
Pink Kush (Aurora, Polfarmex, S-LAB, Synoptis Pharma, Tilray): dwa niezgodne spisy składu
Pink Kush trafia do polskich aptek w ośmiu pozycjach od pięciu wytwórców, a jej rodowód pozostaje nieustalony. Zbieramy to, co o tej odmianie mówią źródła, i osobno to, czego nie mówią.
Czym jest Pink Kush i dlaczego jej rodowód pozostaje nieustalony?
Pink Kush to kultywar klasyfikowany jako indica, obecny w polskich aptekach w ośmiu pozycjach od pięciu wytwórców. Rodowodu nie znamy: w grafie rodowodów tego projektu odmiana ma wartość nieustaloną, bo hodowca nie ujawnił rodziców, a dostępne opisy nie wskazują ich zgodnie. Nazwa niczego tu nie rozstrzyga.
Wspólny wyraz w nazwie bywa brany za dowód pokrewieństwa, a nie jest nim nigdy. Słowo kush nosi w tym klastrze dziesięć nazw: przy pięciu rodzice są opisani w źródłach, przy pozostałych pięciu, w tym przy Pink Kush, nie ma ich wcale. Blood Orange Kush wywodzi się z lemon kush skrzyżowanego z guava kush, a Afghan Kush nie ma potwierdzonego pochodzenia, choć obie nazwy niosą ten sam człon.
Oba polskie serwisy, z których zbieraliśmy zapisy, zgodnie klasyfikują tę odmianę jako indicę. Trzy wartości nominalne mocy stoją przy różnych pozycjach, a wytwórcy wolno odchylić się o dziesięć procent w każdą stronę, bo tyle wynosi dopuszczalna tolerancja. Po jej doliczeniu deklarowane THC to 16,2-24,2% i tylko taki zapis oddaje to, co realnie mówi rejestr; pojedyncza liczba na etykiecie sugeruje precyzję, której w niej nie ma.
Którzy wytwórcy dostarczają Pink Kush do polskich aptek?
Pięciu. Do aptek trafiają wersje sygnowane przez Aurorę, Polfarmex, S-LAB, Synoptis Pharmę oraz Tilray, w ośmiu pozycjach rejestrowych łącznie. Wersje różnią się nie samą rośliną, lecz tym, co o niej zapisano: opisem profilu, zestawem znaczników aromatu i deklarowaną mocą przy danym wpisie.
| Wytwórca | Pozycje w spisie | Co odróżnia zapis tej wersji |
|---|---|---|
| Aurora | 1 | Jedyny opis, w którym profil wymienia limonen, linalol oraz mircen; znaczniki aromatu obejmują nutę różaną i drzewną |
| Polfarmex | 1 | Znaczniki aromatu zawężone do korzennego i pieprzowego; przy tej pozycji baza nie podaje tolerancji |
| S-LAB | 2 | Dwie pozycje o różnej mocy nominalnej i tym samym zapisie profilu; przy jednej dochodzi nuta ziemista |
| Synoptis Pharma | 2 | Jedyny wytwórca, przy którym drugie źródło podaje kolejność wagową składników profilu |
| Tilray | 2 | Zapis profilu taki sam jak przy pozycjach S-LAB; obie pozycje dzieli wyłącznie moc nominalna |
Sam skład tej listy jest zmienny. Pozwolenie na dopuszczenie surowca do obrotu wygasa po pięciu latach i bywa cofane wcześniej, a hurtownia potrafi nie dowieźć partii przez cały kwartał. W tym samym rejestrze stoją obok siebie pozycje oznaczone jako wycofane oraz pozycje o wysokiej dostępności, czasem tego samego wytwórcy. Zestawienie wyżej opisuje więc stan zapisu, nie gwarancję, że każdą z tych wersji da się dziś zrealizować w aptece. Aktualny stan asortymentu prowadzimy wyłącznie w zestawieniu odmian dostępnych w polskich aptekach.
Różnice między wersjami są przy tym różnicami zapisu, a nie deklarowanej jakości. Ten sam kultywar opisany przez dwie bazy dostaje raz cztery składniki profilu, raz siedem, zależnie od tego, którą pozycję rejestrową opisywano i czym dysponował redaktor wpisu. Przy pozycji Polfarmeksu baza nie podaje nawet tolerancji przy wartości nominalnej, choć przy pozostałych podaje ją rutynowo.
Każdy z wytwórców ma w tym klastrze własne zestawienie odmian: Aurora, Polfarmex, S-LAB, Synoptis Pharma oraz Tilray.
Jak pachnie i smakuje Pink Kush?
Opisy w polskich bazach schodzą się na nucie pieprznej i pikantnej, z kamforowym chłodem w tle. Przy wersji Aurory pojawia się dodatkowo ton różany i drzewny, przy jednej z pozycji S-LAB ziemisty. Żaden z tych zapisów nie jest pomiarem, tylko etykietą redakcyjną dopisaną do wpisu.
Nazwa sugeruje różę, a wymienia ją tylko jeden opis z pięciu, co dobrze pokazuje, ile takie znaczniki ważą. Nikt nie ustalał ich chromatografem dla konkretnej partii; to słowa dopisane do wpisu rejestrowego, powtarzane potem przez kolejne serwisy. Partia z tej samej hodowli potrafi pachnieć inaczej po innym sezonie suszenia, a pacjent otwierający słoik porównuje zapach z opisem, który powstał przy zupełnie innej dostawie.
Rdzeń profilu, na który zgadzają się oba źródła, to bisabolol, humulen, kariofilen oraz nerolidol. Pieprzność w opisach idzie zwykle w parze z kariofilenem, chłodna nuta ziołowa z humulenem, a łagodny ton kwiatowy z bisabololem. To odpowiedniość opisowa, nie przypisanie zapachu do cząsteczki zmierzone w tej partii suszu.
Postać, o której tu mowa, to susz apteczny, a nie wyciąg, nalewka ani wyrób z konopnej półki w sklepie. Aromat da się ocenić wyłącznie przed podaniem, więc te znaczniki mówią o surowcu w słoiku, a nie o tym, co dzieje się po podaniu.
Po jakim czasie Pink Kush zaczyna działać i jak długo utrzymuje się efekt?
Zależy od drogi podania, nie od kultywaru. Po inhalacji początek bywa wyczuwalny jeszcze w trakcie sesji, po kilkudziesięciu sekundach; szczyt wypada mniej więcej między kwadransem a półgodziną, a całość wygasa po dwóch do trzech godzin. Droga doustna opóźnia start i wydłuża ogon działania.
| Droga podania | Początek | Szczyt | Czas trwania |
|---|---|---|---|
| Waporyzacja suszu | Od kilkudziesięciu sekund do kilku minut | 15-30 minut | 2-3 godziny |
| Postać doustna | 30-90 minut | 2-3 godziny | 4-12 godzin |
Liczby w tabeli pochodzą z przeglądu farmakokinetyki kannabinoidów, który Franjo Grotenhermen opublikował w 2003 roku i który pozostaje najczęściej przywoływanym zestawieniem tych wartości. Dotyczą one THC podanego wziewnie albo doustnie u ludzi. Nikt nie zmierzył ich na Pink Kush ani na żadnym innym pojedynczym kultywarze, bo takich badań się nie prowadzi.
Różnica między drogami podania bierze się z tego, co dzieje się z substancją przed wejściem do krwiobiegu. Przy inhalacji przechodzi ona z pęcherzyków płucnych wprost do krwi, więc pacjent czuje początek działania, zanim zdąży odstawić urządzenie. Po połknięciu ta sama dawka wędruje najpierw przez jelito oraz wątrobę, gdzie znaczna jej część zostaje przerobiona na inny związek, silniej działający na ośrodkowy układ nerwowy i utrzymujący się dłużej.
Wynika z tego jedna rzecz, której nie należy mylić z zaleceniem: ta sama dawka rozłożona na dwanaście godzin i ta sama dawka skupiona w dwóch godzinach to dwie różne sytuacje. Sposób przyjmowania ustala lekarz prowadzący, bo to on wypisuje receptę na konkretną postać oraz sposób stosowania.
Co wiadomo, a czego nie wiadomo o działaniu Pink Kush?
Nie ma ani jednego badania klinicznego prowadzonego na tej odmianie. To, co da się powiedzieć, dotyczy pojedynczych składników jej profilu, badanych osobno i na gryzoniach. Cała reszta, wraz z etykietą działania relaksującego, pochodzi z materiałów bazodanowych oraz relacji pacjentów, a nie z badań.
Dwa polskie serwisy, z których zbieraliśmy opisy, różnią się składem tego profilu: limonen, linalol i mircen stoją tylko w jednym z nich, przy pozycji Aurory. Wspólny rdzeń obu zapisów jest węższy i obejmuje bisabolol, humulen, kariofilen oraz nerolidol. Udziałów procentowych nie podajemy, bo sumy publikowane przez te bazy dla tych samych pozycji nie domykają się do stu i za każdym razem odnoszą się do innego mianownika.
Nerolidol, wskazywany jako składnik prowadzący przy siedmiu z ośmiu pozycji tej odmiany, ma w bazie dowodowej tego projektu dwie prace. Obie na myszach. Fonsêca ze współpracownikami (Fundamental & Clinical Pharmacology, 2016, PMID:26791997) podali zwierzętom 200-400 mg/kg i zanotowali mniej reakcji bólowych w teście z kwasem octowym oraz niższe stężenia dwóch cytokin zapalnych; działanie przeciwbólowe wiązali z układem GABA, a nie z receptorami opioidowymi. Hojjat ze współpracownikami (Arquivos de Neuro-Psiquiatria, 2026, PMID:42447923) podawali doustnie 25-100 mg/kg i uzyskali dłuższy czas do napadu drgawkowego wywołanego pentylenotetrazolem oraz słabsze markery stresu oksydacyjnego w mózgu.
Nie wykazano, żeby nerolidol łagodził lęk lub bezsenność u ludzi; obie dostępne prace dotyczą gryzoni i opisują działanie przeciwbólowe, przeciwdrgawkowe oraz antyoksydacyjne, nie sen ani nastrój.
Pozostała warstwa opisu stoi na czymś zupełnie innym. Słowo relaksujące widnieje w bazach jako etykieta doklejona do wpisu rejestrowego i nikt nie stoi za nim pomiarem; wypowiedzi pacjentów relacjonują pojedyncze przebiegi, bez grupy porównawczej oraz bez zaślepienia. Rozdzielamy oba rejestry celowo, bo zdanie zszywające je razem sugeruje dowód tam, gdzie stoi wrażenie. Szerzej o samym składniku piszemy w osobnym opracowaniu poświęconym nerolidolowi.
Jakie działania niepożądane zgłaszano po Pink Kush?
Żadnych przypisanych tej odmianie. Nadzór nad bezpieczeństwem farmakoterapii zbiera zgłoszenia na poziomie surowca oraz wytwórcy, nie kultywaru, więc nie istnieje zestawienie podające częstość jakiegokolwiek objawu akurat dla Pink Kush. Liczby krążące po opisach odmian nie mają takiego źródła i nikt ich nie policzył.
Na poziomie samego surowca dokumentacja jest obszerna. Powtarzają się w niej senność, wysuszenie błon śluzowych jamy ustnej, kołatanie serca, zawroty głowy przy wstawaniu oraz niepokój narastający po wyższych dawkach. Tego zestawu nie da się jednak przypisać akurat tej odmianie: pochodzi z obserwacji nad wziewnym oraz doustnym podaniem preparatów o bardzo różnym składzie, w populacjach, które z Pink Kush nie miały kontaktu.
Osobno stoi kwestia częstości. Nawet dla surowca liczby zależą od tego, kogo pytano: w badaniach z randomizacją odsetek osób zgłaszających jakiekolwiek zdarzenie niepożądane bywa wielokrotnie wyższy niż w zgłoszeniach spontanicznych, bo uczestnik badania jest o to pytany wprost, a pacjent w aptece nie. Dla pojedynczego kultywaru takich danych nie ma w żadnym z tych dwóch strumieni.
Ostrożność działa tu w obie strony: brak zgłoszeń dla Pink Kush nie znaczy, że odmiana jest łagodniejsza od pozostałych. Znaczy tylko, że nikt nie zbierał danych na tym poziomie. Zdarzenia niepożądane zgłasza się lekarzowi prowadzącemu oraz do krajowego nadzoru, niezależnie od tego, która wersja preparatu została wydana.
Czy da się waporyzować Pink Kush pod jej prowadzący składnik?
Nie da się tego zrobić w sposób, który dałoby się obronić liczbą. Dla nerolidolu publiczna baza PubChem ma jeden zapis temperatury wrzenia, 275-277 stopni, i nie podaje ciśnienia, przy którym go zmierzono. Bez ciśnienia takiej liczby nie da się zestawić z żadną inną.
Ten brak nie dotyczy zresztą tylko nerolidolu. Spośród jedenastu składników profilowych, którymi zajmuje się ten projekt, PubChem podaje temperaturę wrzenia razem z ciśnieniem dla sześciu: kariofilen, limonen, linalol, mircen, pinen oraz terpinolen. Humulen ma wyłącznie pomiar pod obniżonym ciśnieniem, 99-100 stopni przy 3 mm Hg, czyli w warunkach bliskich próżni. Bisabolol oraz farnezen nie mają w bazie żadnej wartości. Tabele krążące po internecie zestawiają te zapisy w jednej kolumnie, jakby były porównywalne.
Do tego dochodzi nieporozumienie leżące u podstaw całego pomysłu celowania w jeden składnik. Parowanie nie włącza się w punkcie wrzenia; zachodzi znacznie niżej, a jego tempo rośnie z temperaturą płynnie, bez progu. Punkt wrzenia to temperatura, w której prężność pary zrównuje się z ciśnieniem otoczenia, i nic ponad to. Rozwijamy ten wątek w osobnym tekście o parowaniu terpenów z suszu.
Praktycznego zalecenia z tego nie wyprowadzamy i nie podajemy żadnego przedziału jako właściwego. Temperatura nastawiona na urządzeniu nie jest zresztą temperaturą suszu, bo materiał chłodzi przepływ powietrza przy zaciągnięciu i nagrzewa się nierównomiernie. Sposób przyjmowania ustala lekarz prowadzący, a surowiec jest wydawany wyłącznie z przepisu lekarza w kategorii Rpw.
Które odmiany są z Pink Kush spokrewnione?
Żadne, których pokrewieństwo dałoby się wykazać. Graf rodowodów tego projektu wyprowadza rodzeństwo wyłącznie ze wspólnych, zidentyfikowanych rodziców, a rodzice Pink Kush pozostają nieustaleni. Bez nich nie ma z czego liczyć pokrewieństwa, więc lista powiązanych odmian jest w tym zleceniu pusta i taka ma zostać.
Pusta lista bywa poprawnym wynikiem także tam, gdzie rodowód jest znany. Rodzicem bywa landrasa albo szeroka rodzina stylu w rodzaju afghani czy og kush, a to kategorie, nie pojedyncze, dające się wskazać odmiany. Dwa kultywary dzielące wyłącznie takiego przodka nie stają się przez to rodzeństwem. Przy Pink Kush nie mamy nawet tego: nieustalony jest sam rodowód, a nie tylko jego rozdzielczość.
Nieustalone pochodzenie ma w tym klastrze dwadzieścia pięć kultywarów na osiemdziesiąt pięć, więc ta odmiana nie jest pod tym względem wyjątkiem. To nie luka w danych, tylko stan rynku: część hodowców nigdy nie ujawniła krzyżówek, a część roślin trafiła do obrotu pod nazwą handlową nadaną już po drodze. Dopisanie rodziców na podstawie samej nazwy tworzyłoby w grafie połączenia, których nikt nie potwierdził, a te wracałyby potem jako rzekome rodzeństwo.
Zamiast pokrewieństwa proponujemy zestawienia. Pink Kush wchodzi w jedno porównanie tego klastra: z Gorilla Glue. Z Galaxy Walker OG, Island Sweet Skunk i Master Kush nie zestawiamy jej osobno, choć profile bywają zbliżone. Powód jest po stronie danych: te trzy odmiany prowadzą S-LAB, Synoptis Pharma oraz Tilray, a Pink Kush ci sami trzej wytwórcy i jeszcze Aurora z Polfarmeksem. Każdy, kto dostarcza tamte pozycje, dostarcza więc także tę, więc oś wytwórcy nie rozdziela tych par i zostaje im po jednej różnicy, a to za mało na osobny tekst. Każde stawia obok siebie zapisy dwóch odmian i pokazuje, gdzie się rozchodzą, ale żadne nie orzeka o pokrewieństwie.
Najczęściej zadawane pytania o Pink Kush
Czy Pink Kush jest odmianą indica?
Tak. Oba polskie serwisy opisujące tę odmianę klasyfikują ją jako indicę i jest to jedyny element opisu, w którym nie rozchodzą się ze sobą. Sam podział na indicę oraz sativę pozostaje jednak kategorią handlową, a nie orzeczeniem o składzie konkretnej partii surowca.
Czy Pink Kush ma znanego rodzica?
Nie. Hodowca nie ujawnił rodziców, a dostępne opisy nie wskazują ich zgodnie, więc w tym klastrze odmiana ma rodowód nieustalony. Wspólne słowo w nazwie z innymi kultywarami nie zastępuje udokumentowanego pochodzenia i nie pozwala go odtworzyć.
Czy Pink Kush jest spokrewniona z Master Kush?
Nie da się tego stwierdzić. Obie odmiany mają w tym klastrze rodowód nieustalony, więc nie istnieje wspólny rodzic, na którego można by wskazać. Zestawienie obu odmian obok siebie porównuje ich zapisy rejestrowe, a nie pokrewieństwo.
Dlaczego nie podajecie udziałów procentowych składników profilu?
Bo mianownik jest nieznany. Sumy udziałów, jakie polskie bazy publikują dla tych samych pozycji, wynoszą czterdzieści sześć, siedemdziesiąt trzy oraz osiemdziesiąt trzy procent, czyli za każdym razem odnoszą się do czegoś innego. Skład podajemy więc jako skład, bez liczb.
Czy Pink Kush pomaga na sen?
Nie wiadomo. Nie ma badania klinicznego tej odmiany, a prace nad nerolidolem prowadzono na myszach i dotyczyły bólu oraz drgawek. Opisy mówiące o działaniu relaksującym pochodzą z etykiet bazodanowych, nie z badań z udziałem ludzi.
Czy każda apteka może sprowadzić Pink Kush?
Nie zawsze. Surowiec jest wydawany wyłącznie z przepisu lekarza w kategorii Rpw, a poszczególne pozycje bywają czasowo niedostępne albo wycofane z obrotu. O dostępność konkretnej wersji pyta się w aptece, która zamawia ją z hurtowni.
Ile pozycji Pink Kush jest w polskim obrocie?
Osiem, rozłożonych na pięciu wytwórców, w stanie na dzień zebrania danych do tego zestawienia. Liczba zmienia się razem z rejestrem, bo pozwolenia wygasają, a partie bywają wstrzymywane, więc traktujemy ją jako zapis chwili, nie jako stałą.
Susz konopny jest surowcem farmaceutycznym wydawanym z przepisu lekarza w kategorii Rpw. Materiał ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej ani nie stanowi zalecenia terapeutycznego. Tekst redakcyjny przygotował zespół ubucha.pl.







