
Masterpiece (Cannabis flos Four 20 Pharma): rodowód po Cap Junky i sporny profil
Masterpiece to hybryda po Cap Junky i Platinum, którą w polskich aptekach prowadzi jeden wytwórca. Dwa źródła podają dla niej różne składy profilu. Opisujemy rodowód, deklarowany przedział zawartości oraz to, czego badania nad limonenem nie wykazały.
Czym jest Masterpiece i skąd pochodzi ta odmiana?
Masterpiece to hybryda wyprowadzona przez amerykańską hodowlę In House Genetics ze skrzyżowania Cap Junky z Platinum. Rodowód udało się ustalić z bazy nasiennej, więc odmiana należy do tej części katalogu, w której rodziców da się wskazać z nazwy, a nie tylko domyślać się z podobieństwa aromatu.
Dwa polskie serwisy porządkujące apteczny katalog opisują tę samą pozycję inaczej: jeden zapisuje ją krótko jako hybrydę, drugi dopisuje przewagę odmian typu indica. Różnica dotyczy etykiety, nie pomiaru, bo żaden z nich nie pokazuje analizy, z której taka przewaga miałaby wynikać. Zostawiamy więc obie wersje obok siebie i nie wybieramy między nimi.
Rodowód wpisany na wyczucie tworzy fałszywe pokrewieństwa, dlatego trzymamy się tego, co ktoś opublikował. W zestawieniu prowadzimy 85 kultywarów obecnych w polskim obrocie aptecznym, a dla 25 z nich rodziców nie zna nikt poza hodowcą. Masterpiece należy do grupy przeciwnej: krzyżówka jest podana wprost przez hodowlę i zaindeksowana w bazie nasiennej. Wnioskowanie po samej nazwie, na przykład szukanie krewnych wśród pozycji z podobnym członem, prowadzi donikąd.
Taki zapis rodowodu pochodzi z katalogu hodowli, a nie z badania genetycznego partii, która trafia do apteki. Między nasieniem opisanym przez hodowcę a suszem w opakowaniu stoi cały cykl uprawy oraz selekcji, którego nikt publicznie nie dokumentuje. Rodowód mówi zatem, skąd wzięła się nazwa i jaka krzyżówka za nią stoi, ale nie potwierdza, że każda partia odpowiada temu opisowi co do genu.
Którzy wytwórcy dostarczają Masterpiece do polskich aptek?
Jeden. W polskim obrocie aptecznym pozycję pod tą nazwą prowadzi wyłącznie Four 20 Pharma, więc nie istnieje druga wersja, z którą można by ją zestawić. Cztery z sześciu odmian tego wytwórcy w naszym zestawieniu nie mają żadnego innego dostawcy i Masterpiece jest jedną z nich.
| Wytwórca | Nazwa rejestrowa bez członu liczbowego | Deklarowana zawartość THC jako przedział | Czym różni się ta wersja |
|---|---|---|---|
| Four 20 Pharma | Cannabis flos Four20 Pharma | 24,3-29,7% | jedyna wersja tej odmiany w obrocie, więc porównania między wytwórcami nie ma |
Jeden wiersz jest tu całą odpowiedzią i sam w sobie niesie informację. Przy odmianach prowadzonych przez kilku wytwórców da się zestawić deklaracje i zobaczyć, gdzie się rozjeżdżają. Przy tej pozycji nie ma czego z czym zestawiać, więc każda liczba w tabeli pochodzi z jednego łańcucha danych.
Nazwę rejestrową podajemy bez członu liczbowego celowo. Liczba, którą wytwórca wpisuje do nazwy, jest wartością deklarowaną i obowiązuje z dopuszczalnym odchyleniem dziesięciu procent w obie strony, więc zacytowana samotnie sugeruje precyzję, której nie ma. Stąd zapis 24,3-29,7% zamiast jednej liczby, a co znaczy sama etykieta, tłumaczymy w tekście o deklarowanej mocy suszu.
Skład tej tabeli nie jest trwały. Pozwolenia wygasają, hurtownie zmieniają dostawy, a wytwórca potrafi wycofać pojedynczą pozycję bez zapowiedzi, więc odmiana obecna w aptece we wtorek bywa nieosiągalna miesiąc później. Kto sprawdza dostępność, powinien patrzeć na bieżący przegląd dostępnych odmian, a nie na datę tego tekstu. Co jeszcze prowadzi w katalogu sam wytwórca, opisujemy osobno w tekście o Four 20 Pharma.
Jak pachnie i smakuje ta odmiana?
Katalogowe opisy trzymają się trzech określeń: kwaśnego, kwiatowego i słodkiego. To zapisy z serwisu porządkującego apteczny asortyment, a nie wynik oceny sensorycznej, więc mówią raczej o tym, jak sprzedawca chce ustawić oczekiwanie, niż o tym, co pacjent rzeczywiście wyczuje po otwarciu opakowania.
Wiodącym terpenem w opisie tej pozycji jest limonen, czyli ten sam związek odpowiedzialny za wyczuwalną nutę skórki cytrusowej w olejkach z pomarańczy. Zapach nie jest jednak dowodem składu w drugą stronę. Nos rozpoznaje związki obecne w ilościach śladowych, a przegapia te, których w suszu jest najwięcej, bo część z nich nie ma własnej woni.
Smak przy waporyzacji odchodzi od zapachu z opakowania, bo poszczególne składniki odparowują przy różnych temperaturach i pierwsze zaciągnięcie niesie inny zestaw niż ostatnie. Dlatego opis aromatu bywa najmniej powtarzalną częścią charakterystyki odmiany: zmienia się z partią, z warunkami przechowywania oraz z ustawieniem sprzętu.
Jednej rzeczy z opisu aromatu wyczytać się nie da, mianowicie siły działania. Nuta cytrusowa nie zapowiada ani łagodniejszego, ani mocniejszego przebiegu, a przypisywanie zapachowi takiej roli jest skrótem myślowym, który powtarza się w opisach sklepowych bez oparcia w pomiarze.
Po jakim czasie odmiana zaczyna działać i jak długo utrzymuje się efekt?
Tak samo jak każdy inny susz o zbliżonej postaci, bo o przebiegu decyduje droga podania, a nie nazwa odmiany. Po waporyzacji liczy się minuty, po połknięciu godziny. Dla samego Masterpiece nikt nie zmierzył tego osobno i żadna publikacja takiego pomiaru nie podaje.
Droga podania rozstrzyga o przebiegu bardziej niż sama odmiana. Po waporyzacji substancja przechodzi z płuc do krwi niemal natychmiast, więc pierwsze odczucia pojawiają się po kilku minutach, nasilenie rośnie jeszcze przez kilkanaście do trzydziestu minut, a całość mija w ciągu dwóch do czterech godzin. Po połknięciu surowiec pokonuje najpierw jelito i wątrobę, więc na pierwsze odczucia czeka się od pół godziny do dwóch, a epizod ciągnie się sześć, niekiedy osiem godzin. Stąd bierze się najczęstsza pomyłka przy podaniu doustnym: kto uzna po trzydziestu minutach, że nic się nie dzieje, i dobierze porcję, dostanie obie dawki naraz. Powyższe przedziały opisują drogę podania, nie tę odmianę; badania farmakokinetycznego dla pojedynczego kultywaru nie opublikowano.
Deklarowany przedział zawartości THC, 24,3-29,7%, sięga wyżej niż mediana górnych granic w tym katalogu, która leży w okolicach dwudziestu czterech procent. Nie przesuwa to momentu, w którym cokolwiek się zaczyna, ani nie wydłuża epizodu. Zmienia natomiast ilość substancji przyjętej w tej samej objętości pary, czyli dotyczy wysokości przebiegu, a nie jego rozciągnięcia w czasie.
Co wiadomo, a czego nie wiadomo o działaniu tej odmiany?
Niewiele i to nie o samej odmianie. Nikt nie badał Masterpiece jako preparatu, więc dostępne dowody dotyczą pojedynczego składnika zapachowego, czyli limonenu, a pochodzą z prac na gryzoniach. Reszta opisu, łącznie z określeniami w rodzaju relaksujący, to materiał katalogowy, a nie wynik pomiaru.
Skład profilu opisują dla tej pozycji dwa źródła i różnią się one tym, ile w nim widzą. Jedno wymienia cztery związki: limonen, kariofilen, linalol oraz mircen. Drugie notuje wyłącznie limonen. Zgodne są więc co do składnika wiodącego, a rozchodzą się co do reszty profilu, i tej rozbieżności nie uśredniamy.
Udziałów procentowych nie podajemy, bo bazy liczą je względem różnych całości: sumy w tych samych zestawieniach zamykają się raz na czterdziestu sześciu procentach, innym razem na osiemdziesięciu trzech. Bez mianownika taka liczba wygląda jak pomiar, a nim nie jest.
Pierwsza z prac zebranych w bazie dowodowej tego projektu dotyczy myszy (do Vale i wsp., Phytomedicine 2002, PMID:12587690). Limonen podany dootrzewnowo u myszy wykazywał działanie zwiotczające mięśnie (test rota-rod) już od dawki 50 mg/kg i wydłużał czas snu wywołanego pentobarbitalem przy dawce 200 mg/kg (ok. 2,6-krotnie); w teście podwyższonego labiryntu krzyżowego, już przy dawce 5 mg/kg, zmniejszał liczbę wejść do otwartych ramion, co autorzy opisali jako efekt anksjogenny, a nie anksjolityczny.
Druga, znacznie nowsza, obejmuje modele bólu oraz zapalenia (Fakhri i wsp., Behavioural Pharmacology 2025, PMID:40622197). Limonen zmniejszał obrzęk łapy wywołany karagenem u szczurów oraz reakcje bólowe w teście formalinowym u myszy; efekt wiązano ze szlakiem l-arginina/tlenek azotu/cGMP/kanały KATP oraz z udziałem receptorów opioidowych i benzodiazepinowych.
Granica tych danych waży tyle samo, co ich wynik. Nie wykazano działania przeciwlękowego limonenu u ludzi. Nie wykazano też, żeby izolowany limonen działał przeciwlękowo u zwierząt; jedyne dostępne dane z testu podwyższonego labiryntu krzyżowego pokazały u myszy efekt odwrotny, obniżający liczbę wejść do otwartych ramion już przy niskiej dawce.
Jakie działania niepożądane zgłaszano po tej odmianie?
Żadnych, przynajmniej w postaci, która dałaby się przypisać nazwie. Polski nadzór nad bezpieczeństwem farmakoterapii wiąże zgłoszenie z konkretnym opakowaniem i numerem serii, więc dla Masterpiece osobnego zestawienia nie ma i nie powstanie, dopóki dane zbiera się w ten właśnie sposób, a nie po nazwie odmiany.
Zgłoszenia o działaniach niepożądanych zbiera się dla produktu leczniczego z numerem serii, a nie dla nazwy odmiany, więc poniższe dotyczy suszu konopnego jako grupy surowców. Powtarzają się przede wszystkim suchość w jamie ustnej, przekrwienie oczu oraz przyspieszenie akcji serca. Rzadziej opisywane są zawroty głowy przy szybkiej pionizacji, ospałość w ciągu dnia i przejściowe pogorszenie pamięci świeżej, a także niepokój nasilający się wraz z dawką. Osobną sprawą są leki przyjmowane równolegle, zwłaszcza uspokajające i wpływające na krzepnięcie: ich ocena wymaga znajomości całej listy preparatów, nie opisu rośliny. Częstości tych objawów nie podajemy liczbowo, bo publiczne zestawienia dla suszu konopnego w Polsce nie rozdzielają ich na poszczególne produkty.
Dla tej pozycji dochodzi okoliczność widoczna w samych danych: przedział 24,3-29,7% leży w górnej części katalogu, a wymieniony wyżej niepokój opisywano jako nasilający się wraz z dawką. Nie zmienia to charakteru objawów. Zmienia prawdopodobieństwo, z jakim ktoś na nie trafi przy tej samej objętości wdechu.
Ta lista ma jeszcze jedną granicę. Nie ma w niej zdarzeń rzadkich, bo te ujawniają się dopiero przy dużej liczbie zgłoszeń, a publiczne zestawienia dla suszu takich liczb nie pokazują w rozbiciu na poszczególne pozycje. Brak wpisu nie jest więc dowodem, że czegoś nie ma.
Jakie ustawienie waporyzatora pasuje do profilu limonenowego?
Nie ma jednej liczby, którą dałoby się tu podać jako właściwą. Limonen wrze w okolicach 176 stopni Celsjusza, ale wartość na wyświetlaczu waporyzatora opisuje grzałkę albo komorę, a nie sam susz, więc dwa urządzenia ustawione tak samo oddają różny zestaw składników z tej samej porcji.
Zapisy temperatury wrzenia limonenu zebrane w publicznych bazach chemicznych rozchodzą się między 175 a 178 stopni, zależnie od tego, czy pomiar przeliczono ze skali Fahrenheita i pod jakim ciśnieniem go wykonano. Ta rozbieżność jest niewielka, ale to ona pokazuje, jak powstają tabele krążące po forach: różne pomiary tego samego związku, zestawione bez przypisu.
Z fizyki wynika stąd tyle, że składniki o niższej temperaturze wrzenia odparowują wcześniej, a cięższe zostają w komorze do wyższych ustawień. Nie wynika natomiast, że przy 176 stopniach ktokolwiek dostaje limonen w czystej postaci. Susz oddaje mieszaninę, a proporcje zmieniają się z każdym kolejnym wdechem z tej samej porcji.
Skąd biorą się różnice między tabelami temperatur i dlaczego ustawienie urządzenia nie jest temperaturą suszu, rozkładamy na części w tekstach o odparowywaniu terpenów oraz o tym, co naprawdę mierzy waporyzator. Osobną sprawą jest susz dostępny bez recepty, który jest innym materiałem niż surowiec apteczny opisany wyżej.
Które odmiany są z nią spokrewnione?
Żadna z tych, które trafiają dziś do polskich aptek. Cap Junky ani Platinum nie pojawiają się w rodowodzie żadnego innego kultywaru z naszego zestawienia, więc lista odmian spokrewnionych jest pusta i pozostaje pusta także po sprawdzeniu obu rodziców z osobna, a nie tylko całej krzyżówki.
Pusta lista bywa poprawnym wynikiem, a nie luką w danych. Rodzeństwo powstaje wtedy, gdy dwa kultywary dzielą zidentyfikowanego rodzica. Szerokie rodziny stylu, w rodzaju haze czy og kush, takiego pokrewieństwa nie tworzą, bo są kategorią, nie pojedynczą rośliną. Dopisywanie krewnych na wyczucie zbudowałoby graf, który wygląda bogato i nie odpowiada niczemu.
Podobieństwo nazwy nie zastępuje rodowodu, co widać w tym samym zestawieniu: człon kush noszą pozycje o zupełnie różnym pochodzeniu, część z ustalonymi rodzicami, część bez żadnych. Masterpiece nie ma się zresztą z czym mylić, bo jego nazwa nie powtarza się w katalogu w żadnym złożeniu.
Zamiast pokrewieństwa da się dla tej odmiany pokazać sąsiedztwo składu. Wiodący limonen dzieli z nią szesnaście z osiemdziesięciu pięciu prowadzonych przez nas pozycji, a to zupełnie inna relacja: wspólny składnik zapachowy nie oznacza wspólnych rodziców. Co o samym limonenie wykazano, a czego nie, zbieramy w tekście poświęconym temu związkowi.
Najczęściej zadawane pytania o odmianę Masterpiece
Czy Masterpiece można kupić w aptece bez recepty?
Nie. Susz konopny jest wydawany wyłącznie z przepisu lekarza, w kategorii Rpw, a apteka realizuje receptę na konkretną pozycję rejestrową, nie na samą nazwę odmiany.
Ilu wytwórców dostarcza Masterpiece do polskich aptek?
Jeden. Odmianę pod tą nazwą prowadzi w polskim obrocie aptecznym wyłącznie Four 20 Pharma, więc nie ma drugiej wersji, z którą dałoby się zestawić deklaracje.
Jaką zawartość THC deklaruje wytwórca dla tej odmiany?
Deklarowaną zawartość THC podajemy jako przedział 24,3-29,7%. Wartość z etykiety obowiązuje z dopuszczalnym odchyleniem dziesięciu procent w obie strony, więc pojedyncza liczba z nazwy rejestrowej jest środkiem przedziału, a nie wynikiem pomiaru konkretnej partii.
Czy limonen działa przeciwlękowo u ludzi?
Nie wykazano tego. Dostępne prace dotyczą gryzoni, a w teście podwyższonego labiryntu krzyżowego izolowany limonen dał u myszy efekt odwrotny do uspokajającego, już przy niskiej dawce.
Czy Masterpiece ma rodzeństwo wśród odmian dostępnych w Polsce?
Nie ma. Cap Junky ani Platinum nie występują w rodowodzie żadnego innego kultywaru z tego zestawienia, więc lista odmian spokrewnionych jest pusta, a pusta lista jest tutaj wynikiem, nie brakiem danych.
Dlaczego opisy tej odmiany różnią się między serwisami?
Bo powstają na różnych podstawach. Jeden serwis zapisuje genetykę jako hybrydę, drugi dopisuje przewagę indica, a skład terpenowy podaje tylko jedno z nich. Żaden nie publikuje surowego wyniku analizy, więc rozstrzygnąć tego z zewnątrz się nie da.
Susz konopny jest surowcem farmaceutycznym wydawanym z przepisu lekarza w kategorii Rpw, a niniejszy materiał ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej. Tekst redakcyjny przygotowała redakcja ubucha.







