
Mircen: dwadzieścia odmian z wykazu, trzy prace na myszach, zero u ludzi
Beta-mircen jest terpenem wiodącym dla dwudziestu odmian z polskich aptek i stoi w składzie sześćdziesięciu siedmiu. Trzy prace, które go badały, prowadzono na myszach, a kierunek ich wyniku zmienia się wraz z drogą podania.
Czym jest mircen i gdzie występuje poza konopiami?
Mircen to lotny monoterpen o wzorze C10H16 i masie cząsteczkowej 136,23, zbudowany z otwartego łańcucha węglowego, bez pierścienia. Publiczna karta PubChem prowadzi go pod numerem 31253 jako beta-mircen, a wśród naturalnych źródeł spoza konopi wymienia olejek laurowy, werbenę, chmiel oraz trawę cytrynową, czyli rośliny, których zapachu nikt z konopiami nie kojarzy.
W wykazie aptecznym tego klastra mircen jest terpenem wiodącym dla dwudziestu z osiemdziesięciu pięciu kultywarów, czyli dla trzydziestu jeden pozycji ze stu czterdziestu jeden. Wyprzedza go wyłącznie kariofilen, wskazany dla trzydziestu odmian. Taka pozycja bierze się z etykiet aptecznych, nie z wyboru redakcji: liczymy to, co wytwórca podał na opakowaniu, i nic ponad to.
Poza apteką ten sam związek pracuje jako surowiec przemysłu zapachowego. Rekord HSDB dostępny przez PubChem wymienia użycie w kompozycjach zapachowych, w aromatyzowaniu, w preparatach odstraszających owady oraz jako dodatek do detergentów, a przede wszystkim rolę półproduktu przy wytwarzaniu alkoholi terpenowych. Ten sam rekord podaje, że przemysłowo otrzymuje się go z pirolizy beta-pinenu, a więc z innego terpenu obecnego w konopiach. Ma to znaczenie dla dalszej części tekstu: ilość, z którą styka się pracownik zakładu chemicznego, oraz ilość zamknięta w kilku miligramach suszu to dwie różne ekspozycje, a piśmiennictwo o czystej substancji opisuje tę pierwszą.
Po jakim czasie mircen dociera do organizmu i jak długo w nim zostaje?
Nie wiadomo, bo nikt nie zmierzył tego osobno dla mircenu wdychanego z suszem. Publiczne piśmiennictwo opisuje przebieg działania całego surowca według drogi podania, a nie losy pojedynczej cząsteczki z profilu, więc uczciwa odpowiedź brzmi tak: poniższe przedziały czasowe należą do drogi podania, nie do tego terpenu.
Dwie rzeczy dają się tutaj podać liczbowo, obie o związku, nie o pacjencie. Czysty beta-mircen wrze pod ciśnieniem atmosferycznym w okolicach 166,8 stopnia Celsjusza, co wychodzi ze średniej dwóch zapisów zmierzonych przy 760 mm Hg. Ile tego związku opuszcza susz przy podgrzaniu oraz ile z tego trafia do krwi, nie podaje żadna pozycja zebrana w tym projekcie. Odległość między tymi pytaniami jest większa, niż wygląda: pierwsze dotyczy naczynia z odczynnikiem, drugie rozdrobnionego materiału roślinnego w komorze urządzenia, gdzie związek siedzi w gruczołach żywicznych razem z resztą profilu.
Droga podania rozstrzyga o przebiegu bardziej niż sama odmiana. Po waporyzacji substancja przechodzi z płuc do krwi niemal natychmiast, więc pierwsze odczucia pojawiają się po kilku minutach, nasilenie rośnie jeszcze przez kilkanaście do trzydziestu minut, a całość mija w ciągu dwóch do czterech godzin. Po połknięciu surowiec pokonuje najpierw jelito i wątrobę, więc na pierwsze odczucia czeka się od pół godziny do dwóch, a epizod ciągnie się sześć, niekiedy osiem godzin. Stąd bierze się najczęstsza pomyłka przy podaniu doustnym: kto uzna po trzydziestu minutach, że nic się nie dzieje, i dobierze porcję, dostanie obie dawki naraz. Powyższe przedziały opisują drogę podania, nie tę odmianę; badania farmakokinetycznego dla pojedynczego kultywaru nie opublikowano.
Czy temperatura wrzenia mircenu mówi coś o ustawieniu waporyzatora?
Nie. Temperatura wrzenia opisuje czystą substancję w naczyniu laboratoryjnym, nie susz w komorze urządzenia, i nastawą sprzętu nie jest. Dla beta-mircenu publiczna baza trzyma cztery zapisy pochodzące z czterech instytucji, z czego dwa niosą ciśnienie, przy którym je zmierzono, a dopiero takie dwa dają się ze sobą zestawić.
Średnia z tych dwóch daje 166,8 stopnia Celsjusza przy 760 mm Hg. Pozostałe zapisy podają 167 stopni oraz przedział 166-167 stopni, tyle że bez informacji o ciśnieniu, więc do średniej nie weszły. Instytucje stojące za tymi czterema zapisami to CAMEO Chemicals, HSDB, HMDB oraz JECFA. Ciśnienie nie jest tu przypisem dla pedantów: w tej samej bazie humulen ma jedyny pomiar wykonany przy 3 mm Hg, czyli niemal w próżni, i wychodzi z niego 99,5 stopnia. Zestawienie takiej liczby z pomiarem spod ciśnienia atmosferycznego byłoby porównaniem dwóch różnych wielkości. Mircen zapisu spod obniżonego ciśnienia nie ma wcale, więc akurat jego liczba daje się porównywać z resztą tabeli.
Czego ta liczba nie mówi: w jakiej temperaturze mircen opuszcza rozdrobniony kwiat, ile go zostaje po podgrzaniu oraz ile dociera do płuc. Susz nie jest naczyniem z czystym odczynnikiem, związek siedzi w nim w gruczołach razem z resztą profilu, więc punkt wrzenia czystej substancji jest górnym punktem odniesienia, a nie momentem parowania z materiału roślinnego. Z tego powodu nie podajemy tu żadnej nastawy urządzenia ani sposobu przyjmowania: nie wynikają one z niczego, co stoi w danych tego projektu.
Co badania wykazały o działaniu mircenu?
Trzy prace, wszystkie na myszach. Tyle liczy baza dowodowa tego projektu dla mircenu i ani jedna pozycja nie objęła ludzi. Dwie podawały związek we wstrzyknięciu do jamy otrzewnej, trzecia jako parę wdychaną przez zwierzę, a kierunek wyniku zmienia się wraz z tą różnicą.
| Praca | Model | Co wykazano |
|---|---|---|
| Rao VS, Menezes AM, Viana GS, Journal of Pharmacy and Pharmacology 1990, PMID:1983154 | gryzoń (mysz) | Mircen (10-40 mg/kg) zmniejszał reakcje bólowe u myszy w testach hot plate i writhing wywołanym kwasem octowym; efekt był znoszony przez nalokson i johimbinę, co wskazuje na udział receptorów alfa2-adrenergicznych i uwalniania endogennych opioidów. |
| do Vale TG, Furtado EC, Santos JG, Viana GS, Phytomedicine 2002, PMID:12587690 | gryzoń (mysz, podanie dootrzewnowe) | Mircen podany dootrzewnowo (100-200 mg/kg) zmniejszał aktywność ruchową myszy w teście otwartego pola, wydłużał czas snu wywołanego pentobarbitalem (przy 200 mg/kg ok. 2,6-krotnie) i zmniejszał liczbę wejść do otwartych ramion labiryntu podwyższonego krzyżowego, co autorzy opisali jako słaby efekt anksjogenny, a nie anksjolityczny. |
| Wagner JK, Gambell E, Gibbons T, Martin TJ, Kaplan JS, NeuroSci 2024, PMID:39728677 | gryzoń (mysz, pary wziewne) | Przy krótkich zaciągnięciach parą, naśladujących wziewne podanie u człowieka, beta-mircen działał przeciwlękowo w podwyższonym labiryncie krzyżowym u samic myszy, a u samców wyłącznie przy pojedynczym zaciągnięciu. W przeciwieństwie do linalolu mircen nie dawał efektu synergicznego z kannabidiolem u żadnej z płci. |
Baza nie jest zbiorem trzech niezależnych zespołów. Viana GS stoi przy dwóch z trzech pozycji, tej z 1990 oraz tej z 2002 roku, więc starszy materiał pochodzi z jednej linii badawczej, a nie z powtórzeń w różnych ośrodkach. Praca z 1990 roku dotyczyła reakcji bólowych i sama wskazała mechanizm pośredni: efekt znikał po podaniu naloksonu oraz johimbiny. Praca z 2002 roku zmierzyła ruchliwość zwierząt, długość snu po pentobarbitalu oraz zachowanie w labiryncie podwyższonym krzyżowym, a wynik jej autorzy nazwali słabo anksjogennym.
Pozycja z 2024 roku jako jedyna naśladuje wziewne podanie u człowieka i jako jedyna rozdziela wynik na płeć. Działanie przeciwlękowe wyszło u samic, u samców wyłącznie przy pojedynczym zaciągnięciu, a wzmocnienia działania kannabidiolu nie było u żadnej z płci, inaczej niż dla linalolu badanego w tym samym układzie. Ludzi nie objęła żadna z dwudziestu dwóch pozycji, jakie ten projekt zebrał dla jedenastu terpenów, a dwie z nich nie dotyczą nawet ssaka. Dawki ze wstrzyknięć podano w miligramach na kilogram masy ciała zwierzęcia, czyli w mierze, której nie da się przełożyć na to, co dostaje człowiek wdychający susz.
Czego o mircenie nie wykazano?
Nie wykazano tego, co powtarza się o nim najczęściej. Popularne opisy odmian wiążą go z sennością i podpierają to pracą na myszach, którym podano zastrzyk do jamy otrzewnej, a więc drogą, jakiej pacjent nie ma. Baza dowodowa tego projektu stawia granicę wprost, a jej zdanie brzmi dosłownie tak:
U ludzi nie wykazano, żeby sam mircen łagodził bezsenność przy dawkach typowych dla inhalacji suszu. Kierunek efektu u gryzoni zależy od drogi podania i od płci: po wstrzyknięciu dootrzewnowym w 2002 roku opisano efekt lekko anksjogenny, a po podaniu wziewnym w 2024 roku efekt przeciwlękowy u samic. Te dwa wyniki nie znoszą się, tylko pokazują, że wniosek zależy od warunków, których żadna popularna baza odmian nie podaje.
Trzy rzeczy w tym zdaniu ważą więcej, niż wyglądają. Pierwsza: autorzy pracy z 2002 roku sami opisali swój wynik jako słabo anksjogenny, czyli w stronę odwrotną do tej, którą mircenowi przypisuje popularny opis odmiany. Druga: wynik z 2024 roku zależy od płci zwierzęcia, a wniosku zależnego od płci nie da się zapisać jako zdania o działaniu związku na człowieka. Trzecia: żadna z tych prac nie zmierzyła, ile mircenu opuszcza susz ani ile go dociera do krwi, więc dawka, przy której cokolwiek z tego miałoby zachodzić, pozostaje nieznana.
W tym materiale stoi także wynik negatywny, który również jest wynikiem. Praca z 2024 roku sprawdzała, czy mircen wzmacnia działanie kannabidiolu podanego równolegle, i takiego wzmocnienia nie znalazła u żadnej z płci, choć w tym samym układzie znalazła je dla linalolu. Zdanie o współdziałaniu terpenów, powtarzane w opisach odmian bez zastrzeżeń, akurat dla tej pary zostało sprawdzone i wypadło na nie.
Jakie działania niepożądane zgłaszano po mircenie?
Żadnych, jeśli pytanie dotyczy mircenu jako osobnej substancji. Nadzór nad bezpieczeństwem prowadzi się po numerze serii produktu, a nie po nazwie związku z profilu, więc lista objawów przypisanych właśnie temu terpenowi u osób stosujących susz nie powstała i nie ma z czego jej złożyć. Poniżej stoi to, co wiadomo o surowcu.
Zgłoszenia o działaniach niepożądanych zbiera się dla produktu leczniczego z numerem serii, a nie dla nazwy odmiany, więc poniższe dotyczy suszu konopnego jako grupy surowców. Powtarzają się przede wszystkim suchość w jamie ustnej, przekrwienie oczu oraz przyspieszenie akcji serca. Rzadziej opisywane są zawroty głowy przy szybkiej pionizacji, ospałość w ciągu dnia i przejściowe pogorszenie pamięci świeżej, a także niepokój nasilający się wraz z dawką. Osobną sprawą są leki przyjmowane równolegle, zwłaszcza uspokajające i wpływające na krzepnięcie: ich ocena wymaga znajomości całej listy preparatów, nie opisu rośliny. Częstości tych objawów nie podajemy liczbowo, bo publiczne zestawienia dla suszu konopnego w Polsce nie rozdzielają ich na poszczególne produkty.
Osobno wygląda sprawa czystego związku. Mircen w postaci przemysłowej jest odczynnikiem opisanym w bazach substancji niebezpiecznych, a stężony lotny terpen potrafi drażnić drogi oddechowe oraz skórę. To jednak obserwacja o litrach odczynnika w zakładzie, nie o kilku miligramach rozproszonych w suszu obok kilkunastu innych związków. Przeniesienie jej wprost na wdychanie suszu byłoby tym samym błędem, co przeniesienie wyniku ze wstrzyknięcia u myszy na pacjenta: zmienia się ilość, postać i droga, a razem z nimi znaczenie liczby.
Które odmiany z polskich aptek mają mircen jako terpen wiodący?
Dwadzieścia nazw, a ich zestawienie stoi w tabeli pod tym akapitem razem z wytwórcą i liczbą pozycji rejestrowych. Wskazanie pochodzi z wykazu aptecznego, a nie z bazy opisowej, więc mówi ono o tym, co producent zadeklarował dla danej pozycji, nie o tym, co ktoś zmierzył w kwiecie.
| Kultywar | Wytwórcy | Pozycji w wykazie |
|---|---|---|
| Afghan Kush | Canopy Growth | 1 |
| Animintz | S-LAB | 1 |
| Blueberry | S-LAB, Tilray | 3 |
| Cataract Kush | S-LAB, Synoptis Pharma, Tilray | 4 |
| Deep Breath | Canopy Growth | 1 |
| Desert Flame | Medezin | 1 |
| Electric Honeydew | Aurora | 2 |
| Equiposa | Aurora | 1 |
| Frosted Cherry Cookies | S-LAB, Synoptis Pharma, Tilray | 3 |
| GMO | Four 20 Pharma | 1 |
| Gastro Pop | Four 20 Pharma | 1 |
| Hindu Kush | Canopy Growth, Cosma | 2 |
| Humble Warrior | Suprobion | 1 |
| Jack Herer | S-LAB, Tilray | 2 |
| Krypton | Canopy Growth | 2 |
| Mystic Wonder | Suprobion | 1 |
| Orange Cream Pop | Cosma | 1 |
| Shishkaberry | CanPoland | 1 |
| Ultra Jack | Canopy Growth | 1 |
| White Widow X | Canopy Growth | 1 |
Trzydzieści jeden pozycji rejestrowych, jakie ta dwudziestka zajmuje w wykazie, rozkłada się nierówno. Najwięcej ma Cataract Kush, bo cztery, po trzy mają Frosted Cherry Cookies oraz Blueberry, a trzynaście odmian stoi w wykazie w jednej pozycji i tyle. Po stronie wytwórców najczęściej wraca Canopy Growth, przy sześciu kultywarach, dalej S-LAB przy pięciu oraz Tilray przy czterech. Podmiotów jest w tej grupie dziesięć, przy czym Medezin oraz CanPoland mają po jednym. Pięć nazw z tej dwudziestki dostarcza więcej niż jeden wytwórca, a pozostałe piętnaście stoi w wykazie pod jednym. Ma to znaczenie przy czytaniu etykiety: terpen wiodący jest deklaracją przypisaną pozycji rejestrowej, więc ta sama nazwa handlowa u dwóch wytwórców potrafi mieć dwa osobne wpisy.
Skład tej listy zmienia się w czasie i nie jest to wada zestawienia, tylko właściwość rynku: pozwolenia wygasają, dostawy się kończą, a kolejne pozycje wchodzą pod inną nazwą rejestrową. Bieżący stan dostępności prowadzi zestawienie dostępnych odmian, a produkty z konopnym suszem zebrano w osobnej kategorii sklepu.
Czym różni się lista apteczna od składu podawanego przez bazy profilowe?
Tym, że odpowiadają na inne pytanie. Wykaz apteczny wskazuje terpen wiodący i przy mircenie daje dwadzieścia odmian, a bazy profilowe wymieniają go w składzie sześćdziesięciu siedmiu. Zlanie obu liczb w jedną dałoby wartość, której nie potwierdza żadne z tych źródeł, więc trzymamy je osobno.
Obie listy pokrywają się w dziewiętnastu nazwach. Czterdzieści osiem kultywarów ma mircen w składzie, choć rejestr nie wskazał go jako wiodącego, a w drugą stronę idzie tylko White Widow X: etykieta apteczna stawia przy nim mircen, a publicznego profilu dla tej odmiany nie ma wcale. Osobnym przypadkiem jest GMO, gdzie rejestr mówi mircen, a bazy profilowe największy udział przyznają farnezenowi. Wygląda to na usterkę danych, a jest zwykłym skutkiem tego, że etykieta oraz baza opisowa mierzą co innego.
Stąd bierze się reguła, że przy nazwie terpenu nie stawiamy udziału. Policzyliśmy to na własnych danych: w bazie BudCare mircen występuje w 110 pozycjach ze 146, a suma zadeklarowanych udziałów wszystkich terpenów wynosi w jednej pozycji 46, w innej 118, przy medianie 85. Pięć pozycji przekracza setkę, czyli deklaruje więcej całości, niż całość ma. Mianownik jest zatem nieznany i inny w każdej pozycji, a liczba bez mianownika w tekście o leku wygląda na pomiar, którym nie jest. Druga baza, MedWeed, udziałów nie podaje w ogóle: wymienia mircen dla czternastu z sześćdziesięciu pięciu pozycji i porządkuje terpeny wagowo, stawiając go na pierwszym miejscu w dziewięciu z tych czternastu.
Najczęściej zadawane pytania o mircen
Czy mircen usypia?
U ludzi tego nie wykazano. W pracy z 2002 roku myszy po wstrzyknięciu dootrzewnowym spały po pentobarbitalu dłużej, ale to wynik u gryzonia i przy drodze podania, której pacjent nie stosuje. Żadna pozycja w bazie tego projektu nie mierzyła snu u człowieka po mircenie.
Ile odmian z polskich aptek ma mircen jako terpen wiodący?
Dwadzieścia z osiemdziesięciu pięciu kultywarów opisanych w tym klastrze, co odpowiada trzydziestu jeden pozycjom ze stu czterdziestu jeden w wykazie. Więcej ma tylko kariofilen, wskazany dla trzydziestu odmian. Osobno liczą się bazy profilowe, które wymieniają mircen w składzie sześćdziesięciu siedmiu odmian.
Czy mircen działa przeciwlękowo?
Zależy od warunków, a to nie jest wykręt. Po wstrzyknięciu dootrzewnowym w 2002 roku opisano efekt lekko anksjogenny, a po podaniu wziewnym w 2024 roku przeciwlękowy u samic myszy. Kierunek zmienia się więc razem z drogą podania i płcią zwierzęcia, a jednego zdania o człowieku z tego nie ma.
Dlaczego nie podajecie, ile mircenu jest w odmianie?
Bo mianownik jest nieznany. W bazie BudCare mircen stoi w 110 pozycjach ze 146, a suma zadeklarowanych udziałów wszystkich terpenów wynosi tam raz 46, raz 118, przy medianie 85. Pięć pozycji przekracza setkę, więc liczba postawiona przy nazwie terpenu wyglądałaby na pomiar, którym nie jest.
W jakiej temperaturze wrze mircen?
Około 166,8 stopnia Celsjusza pod ciśnieniem atmosferycznym, co jest średnią dwóch zapisów zmierzonych przy 760 mm Hg. Dwa dalsze zapisy w tej samej bazie podano bez ciśnienia, więc do średniej nie weszły. Ta liczba opisuje czystą substancję i nie jest ustawieniem waporyzatora.
Czy mircen badano u ludzi?
Nie. Baza dowodowa tego projektu ma dla mircenu trzy pozycje i wszystkie prowadzono na myszach: dwie z podaniem dootrzewnowym, jedna z parą wziewną. Ludzi nie objęła też żadna z pozostałych pozycji zebranych dla jedenastu terpenów tego klastra.
Susz konopny jest surowcem farmaceutycznym wydawanym z przepisu lekarza w kategorii Rpw. Materiał ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarza ani farmaceuty.
Tekst redakcyjny przygotowała redakcja ubucha.pl.







