Delahaze (Cannabis flos Aurora): rodowód White Widow x Super Silver Haze i terpinolen

Delahaze to sativa od jednego wytwórcy, z rodowodem potwierdzonym u hodowcy i profilem, w którym prowadzi terpinolen. Zbieramy to, co o tej pozycji podają źródła, oraz to, czego badania nad tym terpenem nie wykazały.

Skąd pochodzi Delahaze i kto podaje jej rodowód?

Z krzyżówki White Widow i Super Silver Haze, podanej na stronie hodowcy Paradise Seeds. To rodowód udokumentowany u źródła, a nie odczytany z nazwy: człon haze niczego sam z siebie nie dowodzi, bo noszą go także kultywary o zupełnie innym pochodzeniu.

Oba źródła katalogujące tę pozycję na polskim rynku zgadzają się co do typu i opisują ją jako sativę. W zestawieniu 85 odmian trafiających do polskich aptek rodowód ustalony ma 60 pozycji, przy 25 pozostałych hodowca rodziców nie ujawnił albo dostępne zapisy sobie przeczą. Delahaze należy do pierwszej grupy, a zapis o jej rodzicach pochodzi wprost ze strony produktowej hodowcy, nie z serwisu przepisującego cudze opisy, i dlatego trafił do grafu bez zastrzeżenia. Takie źródło da się wskazać przy siedmiu odmianach na dziesięć z tego zestawienia, przy pozostałych zostaje zgadywanie.

Rodowód opisuje linię genetyczną i nic nie mówi o pojedynczej partii surowca. Roślina z apteki przechodzi cykl uprawy u wytwórcy, a dokumentacja zwalniająca serię do obrotu opisuje oznaczoną zawartość substancji czynnej, nie drzewo pochodzenia. Dwie serie tej samej odmiany mogą się więc różnić między sobą bardziej niż odmiana od odmiany na papierze, i żaden rodowód tego nie przewidzi.

Którzy wytwórcy dostarczają Delahaze do polskich aptek?

Jeden. Delahaze trafia do polskich aptek wyłącznie jako surowiec Aurory i występuje tam w jednej pozycji, więc wersji do zestawienia ze sobą po prostu nie ma. Tabela zbiera to, co o niej mówią rejestry obu polskich baz, a nie to, co obiecuje opis handlowy.

Wytwórca Nazwa rejestrowa Typ Deklarowana zawartość THC Liczba pozycji w asortymencie
Aurora Cannabis flos Aurora sativa 19,8-24,2% 1

Przedział bierze się z tolerancji, jaką dopuszcza się wobec deklaracji wytwórcy: dziesięć procent wartości w każdą stronę. Deklaracja z opakowania wyznacza zatem środek widełek, a nie zawartość konkretnego słoika, i w tej postaci ją tu przytaczamy. Zapis bez tolerancji wygląda na pomiar wykonany na tej partii, którą ma się w ręku, a nim nie jest.

Jedna pozycja to nie jest stan trwały. Aurora dostarcza do polskich aptek dziesięć odmian, a to, która z nich stoi akurat w hurtowni, zmienia się z dostawami i z terminami pozwoleń; pozycja potrafi zniknąć na kilka tygodni i wrócić bez zapowiedzi. Aktualną listę prowadzimy dlatego w bieżącym przeglądzie odmian z polskich aptek, a nie w tym tekście. Odmiana jest wydawana z przepisu lekarza w kategorii Rpw i nie ma jej w sprzedaży detalicznej, a susz konopny dostępny bez recepty stanowi osobną kategorię towaru.

Jak pachnie Delahaze i co o jej składzie mówi źródło?

Źródło opisujące tę pozycję wymienia nuty korzenne, miętowe, pieprzowe, sosnowe i ziołowe. To zapis deskryptorowy z bazy, nie wynik oznaczenia laboratoryjnego: oddaje wrażenie po roztarciu suszu w palcach, a nie zmierzoną zawartość związków lotnych w tej serii surowca, którą pacjent odbiera z apteki.

Skład profilu podaje jedno źródło, baza budcare.pl, i wymienia w nim pięć pozycji: kariofilen, mircen, ocymen, pinen oraz terpinolen. Największy udział przypisano ostatniemu z nich i to on odpowiada za ostry, żywiczny ton, który przebija się nad tłem korzennym. Druga baza katalogująca ten sam surowiec podaje nazwę rejestrową oraz typ, ale kolejności terpenów nie wymienia wcale, więc zestawić obu zapisów ze sobą nie sposób.

Udziałów nie przeliczamy tu na procenty i nie jest to ostrożność stylistyczna. Zsumowane wartości, jakie polskie bazy przypisują pozycjom w obrębie jednej tabeli, wychodzą raz 46, raz 73, a raz 83 procent, czyli mianownik jest w każdym zapisie inny i nigdzie nie został podany. Procent oderwany od tego, do czego się odnosi, czyta się jak wynik oznaczenia, a bywa wyłącznie porządkiem opisowym. Ta sama uwaga dotyczy kolejności pozycji: bez mianownika nie wiadomo, czy między pierwszym a drugim terpenem profilu leży przepaść, czy różnica na granicy błędu oznaczenia.

Po jakim czasie Delahaze zaczyna działać i jak długo to trwa?

Zależnie od drogi podania: po waporyzacji efekt pojawia się w ciągu kilku minut i mija tego samego wieczoru, po połknięciu czeka się dłużej, a sam epizod ciągnie się wielokrotnie dłużej. Dla samej Delahaze nikt tego nie mierzył, więc przedziały poniżej opisują drogę podania.

Droga podania rozstrzyga o przebiegu bardziej niż sama odmiana. Po waporyzacji substancja przechodzi z płuc do krwi niemal natychmiast, więc pierwsze odczucia pojawiają się po kilku minutach, nasilenie rośnie jeszcze przez kilkanaście do trzydziestu minut, a całość mija w ciągu dwóch do czterech godzin. Po połknięciu surowiec pokonuje najpierw jelito i wątrobę, więc na pierwsze odczucia czeka się od pół godziny do dwóch, a epizod ciągnie się sześć, niekiedy osiem godzin. Stąd bierze się najczęstsza pomyłka przy podaniu doustnym: kto uzna po trzydziestu minutach, że nic się nie dzieje, i dobierze porcję, dostanie obie dawki naraz. Powyższe przedziały opisują drogę podania, nie tę odmianę; badania farmakokinetycznego dla pojedynczego kultywaru nie opublikowano.

Ani wytwórca, ani żadna z dwóch polskich baz katalogujących tę pozycję nie podaje dla niej czasu wystąpienia efektu ani długości jego trwania. Nie jest to przeoczenie akurat przy tej odmianie: pomiaru takiego nie ma dla żadnego pojedynczego kultywaru, bo prace farmakokinetyczne prowadzi się na oznaczonej substancji albo na produkcie o ustalonym składzie, nigdy na nazwie handlowej suszu.

Co wiadomo o działaniu Delahaze, a co pozostaje nieznane?

Wiadomo, co wymienia jej profil i skąd bierze się rodowód. Nie wiadomo, jak ta odmiana działa u człowieka: prace kliniczne prowadzi się na produktach o oznaczonym składzie oraz na pojedynczych substancjach, a nie na nazwach kultywarów, więc dla Delahaze nie ma ani jednej.

To, co da się przypisać terpinolenowi, pochodzi z dwóch prac i każdą trzeba czytać razem z jej modelem. Pierwszą podpisali Ito i Ito (2013, PMID:23339024). Wziewny terpinolen wykazywał działanie uspokajające (sedacyjne) u myszy; efekt utrzymywał się także u myszy z upośledzonym węchem, co wskazuje, że działanie następowało po wchłonięciu związku do organizmu przez nos, a nie wyłącznie przez percepcję zapachu. Druga, Okumura i wsp. (2012, PMID:22740904), nie dotyczyła organizmu wcale. Terpinolen obniżał poziom białka AKT1 i hamował proliferację ludzkich komórek białaczkowych linii K562 w hodowli; badanie nie dotyczyło bólu, snu ani lęku.

Nie wykazano działania terpinolenu na ból, lęk ani sen u ludzi ani w żadnym zwierzęcym modelu bólowym; dostępne dane obejmują wyłącznie działanie uspokajające po inhalacji u myszy i wpływ na linię komórkową białaczki w probówce.

Osobno stoi materiał opisowy, który łatwo pomylić z dowodem. Baza podająca skład profilu przypisuje tej pozycji działanie pobudzające i lokuje ją wśród odmian opisywanych jako dzienne. To zapis katalogowy, oparty na relacjach użytkowników oraz na tradycji nazewniczej, a nie na pomiarze. Relacja pacjenta o tym, że po tej odmianie łatwiej mu się skupić, pozostaje świadectwem jednostkowym i nie zamienia się w dowód przez powtórzenie.

Jakie działania niepożądane zgłaszano po suszu z tej odmiany?

Żadnych, o których dałoby się powiedzieć, że dotyczą właśnie tej odmiany. Ani wytwórca, ani obie polskie bazy opisujące ten surowiec nie prowadzą dla niej listy objawów, a jedna pozycja asortymentowa nie tworzy próby, z której dałoby się cokolwiek policzyć, nawet gdyby ktoś zbierał zgłoszenia systematycznie.

Zgłoszenia o działaniach niepożądanych zbiera się dla produktu leczniczego z numerem serii, a nie dla nazwy odmiany, więc poniższe dotyczy suszu konopnego jako grupy surowców. Powtarzają się przede wszystkim suchość w jamie ustnej, przekrwienie oczu oraz przyspieszenie akcji serca. Rzadziej opisywane są zawroty głowy przy szybkiej pionizacji, ospałość w ciągu dnia i przejściowe pogorszenie pamięci świeżej, a także niepokój nasilający się wraz z dawką. Osobną sprawą są leki przyjmowane równolegle, zwłaszcza uspokajające i wpływające na krzepnięcie: ich ocena wymaga znajomości całej listy preparatów, nie opisu rośliny. Częstości tych objawów nie podajemy liczbowo, bo publiczne zestawienia dla suszu konopnego w Polsce nie rozdzielają ich na poszczególne produkty.

Nazwa odmiany nie jest w tym systemie jednostką sprawozdawczą i nie da się nią uczynić po fakcie. Rejestr zna numer serii oraz nazwę produktu leczniczego, natomiast to, jak wytwórca ochrzcił linię genetyczną, pozostaje dla niego informacją handlową. Zestawienie objawów dla Delahaze można by zbudować wyłącznie z relacji zebranych w sieci, a taki zbiór mówi więcej o tym, kto go pisał, niż o surowcu.

W jakiej temperaturze parują związki wymienione w tym profilu?

Nie ma jednej właściwej wartości, jest rozpiętość. Terpinolen prowadzący w tym profilu wrze pod ciśnieniem atmosferycznym przy 184 stopniach, pinen przy 156, mircen przy 167, a ocymen przy 177, więc niższe ustawienie urządzenia wypuszcza inny zestaw związków niż wyższe, a od pinenu do kariofilenu rozpiętość sięga tu stu stopni.

Związek Wrzenie pod ciśnieniem atmosferycznym Zapisy w źródłach
pinen 156,2 stopnia 155 °C; 156 °C przy 760 mmHg; 313,2 °F
mircen 166,8 stopnia 166-167 °C; 167 °C; 332,6 °F
ocymen 177 stopni 177 °C
terpinolen 184 stopnie 183-185 °C; 187 °C
kariofilen 257,5 stopnia 256 °C; 256-259 °C przy 760 mmHg; 130 °C przy 14 mmHg

Ostatni wiersz pokazuje, dlaczego tabele temperatur krążące po sieci potrafią sobie przeczyć. Wartość 130 stopni dla kariofilenu pochodzi z pomiaru pod obniżonym ciśnieniem 14 mmHg, a 257,5 stopnia z pomiaru przy ciśnieniu atmosferycznym; to nie są dwa różne wyniki tego samego doświadczenia, tylko dwa różne doświadczenia. Zestawione w jednej kolumnie dają tabelę, która sama sobie zaprzecza. Nawet dla samego terpinolenu bazy referencyjne notują dwa różne zapisy, 183-185 stopni oraz 187, i rozbieżność trzech stopni bierze się z metody pomiaru, nie z rośliny.

Liczba na wyświetlaczu waporyzatora opisuje element grzejny albo strumień powietrza, a nie sam surowiec w komorze; obie wartości potrafią się rozjechać. Próg wrzenia mówi zatem, gdzie związek zaczyna intensywnie parować w warunkach laboratoryjnych, a nie na ile należy ustawić urządzenie. Zakres opisywany gdzieniegdzie jako właściwy dla konkretnej odmiany mówi więc raczej o tym, co ktoś chciał z suszu wydobyć, niż o stanie samej komory podczas sesji.

Które odmiany są spokrewnione z Delahaze?

Żadna z dostępnych w polskich aptekach. Graf rodowodów prowadzony w tym zestawieniu zostawia dla Delahaze pustą listę rodzeństwa i nie jest to luka do wypełnienia: oba człony jej rodowodu funkcjonują jako szerokie rodziny linii, a nie jako pojedyncze, dające się wskazać kultywary.

Pustą listę rodzeństwa ma w tym zestawieniu 56 pozycji na 85, przy czym powody bywają dwa i trzeba je rozdzielić. Raz jest nim nieznany rodowód, kiedy hodowca rodziców nie ujawnił, a raz właśnie rodowód znany, tyle że złożony z kategorii tak szerokich, że nie wyznaczają one żadnego konkretnego krewnego. Delahaze mieści się w tym drugim przypadku.

White Widow stoi w rodowodach jeszcze dwóch pozycji z tego samego asortymentu: Red No 2, występującego też pod nazwą Jack Haze, oraz White Widow X. Wspólny rodzic tego rodzaju nie czyni ich rodzeństwem, bo pod tą nazwą kryje się cała rodzina linii, a nie jedna roślina o ustalonym pochodzeniu. Dopisanie takiego pokrewieństwa dorysowałoby w grafie krawędź, której nikt nie sprawdził, i sugerowało podobieństwo tam, gdzie zbieżny jest wyłącznie zapis w katalogu.

Podobnie rzecz ma się z członem haze w nazwie handlowej. Ghost Train Haze pochodzi od tego samego wytwórcy i również ma terpinolen na pierwszym miejscu profilu, ale jego rodzicami są ghost og oraz nevil’s wreck, czyli linie niemające z rodowodem Delahaze nic wspólnego. Zbieżne słowo w nazwie mówi o modzie na nazwy, nie o pokrewieństwie.

Najczęściej zadawane pytania o Delahaze

Czy Delahaze to odmiana typu sativa?

Tak. Obie polskie bazy katalogujące tę pozycję opisują ją jako sativę i akurat w tym punkcie się nie rozchodzą.

Ilu wytwórców dostarcza Delahaze do polskich aptek?

Jeden, Aurora. Ten sam wytwórca ma w polskim asortymencie dziesięć odmian, więc obecność Delahaze w hurtowni zależy od jego harmonogramu dostaw.

Który terpen prowadzi w profilu Delahaze?

Terpinolen. Poza nim źródło wymienia kariofilen, mircen, ocymen oraz pinen, a udziałów nie podajemy, bo mianownik użyty przez bazę pozostaje nieznany.

Dlaczego zawartość THC podana jest jako przedział?

Bo deklaracja wytwórcy ma tolerancję dziesięciu procent wartości. Dla tej pozycji daje to przedział 19,8-24,2%, a pojedyncza liczba sugerowałaby precyzję, której oznaczenie nie daje.

Czy Delahaze ma rodzeństwo wśród odmian z polskich aptek?

Nie. Jej rodzice to szerokie rodziny linii, a nie pojedyncze kultywary, więc graf rodowodów zostawia tu pustą listę i jest to wynik poprawny, nie brakujące dane.

Czy Delahaze można kupić bez recepty?

Nie. Susz konopny jest surowcem farmaceutycznym wydawanym z przepisu lekarza w kategorii Rpw, a pozycje ze sprzedaży bez recepty to inna kategoria towaru.

Materiał ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem prowadzącym. Tekst redakcyjny ubucha.pl.

Podziel się:
Zaufanie
Dowiedz się więcej o nas
Darmowa wysyłka
Od 49PLN - paczkomatem
Łatwy kontakt
Masz pytania? Skontaktuj się z nami.
Lojalność
Jedyny taki program - zbieraj buchy

Nie odchodź…

Mam coś dla Ciebie:

Udało się!

Rabat dodany - zobaczysz go w kasie :)

There has been a problem

Unfortunately this discount cannot be applied to your cart.

Strona tylko dla osób pełnoletnich.

Czy masz ukończone 18 lat?

Buch z Tobą