Galaxy Walker OG (S-LAB, Synoptis Pharma, Tilray): nerolidol na czele profilu

Rodowód od Skywalker OG i OG Kush, cztery pozycje apteczne od trzech podmiotów odpowiedzialnych oraz skład terpenowy, który w dwóch polskich bazach wyglada inaczej. Zebrane osobno: to, co wykazano, i to, czego nie wykazano.

Czym jest Galaxy Walker OG i skąd pochodzi?

Galaxy Walker OG to odmiana konopi opisywana jako krzyżówka Skywalker OG i OG Kush. Rodowód pochodzi z dwóch serwisów branżowych opisujących konkretnie partię Tilray T22 sprzedawaną w Polsce. Strony samego wytwórcy z taką informacją nie udało się odnaleźć, więc pochodzenie ma tu potwierdzenie handlowe, a nie producenckie.

Ta różnica ma znaczenie przy odmianie, która trafia do apteki. Deklaracja hodowcy bywa jedynym dowodem pokrewieństwa, bo nikt nie publikuje przy suszu wyniku badania genetycznego. Kiedy deklaracji brakuje, a zostaje opis sklepowy, rodowód jest twierdzeniem powtarzanym przez rynek, nie zapisem z rejestru. Tak jest w tym przypadku i tak to zapisujemy.

Drugi rodzic dodatkowo urywa ślad. OG Kush figuruje w tym zestawieniu jako osobna pozycja apteczna, dostarczana przez Bliss Pharma, i ma rodowód opisany jako nieznany. Gałąź kończy się więc na nazwie, której własnego pochodzenia nie ustalono. Skywalker OG nie występuje w polskich aptekach wcale, co zamyka drugą stronę drzewa równie szybko.

Przynależność do podtypu bywa podawana w dwóch wersjach. Jedna baza opisuje wszystkie cztery pozycje jako indykę, druga przy pozycji Tilray używa określenia hybryda, a przy pozycji S-LAB pozostaje przy indyce. Wybór jednej etykiety oznaczałby ciche rozstrzygnięcie sporu między źródłami, więc notujemy obie i zaznaczamy, że nie zgadzają się ze sobą.

Którzy wytwórcy dostarczają tę odmianę do polskich aptek?

Trzy podmioty: S-LAB, Synoptis Pharma i Tilray. Razem odpowiadają za cztery pozycje apteczne tej odmiany, różniące się deklarowaną mocą oraz podmiotem odpowiedzialnym. S-LAB ma dwie pozycje, pozostali po jednej. Skład profilu zapisano w bazie handlowej dla wszystkich czterech identycznie, co przy odrębnych partiach surowca wygląda na kopię wpisu, nie na pomiar.

Podmiot odpowiedzialny Pozycje apteczne Zawartość po tolerancji Czym różni się wpis
S-LAB dwie THC 16,2-19,8% oraz THC 19,8-24,2% jedyny wytwórca z dwoma poziomami mocy tej samej odmiany
Synoptis Pharma jedna THC 19,8-24,2% w opisie aromatu nuta pieprzowa zamiast pikantnej
Tilray jedna THC 16,2-19,8% jedyna pozycja, przy której źródła podają rodowód partii

Przedziały w tabeli nie są wynikiem badania danej partii. Producent deklaruje wartość nominalną, a przepisy dopuszczają odchylenie dziesięciu procent w obie strony, więc pozycja nominalnie osiemnastoprocentowa mieści się między 16,2 a 19,8 procenta, a dwudziestodwuprocentowa między 19,8 a 24,2 procenta. Dwa opakowania z różnymi liczbami na etykiecie mogą zatem zawierać surowiec o tej samej rzeczywistej zawartości.

Ta lista opisuje rejestracje, nie zawartość aptecznej półki. W chwili zbierania danych trzy z czterech pozycji miały w bazie handlowej status braku, a jedna wersja S-LAB status wysokiej dostępności. Pozwolenia wygasają po pięciu latach, partie schodzą i wracają, podmiot odpowiedzialny bywa zmieniany bez zmiany nazwy odmiany. Kolumna z różnicami mówi zatem o etykiecie oraz o dostawcy, bo materiału pod nimi nikt osobno nie scharakteryzował: wpis o składzie jest w bazie ten sam dla wszystkich czterech rejestracji. Stan bieżący trzyma zestawienie aktualnie dostępnych odmian, i to tam, a nie tutaj, stoją informacje zmienne z miesiąca na miesiąc.

Jak pachnie i smakuje ten susz?

Opisy handlowe zgadzają się co do czterech nut: korzennej, miętowej, sosnowej i ostrej. Ostatnia zapisana jest różnie zależnie od pozycji: przy wersjach Synoptis Pharma oraz Tilray jako pieprzowa, przy obu wersjach S-LAB jako pikantna. To etykiety katalogowe, a nie wynik oceny sensorycznej wykonanej na próbce.

Warstwa pieprzna daje się powiązać ze składem, bo tak właśnie opisuje się w katalogach substancji zapachowych kariofilen. Nutę żywiczną przypisuje się pinenowi, kwiatową linalolowi, a nerolidolowi zapach drzewny z odcieniem kwiatowym i jabłkowym. Zestawienie brzmi spójnie, dopóki nie sprawdzi się, skąd pochodzi każdy element.

I tu spójność się kończy. Pinen wymienia tylko jedna z dwóch baz, a nuta sosnowa stoi w opisie każdej pozycji. Opis zapachu i spis składu nie mają więc wspólnego potwierdzenia: pierwszy jest opisem katalogowym, drugi taksonomią przepisaną z tego samego katalogu. Żadne z tych źródeł nie podaje metody, którą cokolwiek zmierzono.

Osobna sprawa to różnica między zapachem suszu a smakiem pary. Rozcieranie kwiatostanu uwalnia całą mieszaninę naraz, natomiast waporyzator wydobywa najpierw związki o niższej temperaturze wrzenia. Aromat z torebki i to, co czuje pacjent przy pierwszym wdechu, są zatem dwiema różnymi rzeczami, choć opisuje się je zwykle tymi samymi przymiotnikami.

Po jakim czasie zaczyna działać i jak długo utrzymuje się efekt?

Nie ma pomiarów wykonanych dla tej odmiany. Dostępne liczby opisują drogę podania, nie kultywar: przy waporyzacji efekt zaczyna się w ciągu 0-10 minut i utrzymuje 2-4 godziny, przy podaniu doustnym początek przypada na 1-3 godziny, a działanie trwa 6-12 godzin (przegląd w The Permanente Journal, 2024).

Różnica bierze się z miejsca, w którym substancja wchodzi do krwi. Wdychana przechodzi przez płuca i omija pierwszy przelot przez wątrobę. Połknięta trafia do wątroby najpierw i powstaje z niej 11-hydroksy-THC, metabolit o silniejszym działaniu ośrodkowym. Stąd biodostępność THC 10-35% przy waporyzacji wobec 4-12% po połknięciu, przy równoczesnym wydłużeniu i spłaszczeniu całego przebiegu.

Praktyczna konsekwencja dotyczy rozpoznawania dawki. Przy wdychaniu pacjent widzi skutek w ciągu kilku minut i może przerwać. Przy podaniu doustnym te same kilka minut nic nie mówi, bo szczyt jeszcze nie nadszedł, a przedawkowanie rozpoznaje się zwykle po fakcie. Ta asymetria wynika z farmakokinetyki samego związku, nie z wyboru odmiany.

Żadna z powyższych liczb nie jest właściwością Galaxy Walker OG. Odmiana rozstrzyga o tym, co zostaje wdychane, natomiast tempo, w jakim substancja pokonuje barierę pęcherzyków płucnych, jest takie samo dla każdego suszu. Obietnica szybszego początku albo dłuższego utrzymywania się efektu przypisana konkretnemu kultywarowi nie ma oparcia w pomiarze.

Co wykazano, a czego nie wykazano w sprawie działania tej odmiany?

Wykazano niewiele i nie na ludziach. Dla samej odmiany nie istnieje żadna praca kliniczna. Dostępne są dwa badania dotyczące nerolidolu, terpenu prowadzącego w tym profilu, oba na myszach. Reszta tego, co krąży w opisach, to etykiety katalogowe w rodzaju działania relaksującego, bez zaplecza w postaci pomiaru.

Starsza z prac, ogłoszona w 2016 roku na łamach Fundamental & Clinical Pharmacology (PMID:26791997), objęła myszy otrzymujące nerolidol w dawkach 200-400 mg/kg. Zwierzęta wykonywały mniej skurczów brzucha wywołanych kwasem octowym, spadły też u nich stężenia cytokin prozapalnych TNF-alfa oraz IL-1beta, a autorzy przypisywali to układowi GABAergicznemu, nie mechanizmowi opioidowemu. Nowsza, z 2026 roku w Arquivos de Neuro-Psiquiatria (PMID:42447923), obejmowała podanie doustne w dawkach 25-100 mg/kg: latencja do napadów drgawkowych wywołanych pentylenotetrazolem wydłużyła się, a markery stresu oksydacyjnego w mózgu obniżyły.

Granicę tych prac trzeba postawić wprost. Nie wykazano, żeby nerolidol łagodził lęk lub bezsenność u ludzi; obie dostępne prace dotyczą gryzoni i opisują działanie przeciwbólowe, przeciwdrgawkowe oraz antyoksydacyjne, nie sen ani nastrój.

Sam skład profilu również nie jest jednym zapisem. Pierwsza baza wypisuje osiem pozycji i układa je od najobficiej reprezentowanej: nerolidol, kariofilen, bisabolol, limonen, dalej linalol razem z humulenem, na końcu mircen oraz pinen. Druga podaje listę krótszą, w której nie ma humulenu ani linalolu, brakuje w niej także pinenu. Rozbieżność sięga głębiej niż zestaw nazw: przy pozycji S-LAB druga baza stawia na czele mircen, podczas gdy pierwsza porządkuje udziały tak, że prowadzi nerolidol. Źródła różnią się więc i tym, co wymieniają, i tym, co uznają w tej odmianie za najważniejsze.

Przy żadnej z tych nazw nie stoi u nas liczba i nie jest to ostrożność redakcyjna. Sumy udziałów wypisanych przez polskie bazy dla tych samych pozycji dały w pomiarach tego projektu 46, 73 oraz 83 procent, więc mianownik jest w każdym źródle inny i pozostaje nieznany. Ułamek pozbawiony mianownika czyta się jak wynik oznaczenia laboratoryjnego, a przy leku wydawanym na receptę to różnica, której nie wolno zamazać.

Jakie działania niepożądane zgłaszano po tej odmianie?

Żadnych, które byłyby przypisane właśnie jej. Zgłoszenia działań niepożądanych trafiają do nadzoru w podziale na produkt leczniczy oraz podmiot odpowiedzialny, a nie na kultywar, więc publicznie dostępna statystyka dla Galaxy Walker OG po prostu nie powstaje. To luka w sposobie zbierania danych, nie dowód bezpieczeństwa.

Reakcje wymieniane dla suszu konopnego opisują surowiec jako klasę: suchość w ustach, zawroty głowy, senność, przyspieszone tętno oraz nadmierne pobudzenie po zbyt dużej dawce. Częstości z takiej listy nie da się przenieść na jedną odmianę, bo zbierano je na mieszanych populacjach pacjentów przyjmujących różne surowce, różnymi drogami podania i w różnych dawkach.

Dla tej odmiany zostają relacje użytkowników z forów oraz opisy katalogowe, a to nie są zgłoszenia. Nikt ich nie zlicza, nie zestawia z dawką ani nie wie, ile osób nie zgłosiło niczego. Istnienie dwóch poziomów mocy dodatkowo miesza obraz: część tego, co bywa opisywane jako właściwość odmiany, jest skutkiem mocniejszej pozycji, a nie samego kultywaru.

Ostrożność, o której mówi nadzór, dotyczy tu drogi podania i wielkości dawki, nie nazwy na opakowaniu. Susz wydaje się z przepisu lekarza w kategorii Rpw właśnie dlatego, że dobór dawki wymaga prowadzenia, a nie samodzielnego eksperymentu. Objawy opisane wyżej pojawiają się przy przekroczeniu dawki niezależnie od tego, którą odmianę pacjent otrzymał.

Jak dobrać temperaturę waporyzacji do tego profilu?

Bez punktu odniesienia dla terpenu prowadzącego. Publiczna baza podaje dla nerolidolu jeden zapis, 275-277 stopni Celsjusza, i to bez ciśnienia, przy którym go zmierzono. Takiej liczby nie da się zestawić z pozostałymi, a przy tym leży ona powyżej temperatury, w której susz zaczyna się palić.

Terpen z profilu Zapis w publicznej bazie Czy da się zestawić
pinen 156,2 stopnia, ciśnienie atmosferyczne tak
mircen 166,8 stopnia, ciśnienie atmosferyczne tak
limonen 177,8 stopnia, ciśnienie atmosferyczne tak
linalol 195,5 stopnia, ciśnienie atmosferyczne tak
kariofilen 257,5 stopnia, ciśnienie atmosferyczne tak
humulen 99,5 stopnia przy 3 mmHg nie, pomiar pod obniżonym ciśnieniem
nerolidol 275-277 stopni, ciśnienia nie podano nie, nieznane warunki pomiaru
bisabolol brak zapisu nie

Z ośmiu nazw w tym profilu tylko pięć ma zapis wykonany przy ciśnieniu atmosferycznym, czyli taki, który wolno ustawić obok innych na jednej skali. Pozostałe trzy pochodzą z pomiaru pod obniżonym ciśnieniem, z zapisu bez podanych warunków albo nie ma ich w bazie w ogóle. Tabele temperatur krążące po sklepach i forach zwykle mieszają te przypadki, przez co przeczą sobie nawzajem, a różnicy nie widać po samej liczbie.

Do tego wartość ustawiona na waporyzatorze nie jest temperaturą suszu. Sprzęt pokazuje temperaturę grzałki albo powietrza wlotowego, a materiał w komorze osiąga niższą i zmienną w czasie zaciągnięcia. Zestawienie zapisów wrzenia z ustawieniem panelu jest więc porównaniem dwóch różnych wielkości, choć jedno i drugie podaje się w stopniach.

Wniosek praktyczny wychodzi skromny. Ustawienia używane do inhalacji nie sięgają zapisu podanego dla nerolidolu, a jednocześnie związki przechodzą do pary również poniżej swojego punktu wrzenia, więc z samej tej liczby nie wynika, ile go faktycznie dociera do płuc. Wiadomo tyle, że terpen prowadzący w spisie ma najwyższy zapis w całym profilu, a najniższe mają te, których jedna z baz nie wymienia.

Które odmiany z polskich aptek są z nią spokrewnione?

Żadna. Graf rodowodów tego zestawienia nie wskazuje dla Galaxy Walker OG ani jednego rodzeństwa wśród odmian dostępnych w polskich aptekach, i nie jest to luka w danych. Wynika to z tego, czym są jej rodzice: OG Kush stanowi szeroką rodzinę stylu, a Skywalker OG nie ma tu innego potomka.

Sama nazwa OG Kush wraca w rodowodach kilku innych kultywarów z tego zestawienia. Cataract Kush ma rodziców la confidential oraz og kush, Girl Scout Cookies og kush oraz durban poison, a Chemango Kush wymienia og kush wśród czterech nazw. Wspólny przodek tej rangi nie czyni z nich rodzeństwa, bo mowa o kategorii hodowlanej, nie o jednej ustalonej odmianie.

Rozstrzygnięcia nie daje też podobieństwo nazw. Człon OG noszą w tym zestawieniu pozycje o zupełnie różnym pochodzeniu, a OG Kush występuje tutaj jako osobna pozycja apteczna z rodowodem opisanym jako nieznany. Rodzic, którego własnych rodziców nikt nie ustalił, kończy gałąź, zamiast ją przedłużać. Dopisanie rodzeństwa na wyczucie utworzyłoby powiązanie, którego nie ma w żadnym źródle.

Kto szuka odmian o zbliżonym składzie zamiast pokrewieństwa, powinien iść za terpenem, nie za nazwiskiem rodowym. Nerolidol prowadzi w profilu jeszcze kilku pozycji z polskich aptek, między innymi Pink Kush, a prace dotyczące samego związku zbiera osobne omówienie tego terpenu. To zestawienie po składzie, nie po pochodzeniu, i takim trzeba je czytać.

Najczęściej zadawane pytania o Galaxy Walker OG

Czy Galaxy Walker OG to indyka, czy hybryda?

Źródła nie są zgodne. Jedna polska baza opisuje wszystkie cztery pozycje apteczne tej odmiany jako indykę, druga przy pozycji Tilray używa określenia hybryda, a przy pozycji S-LAB pozostaje przy indyce. Nie rozstrzygamy tego sporu, tylko go odnotowujemy.

Ile pozycji tej odmiany jest zarejestrowanych w Polsce?

Cztery, od trzech podmiotów odpowiedzialnych. S-LAB odpowiada za dwie z nich, Synoptis Pharma i Tilray po jednej. Liczba pozycji zmienia się w czasie razem z pozwoleniami i dostępnością partii.

Dlaczego zawartość podana jest jako przedział, a nie jedna liczba?

Producent deklaruje wartość nominalną, a dopuszczalne odchylenie wynosi dziesięć procent w obie strony. Dlatego pozycje nominalnie osiemnastoprocentowe opisujemy jako THC 16,2-19,8%, a pozycję nominalnie dwudziestodwuprocentową jako THC 19,8-24,2%.

Czy nerolidol z tej odmiany działa nasennie?

Nie wykazano tego. Obie dostępne prace dotyczące nerolidolu przeprowadzono na myszach i opisują one działanie przeciwbólowe, przeciwdrgawkowe oraz obniżenie markerów stresu oksydacyjnego, a nie wpływ na sen.

Skąd wiadomo, kim są rodzice tej odmiany?

Z dwóch serwisów branżowych opisujących partię Tilray T22 sprzedawaną w Polsce. Strony wytwórcy z tą informacją nie udało się odnaleźć, więc rodowód opiera się na źródłach handlowych, a nie na dokumencie producenta.

Czy ta odmiana ma rodzeństwo wśród odmian z polskich aptek?

Nie. Jeden z jej rodziców jest szeroką rodziną hodowlaną, a nie pojedynczą ustaloną odmianą, drugi nie ma w polskich aptekach innego potomka. Wspólny człon nazwy nie świadczy o pokrewieństwie w żadną stronę.

Czy susz tej odmiany można kupić bez recepty?

Nie. Susz konopny jest w Polsce wydawany wyłącznie na receptę w kategorii Rpw, a o doborze odmiany i dawki decyduje lekarz prowadzący leczenie.

Susz konopny jest surowcem farmaceutycznym wydawanym z przepisu lekarza w kategorii Rpw. Materiał ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej ani zapisów dokumentacji produktu.

Tekst redakcyjny: redakcja ubucha.

Podziel się:
Zaufanie
Dowiedz się więcej o nas
Darmowa wysyłka
Od 49PLN - paczkomatem
Łatwy kontakt
Masz pytania? Skontaktuj się z nami.
Lojalność
Jedyny taki program - zbieraj buchy

Nie odchodź…

Mam coś dla Ciebie:

Udało się!

Rabat dodany - zobaczysz go w kasie :)

There has been a problem

Unfortunately this discount cannot be applied to your cart.

Strona tylko dla osób pełnoletnich.

Czy masz ukończone 18 lat?

Buch z Tobą