
Sweet Berry Kush (Cannabis flos S-LAB): rodowód po Banana OG i Purple Punch
Hybryda po Banana OG i Purple Punch, dostarczana do polskich aptek przez jednego wytwórcę. Skład profilu opisuje jedna baza, a dwa sposoby wskazania wiodącego terpenu dają dla tej pozycji różne odpowiedzi.
Czym jest Sweet Berry Kush i po jakich odmianach ją skrzyżowano?
To hybryda ze skrzyżowania Banana OG z Purple Punch, dostarczana do polskich aptek przez jednego wytwórcę. Rodowód pochodzi z polskojęzycznego opisu handlowego, powtórzonego niezależnie przez cztery inne serwisy branżowe. Żaden rejestr hodowlany ani dokument dopuszczeniowy tej pary rodziców nie potwierdza, bo pozwolenie opisuje produkt, a nie jego pochodzenie hodowlane.
Słowo hybryda pada w tym samym wpisie katalogowym, z którego pochodzi skład profilu, i jest deklaracją sprzedawcy, nie wynikiem analizy. Podział na odmiany indyjskie oraz siewne opiera się na pokroju rośliny i na tradycji handlowej, a nie na oznaczeniu składu, więc dla osoby czytającej receptę niesie mniej informacji niż lista substancji lotnych. Przy tej pozycji obie rzeczy pochodzą zresztą z tego samego miejsca, więc jedna nie potwierdza drugiej.
Człon Kush w nazwie nie mówi nic o pochodzeniu. W tym zestawieniu nosi go dziesięć kultywarów, a połowa z nich nie ma ustalonych rodziców, więc wspólne słowo łączy je wyłącznie w katalogu. Podobnie zachowuje się człon Berry: zapowiada kierunek zapachu, a nie wspólnego przodka z pozycjami, które mają jagodę w nazwie. Rodowód tej odmiany prowadzi do Banana OG oraz Purple Punch, a żadna z tych dwóch nazw nie stoi osobno na polskiej liście aptecznej.
Którzy wytwórcy dostarczają tę odmianę do polskich aptek?
Jeden: S-LAB. W zestawieniu, na którym stoi ten klaster, Sweet Berry Kush ma dokładnie jedną pozycję apteczną, więc nie istnieje wersja konkurencyjna, z którą dałoby się porównać skład albo dostępność. Nazwa rejestrowa brzmi Cannabis flos SWEET BERRY KUSH, a zawartość podajemy osobno, jako zakres.
| Wytwórca | Nazwa rejestrowa bez członu liczbowego | Deklarowana zawartość | Deklarowana genetyka | Źródło opisu |
|---|---|---|---|---|
| S-LAB | Cannabis flos SWEET BERRY KUSH | THC 16,2-19,8%, CBD nie więcej niż 1% | hybryda | budcare.pl |
Liczba w nazwie rejestrowej jest wartością deklarowaną przez wytwórcę, a nie wynikiem pomiaru konkretnej partii. Dopuszczalne odchylenie sięga dziesiątej części tej wartości w obie strony, dlatego uczciwym zapisem dla tej pozycji jest przedział 16,2-19,8%, a nie jedna liczba przepisana z etykiety. Zawartość drugiego z opisywanych składników podawana jest wyłącznie jako górny pułap.
Jeden dostawca oznacza też, że przerwa w dostawie nie ma zamiennika pod tą samą nazwą. Pozwolenia wygasają, bywają zawieszane, a partie schodzą z hurtowni w tempie, którego nie widać z poziomu gabinetu, więc pozycja obecna w katalogu wiosną potrafi zniknąć z obrotu przed jesienią. Baza, z której bierzemy profil, oznaczyła tę odmianę jako niedostępną w chwili przeglądu, i to sama w sobie jest informacją.
Stan hurtowni zmienia się szybciej niż jakikolwiek opis odmiany, dlatego spis pozycji będących akurat w obrocie trzymamy w osobnym zestawieniu odmian z polskich aptek i tam go odświeżamy. Sam wytwórca odpowiada w tym klastrze za trzydzieści osiem z osiemdziesięciu pięciu opisywanych kultywarów, czyli za największą część katalogu; jego portfolio opisujemy osobno. Surowiec z tej grupy trafia do apteki jako susz wydawany wyłącznie z przepisu lekarza, inaczej niż wyroby zebrane w sklepowej kategorii suszu.
Jak pachnie i smakuje Sweet Berry Kush?
Katalog, z którego pochodzi profil, przypisuje jej nuty jagodowe i cytrusowe oraz kwiatowo owocowe wykończenie. Są to etykiety opisowe wpisane przez sprzedawcę, a nie wynik oznaczenia zapachu w laboratorium, więc bliżej im do zapowiedzi kierunku niż do cechy potwierdzonej pomiarem. Aromat zmienia się też między partiami i wraz z czasem przechowywania.
Zapisany dla tej odmiany skład obejmuje pinen, limonen i kariofilen, a w mniejszych ilościach humulen oraz terpinolen. W opisach sensorycznych limonen wiąże się z nutą cytrusową, pinen z żywiczną, a kariofilen z pieprzną. Etykieta jagodowa z katalogu nie ma w tej liście oczywistego odpowiednika, a ponieważ obie rzeczy pochodzą z tego samego wpisu, jedna nie potwierdza drugiej. Baza podaje przy tych składnikach udziały, ale po zsumowaniu wychodzi z tego 77 procent, a nie sto, więc mianownik pozostaje nieznany i same liczby zostają poza tekstem.
Dla tej pozycji nie opublikowano certyfikatu analitycznego pojedynczej partii, a to jedyny dokument, który wiązałby opis zapachu z pomiarem. Substancje lotne ubywają przy suszeniu oraz przy przechowywaniu w cieple, więc dwa opakowania tej samej nazwy potrafią pachnieć różnie, nawet gdy pochodzą od tego samego wytwórcy. Z tego samego powodu wrażenie smakowe przy waporyzacji zależy od nastawy urządzenia: część składników odparowuje wcześniej i pierwszy wdech niesie inny zestaw niż ostatni.
Po jakim czasie ta odmiana zaczyna działać i jak długo utrzymuje się efekt?
Rozstrzyga to droga podania, nie nazwa na opakowaniu. Dla Sweet Berry Kush nie opublikowano żadnego pomiaru wchłaniania ani stężenia we krwi, więc poniższe przedziały opisują zachowanie suszu konopnego przy waporyzacji i po połknięciu, a przypisywanie ich akurat tej pozycji byłoby nadinterpretacją danych z zupełnie innego poziomu.
Droga podania rozstrzyga o przebiegu bardziej niż sama odmiana. Po waporyzacji substancja przechodzi z płuc do krwi niemal natychmiast, więc pierwsze odczucia pojawiają się po kilku minutach, nasilenie rośnie jeszcze przez kilkanaście do trzydziestu minut, a całość mija w ciągu dwóch do czterech godzin. Po połknięciu surowiec pokonuje najpierw jelito i wątrobę, więc na pierwsze odczucia czeka się od pół godziny do dwóch, a epizod ciągnie się sześć, niekiedy osiem godzin. Stąd bierze się najczęstsza pomyłka przy podaniu doustnym: kto uzna po trzydziestu minutach, że nic się nie dzieje, i dobierze porcję, dostanie obie dawki naraz. Powyższe przedziały opisują drogę podania, nie tę odmianę; badania farmakokinetycznego dla pojedynczego kultywaru nie opublikowano.
Dla Sweet Berry Kush nie istnieje też ulotka z opisem wchłaniania, bo w aptece wydawany jest surowiec roślinny, a nie postać leku przebadana pod kątem stężeń we krwi. Przebieg zależy więc od sposobu przyjęcia wpisanego przez lekarza na recepcie oraz od tego, ile surowca trafi za jednym razem do komory waporyzatora.
Co wiadomo, a czego nie wiadomo o działaniu tej odmiany?
O samej odmianie nie wiadomo nic, co pochodziłoby z badania. Nie prowadzono jej w żadnej próbie klinicznej ani obserwacyjnej, a to, co da się opisać, dotyczy pojedynczych substancji z jej profilu, badanych osobno i w modelach zwierzęcych, czyli o dwa piętra niżej niż pacjent w gabinecie.
Nasza baza dowodowa przypisuje tej pozycji limonen i niesie dla niego dwie prace na gryzoniach. Pierwsza, do Vale TG, Furtado EC, Santos JG, Viana GS, Phytomedicine 2002 (PMID:12587690): Limonen podany dootrzewnowo u myszy wykazywał działanie zwiotczające mięśnie (test rota-rod) już od dawki 50 mg/kg i wydłużał czas snu wywołanego pentobarbitalem przy dawce 200 mg/kg (ok. 2,6-krotnie); w teście podwyższonego labiryntu krzyżowego, już przy dawce 5 mg/kg, zmniejszał liczbę wejść do otwartych ramion, co autorzy opisali jako efekt anksjogenny, a nie anksjolityczny. Druga, Fakhri S, Yarmohammadi M, Abbaszadeh F, Kiani A, Farzaei MH, Behavioural Pharmacology 2025 (PMID:40622197): Limonen zmniejszał obrzęk łapy wywołany karagenem u szczurów oraz reakcje bólowe w teście formalinowym u myszy; efekt wiązano ze szlakiem l-arginina/tlenek azotu/cGMP/kanały KATP oraz z udziałem receptorów opioidowych i benzodiazepinowych.
Granica tych wyników waży tyle samo, co one same. Nie wykazano działania przeciwlękowego limonenu u ludzi. Nie wykazano też, żeby izolowany limonen działał przeciwlękowo u zwierząt; jedyne dostępne dane z testu podwyższonego labiryntu krzyżowego pokazały u myszy efekt odwrotny, obniżający liczbę wejść do otwartych ramion już przy niskiej dawce.
Reszta tego, co krąży o tej odmianie w opisach sprzedażowych oraz w relacjach użytkowników, nie ma statusu dowodu i nie została zebrana w sposób pozwalający cokolwiek policzyć. Z samych danych wychodzi przy tym rzecz osobna: nasze zestawienie apteczne wskazuje dla tej pozycji limonen jako składnik wiodący, a katalog podający udziały stawia na pierwszym miejscu pinen. Dwa sposoby liczenia dają dwie odpowiedzi, więc obie osie terpenowe, ta o limonenie oraz ta o pinenie, opisują tę samą pozycję.
Jakie działania niepożądane zgłaszano po tej odmianie?
Osobno dla tej nazwy nie zgłoszono niczego. Zgłoszenia trafiają do systemu opisane numerem serii produktu leczniczego, a nie nazwą kultywaru, więc nie istnieje zestawienie objawów ani ich częstości, które dałoby się przypisać wyłącznie tej pozycji, i nic takiego nie powstanie z relacji użytkowników.
Zgłoszenia o działaniach niepożądanych zbiera się dla produktu leczniczego z numerem serii, a nie dla nazwy odmiany, więc poniższe dotyczy suszu konopnego jako grupy surowców. Powtarzają się przede wszystkim suchość w jamie ustnej, przekrwienie oczu oraz przyspieszenie akcji serca. Rzadziej opisywane są zawroty głowy przy szybkiej pionizacji, ospałość w ciągu dnia i przejściowe pogorszenie pamięci świeżej, a także niepokój nasilający się wraz z dawką. Osobną sprawą są leki przyjmowane równolegle, zwłaszcza uspokajające i wpływające na krzepnięcie: ich ocena wymaga znajomości całej listy preparatów, nie opisu rośliny. Częstości tych objawów nie podajemy liczbowo, bo publiczne zestawienia dla suszu konopnego w Polsce nie rozdzielają ich na poszczególne produkty.
Przy tej odmianie dochodzi jeszcze brak certyfikatu partii, więc nawet skład, na którym opierałoby się przewidywanie reakcji, znany jest z jednego wpisu w katalogu. Przy jednym dostawcy i jednej pozycji aptecznej nie ma też drugiej wersji tej samej odmiany, na której dałoby się sprawdzić, czy opisywane reakcje wracają niezależnie od partii.
Czy da się ustawić waporyzator tak, żeby uwolnić cały profil tej odmiany?
Nie. Zapisane dla niej składniki wrzą w bardzo różnych temperaturach, a najwyższy z nich przekracza próg, przy którym susz zaczyna się palić zamiast parować. Każde ustawienie jest więc wyborem części profilu, nie sposobem na wydobycie go w całości, i nie zmienia tego żaden model urządzenia.
Pod ciśnieniem atmosferycznym pinen wrze przy 156,2°C, limonen przy 177,8°C, a terpinolen przy 184°C. Kariofilen w tych samych warunkach potrzebuje 257,5°C, czyli wartości leżącej powyżej temperatury, w której materiał roślinny się zwęgla; ten sam związek zmierzono również przy 130°C, ale pod ciśnieniem obniżonym do 14 mmHg. Humulen nie ma w naszym źródle żadnego pomiaru atmosferycznego, jest tylko 99,5°C przy 3 mmHg. Osobne wpisy poświęcamy każdemu z tych składników: kariofilenowi, humulenowi oraz terpinolenowi.
Stąd biorą się tabele, które ustawiają jeden składnik niżej niż drugi wbrew fizyce: zestawiają w jednym szeregu pomiary wykonane pod różnym ciśnieniem. Osobno tłumaczymy, dlaczego takie zestawienia sobie przeczą oraz dlaczego liczba wyświetlana przez urządzenie nie jest temperaturą suszu w komorze. Samą fizykę parowania opisujemy w odrębnym tekście. Nastawa pozostaje częścią rozmowy z lekarzem prowadzącym terapię, a nie ustawieniem do przepisania z internetu.
Które odmiany z polskich aptek dzielą z nią rodzica?
Jedna: Mimosa. Obie pozycje mają w rodowodzie Purple Punch, obie dostarcza ten sam wytwórca i tylko ta para w całym zestawieniu dzieli udokumentowanego rodzica z Sweet Berry Kush. Drugi rodzic, Banana OG, nie zostawił w tym katalogu żadnego innego potomka, więc rodzeństwo tej odmiany kończy się na jednej nazwie.
Mimosa pochodzi od Clementine oraz Purple Punch, więc wspólny jest tylko jeden przodek, a nie oboje. Wspólny rodzic nie przenosi przy tym składu: zapisany profil Mimosy zawiera linalol, którego w tej odmianie nie odnotowano, a odmiana opisywana tutaj ma humulen oraz terpinolen, których nie ma z kolei tamten wpis. Samą Mimosę opisujemy osobno.
Wspólny człon nazwy bywa mylony z pokrewieństwem i prowadzi w tym zestawieniu w ślepy zaułek. Northern Berry pochodzi od Northern Lights #5 oraz Blueberry, Shishkaberry od DJ Short Blueberry oraz Afghani, a Strawberry OG od Bruce Banner #3 oraz SFV OG IBL; żadna z tych trzech nie ma w rodowodzie Banana OG ani Purple Punch. Człon Kush zachowuje się tak samo: nosi go dziesięć pozycji, a pięć z nich nie ma ustalonych rodziców, więc łączy je wyłącznie alfabet.
Najczęściej zadawane pytania
Czy Sweet Berry Kush jest dostępna w polskich aptekach?
Baza, z której pochodzi jej profil, oznaczyła tę pozycję jako niedostępną w chwili przeglądu. Dostępność zmienia się wraz z dostawami oraz decyzjami dopuszczeniowymi, a bieżący stan prowadzimy w zestawieniu odmian dostępnych w polskich aptekach.
Ile THC deklaruje wytwórca dla tej odmiany?
Wartość deklarowana mieści się w przedziale 16,2-19,8%, bo dopuszczalne odchylenie od liczby podanej przez wytwórcę wynosi dziesiątą część tej liczby. Zawartość CBD podawana jest jako nie więcej niż 1%.
Czy profil terpenowy tej odmiany potwierdza więcej niż jedno źródło?
Nie. Opisuje go jedno źródło, baza budcare.pl, a druga baza używana w tym klastrze nie ma tej odmiany w ogóle.
Czy człon Kush w nazwie oznacza pokrewieństwo z innymi odmianami Kush?
Nie. W tym zestawieniu człon Kush nosi dziesięć kultywarów, a pięć z nich nie ma ustalonych rodziców, więc wspólne słowo w nazwie nie mówi nic o pochodzeniu.
Czy Sweet Berry Kush jest odmianą indyjską czy siewną?
Katalog opisuje ją jako hybrydę, bez wskazania przewagi. Jest to deklaracja jednego wpisu, a sam podział opiera się na pokroju rośliny oraz na tradycji handlowej, nie na oznaczeniu składu.
Czy Mimosa i Sweet Berry Kush to rodzeństwo?
Dzielą jednego rodzica, Purple Punch, więc bliżej im do półrodzeństwa. Drugi rodzic jest w obu przypadkach inny, a zapisany skład profilu również się różni mimo wspólnego przodka.
Susz konopny jest surowcem farmaceutycznym wydawanym z przepisu lekarza w kategorii Rpw. Materiał ma charakter informacyjny, nie zastępuje porady lekarskiej ani informacji z ulotki produktu leczniczego. Tekst redakcyjny: redakcja ubucha.pl.







