
Girl Scout Cookies (Cannabis flos S-LAB): jedna wersja apteczna i trzy odmiany potomne
Rodowód po OG Kush i Durban Poison, profil terpenowy z jednego źródła i tylko jedna wersja apteczna. W tym klastrze Girl Scout Cookies wraca częściej jako rodzic niż jako pozycja handlowa.
Czym jest Girl Scout Cookies i skąd pochodzi ta odmiana?
Girl Scout Cookies to kalifornijski kultywar z rodowodem po OG Kush i Durban Poison, rozpowszechniony przez kolektyw hodowców Cookie Fam z rejonu Zatoki San Francisco. W polskich aptekach stoi za nim jeden wytwórca, a opis genetyki jako indica pochodzi z jednego źródła i nie jest wynikiem pomiaru.
Ustalony rodowód nie jest w tym klastrze regułą: przy dwudziestu pięciu z osiemdziesięciu pięciu odmian rodzice pozostają nieznani, bo hodowca ich nie ujawnił albo dostępne zapisy sobie przeczą. Tutaj dwa niezależne opisy hodowlane wskazują tych samych rodziców, a nazwa Cookie Fam odsyła do grupy hodowców, nie do jednej firmy nasiennej.
Etykieta indica kłóci się z drugim członem tego rodowodu. Durban Poison uchodzi za odmianę południowoafrykańską zaliczaną do przeciwnej strony tego podziału, a sam podział opisuje pokrój rośliny, nie skład chemiczny, i w opisach aptecznych bywa dziedziczony po materiale sprzedażowym. Nie rozstrzygamy sporu, pokazujemy tylko, skąd bierze się ta rozbieżność.
Pierwszy człon, OG Kush, jest nazwą całej rodziny odmian, a nie pojedynczej, zidentyfikowanej rośliny. W polskich aptekach stoi osobna pozycja pod tą nazwą, tylko że jej własne pochodzenie nie zostało ustalone. Wspólny wyraz w dwóch nazwach nie dowodzi pokrewieństwa w żadną stronę, a w tym zestawieniu człon kush noszą zarówno odmiany o ustalonym rodowodzie, jak i takie, które rodowodu nie mają wcale.
Którzy producenci dostarczają tę odmianę do polskich aptek?
Jeden. Girl Scout Cookies trafia do polskiego obrotu aptecznego wyłącznie jako susz S-LAB i odpowiada mu w naszym zestawieniu pojedyncza pozycja handlowa. Porównanie wersji między wytwórcami jest przy takim stanie rynku niewykonalne, bo nie ma czego z czym zestawiać, a nie dlatego, że wersje byłyby identyczne.
| Wytwórca | Nazwa rejestrowa bez członu liczbowego | Co niesie ta wersja |
|---|---|---|
| S-LAB | Cannabis flos S-LAB | Jedyna wersja apteczna tej odmiany. Deklarowana zawartość THC mieści się w przedziale 16,2-19,8%, genetykę opisano jako indica, profil terpenowy pochodzi z jednej bazy. |
Nazwa rejestrowa niesie liczbę w środku, bo lekarza oraz aptekę obowiązuje deklaracja wytwórcy. Ta deklaracja ma jednak dopuszczalne odchylenie w górę i w dół o dziesiątą część wartości, więc zacytowana samotnie sugeruje precyzję, której nie ma. Dlatego nazwę zapisujemy bez członu liczbowego, a zawartość osobno, przedziałem.
Dostępność zmienia się w czasie i akurat na tej pozycji widać to dobrze: baza, z której pochodzi opis profilu, w chwili zbierania danych oznaczała ją jako niedostępną, choć sam opis zostawiła. Susz apteczny znika z obrotu przez wyczerpanie serii, przerwę w dostawie albo wygaśnięcie pozwolenia, a po miesiącach wraca pod tą samą nazwą. Stanu magazynowego nie powtarzamy dlatego w opisie kultywaru; jedno miejsce, które go pilnuje, to osobno aktualizowane zestawienie odmian.
Susz wydawany z przepisu lekarza to inna kategoria niż susz konopny dostępny bez recepty, choć obie nazwy brzmią podobnie. Pełną listę odmian tego wytwórcy zbieramy osobno, razem z tym, co odróżnia go od pozostałych szesnastu dostawców obecnych w tym zestawieniu.
Jak pachnie i smakuje Girl Scout Cookies?
Opis źródłowy jest krótki: aromat korzenny, pieprzowy i ziemisty. To zapis z taksonomii jednej bazy, a nie wynik analizy sensorycznej, więc traktujemy go jako etykietę handlową. Nazwa odmiany sugeruje ciasteczkową słodycz, której ten zapis w ogóle nie potwierdza, a rozejście się nazwy z opisem widać w tym klastrze częściej.
Pieprzowy ton odpowiada temu, co w chemii lotnej przypisuje się kariofilenowi, obecnemu również w pieprzu czarnym oraz w goździkach. Ziemistą nutę częściej wiąże się z humulenem, znanym z szyszek chmielu. To jednak przypisanie po zapachu, a nie wynik analizy: żadne z tych dwóch zdań nie pochodzi z pomiaru wykonanego na konkretnej partii suszu.
Słownik, z którego wzięto te określenia, jest zamknięty. Obsługuje 146 pozycji aptecznych zaledwie 28 hasłami, a akurat wszystkie trzy z tego opisu należą do najczęstszych: ziemisty wraca przy 68 pozycjach, pieprzowy przy 57, korzenny przy 43. Opis, który dostaje mniej więcej co druga pozycja w bazie, nie odróżnia jednej odmiany od drugiej i nie należy go czytać jak charakterystyki tego suszu.
Aromat suszu nie jest cechą stałą. Zmienia go termin zbioru, sposób suszenia oraz warunki przechowywania, a frakcja lotna ubywa najszybciej ze wszystkiego, co w tym surowcu daje się opisać. Opis handlowy powstaje raz i zostaje na stronie, choć partia, której dotyczył, dawno zeszła z półki. Sama nazwa też nie jest tu wskazówką: ciasteczkowe skojarzenie niesie marketing, a zapis źródłowy dla tej pozycji mówi o przyprawie oraz o ziemi.
Po jakim czasie odmiana zaczyna działać i jak długo utrzymuje się efekt?
Nie po tej odmianie, tylko po drodze podania. Wdychana para działa w ciągu kilku minut i schodzi w kilka godzin, a porcja połknięta odzywa się znacznie później oraz trzyma dłużej. Dla samego kultywaru nikt tych czasów nie mierzył, więc różnicy między odmianami nie da się tu wskazać.
Droga podania rozstrzyga o przebiegu bardziej niż sama odmiana. Po waporyzacji substancja przechodzi z płuc do krwi niemal natychmiast, więc pierwsze odczucia pojawiają się po kilku minutach, nasilenie rośnie jeszcze przez kilkanaście do trzydziestu minut, a całość mija w ciągu dwóch do czterech godzin. Po połknięciu surowiec pokonuje najpierw jelito i wątrobę, więc na pierwsze odczucia czeka się od pół godziny do dwóch, a epizod ciągnie się sześć, niekiedy osiem godzin. Stąd bierze się najczęstsza pomyłka przy podaniu doustnym: kto uzna po trzydziestu minutach, że nic się nie dzieje, i dobierze porcję, dostanie obie dawki naraz. Powyższe przedziały opisują drogę podania, nie tę odmianę; badania farmakokinetycznego dla pojedynczego kultywaru nie opublikowano.
Odmiana wnosi do tego obrazu jedną liczbę własną, deklarowaną zawartość substancji czynnej, a ona rozstrzyga o wielkości porcji, nie o zegarze. Kto zestawia dwie pozycje o różnej mocy przy tej samej drodze podania, porównuje dawkę, a nie przebieg. Sposób przyjmowania oraz wielkość dawki ustala lekarz prowadzący, bo to on zna pozostałe leki pacjenta.
Co wiadomo, a czego nie wiadomo o działaniu tej odmiany?
Wiadomo mało i lepiej powiedzieć to wprost. Badań nad samą odmianą nikt nie opublikował. Istnieją prace nad kariofilenem, terpenem przypisanym tej pozycji w naszym inwentarzu aptecznym, ale prowadzono je na myszach oraz w układach komórkowych, a nie na pacjentach wdychających parę z suszu.
Pierwsza z dwóch prac w bazie dowodowej tego projektu to Gertsch i wsp. z 2008 roku (PMID:18574142) w Proceedings of the National Academy of Sciences: (E)-kariofilen wiązał się selektywnie z receptorem CB2 (Ki = 155 nM) i hamował obrzęk łapy wywołany karagenem u myszy typu dzikiego, ale nie u myszy pozbawionych receptora CB2 (Cnr2-/-), co wskazuje na mechanizm zależny od CB2; badanie nie obejmowało żadnych testów lękowych.
Druga to Klauke i wsp. z 2014 roku (PMID:24210682) w European Neuropsychopharmacology: Doustny kariofilen zmniejszał u myszy późną, zapalną fazę bólu w teście formalinowym w sposób zależny od receptora CB2, bez wpływu na fazę wczesną; w modelu bólu neuropatycznego łagodził przeczulicę termiczną i allodynię mechaniczną bez rozwoju tolerancji przy przewlekłym podawaniu.
W żadnym z dwóch badań nie testowano kariofilenu na ludziach ani w formie wziewnej z suszu; obie prace dotyczą doustnego lub ogólnoustrojowego podania u myszy w modelach bólu i stanu zapalnego, nie snu ani nastroju.
Profil terpenowy tej pozycji opisuje jedno źródło i wymienia w nim humulen, kariofilen, limonen oraz mircen. Udziałów nie przytaczamy w procentach, bo mianownik bywa w takich zestawieniach różny; w dodatku dwie pozycje stoją tu na szczycie remisem, więc nawet ta jedna baza nie wskazuje pojedynczego lidera. Kariofilen figuruje jako terpen dominujący z innego powodu: tak sklasyfikowano tę odmianę w danych aptecznych, a to inne kryterium niż ranking udziałów. Osobno od badań stoi materiał sprzedażowy, przypisujący tej odmianie działanie relaksujące. To zdanie ze strony handlowej, nie wynik pracy naukowej, i tak je tutaj oznaczamy.
Jakie działania niepożądane zgłaszano po tej odmianie?
Po tej odmianie nie zgłoszono niczego osobno, bo system zbierania zgłoszeń nie posługuje się nazwami odmian. Rejestr wiąże zdarzenie z produktem leczniczym oraz numerem serii, a jedna nazwa handlowa bywa rozpisana na wiele serii. Dlatego poniżej stoi obraz dla suszu konopnego jako grupy.
Zgłoszenia o działaniach niepożądanych zbiera się dla produktu leczniczego z numerem serii, a nie dla nazwy odmiany, więc poniższe dotyczy suszu konopnego jako grupy surowców. Powtarzają się przede wszystkim suchość w jamie ustnej, przekrwienie oczu oraz przyspieszenie akcji serca. Rzadziej opisywane są zawroty głowy przy szybkiej pionizacji, ospałość w ciągu dnia i przejściowe pogorszenie pamięci świeżej, a także niepokój nasilający się wraz z dawką. Osobną sprawą są leki przyjmowane równolegle, zwłaszcza uspokajające i wpływające na krzepnięcie: ich ocena wymaga znajomości całej listy preparatów, nie opisu rośliny. Częstości tych objawów nie podajemy liczbowo, bo publiczne zestawienia dla suszu konopnego w Polsce nie rozdzielają ich na poszczególne produkty.
Do tego dochodzi tutaj skala. Odmianie odpowiada jedna pozycja handlowa jednego wytwórcy, więc nawet przy rozpisaniu zgłoszeń na poszczególne produkty próba byłaby niewielka. Zdarzenie niepożądane zgłasza się lekarzowi prowadzącemu albo do krajowego systemu monitorowania, a nazwa odmiany nie jest w takim zgłoszeniu polem rozstrzygającym.
Jak waporyzować tę odmianę i w jakiej temperaturze?
Nie ma jednej właściwej liczby, bo tabele temperatur dla terpenów sobie przeczą. Kariofilen wrze w okolicy 257 stopni pod ciśnieniem atmosferycznym, ale ten sam związek zmierzono przy 130 stopniach, gdy ciśnienie obniżono do czternastu milimetrów słupa rtęci. Temperatura wrzenia nie jest ustawieniem waporyzatora.
Rozbieżność nie bierze się z niedbalstwa tabel, tylko z warunków pomiaru. Im niższe ciśnienie, tym niższa liczba w kolumnie, a źródła rzadko podają jedno i drugie obok siebie. Humulen ma w naszych danych wyłącznie pomiar spod obniżonego ciśnienia, w okolicy 99-100 stopni przy trzech milimetrach słupa rtęci, i nie niesie tam wartości atmosferycznej w ogóle. Postawienie takiej liczby obok wartości atmosferycznej innego związku daje tabelę, w której wiersze nie są porównywalne. Nawet wiersze zmierzone tak samo się rozjeżdżają: w tych samych danych limonen ma wartość atmosferyczną w okolicy 178 stopni, a mircen w okolicy 167.
Druga sprawa to odstęp między nastawą a temperaturą samego surowca. Na wyświetlaczu widać ustawienie grzałki, a nie stan suszu w komorze, a różnica zależy od konstrukcji urządzenia oraz od sposobu zaciągania. Z tego powodu nie podajemy tutaj jednej liczby jako zalecenia. Sposób przyjmowania surowca opisuje lekarz w zaleceniu, a temperatury parowania poszczególnych składników zbieramy osobno.
Które odmiany są z nią spokrewnione?
Żadna, jeśli pytać o rodzeństwo. W naszym grafie rodowodów nie ma odmiany aptecznej, która dzieliłaby z tą pozycją zidentyfikowanego rodzica. Durban Poison nie wraca w żadnym innym rodowodzie tego zestawienia, a OG Kush jest nazwą rodziny odmian i tego rodzaju wspólnota rodzica niczego nie przesądza.
Trzy inne pozycje mają w rodowodzie zapis og kush: Cataract Kush, Chemango Kush oraz Galaxy Walker OG. To nie czyni ich rodzeństwem tej odmiany, bo wspólny jest tam człon rodzinny, a nie ustalona roślina. Pusta lista rodzeństwa przy znanym rodowodzie bywa w tym projekcie poprawnym wynikiem, a nie luką do wypełnienia.
Ciekawiej wygląda kierunek odwrotny. Girl Scout Cookies wraca w tym klastrze przede wszystkim jako rodzic: w rodowodach mają ją Electric Honeydew, GMO oraz Balasa, opisywana też jako Gorilla Girl. To potomstwo, nie rodzeństwo, a graf traktuje obie relacje osobno.
Osobnym przypadkiem jest Gelato 33, którego rodowód wymienia thin mint gsc. Ta nazwa wskazuje fenotyp wywodzony z tej samej linii, ale zapisano ją jako odrębną pozycję, więc graf nie łączy obu wpisów samoczynnie i my również tego nie robimy. Rodzica dopisanego na wyczucie trudniej później usunąć, niż dodać.
Najczęściej zadawane pytania o Girl Scout Cookies
Czy Girl Scout Cookies można kupić w aptece bez recepty?
Nie. Susz konopny jest w Polsce surowcem farmaceutycznym wydawanym z przepisu lekarza w kategorii Rpw, a apteka realizuje receptę wystawioną przez lekarza. Nazwa odmiany nie zmienia trybu wydawania.
Ile wynosi zawartość THC w aptecznej wersji tej odmiany?
Deklaracja wytwórcy dla jedynej wersji aptecznej daje przedział 16,2-19,8%. Podajemy zakres, a nie jedną liczbę, ponieważ deklarowana wartość ma dopuszczalne odchylenie o dziesiątą część w każdą stronę.
Czy Girl Scout Cookies to odmiana indica?
Tak opisuje ją jedna baza, ale ten opis nie jest pomiarem. W rodowodzie stoi Durban Poison, zaliczany do przeciwnej strony tego podziału, a sam podział mówi o pokroju rośliny, nie o składzie chemicznym.
Który terpen dominuje w tej odmianie?
W danych aptecznych ta pozycja jest przypisana do kariofilenu. Ranking udziałów z bazy źródłowej nie wskazuje jednak lidera, bo dwie pozycje stoją w nim na równi, więc oba zapisy odpowiadają na nieco inne pytanie.
Czy istnieją badania nad działaniem tej odmiany u ludzi?
Nie. Nasza baza dowodowa niesie dwie prace nad kariofilenem, obie wykonane na myszach albo w układach komórkowych. Dla samego kultywaru nie opublikowano badania klinicznego, a materiał sprzedażowy nie jest dowodem.
Dlaczego nie podajecie udziałów procentowych terpenów?
Ponieważ mianownik jest nieznany. Sumy udziałów podawanych przez polskie bazy dla tych samych pozycji sięgają w jednym zestawieniu 46 procent, a w innym 83 procent, więc liczby z różnych źródeł nie opisują tej samej całości.
Gdzie sprawdzić, czy ta odmiana jest teraz dostępna?
W zestawieniu dostępnych odmian, które aktualizujemy w jednym miejscu. Opis pojedynczej odmiany celowo nie niesie stanu magazynowego, bo susz apteczny znika z obrotu i wraca pod tą samą nazwą po miesiącach.
Susz konopny jest surowcem farmaceutycznym wydawanym z przepisu lekarza w kategorii Rpw. Materiał ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarskiej ani treści charakterystyki produktu leczniczego. Tekst redakcyjny przygotowała redakcja ubucha.pl.







