
White Widow (Cannabis flos S-LAB): limonen na czele i nazwa kilku niezależnych linii
Co o odmianie White Widow mówią polskie bazy odmian i graf rodowodów tego klastra: skład lotny opisany przez jedno źródło, jeden dostawca apteczny i nazwa, pod którą własne linie utrzymuje więcej niż jedna firma.
Czym jest White Widow i skąd pochodzi ta odmiana?
White Widow to hybryda o udokumentowanym rodowodzie: strona hodowcy Green House Seeds oraz baza Leafly wskazują skrzyżowanie brazylijskiej sativy z indyjską indicą z południa subkontynentu. Rodowód jest więc znany, ale prowadzi do dwóch kategorii regionalnych, a nie do dwóch nazwanych, pojedynczo zidentyfikowanych roślin.
Brazylijska sativa i południowoindyjska indica to opisy pochodzenia, nie nazwy własne konkretnych osobników. Pod każdym z tych określeń kryje się populacja roślin z danego regionu, więc dwa kultywary wywiedzione od „tej samej” landrasy mogą pochodzić od egzemplarzy, które nigdy nie rosły obok siebie. Rodowód tej odmiany liczy się w klastrze jako znany, bo hodowca go ujawnił i da się go zacytować, jednak kończy się na dwóch szufladkach geograficznych zamiast na dwóch adresach w grafie.
Sama nazwa też nie prowadzi do jednej rośliny. Nota w grafie rodowodów tego klastra odnotowuje, że pod hasłem White Widow własną linię klonalną utrzymują co najmniej dwie niezależne firmy, wymienione tam jako Paradise Seeds oraz 7ACRES z grupy Canopy Growth, i każda uznaje swoją za oryginalną, a rozstrzygającego źródła nie ma. Graf traktuje więc to hasło jak etykietę rodziny, nie jak jeden identyfikowalny osobnik. Dla pacjenta wynika z tego rzecz praktyczna: susz wydawany dziś pod tą nazwą definiuje dokumentacja wytwórcy i numer serii, a nie historia samej nazwy.
Którzy producenci dostarczają White Widow do polskich aptek?
Jeden. W spisie, na którym stoi ten klaster, susz pod tą nazwą dostarcza wyłącznie S-LAB, a pozycja apteczna jest jedna, więc nie ma tu wersji do zestawiania ze sobą. Baza, z której pochodzi profil, oznaczyła tę pozycję w chwili spisu jako niedostępną w obrocie.
| Producent | Nazwa rejestrowa bez członu liczbowego | Genetyka wg bazy | Zapisany terpen wiodący | Stan w chwili spisu |
|---|---|---|---|---|
| S-LAB | Cannabis flos S-LAB | hybryda | limonen | niedostępna |
Pełna nazwa rejestrowa niesie w sobie liczbę: stoi w niej deklarowana zawartość THC razem z dopiskiem o tolerancji oraz górna granica zawartości CBD. W tabeli została bez tego członu z rozmysłem, bo zacytowana goła wraca dokładnie tam, skąd wzięła się reguła podawania przedziału. Deklaracja wytwórcy dopuszcza odchylenie o dziesiątą część wartości nominalnej, więc zawartość THC podajemy dla tej pozycji jako 16,2-19,8% i wyłącznie w takiej postaci. O tym, co ta liczba mówi, a czego nie mówi o sile działania, piszemy w osobnym tekście o suszu z niższej półki mocy.
Jeden dostawca to stan spisu, nie właściwość odmiany. Rejestracja surowca jest ważna pięć lat, bywa wycofywana przed czasem, a kontrakt importowy potrafi urwać się z dnia na dzień; do tego hurtownia wyczerpuje zapas szybciej, niż katalog zdąży to odnotować. Karta tej pozycji nadal stoi w katalogu, mimo że w chwili spisu opisano ją jako niedostępną, i to rozejście się katalogu ze stanem magazynu jest tu regułą, nie wyjątkiem. Bieżący stan asortymentu prowadzimy dlatego wyłącznie w zestawieniu odmian dostępnych w polskich aptekach, a co jeszcze dostarcza ten wytwórca, opisujemy w tekście o jego katalogu.
Jak pachnie i smakuje White Widow?
Baza opisuje ten susz trzema określeniami: korzenny, owocowy oraz pikantny. To etykiety katalogowe, a nie wynik oceny sensorycznej prowadzonej według protokołu, więc mówią raczej o tym, do jakiej szufladki zapachowej wpisano tę pozycję, niż o tym, co poczuje pacjent po otwarciu opakowania.
Zapach ma źródło w składzie lotnym, a ten dla White Widow opisuje jedno źródło, jedna polska baza profili. Wymienia siedem związków: limonen, nerolidol, kariofilen, pinen, mircen, bisabolol oraz humulen. Najwyższy udział przypada limonenowi, tuż za nim stoi nerolidol i to jest w tym klastrze rzadkie, bo nerolidol zwykle zajmuje dalsze miejsca. Cytrusowa nuta pierwszego z nich oraz cieplejsza, lekko kwiatowa nuta drugiego tłumaczą, dlaczego katalogowy opis miesza owoc z korzeniem. Więcej o samym związku wiodącym piszemy w tekście poświęconym limonenowi, a o jego sąsiedzie z tej karty w tekście o nerolidolu.
Udziałów procentowych przy nazwach związków nie podajemy, a ta karta pokazuje powód lepiej niż ogólne zastrzeżenie: siedem wartości z niej sumuje się do osiemdziesięciu dziewięciu procent. Jedenastu punktów brakuje do pełnej setki i nie wiadomo, czego dotyczą, bo źródło nie mówi, czy mianownikiem jest masa suszu, sam olejek eteryczny, czy tylko te związki, które oznaczono. W tej samej bazie równo w setkę trafia dwanaście pozycji ze stu czterdziestu pięciu, a sześć dalszych ją przekracza, co przy ustalonym mianowniku byłoby niemożliwe. Liczba bez mianownika w opisie leku wygląda na pomiar, a nim nie jest, więc zostaje sam skład.
Po jakim czasie White Widow zaczyna działać i jak długo utrzymuje się efekt?
Nie po czasie właściwym tej odmianie, tylko po czasie właściwym drodze podania. Dla żadnego pojedynczego kultywaru nie opublikowano osobnego badania farmakokinetycznego, więc przedziały poniżej opisują wchłanianie z płuc albo z przewodu pokarmowego i obowiązują tak samo dla każdej pozycji aptecznej.
Droga podania rozstrzyga o przebiegu bardziej niż sama odmiana. Po waporyzacji substancja przechodzi z płuc do krwi niemal natychmiast, więc pierwsze odczucia pojawiają się po kilku minutach, nasilenie rośnie jeszcze przez kilkanaście do trzydziestu minut, a całość mija w ciągu dwóch do czterech godzin. Po połknięciu surowiec pokonuje najpierw jelito i wątrobę, więc na pierwsze odczucia czeka się od pół godziny do dwóch, a epizod ciągnie się sześć, niekiedy osiem godzin. Stąd bierze się najczęstsza pomyłka przy podaniu doustnym: kto uzna po trzydziestu minutach, że nic się nie dzieje, i dobierze porcję, dostanie obie dawki naraz. Powyższe przedziały opisują drogę podania, nie tę odmianę; badania farmakokinetycznego dla pojedynczego kultywaru nie opublikowano.
Nic z danych zebranych dla tej pozycji tego nie zmienia. Ani skład lotny z jednej karty, ani zapis o zawartości THC nie mówią, jak szybko substancja pojawi się we krwi ani kiedy stamtąd zniknie.
Co wiadomo, a czego nie wiadomo o działaniu White Widow?
Nie wiadomo nic, co dotyczyłoby tej odmiany jako całości. Nie prowadzono badania klinicznego na suszu o tej nazwie, a to, co da się zacytować, dotyczy pojedynczego związku z jej profilu, badanego osobno i na zwierzętach. Reszta opisów pochodzi z materiałów katalogowych oraz z relacji pacjentów.
Najstarsza z dwóch prac przypisanych temu związkowi ukazała się w 2002 roku w czasopiśmie Phytomedicine, a podpisali ją do Vale TG, Furtado EC, Santos JG, Viana GS (PMID:12587690). Limonen podany dootrzewnowo u myszy wykazywał działanie zwiotczające mięśnie (test rota-rod) już od dawki 50 mg/kg i wydłużał czas snu wywołanego pentobarbitalem przy dawce 200 mg/kg (ok. 2,6-krotnie); w teście podwyższonego labiryntu krzyżowego, już przy dawce 5 mg/kg, zmniejszał liczbę wejść do otwartych ramion, co autorzy opisali jako efekt anksjogenny, a nie anksjolityczny.
Druga praca jest świeża: Fakhri S, Yarmohammadi M, Abbaszadeh F, Kiani A, Farzaei MH opublikowali ją w 2025 roku w Behavioural Pharmacology (PMID:40622197). Limonen zmniejszał obrzęk łapy wywołany karagenem u szczurów oraz reakcje bólowe w teście formalinowym u myszy; efekt wiązano ze szlakiem l-arginina/tlenek azotu/cGMP/kanały KATP oraz z udziałem receptorów opioidowych i benzodiazepinowych. Obie prace opisują zwierzęta i czysty związek w dawkach wyliczanych na kilogram masy ciała, a nie susz wdychany przez człowieka.
Granicę tych danych warto postawić wprost. Nie wykazano działania przeciwlękowego limonenu u ludzi. Nie wykazano też, żeby izolowany limonen działał przeciwlękowo u zwierząt; jedyne dostępne dane z testu podwyższonego labiryntu krzyżowego pokazały u myszy efekt odwrotny, obniżający liczbę wejść do otwartych ramion już przy niskiej dawce.
Jakie działania niepożądane zgłaszano po White Widow?
Żadnych osobno dla tej nazwy. Publiczne zestawienia nie rozdzielają zgłoszeń na poszczególne odmiany, a pod tym hasłem stoi w aptekach jedna pozycja jednego wytwórcy, więc nawet zgłoszenie, które by wpłynęło, trafiłoby do puli opisanej numerem serii preparatu, a nie nazwą rośliny podaną na etykiecie.
Cisza w rejestrze nie jest dowodem na łagodność tego suszu, tylko skutkiem tego, jak ten rejestr zbudowano. Kto zestawiłby dwie odmiany po liczbie zgłoszeń, porównałby wielkość sprzedaży poszczególnych serii, a nie właściwości rośliny.
Zgłoszenia o działaniach niepożądanych zbiera się dla produktu leczniczego z numerem serii, a nie dla nazwy odmiany, więc poniższe dotyczy suszu konopnego jako grupy surowców. Powtarzają się przede wszystkim suchość w jamie ustnej, przekrwienie oczu oraz przyspieszenie akcji serca. Rzadziej opisywane są zawroty głowy przy szybkiej pionizacji, ospałość w ciągu dnia i przejściowe pogorszenie pamięci świeżej, a także niepokój nasilający się wraz z dawką. Osobną sprawą są leki przyjmowane równolegle, zwłaszcza uspokajające i wpływające na krzepnięcie: ich ocena wymaga znajomości całej listy preparatów, nie opisu rośliny. Częstości tych objawów nie podajemy liczbowo, bo publiczne zestawienia dla suszu konopnego w Polsce nie rozdzielają ich na poszczególne produkty.
W jakiej temperaturze odparowują terpeny z profilu White Widow?
W bardzo różnych i to jest cała odpowiedź. Temperatury wrzenia związków wypisanych na tej karcie rozjeżdżają się o ponad sto stopni, dla trzech z siedmiu publiczna baza nie podaje wartości dającej się porównać z resztą, a ustawienie waporyzatora nie jest zresztą temperaturą samego suszu.
| Związek z karty | Zapis temperatury wrzenia | Warunki pomiaru |
|---|---|---|
| pinen | 156,2 °C | ciśnienie atmosferyczne |
| mircen | 166,8 °C | ciśnienie atmosferyczne |
| limonen | 177,8 °C | ciśnienie atmosferyczne |
| kariofilen | 257,5 °C | ciśnienie atmosferyczne |
| humulen | 99,5 °C | pod obniżonym ciśnieniem, 3 mmHg |
| nerolidol | 275-277 °C | ciśnienia nie podano |
| bisabolol | brak zapisu | baza nie zwróciła rekordu |
Trzy z siedmiu pozycji wypadają z porównania i nie jest to drobiazg. Zapis dla humulenu pochodzi z pomiaru prowadzonego pod obniżonym ciśnieniem, a wtedy substancja wrze niżej, bo próg obniża aparatura, nie dlatego że związek okazał się lotniejszy. Dla nerolidolu istnieje jedna wartość, ale bez podanego ciśnienia, więc pole wartości atmosferycznej zostaje w danych puste, zamiast przyjmować warunki, których nikt nie zmierzył. Dla bisabololu publiczna baza nie zwróciła żadnego rekordu, a brak rekordu znaczy brak wiedzy, nie zero.
Stąd bierze się rozjazd między zestawieniami krążącymi po forach: ta sama nazwa dostaje raz wartość atmosferyczną, raz wartość z destylacji prowadzonej w próżni, a różnicy nikt przy niej nie zaznacza. Zestawieniom, które dla jednego związku podają wartości nie do pogodzenia ze sobą, poświęcamy osobny tekst, a temu, co i w jakiej kolejności uchodzi z rozgrzanego surowca, inny. Czym innym jest relacja między liczbą na wyświetlaczu waporyzatora a tym, co dzieje się w komorze z materiałem, i temu poświęcamy własny tekst. Sposób podania ustala lekarz prowadzący, a tabela wrzenia nie jest do tego wskazówką.
Które odmiany są spokrewnione z White Widow?
Żadna. W grafie rodowodów tego klastra trzy kultywary wymieniają White Widow po stronie rodzica: Delahaze, Jack Haze oraz White Widow X. To potomstwo, a nie rodzeństwo, a lista odmian dzielących z nią rodzica pozostaje pusta i akurat tutaj jest to wynik poprawny, nie luka w danych.
Powód siedzi w jej własnym rodowodzie. Oboje rodziców to kategorie regionalne, a graf świadomie nie wyprowadza pokrewieństwa z landras: dwie rośliny opisane jako brazylijska sativa mogą nie mieć ze sobą nic wspólnego poza kontynentem. Do tego każde z tych dwóch określeń pojawia się w całym grafie dokładnie raz, po stronie tej jednej odmiany, więc nawet gdyby kategorie liczyły się jak nazwane rośliny, nie byłoby z kim dzielić rodzica. Odmiany, które White Widow mają wpisaną wyżej w drzewie, opisujemy osobno: Delahaze oraz Jack Haze.
Najbliższa nazwa nie rozstrzyga tu niczego sama z siebie. White Widow X ma w grafie zapisanych rodziców jako White Widow i Cold Creek Kush, z powołaniem na stronę produktową kanadyjskiego wytwórcy. Zapis mówi więc, że jakaś linia o tej nazwie posłużyła za rodzica, ale nie mówi, czy była to ta sama roślina, którą pod tym hasłem sprzedaje dziś S-LAB, bo hasło nosi kilka niezależnie utrzymywanych linii. Polska baza profili dokłada do tego własny ślad: pozycję opisaną w tytule jako White Widow X trzyma pod hasłem bazowym white-widow i pod adresem karty bez litery X, przez co dwie nazwy zlewają się w jeden rekord. Klaster prowadzi dla nich osobne wpisy i osobno opisuje tę drugą.
Najczęściej zadawane pytania o odmianę White Widow
Czy White Widow można kupić bez recepty?
Nie. Susz konopny wydawany jest w aptece z przepisu lekarza, w kategorii Rpw, a lekarz wpisuje na receptę konkretny surowiec albo dopuszcza wariant o zbliżonym profilu. Poza tą drogą pozycja apteczna o tej nazwie nie jest dostępna.
Ilu wytwórców dostarcza dziś tę odmianę do polskich aptek?
Jeden, S-LAB, i jest to jedna pozycja rejestrowa. W chwili sporządzania spisu baza opisywała ją jako niedostępną w obrocie, co przy pięcioletnim okresie ważności pozwoleń i zmiennych dostawach zdarza się regularnie.
Dlaczego przy terpenach z tego profilu nie ma udziałów procentowych?
Bo nie wiadomo, do czego te udziały się odnoszą. Siedem wartości z karty tej odmiany sumuje się do osiemdziesięciu dziewięciu procent, a w tej samej bazie sześć innych pozycji przekracza setkę, co przy jednym, stałym mianowniku byłoby niemożliwe.
Dlaczego zawartość THC podana jest jako przedział?
Bo deklaracja wytwórcy dopuszcza odchylenie o dziesiątą część wartości nominalnej. Dla tej pozycji daje to 16,2-19,8%, i tylko taki zapis odpowiada temu, co producent gwarantuje w dokumentacji serii.
Czy White Widow i White Widow X to ta sama odmiana?
W tym klastrze to dwa osobne wpisy. Graf rodowodów zapisuje White Widow po stronie rodzica White Widow X, ale nie rozstrzyga, czy chodzi o tę samą linię klonalną, bo pod tą nazwą własne linie utrzymuje więcej niż jedna firma.
Czy badania limonenu mówią, jak zadziała ten susz?
Nie. Obie prace dotyczą czystego związku podawanego zwierzętom w dawkach liczonych na kilogram masy ciała, a nie suszu wdychanego przez człowieka, i nie da się z nich wyprowadzić przewidywania dla pacjenta.
Susz konopny jest surowcem farmaceutycznym wydawanym z przepisu lekarza w kategorii Rpw. Materiał ma charakter informacyjny, opisuje stan dostępnych danych i nie zastępuje porady lekarza ani farmaceuty. Tekst redakcyjny przygotowała redakcja ubucha. Pełny katalog suszu dostępnego w naszym sklepie prowadzimy w kategorii susz.







