siedem stopni Celsjusza to punkt wrzenia czystego związku odczytany z publicznej bazy, w dodatku bez podanego ciśnienia pomiaru. Nie jest to zalecenie dotyczące urządzenia i takich nastaw tutaj nie podajemy.

Czy ocymen działa przeciwwirusowo albo przeciwbakteryjnie?

Nie zostało to wykazane u człowieka. Jedyna praca w tej bazie dotyczy pasożyta w hodowli komórkowej, a nie zakażenia u pacjenta, a jej autorzy wskazują badania na zwierzętach jako etap jeszcze niewykonany.

Dlaczego nie podajecie, ile ocymenu jest w profilu odmiany?

Bo mianownik jest nieznany. Sumy udziałów podane w opisach z tym związkiem dają trzynaście różnych wartości, od 65 do 101, choć składniki jednej pozycji nie mogą przekroczyć stu. Liczba bez mianownika wygląda na pomiar, a nim nie jest.

Czy zapach odmiany zdradza obecność ocymenu?

Nie. Etykiety zapachu w bazach profilowych opisują cały wpis, a nie pojedynczy składnik, i w opisach z ocymenem rozkładają się szeroko: od pieprzowego i sosnowego po cytrusowy oraz miętowy.

Susz konopny jest surowcem farmaceutycznym wydawanym z przepisu lekarza w kategorii Rpw, a reklama takich produktów kierowana do publicznej wiadomości jest zabroniona. Materiał ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarza ani farmaceuty. Tekst redakcyjny przygotował zespół ubucha.pl.

Podziel się:
Zaufanie
Dowiedz się więcej o nas
Darmowa wysyłka
Od 49PLN - paczkomatem
Łatwy kontakt
Masz pytania? Skontaktuj się z nami.
Lojalność
Jedyny taki program - zbieraj buchy

Nie odchodź…

Mam coś dla Ciebie:

Udało się!

Rabat dodany - zobaczysz go w kasie :)

There has been a problem

Unfortunately this discount cannot be applied to your cart.