
Shishkaberry od CanPolandu: rodowód po Blueberry i profil z jednego źródła
Hybryda z 1996 roku, w polskich aptekach obecna jako jedna pozycja od jednego wytwórcy. Pokazujemy, co mówi o niej jedyne źródło opisujące skład i gdzie kończy się to, co da się sprawdzić.
Czym jest Shishkaberry i skąd pochodzi ta odmiana?
Shishkaberry to hybryda o udokumentowanym rodowodzie: krzyżówka linii DJ Short Blueberry z bliżej nieokreśloną odmianą afgańską, przypisana hodowcy podpisującemu się jako Breeder Steve i firmie nasiennej Spice of Life Seeds, z datą 1996. Do polskich aptek trafiała jako jedna pozycja od jednego wytwórcy.
Rodowód jest znany tylko w połowie, i akurat ta połowa ma nazwę własną. DJ Short Blueberry to konkretna linia hodowlana prowadzona pod nazwiskiem hodowcy, więc da się ją wskazać palcem. Drugi rodzic figuruje w źródle jako nieznana odmiana afgańska, czyli jako etykieta całej grupy roślin z jednego regionu uprawy. Taki zapis nie wskazuje rośliny, tylko obszar, z którego pochodziła.
Zapis rodowodu ma u nas dwie podpory. Pierwszą jest baza Leafly, która podaje krzyżowanie linii DJ Short Blueberry z nieustaloną odmianą afgańską i wiąże je z hodowcą oraz rokiem 1996. Drugą jest strona polskiego wykazu odmian aptecznych, opisująca surowiec wytwórcy CanPoland pod tą samą nazwą. Druga podpora potwierdza obecność nazwy w obrocie aptecznym, ale o pochodzeniu rośliny nie rozstrzyga niczego.
W opisach odmian zlewają się zwykle dwie rzeczy: nazwa hodowlana i pozycja apteczna. Nazwa hodowlana pochodzi z lat dziewięćdziesiątych i opisuje genetykę nasienia. Pozycja apteczna to surowiec konkretnego wytwórcy, zebrany w konkretnym cyklu uprawy, z własnym numerem serii. Zgodność samych nazw nie gwarantuje, że roślina spod tej etykiety w dwóch krajach przeszła tę samą historię.
Ilu wytwórców dostarcza tę odmianę do polskich aptek?
Jeden. W naszym wykazie pozycji aptecznych Shishkaberry ma dokładnie jeden wpis i stoi za nim CanPoland. Nazwa rejestrowa zaczyna się od formuły Cannabis flos i kończy oznaczeniem wytwórcy, a człon liczbowy z jej środka pomijamy tu celowo, a powód tego pominięcia opisujemy niżej.
| Wytwórca | Nazwa rejestrowa bez członu liczbowego | Czym ta wersja się wyróżnia | Skąd pochodzi zapis |
|---|---|---|---|
| CanPoland | Cannabis flos, oznaczenie wytwórcy | jedyna wersja apteczna tej odmiany w naszych danych | wykaz pozycji aptecznych oraz baza opisująca skład |
Człon liczbowy w nazwie rejestrowej wygląda na pomiar, a jest deklaracją. Wytwórca podaje wartość nominalną, od której dopuszcza odchylenie, i dopiero para tych dwóch informacji cokolwiek opisuje. Dla tej pozycji nasze źródło podaje samą wartość nominalną, bez odchylenia, więc przepisanie jej tutaj oznaczałoby udawanie precyzji, której w danych nie ma. Dlatego w tym tekście nie znajdzie się ona ani razu.
Jeden wytwórca zmienia sytuację przy okienku aptecznym mocniej, niż wygląda to na papierze. Przy nazwie prowadzonej przez czterech wytwórców brak jednej pozycji w hurtowni da się nadrobić inną o tym samym brzmieniu. Tutaj takiego zamiennika nie ma: znika wytwórca, znika nazwa.
Obecność nazwy w aptece nie jest stanem trwałym i zmienia się szybciej niż tekst o odmianie. Za każdą pozycją stoi pozwolenie z własną datą ważności, umowa dystrybucyjna oraz cykl uprawy liczony w miesiącach. Wystarczy, że wypadnie jedno z tych ogniw, a nazwa znika z wykazu bez ogłoszenia. Baza, z której bierzemy skład tej odmiany, oznacza jej pozycję jako wycofaną. Bieżący stan prowadzimy wyłącznie w zestawieniu dostępnych odmian, bo tylko tam da się go poprawiać co miesiąc. Osobno opisujemy samego wytwórcę i drugą odmianę, którą dostarcza.
Jak pachnie i smakuje Shishkaberry?
Nie wiadomo. Jedyne źródło opisujące tę odmianę zostawia rubrykę aromatu pustą, więc żaden zapach ani smak nie jest tu udokumentowany. Wypełnia natomiast rubrykę składu i to jest wszystko, co da się o zapachu tej odmiany powiedzieć bez zgadywania na podstawie samych związków.
Rubryka składu wymienia dla tej odmiany cztery pozycje: mircen, kariofilen, limonen oraz ocymen. Zestawienie pochodzi z jednego źródła, bo druga baza, z której korzystamy w tym klastrze, tej odmiany nie opisuje wcale. Przy jednym opisie nie ma czego z czym porównać, więc nie ma też sygnału potwierdzającego, że skład zmierzono poprawnie.
Obok nazw źródło stawia udziały, ale my ich nie przepisujemy, i akurat na tej odmianie powód widać gołym okiem. Cztery liczby podane dla Shishkaberry sumują się do 101, czyli do więcej niż całość. Skoro suma przekracza sto, mianownikiem nie jest zbiór wszystkich terpenów w surowcu, tylko coś innego, czego źródło nie nazywa. Liczba bez znanego mianownika niczego nie mierzy, a wygląda na pomiar. W całej bazie takich pozycji jest sześć na 145 opisanych, przy medianie sumy równej 82.
O zapachu samych związków wiadomo więcej niż o zapachu tej odmiany. Mircen bywa opisywany jako woń ziemista i ziołowa, kariofilen jako pieprzna, limonen jako cytrusowa, ocymen jako słodka z nutą drzewną. Złożenie tych opisów w jeden opis odmiany byłoby jednak zgadywaniem: proporcje pozostają nieznane, a woń suszu zależy też od suszenia oraz przechowywania, nie tylko od tego, co pokazała analiza.
Po jakim czasie ta odmiana zaczyna działać i jak długo trzyma efekt?
Nie od odmiany to zależy, tylko od drogi podania. Dla Shishkaberry nie opublikowano żadnego pomiaru stężeń we krwi, więc przedziały poniżej opisują wziewne oraz doustne przyjęcie suszu konopnego w ogóle, a nazwa kultywaru nie zmienia w nich niczego. Ten sam przebieg dotyczy każdej innej pozycji z tego wykazu.
Droga podania rozstrzyga o przebiegu bardziej niż sama odmiana. Po waporyzacji substancja przechodzi z płuc do krwi niemal natychmiast, więc pierwsze odczucia pojawiają się po kilku minutach, nasilenie rośnie jeszcze przez kilkanaście do trzydziestu minut, a całość mija w ciągu dwóch do czterech godzin. Po połknięciu surowiec pokonuje najpierw jelito i wątrobę, więc na pierwsze odczucia czeka się od pół godziny do dwóch, a epizod ciągnie się sześć, niekiedy osiem godzin. Stąd bierze się najczęstsza pomyłka przy podaniu doustnym: kto uzna po trzydziestu minutach, że nic się nie dzieje, i dobierze porcję, dostanie obie dawki naraz. Powyższe przedziały opisują drogę podania, nie tę odmianę; badania farmakokinetycznego dla pojedynczego kultywaru nie opublikowano.
Dla tej pozycji dochodzi jeszcze jedno ograniczenie. Skoro stoi za nią jeden wytwórca i wąski strumień dostaw, to nawet gdyby ktoś zmierzył przebieg na jej surowcu, wynik opisywałby tamtą serię, a nie napis na opakowaniu. Pomiar wiąże się z partią materiału, nie z etykietą hodowlaną sprzed trzydziestu lat.
Co o działaniu tej odmiany wykazano, a czego nie?
Nic. Żadna praca nie badała Shishkaberry jako kultywaru, więc o działaniu tej konkretnej odmiany nie wykazano niczego. Badania dotyczą pojedynczego związku, mircenu, który w jedynym opublikowanym profilu ma tu największy udział, i prowadzono je na myszach, nie na pacjentach z receptą. Trzy takie prace mamy w bazie dowodowej tego klastra.
Wszystkie trzy trzeba czytać razem z ich modelem, bo kierunek wyniku zmienia się wraz z drogą podania i z płcią zwierząt. Poniższe zestawienie podaje je w kolejności powstawania, z tym, co każda z nich pokazała.
| Praca | Model | Co wykazano |
|---|---|---|
| Rao VS, Menezes AM, Viana GS, Journal of Pharmacy and Pharmacology, 1990 (PMID:1983154) | gryzoń (mysz) | Mircen (10-40 mg/kg) zmniejszał reakcje bólowe u myszy w testach hot plate i writhing wywołanym kwasem octowym; efekt był znoszony przez nalokson i johimbinę, co wskazuje na udział receptorów alfa2-adrenergicznych i uwalniania endogennych opioidów. |
| do Vale TG, Furtado EC, Santos JG, Viana GS, Phytomedicine, 2002 (PMID:12587690) | gryzoń (mysz, podanie dootrzewnowe) | Mircen podany dootrzewnowo (100-200 mg/kg) zmniejszał aktywność ruchową myszy w teście otwartego pola, wydłużał czas snu wywołanego pentobarbitalem (przy 200 mg/kg ok. 2,6-krotnie) i zmniejszał liczbę wejść do otwartych ramion labiryntu podwyższonego krzyżowego, co autorzy opisali jako słaby efekt anksjogenny, a nie anksjolityczny. |
| Wagner JK, Gambell E, Gibbons T, Martin TJ, Kaplan JS, NeuroSci, 2024 (PMID:39728677) | gryzoń (mysz, pary wziewne) | Przy krótkich zaciągnięciach parą, naśladujących wziewne podanie u człowieka, beta-mircen działał przeciwlękowo w podwyższonym labiryncie krzyżowym u samic myszy, a u samców wyłącznie przy pojedynczym zaciągnięciu. W przeciwieństwie do linalolu mircen nie dawał efektu synergicznego z kannabidiolem u żadnej z płci. |
Dawki podawano w miligramach na kilogram masy ciała myszy, a w dwóch pracach z trzech wstrzyknięciem do jamy otrzewnej. Przełożenie takiej dawki na jedno zaciągnięcie parą z suszu nie jest arytmetyką i nikt takiego przeliczenia nie opublikował. Osobno stoi to, co badaniem nie jest: popularne bazy przypisują tej nazwie działanie zrównoważone, a opisy handlowe powtarzają tę etykietę, nie wskazując, skąd się wzięła.
U ludzi nie wykazano, żeby sam mircen łagodził bezsenność przy dawkach typowych dla inhalacji suszu. Kierunek efektu u gryzoni zależy od drogi podania i od płci: po wstrzyknięciu dootrzewnowym w 2002 roku opisano efekt lekko anksjogenny, a po podaniu wziewnym w 2024 roku efekt przeciwlękowy u samic. Te dwa wyniki nie znoszą się, tylko pokazują, że wniosek zależy od warunków, których żadna popularna baza odmian nie podaje.
Jakie działania niepożądane zgłaszano po tej odmianie?
Żadnych pod tą nazwą. Publiczne zestawienia bezpieczeństwa nie schodzą do poziomu kultywaru, więc pytanie o objawy po Shishkaberry nie ma odpowiedzi opartej na danych. Poniżej stoi więc to, co udokumentowano dla suszu konopnego w ogóle, i zaznaczamy wprost, skąd te obserwacje pochodzą.
Zgłoszenia o działaniach niepożądanych zbiera się dla produktu leczniczego z numerem serii, a nie dla nazwy odmiany, więc poniższe dotyczy suszu konopnego jako grupy surowców. Powtarzają się przede wszystkim suchość w jamie ustnej, przekrwienie oczu oraz przyspieszenie akcji serca. Rzadziej opisywane są zawroty głowy przy szybkiej pionizacji, ospałość w ciągu dnia i przejściowe pogorszenie pamięci świeżej, a także niepokój nasilający się wraz z dawką. Osobną sprawą są leki przyjmowane równolegle, zwłaszcza uspokajające i wpływające na krzepnięcie: ich ocena wymaga znajomości całej listy preparatów, nie opisu rośliny. Częstości tych objawów nie podajemy liczbowo, bo publiczne zestawienia dla suszu konopnego w Polsce nie rozdzielają ich na poszczególne produkty.
Przy tej pozycji dochodzi jeszcze jeden powód, dla którego liczby nie powstaną. Jeden wytwórca i wąska obecność w obrocie oznaczają, że nawet gdyby zgłoszenia rozdzielano po nazwach hodowlanych, próba byłaby zbyt mała, żeby cokolwiek z niej policzyć.
Czy da się dobrać temperaturę waporyzacji pod tę odmianę?
Nie, i nie z powodu braku sprzętu. Sposób przyjmowania surowca ustala lekarz prowadzący, a same liczby, po które sięgają popularne tabele, nie są dla czterech związków z tego profilu wzajemnie porównywalne, bo pochodzą z pomiarów wykonanych przy różnym ciśnieniu albo bez podania ciśnienia w ogóle.
Punkt wrzenia bywa przedstawiany jako próg, po którego przekroczeniu związek zaczyna parować, i to jest nieporozumienie. Parowanie zachodzi znacznie niżej, a jego tempo rośnie z temperaturą wykładniczo. Punkt wrzenia to moment, w którym prężność pary zrównuje się z ciśnieniem otoczenia, więc bez podanego ciśnienia sama liczba nie mówi nic. Całe popularne celowanie w wybrany terpen opiera się na tym pomyleniu progu z warunkiem.
| Związek z profilu | Punkt wrzenia przy ciśnieniu atmosferycznym | Co dokładnie podaje baza |
|---|---|---|
| mircen | 166,8 stopnia Celsjusza | zapisy 166-167 stopni przy 760 mm Hg |
| limonen | 177,8 stopnia Celsjusza | przeliczone z 352 stopni Fahrenheita przy 760 mm Hg |
| kariofilen | 257,5 stopnia Celsjusza | zapisy 256-259 stopni przy 760 mm Hg |
| ocymen | brak wartości | baza podaje 177 stopni bez informacji o ciśnieniu |
Stąd ostrożność wobec takich tabel. Dla trzech związków z tego profilu baza podaje pomiar odniesiony do ciśnienia atmosferycznego, dla ocymenu zaś samą liczbę, bez informacji o warunkach. Ustawienie czterech wartości w jednej kolumnie sugerowałoby, że da się je zestawić, a tego akurat zrobić nie można. Rozpisujemy to osobno, przy okazji pytania o porównywalność popularnych tabel temperatur.
Ten fragment opisuje stan wiedzy o samych związkach. Nie jest zaleceniem, nie odnosi się do żadnego urządzenia i nie zastępuje ustaleń poczynionych z lekarzem prowadzącym.
Które odmiany z polskich aptek są z nią spokrewnione?
Żadna. W tych danych Shishkaberry stoi po stronie potomka, nie rodzica: nie ma jej w rodowodzie żadnej innej pozycji aptecznej z tego klastra. Po stronie rodziców ma linię DJ Short Blueberry oraz odmianę afgańską, a ta druga jest nazwą rodziny, nie pojedynczej rośliny.
Przeszukanie rodowodów wszystkich 85 kultywarów z tego zestawienia nie pokazuje ani jednej pozycji, która miałaby Shishkaberry wśród rodziców. Potomstwa w polskiej aptece ta odmiana zatem nie ma, a wpisów mówiących inaczej po prostu w danych nie znajdziemy.
Wspólnego rodzica dzieli za to z dwiema pozycjami z tej samej listy, i to akurat niczego nie dowodzi. Blueberry oraz L.A Confidential mają w rodowodzie odmianę afgańską, tak samo jak nasza. Odmiana afgańska pozostaje jednak nazwą rodziny roślin z jednego regionu, a nie rośliną, którą dałoby się wskazać, więc dwa kultywary dzielące taki wpis rodzeństwem nie są. Ten sam mechanizm dotyczy wpisów w rodzaju haze albo og kush.
Nazwa też nie pomaga. Człon berry noszą w tym zestawieniu, poza naszą pozycją, jeszcze cztery: Blueberry, Northern Berry, Sweet Berry Kush oraz Strawberry OG. Rodowody rozchodzą się całkowicie: Sweet Berry Kush wywodzi się z banana og i purple punch, a Strawberry OG z bruce banner numer 3 i sfv og ibl. Ciekawy jest tu tylko Northern Berry, który wśród rodziców ma zapis blueberry, podczas gdy u nas stoi zapis dj short blueberry. W tej bazie to dwa różne ciągi znaków, więc graf ich nie łączy i rodzeństwa z nich nie wyprowadza. Rozstrzygnięcie, czy chodzi o tę samą linię hodowlaną, wymagałoby źródła, którego tu nie ma, a dopisanie go na wyczucie zbudowałoby fałszywy odnośnik między dwoma wpisami.
Najczęściej zadawane pytania o odmianę Shishkaberry
Czy Shishkaberry jest teraz dostępna w polskiej aptece?
Odpowiedź zmienia się z miesiąca na miesiąc, dlatego bieżący stan prowadzimy wyłącznie w zestawieniu dostępnych odmian, a nie w tym tekście. Baza opisująca skład tej odmiany oznacza jej pozycję jako wycofaną.
Ilu wytwórców dostarcza tę odmianę?
Jeden. W naszym wykazie pozycji aptecznych Shishkaberry występuje raz i stoi za nią CanPoland.
Dlaczego nie podajecie zawartości substancji czynnej dla tej odmiany?
Ponieważ źródło nie podaje odchylenia, w którym deklarowana liczba się mieści. Wartość nominalna bez tego odchylenia sugeruje precyzję, której w danych nie ma, więc pomijamy ją także w nazwie rejestrowej.
Który związek ma największy udział w profilu tej odmiany?
Mircen. Jedyne źródło opisujące skład stawia go na pierwszym miejscu, przed ocymenem, kariofilenem oraz limonenem.
Czy Shishkaberry ma rodzeństwo wśród odmian aptecznych?
Nie. Żadna inna pozycja z tego klastra nie dzieli z nią zidentyfikowanego rodzica, a wspólny wpis o odmianie afgańskiej jest nazwą rodziny roślin, nie pojedynczej rośliny.
Czy badania mircenu mówią coś o działaniu tej odmiany u człowieka?
Nie. Wszystkie trzy prace z bazy dowodowej tego klastra prowadzono na myszach, a dawki podawano w miligramach na kilogram masy ciała zwierzęcia albo jako krótkie zaciągnięcia parą.
Susz konopny jest surowcem farmaceutycznym wydawanym z przepisu lekarza w kategorii Rpw. Materiał ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarskiej ani nie stanowi zachęty do zakupu. Susz oferowany w naszym sklepie, w kategorii susz, jest innym produktem niż surowiec apteczny i nie podlega temu trybowi wydawania.
Tekst redakcyjny: ubucha.







