Blueberry (S-LAB i Tilray): rodowód z tajskich landrasów i mircen w profilu

Blueberry to indica o rodowodzie potwierdzonym relacją hodowcy, z profilem terpenowym opisanym przez jedno źródło i dwiema wersjami aptecznymi. Zbieramy to, co o niej wykazano, i to, czego nie.

Czym jest Blueberry i skąd pochodzi ta odmiana?

Blueberry to odmiana o genetyce indica, powstała ze skrzyżowania dwóch tajskich landrasów o nazwach purple thai oraz highland thai z odmianą afghani. Rodowód znamy z relacji hodowcy DJ Shorta, opisanej publicznie, więc pochodzenie nie jest tu rekonstrukcją po nazwie ani domysłem popularnej bazy odmian.

Dwoje z trojga rodziców to landrasy, czyli populacje uprawiane lokalnie przez pokolenia, a nie nazwane pojedyncze kultywary. Odmiany tajskie wnoszą genetykę z Azji Południowo-Wschodniej i długi cykl kwitnienia, afghani odpowiada za zwartą budowę kwiatostanu. Klasyfikacja sklepowa opisuje wynik jako indicę, choć sama etykieta indica albo sativa nie mówi nic pewnego o składzie chemicznym partii suszu, która trafia do apteki.

Rozdzielmy dwie rzeczy, które łatwo pomylić. Nazwa Blueberry odnosi się do linii hodowlanej znanej z lat osiemdziesiątych, natomiast susz wydawany dziś w polskiej aptece to konkretna partia konkretnego wytwórcy, uprawiana w kontrolowanych warunkach i badana laboratoryjnie przed zwolnieniem serii. Wspólna nazwa nie gwarantuje, że dwie partie od różnych wytwórców mają ten sam skład, a bywa, że nie mają. Pełną listę odmian obecnych w polskich aptekach prowadzimy w zestawieniu aktualnie dostępnych odmian, które aktualizujemy wraz z dostawami.

Którzy wytwórcy dostarczają Blueberry do polskich aptek?

Dwaj: S-LAB oraz Tilray. Obie wersje trafiają do obrotu pod tą samą nazwą odmiany, ale są to osobne produkty lecznicze, z własnymi pozwoleniami i własnymi seriami. Dostępność każdej z nich zmienia się w rytmie dostaw, więc lista z zeszłego miesiąca bywa nieaktualna już po kilku tygodniach.

Wytwórca Co wiadomo o tej wersji Gdzie szukać szczegółów
S-LAB Osobne pozwolenie i osobna seria; dostępne dane nie przypisują tej wersji odrębnego profilu terpenowego opis oferty wytwórcy S-LAB
Tilray Osobne pozwolenie i osobna seria; profil terpenowy w dostępnym źródle opisano dla odmiany, nie dla wersji wytwórcy opis oferty wytwórcy Tilray

Różnica między dwiema wersjami tej samej odmiany bierze się z uprawy i przetwarzania, a nie z nazwy na opakowaniu. Każdy wytwórca prowadzi własne rośliny mateczne, własny protokół suszenia oraz własne badanie zwalniające serię, więc profil chemiczny dwóch partii potrafi się rozjechać nawet przy identycznej genetyce. Dostępne dane nie rozdzielają ani profilu terpenowego, ani zakresu zawartości substancji czynnych na poszczególnych wytwórców, dlatego wszystko poniżej opisuje odmianę, a nie wersję konkretnej firmy.

Zawartość THC podajemy wyłącznie jako przedział 16,2-24,2%. Powód jest prozaiczny: deklaracja na opakowaniu ma dopuszczalną tolerancję rzędu dziesięciu procent wartości, a poszczególne pozycje apteczne przypisane do tej odmiany deklarują różne poziomy. Jedna liczba udawałaby precyzję, której w tym łańcuchu nie ma. Susz apteczny w kategorii Rpw to zresztą co innego niż dostępny bez recepty susz konopny w sprzedaży detalicznej, który podlega odrębnym przepisom. Asortyment i warunki wydania zmieniają się w czasie, a zbiorcze zestawienie prowadzimy w wpisie o dostępnych odmianach.

Jak pachnie i smakuje Blueberry?

Aromat opisywany jest jako słodki i owocowy, z wyraźną nutą jagodową, na której odmiana zbudowała swoją nazwę. W tle wyczuwalna bywa ziemistość i lekka żywiczność po stronie afgańskiej. Smak w parze bywa łagodniejszy niż zapach samego suszu i przesuwa się bardziej w stronę kwiatową niż owocową.

Opis zapachu jest jednak najsłabiej udokumentowaną częścią wiedzy o każdej odmianie. Nie istnieje standard sensoryczny dla suszu konopnego, a relacje pochodzą od użytkowników oraz z materiałów hodowców, nie z badania. Dwie partie tej samej odmiany, zebrane w różnych cyklach, potrafią pachnieć zauważalnie inaczej, bo lotne składniki ubywają w czasie przechowywania i szybciej przy wyższej temperaturze. Powyższy opis jest więc punktem odniesienia, a nie obietnicą tego, co poczuje kolejna osoba.

Za zapach odpowiadają terpeny, a nie substancje decydujące o sile działania. W profilu tej odmiany opisano między innymi mircen, kojarzony w innych roślinach z nutą ziemistą i chmielową. Warto przy tym pamiętać, że nos nie jest przyrządem pomiarowym: opis aromatu nie pozwala oszacować składu partii ani przewidzieć jej działania.

Po jakim czasie Blueberry zaczyna działać i jak długo utrzymuje się efekt?

Po waporyzacji pierwsze odczucia pojawiają się w ciągu kilku minut, a po połknięciu dopiero po pół godziny do dwóch. Rozstrzyga droga podania, nie sama odmiana: dla żadnego pojedynczego kultywaru nie opublikowano osobnego badania przebiegu wchłaniania, więc poniższe przedziały opisują fizjologię, nie właściwość Blueberry.

Droga podania rozstrzyga o przebiegu bardziej niż sama odmiana. Po waporyzacji substancja przechodzi z płuc do krwi niemal natychmiast, więc pierwsze odczucia pojawiają się po kilku minutach, nasilenie rośnie jeszcze przez kilkanaście do trzydziestu minut, a całość mija w ciągu dwóch do czterech godzin. Po połknięciu surowiec pokonuje najpierw jelito i wątrobę, więc na pierwsze odczucia czeka się od pół godziny do dwóch, a epizod ciągnie się sześć, niekiedy osiem godzin. Stąd bierze się najczęstsza pomyłka przy podaniu doustnym: kto uzna po trzydziestu minutach, że nic się nie dzieje, i dobierze porcję, dostanie obie dawki naraz. Powyższe przedziały opisują drogę podania, nie tę odmianę; badania farmakokinetycznego dla pojedynczego kultywaru nie opublikowano.

Obu wersji aptecznych tej odmiany dotyczy to w równym stopniu, bo przedziały wynikają z drogi podania, a nie z tego, kto susz wyprodukował.

Co wiadomo, a czego nie wiadomo o działaniu Blueberry?

Bezpośrednio o tej odmianie nie wykazano niczego. Opublikowane badania dotyczą pojedynczych składników, przede wszystkim mircenu, i prowadzono je na gryzoniach. Reszta, czyli opisy nastroju, senności czy ulgi, pochodzi z relacji użytkowników oraz z materiałów sprzedażowych, a to nie jest ten sam rodzaj dowodu co eksperyment.

Profil terpenowy opisuje jedno źródło, polska baza budcare.pl. Wymienia mircen jako pozycję wiodącą, a obok niego linalol, humulen i bisabolol. Udziałów procentowych nie podajemy, bo mianownik w takich zestawieniach pozostaje nieznany: zsumowane wartości dla tych samych pozycji dają raz 46, raz 73, a raz 83 procent całości. Skoro sumy nie domykają się do stu, liczba przy nazwie składnika nie jest informacją, tylko wartością bez odniesienia.

Trzy prace dotyczą samego mircenu i wszystkie prowadzono na myszach. W 2002 roku (do Vale TG i wsp., Phytomedicine, PMID:12587690) mircen podany dootrzewnowo w dawkach 100-200 mg/kg obniżał aktywność ruchową i wydłużał sen wywołany pentobarbitalem, przy 200 mg/kg około 2,6-krotnie, ale zmniejszał też liczbę wejść do otwartych ramion labiryntu podwyższonego krzyżowego, co autorzy opisali jako słaby efekt anksjogenny. W 1990 roku (Rao VS i wsp., Journal of Pharmacy and Pharmacology, PMID:1983154) dawki 10-40 mg/kg zmniejszały reakcje bólowe w teście hot plate oraz w teście skurczów wywołanych kwasem octowym, a efekt znosiły nalokson i johimbina. W 2024 roku (Wagner JK i wsp., NeuroSci, PMID:39728677) beta-mircen podany jako para działał przeciwlękowo u samic, u samców tylko przy pojedynczym zaciągnięciu, i nie dawał synergii z kannabidiolem.

U ludzi nie wykazano, żeby sam mircen łagodził bezsenność przy dawkach typowych dla inhalacji suszu. Kierunek efektu u gryzoni zależy od drogi podania i od płci: po wstrzyknięciu dootrzewnowym w 2002 roku opisano efekt lekko anksjogenny, a po podaniu wziewnym w 2024 roku efekt przeciwlękowy u samic. Te dwa wyniki nie znoszą się, tylko pokazują, że wniosek zależy od warunków, których żadna popularna baza odmian nie podaje.

Jakie działania niepożądane zgłaszano po tej odmianie?

Żadnych przypisanych wyłącznie tej odmianie. Nadzór nad bezpieczeństwem prowadzi się dla produktu leczniczego oznaczonego numerem serii, a nie dla nazwy handlowej rośliny, więc publiczne zestawienia nie pozwalają powiedzieć, ile zgłoszeń dotyczyło akurat Blueberry ani czy którekolwiek dotyczyło jej w ogóle.

Zgłoszenia o działaniach niepożądanych zbiera się dla produktu leczniczego z numerem serii, a nie dla nazwy odmiany, więc poniższe dotyczy suszu konopnego jako grupy surowców. Powtarzają się przede wszystkim suchość w jamie ustnej, przekrwienie oczu oraz przyspieszenie akcji serca. Rzadziej opisywane są zawroty głowy przy szybkiej pionizacji, ospałość w ciągu dnia i przejściowe pogorszenie pamięci świeżej, a także niepokój nasilający się wraz z dawką. Osobną sprawą są leki przyjmowane równolegle, zwłaszcza uspokajające i wpływające na krzepnięcie: ich ocena wymaga znajomości całej listy preparatów, nie opisu rośliny. Częstości tych objawów nie podajemy liczbowo, bo publiczne zestawienia dla suszu konopnego w Polsce nie rozdzielają ich na poszczególne produkty.

Osobna uwaga dotyczy trybu wydawania. Susz konopny jest surowcem farmaceutycznym wydawanym z przepisu lekarza w kategorii Rpw, a niepokojące objawy po jego przyjęciu zgłasza się lekarzowi prowadzącemu albo farmaceucie, którzy mogą przekazać je dalej wraz z numerem serii. Bez tego numeru zgłoszenia nie da się powiązać z konkretnym produktem, i stąd bierze się luka opisana wyżej.

Jak waporyzować tę odmianę?

Nie podajemy tu żadnej wartości, bo nie mamy jej skąd wziąć. Źródła opisujące tę odmianę nie zawierają zalecanej temperatury pracy, a to, czym dysponujemy, to punkty wrzenia czystych związków: mircen prowadzący w tym profilu wrze przy około 167 stopniach Celsjusza, kariofilen dopiero powyżej 256. Ustawienie waporyzatora nie jest przy tym równe temperaturze samego suszu.

Rozbieżność między publikowanymi tabelami temperatur bierze się stąd, że wartości wrzenia terpenów zmierzono dla czystych substancji pod ciśnieniem normalnym, a nie dla suszu w komorze waporyzatora. W roślinie te same składniki odparowują w innych warunkach, a część rozkłada się, zanim zdąży wyparować. Dlaczego takie tabele sobie przeczą, rozbieramy osobno.

Praktyczna konsekwencja jest prosta. Im niżej ustawione urządzenie, tym większy udział składników o niższym punkcie wrzenia w tym, co opuszcza komorę, i tym mniejszy ładunek substancji czynnej; zależność ta dotyczy każdego suszu, nie tylko tej odmiany, a konkretnej nastawy nie zaleca ani ten tekst, ani żadne ze źródeł, na których stoi. Co dzieje się z terpenami przy kolejnych ustawieniach, opisujemy w tekście o odparowywaniu terpenów z suszu, a stan badań nad samym mircenem w tekście poświęconym temu terpenowi.

Które odmiany są z nią spokrewnione?

Żadna z odmian dostępnych w polskich aptekach. Graf rodowodów nie przypisuje Blueberry rodzeństwa i nie jest to luka w danych: dwoje z trojga rodziców to landrasy, a trzeci należy do szerokiej rodziny afghani, więc wspólny rodzic nie wystarcza, by uznać dwa kultywary za rodzeństwo.

Landras nie jest pojedynczą, zidentyfikowaną odmianą, tylko populacją uprawą lokalną utrwaloną przez pokolenia, w której osobniki różnią się między sobą. To samo dotyczy nazw takich jak afghani czy haze: opisują styl i pochodzenie geograficzne, nie konkretną roślinę o ustalonym genotypie. Dwa kultywary, które dzielą wyłącznie takiego rodzica, mogą nie mieć ze sobą nic wspólnego poza etykietą, dlatego pusta lista rodzeństwa jest tutaj wynikiem, a nie brakiem danych.

Ostrzeżenie działa też w drugą stronę. Wspólny wyraz w nazwie nie dowodzi pokrewieństwa i nie ma od tego wyjątków; w tym zbiorze człon kush noszą kultywary o zupełnie różnym pochodzeniu, część z ustalonymi rodzicami, część bez. Odmiany faktycznie obecne w polskich aptekach wraz z tym, co wiadomo o ich rodowodach, zebraliśmy w zbiorczym zestawieniu odmian.

Najczęściej zadawane pytania o odmianę Blueberry

Czy Blueberry jest dostępna w polskich aptekach?

Tak. Odmianę dostarczają dwaj wytwórcy, S-LAB oraz Tilray. Dostępność zmienia się jednak w rytmie dostaw, więc aktualny stan sprawdza się u farmaceuty albo w zbiorczym zestawieniu odmian.

Jaka jest zawartość THC w odmianie Blueberry?

Pozycje apteczne przypisane do tej odmiany mieszczą się w przedziale 16,2-24,2%. Podajemy zakres, a nie jedną liczbę, bo poszczególne pozycje deklarują różne poziomy, a do każdej deklaracji dochodzi jeszcze tolerancja rzędu dziesięciu procent wartości.

Jaki terpen dominuje w profilu odmiany Blueberry?

Mircen. Profil opisuje jedno źródło i wymienia obok niego linalol, humulen oraz bisabolol. Udziałów procentowych nie podajemy, bo źródła nie ujawniają mianownika, do którego te udziały się odnoszą.

Czy Blueberry pomaga na bezsenność?

Nie wykazano tego. U ludzi nie opublikowano badania pokazującego, że mircen łagodzi bezsenność przy dawkach typowych dla inhalacji suszu, a wyniki u gryzoni zależą od drogi podania i od płci zwierząt.

Czy Blueberry to indica czy sativa?

Źródła zgodnie opisują ją jako indicę. Etykieta indica albo sativa mówi jednak o pokroju rośliny i tradycji nazewniczej, a nie o składzie chemicznym konkretnej partii suszu.

Czy do wydania Blueberry potrzebna jest recepta?

Tak. Susz konopny w kategorii Rpw wydaje się wyłącznie z przepisu lekarza, na receptę wystawioną imiennie, i nie jest dostępny w sprzedaży odręcznej.

Materiał ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej. Susz konopny jest surowcem farmaceutycznym wydawanym z przepisu lekarza w kategorii Rpw. Tekst redakcyjny: ubucha.

Podziel się:
Zaufanie
Dowiedz się więcej o nas
Darmowa wysyłka
Od 49PLN - paczkomatem
Łatwy kontakt
Masz pytania? Skontaktuj się z nami.
Lojalność
Jedyny taki program - zbieraj buchy

Nie odchodź…

Mam coś dla Ciebie:

Udało się!

Rabat dodany - zobaczysz go w kasie :)

There has been a problem

Unfortunately this discount cannot be applied to your cart.

Strona tylko dla osób pełnoletnich.

Czy masz ukończone 18 lat?

Buch z Tobą