
Big Purple Dragon (Cannabis flos PhytoPur Bio): rodowód Purple Urkle i Dragon’s Breath
Big Purple Dragon to hybryda dostarczana do polskich aptek przez jednego wytwórcę. Zebraliśmy jej rodowód, skład profilu terpenowego z jedynego źródła, które go opisuje, oraz to, czego badania nad kariofilenem nie wykazały.
Skąd pochodzi Big Purple Dragon i co mówi o niej rodowód?
Big Purple Dragon to hybryda powstała ze skrzyżowania Purple Urkle z Dragon’s Breath. Rodowód podają dwa niezależne opisy odmiany, a jeden z nich odnosi się wprost do wersji aptecznej firmy PhytoPur Bio. Oba źródła zgadzają się także co do typu rośliny, więc określenie hybryda nie jest tu domysłem.
Rodowód mówi jednak mniej, niż sugerowałaby nazwa. Zapis krzyżówki opisuje pochodzenie materiału nasiennego, a nie skład chemiczny potomstwa: pod tym samym połączeniem rodziców kryje się zwykle kilka linii selekcjonowanych osobno przez różnych hodowców, a każda z nich daje inny wynik badania partii. Znajomość rodziców porządkuje więc genealogię i nic poza tym.
Źródła tych informacji trzeba nazwać po imieniu. Oba wskazania rodowodu to opisy rynkowe, jeden ogólny oraz jeden odnoszący się wprost do produktu PhytoPur Bio, a nie dokumentacja rejestracyjna leku. W dokumentach dopuszczających susz do obrotu rodzic rośliny nie występuje, bo nie jest parametrem jakościowym surowca.
Na tle całego zestawienia ta odmiana wypada dobrze. Pochodzenie udało się ustalić dla 60 z 85 opisanych kultywarów, a dla pozostałych 25 nie ma go wcale, bo hodowca nigdy go nie ujawnił albo dostępne opisy sobie przeczą. Deklarowana zawartość THC mieści się w przedziale 21,6-26,4%, podanym jako zakres, ponieważ dopuszczalne odchylenie od wartości z etykiety sięga dziesiątej części deklaracji, a każdą serię bada się osobno.
Kto dostarcza tę odmianę do polskich aptek?
Jeden dostawca. W zebranym zestawieniu Big Purple Dragon występuje wyłącznie w wersji firmy PhytoPur Bio, więc nie ma tu czego porównywać między wytwórcami: nie istnieje druga apteczna wersja tej samej nazwy. Bieżący stan dostępności razem z cenami stoi w zbiorczym zestawieniu odmian, nie tutaj.
| Wytwórca | Co wiadomo o wersji aptecznej | Czym różni się od pozostałych wersji |
|---|---|---|
| PhytoPur Bio | Jedyna apteczna wersja tej nazwy w zebranym zestawieniu; susz wydawany z przepisu lekarza w kategorii Rpw | Nie ma drugiej wersji, z którą można by ją zestawić |
Jeden dostawca oznacza też jedną drogę uprawy. Przy nazwach prowadzonych równolegle przez dwie firmy da się porównać wyniki badań partii i zobaczyć, jak ta sama genetyka rozjeżdża się w rękach różnych wytwórców. Tutaj takiego zestawienia zrobić się nie da, a opis przygotowany przez producenta pozostaje jedynym opisem tej odmiany dostępnym polskiemu pacjentowi.
Lista dostawców nie jest trwała. Susz trafia do aptek partiami, a przerwa w imporcie albo wycofanie serii potrafi zdjąć nazwę z obiegu na wiele tygodni i przywrócić ją później, czasem z zauważalnie innym wynikiem badania. Zapis o jednym producencie opisuje więc moment, w którym powstało to zestawienie, a nie trwałą właściwość odmiany.
O dostępie do tej pozycji decyduje recepta, a nie stan magazynu. Susz konopny wydawany jest wyłącznie z przepisu lekarza w kategorii Rpw. Pozostałe pozycje tego wytwórcy opisujemy osobno, a listę wszystkiego, co obecnie da się zrealizować w aptece, utrzymujemy w zbiorczym zestawieniu odmian.
Czym pachnie i jak smakuje Big Purple Dragon?
Zapachu tej odmiany nikt nie zmierzył. To, co można powiedzieć, wynika ze składu profilu podanego przez jedno źródło: kariofilen, humulen, linalol oraz mircen. Te cząsteczki mają rozpoznawalne nuty, więc kierunek aromatu daje się opisać, ale konkretny zapach partii pozostaje sprawą powonienia.
Kariofilen to ta sama cząsteczka, która odpowiada za ostrą nutę czarnego pieprzu. W profilu prowadzi, więc całość bywa opisywana jako korzenna, z wyraźnym drzewnym tłem, bliższa żywicznej ciężkości niż cytrusowej jasności. Humulen, obecny również w szyszkach chmielu, dokłada ton ziemisty oraz lekko gorzkawy.
Linalol wnosi nutę kwiatową, znaną z lawendy, a mircen ton ziołowy i lekko piżmowy. Wystąpienie tych czterech cząsteczek obok siebie tłumaczy, dlaczego opisy odmiany rzadko trafiają w słodycz, choć sama nazwa mogłaby ją sugerować.
Ten opis ma wyraźną granicę. Ani zapachu, ani smaku tej odmiany nie badano w warunkach kontrolowanych, a to, co czuje jedna osoba, zależy od temperatury waporyzatora, od wilgotności suszu oraz od jej własnego progu wrażliwości. Aromat nie zapowiada też działania: powiązanie zapachu z efektem jest domysłem, a nie ustaleniem.
Po jakim czasie pojawia się działanie i jak długo trwa?
Rozstrzyga droga podania, nie nazwa odmiany. Przy wdychaniu pary efekt narasta w ciągu kilku minut i kończy się tego samego dnia, przy połknięciu zaczyna się z wyraźnym opóźnieniem i trwa znacznie dłużej. Podane niżej ramy czasowe dotyczą fizjologii wchłaniania, a nie tego konkretnego kultywaru.
Droga podania rozstrzyga o przebiegu bardziej niż sama odmiana. Po waporyzacji substancja przechodzi z płuc do krwi niemal natychmiast, więc pierwsze odczucia pojawiają się po kilku minutach, nasilenie rośnie jeszcze przez kilkanaście do trzydziestu minut, a całość mija w ciągu dwóch do czterech godzin. Po połknięciu surowiec pokonuje najpierw jelito i wątrobę, więc na pierwsze odczucia czeka się od pół godziny do dwóch, a epizod ciągnie się sześć, niekiedy osiem godzin. Stąd bierze się najczęstsza pomyłka przy podaniu doustnym: kto uzna po trzydziestu minutach, że nic się nie dzieje, i dobierze porcję, dostanie obie dawki naraz. Powyższe przedziały opisują drogę podania, nie tę odmianę; badania farmakokinetycznego dla pojedynczego kultywaru nie opublikowano.
Dla samego Big Purple Dragon takiego pomiaru nie ma i nie należy się go spodziewać. Badania farmakokinetyczne prowadzi się dla preparatów o ustalonym, powtarzalnym składzie, a nie dla handlowych nazw suszu, którego wynik badania zmienia się między seriami.
Co zbadano w związku z tą odmianą, a czego nie?
Samej odmiany nie badano. Opublikowane prace dotyczą kariofilenu, czyli pojedynczej cząsteczki obecnej w jej profilu, i prowadzono je na myszach oraz w probówce. Wszystko, co wykracza poza to, pochodzi z relacji pacjentów albo z materiałów sprzedażowych i nie ma statusu dowodu.
Pierwszą podpisał zespół Gertscha, a ogłosiło ją w 2008 roku czasopismo PNAS (PMID:18574142). Autorzy pokazali, że (E)-kariofilen łączy się wybiórczo z receptorem CB2, a wywołany karagenem odczyn w łapie słabł u myszy typu dzikiego, natomiast u zwierząt pozbawionych tego receptora nie ustępował wcale. Żadnego testu lękowego w tej pracy nie przeprowadzono.
Drugą, poświęconą bólowi, przygotował zespół Klauke, a wydrukowało ją European Neuropsychopharmacology w 2014 roku (PMID:24210682). Kariofilen podany doustnie tłumił u myszy drugą, zapalną odsłonę reakcji na formalinę, przy czym tłumienie znikało u zwierząt bez receptora CB2, a odsłona wczesna pozostawała nietknięta. Przy bólu neuropatycznym zwierzęta słabiej odpowiadały na bodziec cieplny oraz na dotyk, a długie podawanie nie prowadziło do narastania tolerancji.
W żadnym z dwóch badań nie testowano kariofilenu na ludziach ani w formie wziewnej z suszu; obie prace dotyczą doustnego lub ogólnoustrojowego podania u myszy w modelach bólu i stanu zapalnego, nie snu ani nastroju.
Reszta tego, co się o tej odmianie mówi, dowodem nie jest. Opisy działania krążące po forach i w materiałach sprzedażowych są relacjami pojedynczych osób, zbieranymi bez grupy kontrolnej i bez zaślepienia, więc nie da się w nich oddzielić działania surowca od oczekiwań wobec niego.
Skład profilu znamy z jednej bazy, budcare.pl, która wymienia obok kariofilenu humulen, linalol oraz mircen.
Udziałów procentowych nie podajemy. Sumy udziałów publikowanych przez polskie bazy dla tych samych pozycji wypadają raz na poziomie 46, raz 73, raz 83 procent, więc mianownik jest w każdym zestawieniu inny, a liczby z dwóch tabel nie dają się porównać.
Jakie objawy niepożądane opisuje się po suszu tego typu?
Osobnych zgłoszeń dla tej nazwy nie ma. Big Purple Dragon dostarcza jedna firma, a i przy szerzej dostępnych kultywarach nie powstają zestawienia objawów w rozbiciu na odmianę. Poniższy opis dotyczy więc suszu konopnego jako grupy surowców i jest wspólny dla wszystkich pozycji tego zestawienia.
Zgłoszenia o działaniach niepożądanych zbiera się dla produktu leczniczego z numerem serii, a nie dla nazwy odmiany, więc poniższe dotyczy suszu konopnego jako grupy surowców. Powtarzają się przede wszystkim suchość w jamie ustnej, przekrwienie oczu oraz przyspieszenie akcji serca. Rzadziej opisywane są zawroty głowy przy szybkiej pionizacji, ospałość w ciągu dnia i przejściowe pogorszenie pamięci świeżej, a także niepokój nasilający się wraz z dawką. Osobną sprawą są leki przyjmowane równolegle, zwłaszcza uspokajające i wpływające na krzepnięcie: ich ocena wymaga znajomości całej listy preparatów, nie opisu rośliny. Częstości tych objawów nie podajemy liczbowo, bo publiczne zestawienia dla suszu konopnego w Polsce nie rozdzielają ich na poszczególne produkty.
Ocena, czy ten susz da się pogodzić z resztą leczenia, należy do lekarza wystawiającego receptę oraz do farmaceuty, ponieważ wymaga wglądu w pełną listę przyjmowanych preparatów, a nie w opis rośliny.
W jakiej temperaturze waporyzować ten susz?
Nie ma jednej poprawnej wartości. Kariofilen, czyli cząsteczka prowadząca w tym profilu, odparowuje w wyższym zakresie niż lżejsze terpeny, więc niskie ustawienia zostawią go w suszu. Same tabele temperatur bywają jednak niezgodne między sobą i mierzą co innego niż to, co dzieje się w komorze.
Liczba na wyświetlaczu to nie jest temperatura suszu. Grzałka mierzy samą siebie albo powietrze tuż przy niej, a materiał w komorze bywa chłodniejszy o kilkadziesiąt stopni, zależnie od budowy urządzenia, ubicia komory oraz tempa zaciągnięcia. Ta sama nastawa na dwóch waporyzatorach nie oznacza więc tego samego stanu surowca.
Tabele temperatur parowania terpenów też sobie przeczą. Publikowane wartości pochodzą z pomiarów robionych przy różnym ciśnieniu i dla substancji czystych, a nie dla mieszaniny osadzonej na materiale roślinnym, więc przenoszenie ich wprost na nastawę urządzenia jest uproszczeniem. Skalę tych rozbieżności opisujemy osobno.
Praktyczny wniosek dla tego profilu wypada ostrożnie. Cząsteczki lżejsze uwalniają się wcześniej i to one budują pierwszy zaciąg, a kariofilen razem z humulenem odparowują później, więc ustawienie z dolnego końca skali zubaża aromat o tę część profilu. Jak rozkładają się te progi, pokazujemy przy okazji parowania terpenów.
Czy Big Purple Dragon ma rodzeństwo dostępne w polskich aptekach?
Nie ma. W grafie rodowodów tego zestawienia żaden inny kultywar dostępny w polskich aptekach nie dzieli z nią obojga rodziców ani nawet jednego zidentyfikowanego rodzica. Pusta lista nie jest tu luką w danych, tylko wynikiem: Purple Urkle oraz Dragon’s Breath nie występują w rodowodach pozostałych opisanych odmian.
Pusta lista rodzeństwa bywa poprawnym wynikiem także przy znanym rodowodzie. Pole z odmianami spokrewnionymi ma treść u 29 z 85 kultywarów, a reszta zostaje pusta między innymi dlatego, że rodzicem bywa landrasa albo szeroka rodzina stylu, na przykład afghani czy haze. To są kategorie, a nie pojedyncze, zidentyfikowane odmiany, więc dwa kultywary mające wspólnie jedynie takiego przodka nie zostają przez to rodzeństwem.
Nie działa tu też skojarzenie po nazwie. Wspólny człon z inną odmianą nie dowodzi niczego w żadną stronę: w tym zestawieniu słowo kush nosi dziesięć kultywarów, z czego pięć ma ustalony rodowód, a pięć nie ma go wcale. Big Purple Dragon dzieli człon nazwy z kilkoma innymi pozycjami rynkowymi i to również nie mówi nic o pokrewieństwie.
Odmiany o zbliżonym składzie profilu da się natomiast znaleźć inaczej, przez terpen prowadzący. Zestawienie kultywarów, w których prowadzi kariofilen, opisujemy osobno, a pełną listę pozycji obecnych w polskich aptekach utrzymujemy w zbiorczym zestawieniu odmian.
Najczęściej zadawane pytania o Big Purple Dragon
Czy Big Purple Dragon jest dostępna w polskich aptekach?
Tak, w zebranym zestawieniu dostarcza ją jedna firma, PhytoPur Bio. Susz konopny wydawany jest wyłącznie z przepisu lekarza w kategorii Rpw, a dostępność poszczególnych pozycji zmienia się wraz z dostawami, więc stan bieżący sprawdza się w zbiorczym zestawieniu odmian, a nie w opisie odmiany.
Który terpen prowadzi w profilu tej odmiany?
Kariofilen. Skład profilu podaje jedna baza, budcare.pl, wymieniając obok niego humulen, linalol oraz mircen. Udziałów procentowych nie podajemy, ponieważ źródła nie ujawniają mianownika, względem którego je liczą.
Ile wynosi zawartość THC w Big Purple Dragon?
Deklarowana zawartość mieści się w przedziale 21,6-26,4%. Podajemy ją jako zakres, a nie jedną liczbę, ponieważ dopuszczalne odchylenie od wartości z etykiety sięga dziesiątej części deklaracji, a każda seria suszu badana jest osobno.
Czy Big Purple Dragon to indica czy sativa?
Dostępne opisy zgodnie określają ją jako hybrydę. Sam podział na indicę i satiwę odnosi się przede wszystkim do pokroju rośliny oraz jej pochodzenia geograficznego, a nie do tego, jak susz zadziała u konkretnego pacjenta.
Czy wykazano, że ta odmiana działa przeciwbólowo?
Nie. Dwie prace, do których można się tu odwołać, dotyczą kariofilenu podawanego myszom, a nie tej odmiany ani suszu w postaci wziewnej. Przeniesienie ich wyniku na człowieka byłoby nadinterpretacją, a nie wnioskiem.
Czy Big Purple Dragon ma rodzeństwo wśród odmian aptecznych?
Nie. Żaden inny kultywar opisany w tym zestawieniu nie dzieli z nią zidentyfikowanego rodzica, więc pole z odmianami spokrewnionymi pozostaje puste. Nie jest to brak danych, tylko wynik przeszukania grafu rodowodów.
Susz konopny jest surowcem farmaceutycznym wydawanym z przepisu lekarza w kategorii Rpw. Powyższy tekst ma charakter informacyjny, opisuje stan dostępnych danych i nie zastępuje porady lekarskiej ani farmaceutycznej.
Autor: ubucha







