
Gelato 33 (Cannabis flos Cantourage): rodowód po Sunset Sherbet i profil z jednego źródła
Hybryda po Sunset Sherbet i Thin Mint GSC, w polskich aptekach od jednego wytwórcy. Skład profilu opisuje tylko jedna baza, a badania, które da się tu przywołać uczciwie, dotyczą limonenu podawanego zwierzętom.
Skąd pochodzi Gelato 33 i kto ją wyprowadził?
Z linii cookiesowej: rodzicami Gelato 33 są Sunset Sherbet oraz Thin Mint GSC, a autorstwo krzyżówki przypisuje się kalifornijskiej grupie Cookie Fam Genetics. Obie bazy opisujące tę pozycję na polskim rynku zgodnie nazywają ją hybrydą, więc co do typu rośliny nie ma tu rozbieżności między źródłami.
Liczba w nazwie odmiany jest etykietą selekcyjną hodowcy i nie opisuje zawartości żadnego składnika. Rozdzielenie tych dwóch rzeczy od razu ma sens, bo w nazwie rejestrowej surowca również stoi liczba, tyle że tam obok skrótu THC i znaczy już coś zupełnie innego.
Dwie polskie bazy zapisują tę pozycję inaczej: jedna jako Gelato 33, druga jako Gelato #33. To ten sam surowiec tego samego wytwórcy, a różnica sprowadza się do kratki przed liczbą. Po samym zapisie nazwy nie da się poznać, że chodzi o jedną rzecz, i przy przeglądaniu kilku wykazów naraz bywa to mylące.
Rodowód mamy tutaj z dwóch niezależnych opisów genetyki, co w tym zestawieniu regułą nie jest. Sześćdziesiąt kultywarów z osiemdziesięciu pięciu ma pochodzenie ustalone, a przy pozostałych trop się urywa: albo hodowca rodziców nigdy nie podał, albo opisy przeczą sobie nawzajem. Wtedy zostaje pokusa zgadywania po nazwie, a wspólny człon nie dowodzi niczego w żadną stronę.
Który wytwórca dostarcza Gelato 33 do polskich aptek?
Jeden. Pozycja pochodzi od Cantourage i w zebranym wykazie odpowiada jej dokładnie jeden numer katalogowy, więc nie ma tu dwóch wersji tej samej odmiany do porównania. Nazwa rejestrowa brzmi Cannabis flos Cantourage, a człon liczbowy, który zwykle stoi w niej dalej, podajemy niżej osobno, jako zakres.
| Co podaje wykaz | Wartość dla tej pozycji |
|---|---|
| Wytwórca | Cantourage |
| Nazwa rejestrowa | Cannabis flos Cantourage |
| Postać surowca | susz konopny, kwiatostan |
| Deklarowana zawartość THC | 23,4-28,6% (zakres wynikający z tolerancji wytwórcy) |
| Zawartość CBD | podana jako nieprzekraczająca jednego procenta |
| Genetyka wedle obu baz | hybryda |
| Liczba pozycji w aptecznym wykazie | jedna |
Jeden wytwórca oznacza jeden łańcuch dostaw. Kiedy partia się kończy albo pozwolenie na dopuszczenie do obrotu przestaje obowiązywać, nie pojawia się zamiennik pod tą samą nazwą, a decyzja o innym surowcu wraca do lekarza prowadzącego. Dlatego to, co realnie stoi w hurtowni danego miesiąca, śledzimy w osobnym miejscu: w przeglądzie odmian, które da się dziś wykupić w aptece.
Zawartość substancji czynnej zapisujemy przedziałem, bo deklaracja wytwórcy nie jest pomiarem tej partii, która trafiła na półkę. Odchylenie od wartości deklarowanej sięga jednej dziesiątej w obie strony, więc liczba wpisana do nazwy rejestrowej jest środkiem widełek, a nie odczytem z analizy. Podana samotnie obiecuje dokładność, do której nikt się tu nie zobowiązał.
Surowca aptecznego nie należy przy tym mylić z suszem konopnym sprzedawanym bez recepty, bo to osobna kategoria produktu i osobny tryb wydawania. Tabela z jednym wierszem wygląda ubogo i tak właśnie wygląda prawda o tej odmianie w Polsce: nie ma drugiego wytwórcy, obok którego dałoby się zestawić zapis rejestrowy ani deklarowaną moc.
Jak pachnie Gelato 33 i co o tym mówi jej profil?
Słodko i owocowo, z nutą lawendową oraz ziemistym tłem. Tak opisuje ją katalog, z którego pochodzi jedyny dostępny opis składu tej odmiany. To relacja zmysłowa, nie pomiar: ten sam susz opisany przez dwie osoby dostaje dwa różne zestawy przymiotników i żaden z nich nie jest błędny.
Katalog wymienia w profilu tej odmiany farnezen, limonen, linalol i mircen. Opisuje ją tak jednak jedno źródło: druga z zebranych baz notuje tę samą pozycję u tego samego wytwórcy, ale kolejności składników nie podaje wcale, więc nie ma czego z czym zestawić.
Ta jedna baza rozkłada udziały równo na wszystkie cztery pozycje, co znaczy tyle, że żadnej z nich nie wskazuje jako wiodącej. Etykieta odmiany limonenowej pochodzi z wykazu aptecznego, a nie z tego rozbicia, i jest daną innego rodzaju niż wynik rozdziału chromatograficznego.
Samych udziałów nie przepisujemy tu w liczbach i nie jest to ostrożność na wyrost. Zsumowane udziały, jakie polskie zestawienia podają dla tych samych pozycji, raz nie sięgają nawet połowy, a raz dobijają do czterech piątych, więc mianownik bywa za każdym razem inny i pozostaje nieznany. Liczba bez mianownika w tekście o surowcu na receptę wygląda na pomiar, a pomiarem nie jest.
Aromat bywa inny na początku i na końcu opakowania. Składniki lotne ulatniają się szybciej niż kannabinoidy, więc pod koniec zapas pachnie słabiej niż w dniu, w którym został otwarty. Opis z katalogu dotyczy materiału świeżego i tego zastrzeżenia zwykle się przy nim nie stawia.
Po jakim czasie Gelato 33 zaczyna działać i jak długo się to utrzymuje?
Rozstrzyga to sposób przyjęcia, a nie napis na opakowaniu. Dla samej Gelato 33 nikt przebiegu w czasie nie zmierzył, więc jedyne, co da się tu podać uczciwie, to ramy wspólne dla wdychanej pary oraz dla surowca połkniętego, wspólne dla wszystkich kultywarów bez wyjątku.
Droga podania rozstrzyga o przebiegu bardziej niż sama odmiana. Po waporyzacji substancja przechodzi z płuc do krwi niemal natychmiast, więc pierwsze odczucia pojawiają się po kilku minutach, nasilenie rośnie jeszcze przez kilkanaście do trzydziestu minut, a całość mija w ciągu dwóch do czterech godzin. Po połknięciu surowiec pokonuje najpierw jelito i wątrobę, więc na pierwsze odczucia czeka się od pół godziny do dwóch, a epizod ciągnie się sześć, niekiedy osiem godzin. Stąd bierze się najczęstsza pomyłka przy podaniu doustnym: kto uzna po trzydziestu minutach, że nic się nie dzieje, i dobierze porcję, dostanie obie dawki naraz. Powyższe przedziały opisują drogę podania, nie tę odmianę; badania farmakokinetycznego dla pojedynczego kultywaru nie opublikowano.
Różnica między odmianami leży w porcji, nie w zegarze. Deklarowany zakres THC dla tej pozycji, 23,4-28,6%, mówi o tym, ile surowca odpowiada tej samej ilości substancji czynnej, a nie o tym, kiedy pojawi się pierwsze odczucie. Sposób przyjmowania oraz wielkość porcji ustala lekarz prowadzący, bo susz wydawany jest z przepisu lekarza.
Co wykazano w badaniach, a czego przy tej odmianie nie wykazano?
O samej Gelato 33 nie wykazano niczego. Badania, które można tu przywołać uczciwie, dotyczą pojedynczego składnika profilu, limonenu, podawanego zwierzętom w izolacji i w dawkach przeliczanych na masę ciała. To inny obiekt niż susz wdychany przez człowieka i różnicy tej nie da się zasypać.
Starsza z dwóch prac ukazała się na łamach Phytomedicine (do Vale i wsp., 2002, PMID:12587690). Limonen podany dootrzewnowo u myszy wykazywał działanie zwiotczające mięśnie (test rota-rod) już od dawki 50 mg/kg i wydłużał czas snu wywołanego pentobarbitalem przy dawce 200 mg/kg (ok. 2,6-krotnie); w teście podwyższonego labiryntu krzyżowego, już przy dawce 5 mg/kg, zmniejszał liczbę wejść do otwartych ramion, co autorzy opisali jako efekt anksjogenny, a nie anksjolityczny.
Nowsza pochodzi z Behavioural Pharmacology (Fakhri i wsp., 2025, PMID:40622197). Limonen zmniejszał obrzęk łapy wywołany karagenem u szczurów oraz reakcje bólowe w teście formalinowym u myszy; efekt wiązano ze szlakiem l-arginina/tlenek azotu/cGMP/kanały KATP oraz z udziałem receptorów opioidowych i benzodiazepinowych.
Nie wykazano działania przeciwlękowego limonenu u ludzi. Nie wykazano też, żeby izolowany limonen działał przeciwlękowo u zwierząt; jedyne dostępne dane z testu podwyższonego labiryntu krzyżowego pokazały u myszy efekt odwrotny, obniżający liczbę wejść do otwartych ramion już przy niskiej dawce.
Reszta tego, co o tej odmianie krąży, ma inny status. Katalog przypisuje jej działanie zrównoważone, tylko że to opis handlowy, a nie wynik badania, i nie stoi za nim żaden pomiar podany do publicznej wiadomości. Relacje pacjentów zbierane są bez grupy kontrolnej oraz bez zaślepienia, więc mówią o oczekiwaniach tyle samo, co o surowcu.
Jakie działania niepożądane zgłaszano po tej odmianie?
Żadnych, które dałoby się przypisać tej konkretnej nazwie. W polskich zestawieniach nie ma warstwy, na której dałoby się rozdzielić zgłoszenia według kultywaru, a Gelato 33 stoi w wykazie jako jedna pozycja jednego wytwórcy, więc nawet pojedyncze zgłoszenie zniknęłoby w puli zbiorczej.
Zgłoszenia o działaniach niepożądanych zbiera się dla produktu leczniczego z numerem serii, a nie dla nazwy odmiany, więc poniższe dotyczy suszu konopnego jako grupy surowców. Powtarzają się przede wszystkim suchość w jamie ustnej, przekrwienie oczu oraz przyspieszenie akcji serca. Rzadziej opisywane są zawroty głowy przy szybkiej pionizacji, ospałość w ciągu dnia i przejściowe pogorszenie pamięci świeżej, a także niepokój nasilający się wraz z dawką. Osobną sprawą są leki przyjmowane równolegle, zwłaszcza uspokajające i wpływające na krzepnięcie: ich ocena wymaga znajomości całej listy preparatów, nie opisu rośliny. Częstości tych objawów nie podajemy liczbowo, bo publiczne zestawienia dla suszu konopnego w Polsce nie rozdzielają ich na poszczególne produkty.
Jedna rzecz wiąże tę listę akurat z tą pozycją. Deklarowany zakres THC wynosi tu 23,4-28,6%, a spośród 66 odmian tego zestawienia, dla których źródło w ogóle podaje zakres, wyżej sięga górną granicą tylko dziewięć. Wymieniony powyżej niepokój narasta wraz z dawką, więc przy mocniejszym surowcu ta sama ilość materiału niesie więcej substancji czynnej. Wielkość porcji ustala lekarz prowadzący i jest to informacja o surowcu, nie wskazówka co do dawkowania.
Czy dla tej odmiany da się wskazać jedną temperaturę waporyzacji?
Nie. Cztery składniki wymienione w jej profilu wrzą w różnych temperaturach, a rozstrzelenie sięga kilkudziesięciu stopni; dla jednego z nich publiczna baza nie podaje punktu wrzenia w ogóle. Jedna liczba musiałaby więc któryś z nich pominąć, przy czym i tak nie opisywałaby tego, co dzieje się w komorze.
Publiczna baza PubChem podaje ciśnienie razem z punktem wrzenia dla trzech z tych czterech pozycji: mircen wrze przy około 167 stopniach Celsjusza, limonen przy 178, linalol przy 196, wszystko pod ciśnieniem atmosferycznym. Dla farnezenu punktu wrzenia w tej bazie nie ma, więc do zestawienia z poprzednimi się nie nadaje.
Ustawienie na waporyzatorze to jednak nie jest temperatura suszu, i jest to osobny temat, który prowadzimy w tekście o różnicy między ustawieniem a materiałem. Element grzejny albo strumień powietrza mają swoją temperaturę, a materiał w komorze swoją, niższą i nierówną, bo przy zaciągnięciu chłodzi go przepływ. Ta różnica istnieje i nie została publicznie zmierzona.
Sam punkt wrzenia bywa czytany jako próg włączenia parowania, a nim nie jest: składniki lotne odparowują znacznie niżej, tylko wolniej. Z tego powodu nie podajemy tu żadnego zakresu jako zalecanego. Sposób przyjmowania surowca wydawanego z przepisu lekarza ustala lekarz prowadzący, a to, co osobno wiadomo o samym limonenie, opisujemy w poświęconym mu wpisie.
Które odmiany z polskich aptek są z nią spokrewnione?
Jedna: Sherbert Scotti. Obie wywodzą się od Sunset Sherbet, tyle że drugim rodzicem Gelato 33 jest Thin Mint GSC, a Sherbert Scotti ma po drugiej stronie Biscotti. To pokrewieństwo liczone przez jednego wspólnego rodzica, a nie przez podobnie brzmiącą nazwę ani przez wspólny człon w zapisie.
Graf rodowodów w tym zestawieniu obejmuje wyłącznie kultywary obecne w polskich aptekach, więc rodzeństwo spoza tego zbioru w ogóle się w nim nie pojawia. Krótka lista nie znaczy zatem, że odmiana jest genealogicznie osamotniona; znaczy tyle, że reszta rodziny nie ma tu numeru katalogowego.
Sherbert Scotti dostarcza inny wytwórca, a wiadomo o niej mniej: żadne z dwóch zebranych źródeł nie opisuje jej profilu terpenowego, więc obok Gelato 33 stoi w tabeli pusta rubryka. Dwie spokrewnione pozycje w tym samym wykazie mogą więc mieć zupełnie różny stan udokumentowania, a odległość w rodowodzie nic o tym nie przesądza.
Puste rubryki rodzeństwa przy innych odmianach z tego zestawienia bywają poprawnym wynikiem, a nie luką do wypełnienia. Rodzic będący landrasą albo szeroką rodziną stylu nie wyznacza rodzeństwa, bo to kategoria, a nie pojedyncza roślina o ustalonej tożsamości. Tutaj oba rodzice są nazwanymi kultywarami, więc powiązanie da się poprowadzić bez zgadywania.
Najczęściej zadawane pytania o Gelato 33
Czy Gelato 33 jest dostępna bez recepty?
Nie. Susz konopny jest surowcem farmaceutycznym wydawanym z przepisu lekarza w kategorii Rpw, a Gelato 33 figuruje w wykazie jako pozycja apteczna jednego wytwórcy.
Kto wyprowadził Gelato 33?
Krzyżówkę Sunset Sherbet z Thin Mint GSC przypisuje się kalifornijskiej grupie Cookie Fam Genetics, a obie zebrane bazy zgodnie opisują tę odmianę jako hybrydę.
Ile THC ma Gelato 33?
Źródło podaje wartość deklarowaną, którą po uwzględnieniu tolerancji wytwórcy zapisujemy jako zakres 23,4-28,6%; pojedyncza liczba z etykiety obiecywałaby dokładność, do której nikt się nie zobowiązał.
Czy Gelato 33 działa przeciwlękowo?
Nie wykazano tego. Dostępne badania dotyczą limonenu podawanego zwierzętom w izolacji, a jedyny test lękowy w tym zestawie dał u myszy wynik odwrotny do oczekiwanego.
Skąd wiadomo, jakie terpeny ma Gelato 33?
Z jednego katalogu, który wymienia w jej profilu farnezen, limonen, linalol i mircen; druga z zebranych baz notuje tę samą pozycję, ale składu nie podaje.
Dlaczego dostępność tej odmiany zmienia się w czasie?
Bo stoi za nią jeden wytwórca i jeden numer katalogowy: przerwa w dostawie albo wygaśnięcie pozwolenia usuwa ją z wykazu bez zamiennika pod tą samą nazwą.
Materiał ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarskiej ani konsultacji farmaceutycznej. Tekst redakcyjny: redakcja ubucha.pl.







