
Adaptogeny na libido: które wspierają, a które nie
Cztery adaptogeny mają badania z placebo nad funkcjami seksualnymi, reszta nie ma żadnych. Tabela z werdyktem, liczbą uczestników i źródłem finansowania.
Z surowców sprzedawanych jako adaptogeny tylko cztery mają badania z grupą placebo, w których zmierzono u ludzi funkcje seksualne: maca, ashwagandha, tongkat ali oraz żeń-szeń koreański. Reszta tej półki, z różeńcem górskim na czele, nie ma ani jednej takiej próby. Poniżej stoi tabela z werdyktem dla każdego surowca i z tym, na czym werdykt się opiera: ile osób, jak długo i kto za badanie zapłacił. Rozdzielamy przy tym trzy rzeczy, które w sprzedaży zlewają się w jedną: stężenie testosteronu, wynik kwestionariusza funkcji seksualnych oraz deklarowaną chęć. Rosnący testosteron nie jest dowodem na dwie pozostałe. Tam, gdzie badań u ludzi nie ma, piszemy o tym wprost, zamiast opisywać mechanizm z probówki.
KLUCZOWE INFORMACJE
• Maca: 4 badania z placebo, 131 uczestników łącznie w przeglądzie Shin 2010, wniosek autorów: dowody ograniczone
• Tongkat ali: 1 badanie, 109 mężczyzn, 12 tygodni, wskaźnik libido wyższy o 14% (Ismail 2012), sponsor produkuje ekstrakt
• Żeń-szeń koreański: 7 badań, 363 mężczyzn z zaburzeniami erekcji (Jang 2008), autorzy odradzają wnioski ostateczne
• Ashwagandha: 5 badań z punktem końcowym seksualnym, wyniki różne u kobiet i u mężczyzn
• Różeniec górski i eleuterokok: zero badań z takim punktem końcowym, EMA dopuszcza je wyłącznie przy zmęczeniu i osłabieniu
• Cordyceps: testosteron rósł u myszy, u ludzi nie sprawdzono tego ani razu (MSKCC)
Które adaptogeny mają badania z grupą placebo nad funkcjami seksualnymi?
Cztery: maca, ashwagandha, tongkat ali oraz żeń-szeń koreański. Razem stoi za nimi kilkanaście prób i mniej niż tysiąc uczestników, w większości mężczyzn. Pozostałe surowce z tej półki albo nie mają badania z punktem końcowym seksualnym, albo badano je wyłącznie w mieszankach wieloskładnikowych, z których udziału pojedynczej rośliny nie da się wyodrębnić.
| Surowiec | Werdykt | Na czym stoi werdykt |
|---|---|---|
| Maca (Lepidium meyenii) | wspiera, dowody słabe | Shin 2010: 4 badania, 131 osób, od 2 do 12 tygodni; jedno z nich bez efektu |
| Ashwagandha (Withania somnifera) | wspiera w części grup, wyniki niejednolite | 5 badań z punktem seksualnym: u kobiet 2 pozytywne, u mężczyzn 2 pozytywne i 1 zerowe |
| Tongkat ali (Eurycoma longifolia) | wspiera, ale jedno badanie | Ismail 2012: 109 mężczyzn, 12 tygodni, 300 mg; sponsor produkuje ekstrakt |
| Żeń-szeń koreański (Panax ginseng) | wspiera przy zaburzeniach erekcji | Jang 2008: 7 badań, 363 mężczyzn, od 4 do 12 tygodni |
| Różeniec górski (Rhodiola rosea) | brak danych u ludzi | EMA: dopuszczony tylko przy doraźnych objawach stresu |
| Eleuterokok (Eleutherococcus senticosus) | brak danych u ludzi | EMA: dopuszczony tylko przy objawach astenii |
| Damiana (Turnera diffusa) | brak danych o samym surowcu | Ito 2001: 77 kobiet, 4 tygodnie, ale w mieszance z czterema innymi składnikami |
| Cordyceps | brak badań u ludzi | MSKCC: testosteron rósł u myszy, u ludzi nie badano |
Dlaczego maca wypada w tym zestawieniu najlepiej?
Bo ma cztery badania z grupą placebo, a nie jedno, i bo wśród nich jest próba zakończona zerem, co pozwala zobaczyć rozrzut wyników zamiast samych sukcesów. Systematyczny przegląd Shin 2010 objął 131 uczestników i kończy się zdaniem, że dowody na skuteczność maki są ograniczone.
Rozkład tych czterech prób wygląda tak. Zenico 2009 podał 2400 mg dziennie przez 12 tygodni 50 mężczyznom z łagodnymi zaburzeniami erekcji i uzyskał poprawę w skali IIEF-5. Gonzales 2002 podał 1500 albo 3000 mg przez 12 tygodni 57 zdrowym mężczyznom i zanotował wzrost deklarowanego pożądania w ósmym i dwunastym tygodniu, choć autorzy przeglądu opisują ten punkt końcowy jako słabo udokumentowany. Brooks 2003 objął 16 kobiet po menopauzie przez 6 tygodni. Stone 2009 objął 8 kolarzy przez 2 tygodnie i nie wykazał żadnej różnicy wobec placebo.
Do tego dochodzi próba, której w przeglądzie jeszcze nie było. Dording 2015 podał 3 g maki dziennie przez 12 tygodni 42 kobietom z zaburzeniami seksualnymi wywołanymi lekami przeciwdepresyjnymi. Żadna z porównywanych miar nie osiągnęła istotności statystycznej wobec placebo. Badanie sfinansował grant amerykańskiego NCCAM, a nie producent surowca, i to jedyna praca w tym zestawieniu, o której da się to powiedzieć. Więcej liczb stoi w tekście o właściwościach maki.
Co pokazują badania nad tongkat ali i żeń-szeniem koreańskim?
Jedno badanie na 109 mężczyznach i przegląd siedmiu badań na 363 mężczyznach. Oba mówią o poprawie i oba mają poważne zastrzeżenie. Pierwsze sfinansowała firma produkująca użyty ekstrakt, a autorzy drugiego piszą wprost, że materiału jest za mało, żeby wyciągać ostateczne wnioski.
Ismail 2012 podawał przez 12 tygodni 300 mg wodnego ekstraktu Physta mężczyznom w wieku od 30 do 55 lat. Wynik domeny erekcji w kwestionariuszu IIEF był istotnie wyższy niż w placebo, a wskaźnik libido wzrósł o około 14% do dwunastego tygodnia. Badanie sfinansowała firma Biotropics Malaysia, a dwoje autorów było jej pracownikami; Physta to jej produkt. Dawkowanie i skład rozbieramy osobno w tekście o tongkat ali a testosteronie.
Jang 2008 zebrał 7 badań z placebo nad żeń-szeniem czerwonym u mężczyzn z zaburzeniami erekcji, łącznie 363 uczestników w wieku od 24 do 70 lat, leczonych od 4 do 12 tygodni. Metaanaliza trzech prac z dostępnymi wynikami IIEF wypadła na korzyść żeń-szenia. Zdanie kończące ten przegląd jest jednak ostrożne: liczba badań, łączna liczba uczestników i jakość metodologiczna były zbyt niskie, żeby przesądzać sprawę.
Które popularne surowce nie mają żadnych badań u ludzi nad libido?
Różeniec górski, eleuterokok, cordyceps i muira puama. W żadnym z nich nie ma próby z grupą placebo, w której zmierzono by u ludzi funkcje seksualne. Damiana ma takie badanie, ale wyłącznie jako składnik mieszanki, więc jej własnego udziału nie da się z niego wyodrębnić.
Europejska Agencja Leków dopuszcza korzeń różeńca górskiego wyłącznie do doraźnego łagodzenia objawów stresu, takich jak zmęczenie i uczucie osłabienia, a korzeń eleuterokoka do łagodzenia objawów astenii. Ani jedna, ani druga monografia nie wymienia sfery seksualnej, a obie opierają się na tradycyjnym stosowaniu, bo jakość badań klinicznych uznano za niewystarczającą. Przy cordycepsie Memorial Sloan Kettering pisze, że wzrost produkcji testosteronu wykazano u myszy, a czy zachodzi u ludzi, nie wiadomo.
Damiana trafiła do badania Ito 2001 jako jeden z pięciu składników preparatu podawanego 77 kobietom przez 4 tygodnie. Zadowolenie z życia seksualnego poprawiło się u 73,5% grupy aktywnej wobec 37,2% grupy placebo, tylko że w kapsułce był jeszcze żeń-szeń, miłorząb, L-arginina oraz witaminy z minerałami. Takie badanie nie mówi nic o samej damianie. Podobnie wygląda sprawa muira puamy, opisana szerzej we wpisie o muira puama i catuabie.
Jak czytać obietnice z etykiet i kiedy odpuścić?
Trzy pytania załatwiają większość opakowań. Czy badanie było u ludzi, a nie na zwierzętach. Ilu było uczestników i jak długo trwało. Czy mierzono dokładnie to, co obiecuje etykieta. Wzrost testosteronu nie jest obietnicą pożądania, a wynik uzyskany u mężczyzn nie przenosi się na kobiety.
Zestawienia dla kobiet zwykle powtarzają wyniki z prób męskich, choć w tej kategorii dane rozchodzą się najmocniej: u kobiet mierzy się je skalami FSFI i FSDS, u mężczyzn skalami IIEF albo DISF-M, a wyniki jednych nie przekładają się na drugie. Rozróżnienie to opisujemy przy okazji doboru surowca w tekście o adaptogenach dla kobiet.
Osobna sprawa to bezpieczeństwo. Prowadzona przez NIH baza LiverTox opisuje około 23 zgłoszone przypadki jawnego klinicznie uszkodzenia wątroby po ashwagandzie, zwykle od 2 do 12 tygodni po rozpoczęciu, w pojedynczych przypadkach zakończone przeszczepieniem albo zgonem. Szczegółowy rozbiór badań nad tym surowcem stoi w osobnym tekście „Ashwagandha a libido: co dokładnie pokazują badania naukowe”. Jeśli spadek pożądania pojawił się nagle, boli albo zbiegł się z nowym lekiem, to sprawa dla lekarza, a nie dla suplementu: badanie Dording 2015 pokazuje, jak niewiele daje roślina wobec problemu wywołanego lekiem. Produkty z tej grupy zebraliśmy w kategorii adaptogeny.
Najczęściej zadawane pytania
Który adaptogen ma najwięcej badań nad libido?
Maca. Systematyczny przegląd Shin 2010 zebrał cztery badania z grupą placebo obejmujące łącznie 131 osób, w tym jedno bez efektu. Autorzy uznali jednak, że liczba prac i ich jakość są zbyt ograniczone, żeby wyciągać stanowcze wnioski.
Czy adaptogeny podnoszą libido u kobiet?
Dane u kobiet są rzadsze niż u mężczyzn. Ashwagandha ma dwa ośmiotygodniowe badania z poprawą skali FSFI, maca ma jedno małe badanie u kobiet po menopauzie i jedno zakończone brakiem różnicy wobec placebo u 42 kobiet przyjmujących leki przeciwdepresyjne.
Czy różeniec górski działa na libido?
Nie ma badania z grupą placebo, w którym zmierzono by u ludzi funkcje seksualne po różeńcu górskim. Europejska Agencja Leków dopuszcza go wyłącznie do doraźnego łagodzenia objawów stresu, takich jak zmęczenie i uczucie osłabienia.
Czy adaptogen podnoszący testosteron podnosi też libido?
Nie musi. W badaniach ashwagandhy te dwie miary poruszały się niezależnie: raz rósł testosteron przy niezmienionej sferze seksualnej, raz poprawiały się funkcje seksualne bez istotnej zmiany testosteronu. To osobne punkty końcowe mierzone innymi narzędziami.
Ile trwały badania nad adaptogenami a libido?
Od 2 do 16 tygodni. Najkrótsza próba objęła 8 kolarzy przez dwa tygodnie i nie wykazała nic, najdłuższa trwała 16 tygodni. Żadna nie sprawdzała, co dzieje się po odstawieniu, więc o trwałości efektu nie wiadomo nic.
Czy damiana i muira puama mają badania u ludzi?
Damiana trafiła do badania Ito 2001 na 77 kobietach, ale jako jeden z pięciu składników preparatu, więc jej własnego udziału nie da się wyodrębnić. Muira puama nie ma badania z grupą placebo nad funkcjami seksualnymi u ludzi.
Czy adaptogeny na libido są bezpieczne?
Nie wszystkie i nie dla każdego. Baza LiverTox prowadzona przez NIH opisuje około 23 przypadki uszkodzenia wątroby po ashwagandzie, zwykle od 2 do 12 tygodni po rozpoczęciu. Przy ciąży, karmieniu piersią i lekach przewlekłych decyzja należy do lekarza.
Kiedy iść do lekarza zamiast sięgać po suplement?
Gdy spadek pożądania pojawił się nagle, towarzyszy mu ból lub zbiegł się z nowym lekiem. Badanie Dording 2015 pokazało, że przy zaburzeniach wywołanych lekami przeciwdepresyjnymi maca nie dała istotnej różnicy wobec placebo.
Artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem. Jeśli jesteś w ciąży, karmisz piersią, przyjmujesz leki lub masz schorzenia przewlekłe, skonsultuj zastosowanie suplementów lub ziół ze specjalistą.
Autor: Michał Waluk · Opublikowano: 2026-08-24 · Aktualizacja: 2026-08-24







