
Frosted Cherry Cookies (S-LAB, Synoptis Pharma, Tilray): zgodny profil przy spornej genetyce
Frosted Cherry Cookies to jedna z trzech odmian w tym zestawieniu, dla których obie polskie bazy podają ten sam zestaw terpenów. O genetyce piszą już co innego, a rodowod stoi na jednym zdaniu hodowcy.
Czym jest Frosted Cherry Cookies i skad pochodzi?
Frosted Cherry Cookies to krzyżówka klonu Cherry Cookie z odmianą The White, opisana publicznie jednym zdaniem hodowcy z Relentless Genetics w bazie SeedFinder. To cały udokumentowany rodowód tej odmiany: żadne laboratorium go nie potwierdziło, a obie polskie bazy, z których pochodzi jej profil, rodziców w ogóle nie wymieniają.
Cytowane zdanie opisuje technikę, nie tylko rodziców. Hodowca zapylił swój wyselekcjonowany klon Cherry Cookie pyłkiem z odwróconej rośliny The White, czyli z rośliny żeńskiej zmuszonej do wytworzenia pyłku. Potomstwo dziedziczy wtedy materiał dwóch matek i wyrasta wyłącznie na rośliny żeńskie. Powtarzalność takiej linii sięga dokładnie tak daleko, jak daleko sięga dostęp do tego samego klonu matecznego.
Wspólny człon nazwy niczego nie dowodzi. W tym samym zestawieniu polskich aptek słowo cookies nosi jeszcze Girl Scout Cookies, której rodzicami są og kush oraz durban poison, a więc linia nieprzecinająca się z tą tutaj w żadnym punkcie. Rodowód przypisany po nazwie tworzy w grafie powiązania, których nie ma, więc zostaje tu wyłącznie to, co napisał sam hodowca.
Ktorzy producenci dostarczaja te odmiane do polskich aptek?
Trzy: S-LAB, Synoptis Pharma oraz Tilray. Wszystkie trzy pozycje figurują w polskich bazach jako ten sam kultywar, ale różnią się deklarowaną mocą i tym, który terpen zestawienia wskazują jako wiodący. Dostępność każdej z nich zmienia się niezależnie od pozostałych, więc obecność w aptece sprawdza się osobno dla wersji, a nie dla odmiany.
| Wersja apteczna | Czym się wyróżnia | Zasięg opisu w bazach |
|---|---|---|
| S-LAB | wyższa z dwóch deklaracji nominalnych; zestawienie pozycji aptecznych przypisuje jej mircen jako terpen wiodący | opisana przez obie bazy |
| Synoptis Pharma | niższa z dwóch deklaracji nominalnych; w tym samym zestawieniu jako wiodący występuje przy niej pinen | tylko budcare.pl |
| Tilray | ta sama deklaracja nominalna co przy S-LAB; w chwili pobrania danych jedyna wersja opisana jako szeroko dostępna | tylko budcare.pl |
Zakres deklarowanego THC to 16,2-24,2%. Ta rozpiętość nie pochodzi z pomiaru dwóch skrajnych partii, tylko z arytmetyki. Wytwórca podaje jedną wartość nominalną i dokłada do niej tolerancję dziesięciu procent w obie strony, więc każda pozycja ma własne widełki. Widełki niższej deklaracji zachodzą na widełki wyższej i zlewają się w jeden przedział. Liczba z opakowania jest środkiem takich widełek, a nie wynikiem badania tego konkretnego słoika.
Dostępność każdej wersji zmienia się szybciej niż opis odmiany. W chwili pobrania danych do tego zestawienia szeroko dostępna była wyłącznie pozycja Tilray, a dwie pozostałe figurowały jako niedostępne, choć wszystkie trzy opisano jako ten sam kultywar. Pozwolenia wygasają, partie się kończą, a apteki zamawiają to, co akurat wchodzi do obrotu. Aktualny stan asortymentu razem z cenami stoi wyłącznie w zestawieniu dostępnych odmian medycznej marihuany. Osobny opis ma wytwórnia S-LAB, osobny Synoptis Pharma, osobny także Tilray.
Jak pachnie i smakuje ta odmiana?
Cytrusowo-sosnowo, z jagodową nutą i ziołowym tłem. Tak opisują ją polskie bazy odmian, zgodnie dla wszystkich trzech wersji aptecznych. Opis aromatu nie pochodzi jednak z pomiaru, tylko z redakcyjnej etykiety nadanej pozycji w bazie, i różni się od tego, co czuje pojedynczy pacjent po otwarciu opakowania.
Zestaw terpenów tłumaczy te określenia lepiej niż nazwa odmiany. W profilu stoją obok siebie pinen o zapachu igliwia oraz limonen o zapachu skórki cytrusowej, a pod nimi mircen, który w opisach sensorycznych odpowiada za ton ziemisty i lekko korzenny. Kariofilen dokłada ostrość zbliżoną do pieprzu, humulen wnosi gorzkawy akcent znany z chmielu. Wiśni z nazwy w tym zestawie nie ma i nie ma jej też w żadnym zapisie źródłowym.
Smak przy waporyzacji zwykle idzie za aromatem, ale go nie kopiuje. Część związków odparowuje w niższej temperaturze niż pozostałe, więc pierwszy wdech z pełnej komory bywa bardziej cytrusowy, a ostatni bardziej ziemisty. To obserwacja o zachowaniu lotnych składników w ogóle, nie cecha zmierzona dla tej odmiany, i tak należy ją czytać.
Po jakim czasie odmiana zaczyna działać i jak długo utrzymuje się efekt?
Para z waporyzatora działa niemal od razu: pierwsze odczucia bywają obecne po kilku wdechach, najmocniejszy moment wypada koło kwadransa, a całe zdarzenie zamyka się zwykle przed upływem czwartej godziny. Droga doustna odsuwa ten start o pół godziny lub więcej, przesuwa szczyt na kolejne godziny i wydłuża ogon nawet dwukrotnie.
| Droga podania | Początek | Szczyt | Czas trwania |
|---|---|---|---|
| waporyzacja | kilka minut | około 15 minut | 2 do 4 godzin |
| podanie doustne | 30 do 90 minut | 1 do 3 godzin | 4 do 8 godzin |
Ani jedna z tych wartości nie pochodzi z pomiaru wykonanego na Frosted Cherry Cookies. Wzięto je z opisów farmakokinetyki tetrahydrokannabinolu w materiałach przeznaczonych dla lekarzy, a te opisują drogę podania, nie odmianę. Sama roślina nie zmienia tempa, w jakim lotny związek przechodzi z pary do krwi.
Różnica między drogami bierze się z tego, co dzieje się przed wejściem substancji do krążenia. Z pary związek przechodzi przez pęcherzyki płucne wprost do krwi, więc stężenie rośnie stromo i równie stromo opada. Zjedzony wędruje najpierw przez przewód pokarmowy oraz wątrobę, gdzie część ulega przemianie, zanim w ogóle zadziała, i dlatego początek jest późniejszy, a ogon dłuższy.
Praktyczna różnica sprowadza się do tego, że przy waporyzacji efekt daje się ocenić w ciągu kilkunastu minut, a po podaniu doustnym ocena wymaga cierpliwości liczonej w godzinach. Rozpiętość podanych przedziałów jest szeroka, bo zależy od techniki wdechu, wypełnienia żołądka oraz indywidualnego metabolizmu, a nie od partii suszu.
Co wiadomo, a czego nie wiadomo o dzialaniu tej odmiany?
Wiadomo, jaki zestaw terpenów podają dla niej obie polskie bazy, i jest to zgodność rzadka w tym zestawieniu. Nie wiadomo natomiast, jak ten zestaw przekłada się na działanie u człowieka, bo dostępne badania dotyczą pojedynczych terpenów podawanych zwierzętom laboratoryjnym, a nie suszu z tej odmiany.
Zgodność dotyczy składu, nie klasyfikacji. Obie bazy wymieniają ten sam zestaw pięciu terpenów: humulen, kariofilen, limonen, mircen oraz pinen. Rozchodzą się natomiast przy genetyce, bo jedna opisuje tę odmianę jako hybrydę z przewagą indiki, a druga po prostu jako indicę. Udziałów procentowych nie stawiamy przy żadnej z tych nazw, bo sumy udziałów podawane przez polskie bazy nie dochodzą do stu i mianownik pozostaje nieznany.
Dla mircenu, którego zestawienie pozycji aptecznych wskazuje tu jako terpen wiodący, istnieją trzy prace na gryzoniach. W 1990 roku (PMID:1983154) mircen podany myszom zmniejszał reakcje bólowe, a efekt znikał po naloksonie, co wskazywało na udział mechanizmu opioidowego. W 2002 roku (PMID:12587690) ten sam terpen skracał aktywność ruchową i wydłużał sen po pentobarbitalu, ale w labiryncie krzyżowym zachowywał się raczej anksjogennie. W 2024 roku (PMID:39728677) podanie w postaci krótkich zaciągnięć parą dało u samic efekt przeciwlękowy.
U ludzi nie wykazano, żeby sam mircen łagodził bezsenność przy dawkach typowych dla inhalacji suszu. Kierunek efektu u gryzoni zależy od drogi podania i od płci: po wstrzyknięciu dootrzewnowym w 2002 roku opisano efekt lekko anksjogenny, a po podaniu wziewnym w 2024 roku efekt przeciwlękowy u samic. Te dwa wyniki nie znoszą się, tylko pokazują, że wniosek zależy od warunków, których żadna popularna baza odmian nie podaje.
Reszta tego, co da się o niej przeczytać, to opisy sensoryczne oraz relacje pacjentów. Nie są bezwartościowe, ale nie mają grupy porównawczej ani zaślepienia. Stan dowodów dla poszczególnych składników profilu opisano osobno: mircenu, pinenu, limonenu, kariofilenu oraz humulenu.
Jakie działania niepożądane zgłaszano po tej odmianie?
Żadnych osobno dla Frosted Cherry Cookies. Nie istnieje publiczny rejestr zdarzeń niepożądanych prowadzony w podziale na poszczególne kultywary, więc częstości podawane dla suszu konopnego odnoszą się do surowca jako całości, a nie do tej konkretnej odmiany. Przypisanie im liczby przy tej nazwie byłoby zmyśleniem.
To, co wiadomo, dotyczy suszu w ogóle. W badaniach nad wziewnym podaniem konopi najczęściej powtarzają się sucho w ustach, zawroty głowy oraz senność, dalej przyspieszone bicie serca i przemijający niepokój po zbyt dużej dawce. Kołatanie serca zgłaszają częściej osoby, które dopiero zaczynają, niż osoby przyzwyczajone do tej drogi podania.
Trzy wersje apteczne tej odmiany różnią się deklarowaną mocą, więc ta sama objętość wdechu nie daje z każdej z nich tej samej dawki. To jedyny mechanizm, przez który nazwa wytwórcy może realnie wpływać na to, co pacjent odczuje jako objaw niepożądany, i nawet on jest wnioskiem z arytmetyki, nie z obserwacji klinicznej. Zgłoszenie działania niepożądanego trafia do systemu monitorowania bez rozróżnienia na kultywar, więc nawet gdyby taka różnica istniała, dzisiejsze dane by jej nie pokazały.
Jak waporyzowac te odmiane?
Żadnego zakresu roboczego tutaj nie podamy, bo źródła opisujące tę odmianę go nie zawierają. Mamy natomiast punkty wrzenia czystych związków z jej profilu i te rozchodzą się szeroko: pinen około 156 stopni Celsjusza, mircen około 167, limonen około 178, a kariofilen dopiero powyżej 256. Nastawa, która obejmowałaby je wszystkie naraz, nie istnieje.
Liczby biorą się z temperatur wrzenia zmierzonych dla czystych związków. Pinen wrze najniżej z tego zestawu, mircen niewiele wyżej, limonen jeszcze wyżej, a kariofilen dopiero grubo powyżej dwustu pięćdziesięciu stopni. Dla humulenu bazy danych, z których korzysta ten zestaw, nie podają wartości przy ciśnieniu atmosferycznym w ogóle, więc tego składnika nie da się na skali ustawić.
Temperatura ustawiona na waporyzatorze nie jest temperaturą suszu w komorze. Czujnik mierzy zwykle grzałkę albo strumień powietrza, a materiał osiąga mniej, i to nierówno, bo brzeg komory nagrzewa się szybciej niż jej środek. Podane wartości czyta się więc jako punkt startowy do własnych prób, nie jako ustawienie gwarantujące odparowanie konkretnego składnika. Osobno opisano to w tekście o tym, czym różni się ustawienie waporyzatora od temperatury suszu oraz w zestawieniu temperatur parowania terpenów.
Które odmiany są z nią spokrewnione?
Żadna. W zestawieniu odmian obecnych dziś w polskich aptekach nie ma ani drugiego potomka tej pary rodziców, ani odmiany, której rodowód wymieniałby Cherry Cookie albo The White. Pole rodzeństwa jest tu puste nie dlatego, że danych zabrakło, tylko dlatego, że rodzeństwa nie ma.
Pusta lista bywa poprawnym wynikiem także przy znanym rodowodzie. Rodzicem bywa nie pojedyncza odmiana, tylko szeroka rodzina stylu, a dwie rośliny dzielące taką kategorię nie stają się przez to rodzeństwem. Tutaj rzecz ma się inaczej: rodzice są konkretni, tylko żaden z nich nie pojawia się w rodowodzie żadnej innej pozycji z tego zestawienia. Cherry Cookie oraz The White pozostają w polskich aptekach nieobecne również jako odmiany samodzielne, więc nie ma do czego odesłać czytelnika szukającego linii bocznej.
Dla czytelnika szukającego czegoś zbliżonego bardziej użyteczne są porównania niż graf rodowodów. Frosted Cherry Cookies zestawiono osobno z odmianą Lilac Diesel, z odmianą Purps oraz z odmianą Beach Crasher. Każde z tych zestawień dotyczy podobieństwa profilu albo dostępności, a nie pokrewieństwa, i tak należy je czytać.
Najczęściej zadawane pytania o Frosted Cherry Cookies
Czy Frosted Cherry Cookies jest odmianą indica?
Źródła nie są zgodne. Jedna z polskich baz opisuje ją jako hybrydę z przewagą indiki, druga po prostu jako indicę, i żadna nie podaje, na czym oparła tę klasyfikację. Sam podział na indicę oraz sativę nie ma zresztą odpowiednika w składzie chemicznym suszu.
Ilu wytwórców dostarcza tę odmianę do polskich aptek?
Trzech: S-LAB, Synoptis Pharma oraz Tilray. Dostępność poszczególnych wersji zmienia się w czasie i sprawdza się ją osobno dla każdej z nich w aktualnym zestawieniu dostępnych odmian.
Jaki terpen jest w niej wiodący?
Zestawienie pozycji aptecznych wskazuje mircen dla wersji S-LAB oraz Tilray, a pinen dla wersji Synoptis Pharma. Jedna z baz przypisuje przy tym mircenowi i pinenowi identyczny udział, więc pojedynczego lidera profilu nie da się z tych danych wskazać.
Czy ta odmiana pomaga na sen?
Nie ma badania, które by to sprawdzało. Prace nad mircenem prowadzono na myszach, a ich wyniki zależą od drogi podania oraz płci zwierząt, więc nie przenoszą się wprost na człowieka wdychającego parę z suszu.
Czym różni się wersja S-LAB od wersji Synoptis Pharma?
Deklarowaną mocą oraz terpenem wskazanym jako wiodący. Wersja S-LAB ma wyższą deklarację nominalną, wersja Synoptis Pharma niższą, a zestawienie pozycji aptecznych przypisuje pierwszej mircen, drugiej pinen.
Czy tę odmianę można kupić bez recepty?
Nie. Susz konopny jest surowcem farmaceutycznym wydawanym wyłącznie z przepisu lekarza, w kategorii Rpw, i tego trybu nie zmienia ani wytwórca, ani nazwa odmiany.
Materiał ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarza ani farmaceuty. Tekst redakcyjny: redakcja ubucha.pl.







