
Bliss Pharma: dwie pozycje w aptekach i wytwórca, którego nie da się potwierdzić
Bliss Pharma firmuje dwie ze stu czterdziestu jeden pozycji aptecznych w tym zestawieniu. Sprawdzamy, co o tej spółce wynika z rejestrów, a co jest wyłącznie relacją portali branżowych.
Kim jest Bliss Pharma i skąd pochodzi surowiec, który firmuje?
Bliss Pharma to spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z Łodzi, wpisana do rejestru sądowego w marcu 2023 roku, a do aptek weszła dopiero w czerwcu 2026 z dwiema pozycjami. W bazach aptecznych figuruje jako podmiot odpowiedzialny. Kto uprawia surowiec i w jakim kraju, nie wynika z żadnego dokumentu urzędowego.
Wpis do Krajowego Rejestru Sądowego nosi datę dwudziestego marca 2023 roku, siedziba stoi w Łodzi, kapitał zakładowy wynosi sześć tysięcy złotych, a udziały dzielą się między dwoje wspólników. Przeważający przedmiot działalności opisano tam jako produkcję leków oraz pozostałych wyrobów farmaceutycznych. To zapis w rejestrze przedsiębiorców, nie zezwolenie wytwórcze: mówi, czym spółka zamierza się zajmować, a nie co i gdzie faktycznie robi.
Portal branżowy zapowiedział wejście obu odmian do aptek na dni po dwudziestym dziewiątym czerwca 2026 roku i podał przy okazji, że obie uprawiano w Hiszpanii. Drugi portal opisał model spółki inaczej: ma ona wyszukiwać i wprowadzać do Polski wybrane odmiany od zagranicznych wytwórców, bez wiązania się z jednym stałym źródłem produkcji. Nazwę hiszpańskiej wytwórni podaje tylko jedna z otwartych przez nas stron, a jest nią blog sklepu, nie komunikat spółki ani wpis rejestrowy.
Własnej strony internetowej spółki nie znaleźliśmy. Wszystko, co daje się o niej powiedzieć poza rejestrem, pochodzi z opisów przygotowanych przez portale konopne i przez sklepy, czyli od podmiotów, które surowca nie wytwarzają. Susz konopny jest surowcem farmaceutycznym wydawanym z przepisu lekarza w kategorii Rpw, więc pytanie o wytwórcę nie jest tu ciekawostką: dotyczy tego, kto odpowiada za jakość partii trafiającej do pacjenta.
Które odmiany tego wytwórcy trafiają do polskich aptek?
Dwie: OG Kush i Strawberry OG. Każda stoi w jednej pozycji aptecznej, więc Bliss Pharma odpowiada za dwie ze stu czterdziestu jeden pozycji w naszym zestawieniu i za dwa z osiemdziesięciu pięciu kultywarów. Obie sprzedawane są w opakowaniach dziesięciogramowych, obie wyłącznie na receptę.
| Odmiana | Terpen wiodący w naszym inwentarzu | Rodowód w naszym grafie | Genetyka wg źródeł |
|---|---|---|---|
| OG Kush | pinen | nieustalony | hybryda, źródła rozchodzą się co do przewagi indiki |
| Strawberry OG | nerolidol | Bruce Banner #3 z SFV OG IBL | hybryda, zgodnie w obu źródłach |
Nazwa rejestrowa obu pozycji zbudowana jest tak samo: człon Cannabis flos, potem deklarowana zawartość, na końcu nazwa spółki. Nazwy odmiany, pod którą susz znają pacjenci, w zapisie rejestrowym nie ma wcale. Liczby z tej nazwy tutaj nie powtarzamy, bo wartość deklarowana ma tolerancję wytwórcy i zacytowana samotnie wygląda na wynik pomiaru konkretnej partii, którym nie jest.
Profil odmiany OG Kush stoi w osobnym wpisie, a Strawberry OG w swoim. Terpen wiodący pierwszej z nich opisujemy przy okazji osi poświęconej pinenowi, drugiej przy nerolidolu. Bieżący stan dostaw dla wszystkich wytwórców trzyma zestawienie dostępnych odmian.
Dwie pozycje to skala najmniejszych dostawców tego rynku. Największy w zestawieniu firmuje pięćdziesiąt jeden pozycji aptecznych, drugi osiemnaście, a trzej inni po jednej. Rozpiętość ma znaczenie praktyczne: przy dwóch pozycjach każda przerwa w dostawie jest przerwą w całym katalogu dostawcy, bez odmiany zastępczej pod tą samą nazwą wytwórcy.
Czym różni się surowiec Bliss Pharmy od surowca innych wytwórców?
Dokumentem: niczym, czego dałoby się dowieść. Spółka nie publikuje ani opisu procesu, ani certyfikatów analizy, więc nie ma czego zestawić z opisami pozostałych wytwórców. Różnice wymieniane przez portale i sklepy dotyczą aromatu oraz składu terpenowego i pochodzą z materiałów opisowych, nie z badania konkretnej serii.
To, co wspólne, wynika z samego dopuszczenia surowca do obrotu: monografia farmakopealna, standaryzowana zawartość deklarowana i pozwolenie wydawane na pięć lat. Każdy wytwórca obecny w polskiej aptece musi to spełnić, więc żadna z tych rzeczy nie jest wyróżnikiem ani tej spółki, ani niczyim. Wyróżnikiem byłby opublikowany wynik badania partii, a takiego nie znaleźliśmy dla żadnej z dwóch pozycji.
Przy odmianie OG Kush źródła nie mówią jednym głosem o składzie. Baza, z której korzystamy w tym klastrze, wymienia mircen oraz pinen. Karty apteczne i portale dokładają eukaliptol, a blog sklepowy wymienia jeszcze cedren. To jedna pozycja rejestrowa opisana trzema różnymi zestawami nazw, więc skład terpenowy nie jest tu twardą daną, tylko opisem przepisywanym między stronami.
Osobno stoi sprawa rodowodu. Część stron przypisuje odmianie OG Kush pochodzenie od SFV OG IBL, czyli od rodzica, który w naszym grafie należy do Strawberry OG. Nasz zapis dla OG Kush brzmi nieustalony i taki zostaje: hodowca rodziców nie ujawnił, a przepisanie ich z sąsiedniej pozycji tego samego dostawcy tworzy połączenie, którego w danych nie ma.
Co wiadomo, a czego nie wiadomo o surowcu tego wytwórcy?
Wiadomo tyle, ile stoi w rejestrach: spółka figuruje jako podmiot odpowiedzialny za dwie pozycje dopuszczone do obrotu, oznaczone w bazie aptecznej jako składnik receptury oraz jako środek odurzający. Nie wiadomo, kto uprawia surowiec, gdzie leży wytwórnia ani czy dla którejkolwiek partii opublikowano certyfikat analizy.
Po stronie dokumentów zostaje wpis w bazie aptecznej i wpis w rejestrze przedsiębiorców. Karta produktu nie niesie ulotki ani charakterystyki, bo surowiec farmaceutyczny ich nie ma; niesie postać, wielkość opakowania oraz warunki przechowywania. Tyle daje się sprawdzić bez pytania kogokolwiek o zdanie i tyle nie zmieni się od tego, kto akurat opisuje ten susz.
Po stronie materiału opisowego zostaje reszta: aromat, spodziewane działanie, przypisany rodowód oraz profil terpenowy. Opisy powstają w redakcjach portali i sklepów, bywają ze sobą sprzeczne i żaden z nich nie powołuje się na wynik badania serii. Relacje pacjentów stoją jeszcze dalej od dowodu, bo dotyczą pojedynczych partii kupowanych w różnym czasie.
Nie znaleźliśmy ani jednej pracy badawczej dotyczącej surowca tego wytwórcy. Byłoby zaskoczeniem, gdyby istniała: dwie pozycje obecne na rynku od czerwca 2026 roku nie zdążyły stać się przedmiotem badania. Zdanie o tym, że czegoś nie wiadomo, jest tu odpowiedzią pełną, a nie luką do zapełnienia opowieścią o konopiach w ogóle.
Jakie działania niepożądane zgłaszano po suszu tego wytwórcy?
Żadnych, które dałoby się przypisać właśnie jemu. Publiczne zestawienia nie rozbijają zgłoszeń na wytwórców ani na nazwy odmian, a obie pozycje stoją w aptekach dopiero od czerwca 2026 roku, więc materiału do takiego rozbicia i tak by nie było. Poniższy opis dotyczy suszu jako grupy.
Zgłoszenia o działaniach niepożądanych zbiera się dla produktu leczniczego z numerem serii, a nie dla nazwy odmiany, więc poniższe dotyczy suszu konopnego jako grupy surowców. Powtarzają się przede wszystkim suchość w jamie ustnej, przekrwienie oczu oraz przyspieszenie akcji serca. Rzadziej opisywane są zawroty głowy przy szybkiej pionizacji, ospałość w ciągu dnia i przejściowe pogorszenie pamięci świeżej, a także niepokój nasilający się wraz z dawką. Osobną sprawą są leki przyjmowane równolegle, zwłaszcza uspokajające i wpływające na krzepnięcie: ich ocena wymaga znajomości całej listy preparatów, nie opisu rośliny. Częstości tych objawów nie podajemy liczbowo, bo publiczne zestawienia dla suszu konopnego w Polsce nie rozdzielają ich na poszczególne produkty.
Zgłoszenie działania niepożądanego identyfikuje numer serii z opakowania oraz nazwa produktu leczniczego, a nie nazwa odmiany. Dla obu pozycji tej spółki podmiotem odpowiedzialnym jest ona sama, więc to do niej albo do urzędu rejestracji trafia zgłoszenie złożone przez pacjenta lub przez farmaceutę. Dopóki zgłoszeń nie ma, nie ma też podstawy, żeby pisać cokolwiek o częstości objawów po tym konkretnym suszu.
Czy obie odmiany tego dostawcy są ze sobą spokrewnione?
Nic na to nie wskazuje. Wspólny człon OG w obu nazwach niczego nie dowodzi: u Strawberry OG bierze się on od rodzica SFV OG IBL, a rodowód OG Kush pozostaje nieustalony. Bez znanych rodziców po jednej stronie pokrewieństwa nie da się ani potwierdzić, ani wykluczyć.
W całym zestawieniu człon OG noszą trzy nazwy: obie pozycje tej spółki oraz Galaxy Walker OG, dostarczana przez trzech innych wytwórców. Ta trzecia ma rodowód ustalony i prowadzi on wprost do OG Kush, bo za rodziców podaje się Skywalker OG oraz OG Kush. Odmiana firmowana przez opisywaną spółkę stoi więc po stronie rodzica wobec pozycji z katalogu konkurencji.
Strawberry OG ma rodziców ustalonych, a mimo to nasz graf nie znajduje dla niej rodzeństwa wśród odmian obecnych w polskich aptekach: żadna inna pozycja z zestawienia nie dzieli z nią rodzica. Pusta lista jest tu wynikiem, nie brakiem danych, i nie wolno jej uzupełniać nazwami dobranymi po brzmieniu.
Przy OG Kush zapis o nieustalonym pochodzeniu znaczy dokładnie to, co mówi. Nazwa należy do najstarszych na rynku, dostępne źródła podają dla niej rozbieżne wersje rodziców i żadnej z nich nie potwierdza hodowca. Zgadywanie po nazwie stworzyłoby połączenia między odmianami, których w grafie rodowodów nie ma.
Jak rozpoznać w aptece susz firmowany przez tę spółkę?
Po nazwie rejestrowej, nie po nazwie odmiany. Recepta i etykieta niosą zapis zaczynający się od członu Cannabis flos, a nazwa spółki stoi w nim na końcu. Nazwa odmiany bywa dopisywana obok jako element opisowy, bo obie pozycje tego dostawcy różnią się w zapisie rejestrowym wyłącznie deklarowaną zawartością.
Baza apteczna klasyfikuje obie pozycje jako składnik receptury oraz jako środek odurzający, wydawany zarówno w aptekach otwartych, jak i szpitalnych. Opakowanie ma dziesięć gramów, a warunki przechowywania opisano przedziałem od dwóch do dwudziestu pięciu stopni Celsjusza. Obie pozycje oznaczono przy tym jako trudno dostępne, co przy dwuelementowym katalogu bywa równoznaczne z brakiem czegokolwiek od tego dostawcy.
Dostępność zmienia się z dostawy na dostawę, a pozwolenie wydawane jest na pięć lat i bywa wygaszane wcześniej, więc stan z dnia pisania nie przenosi się na następny miesiąc. Bieżące zestawienie wszystkich odmian trzymamy w osobnym wpisie aktualizowanym co miesiąc. Susz ziołowy dostępny bez recepty, na przykład w kategorii suszu, jest innym produktem i tej drogi nie zastępuje.
Numer serii z opakowania pozostaje jedyną daną wiążącą konkretny susz z konkretną partią. Nazwa odmiany tego nie robi: ta sama nazwa wraca u kilku wytwórców, a u jednego wytwórcy obejmuje kolejne zbiory. Przy pytaniu o skład albo przy zgłoszeniu działania niepożądanego liczy się numer, nie nazwa.
Najczęściej zadawane pytania o suszu Bliss Pharmy
Czy Bliss Pharma uprawia własny surowiec?
Nie ma na to potwierdzenia. Spółka figuruje w bazach aptecznych jako podmiot odpowiedzialny, a doniesienia portali mówią o uprawie w Hiszpanii, u zewnętrznej wytwórni. Ani rejestr, ani sama spółka publicznie tego nie potwierdzają.
Ile odmian tego dostawcy jest w polskich aptekach?
Dwie: OG Kush i Strawberry OG. Każda stoi w jednej pozycji aptecznej, obie w opakowaniach dziesięciogramowych, obie wydawane wyłącznie na receptę.
Czy spółka publikuje certyfikaty analizy?
Nie znaleźliśmy żadnego. Nie znaleźliśmy też własnej strony internetowej spółki, więc nie ma miejsca, w którym takie dokumenty miałyby być udostępniane.
Czy OG Kush i Strawberry OG są ze sobą spokrewnione?
Nic na to nie wskazuje. Rodzice Strawberry OG są ustaleni, a rodowód OG Kush nie, więc pokrewieństwa nie da się ani potwierdzić, ani wykluczyć. Wspólny człon nazwy niczego nie rozstrzyga.
Skąd wiadomo, że susz pochodzi od tej spółki?
Z nazwy rejestrowej na recepcie i na opakowaniu. Zaczyna się ona od członu Cannabis flos, a nazwa spółki stoi na końcu zapisu.
Czy zgłaszano działania niepożądane po tym surowcu?
Nie ma zgłoszeń przypisanych temu wytwórcy. Publiczne zestawienia nie dzielą danych na producentów ani na odmiany, a pojedyncze zgłoszenie identyfikuje numer serii produktu.
Tekst redakcyjny redakcji ubucha.pl. Materiał ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem ani z farmaceutą.







