
Ginkgo na szumy uszne (tinnitus): czy pomaga
Czy ginkgo biloba pomaga na szumy uszne? Przegląd Cochrane z 2022 roku objął 12 badań i 1915 osób. Sprawdź, co naprawdę wynika z badań klinicznych.
Szumy uszne są jednym z częstszych powodów wizyty u lekarza rodzinnego: w samej Anglii szacuje się około trzech czwartych miliona takich konsultacji rocznie (Cochrane, 2022). Skutecznego leczenia farmakologicznego tinnitusu praktycznie nie ma, więc pacjenci sięgają po to, co dostępne bez recepty. Ginkgo biloba, czyli miłorząb japoński, przez dekady było najczęściej polecanym ziołem na szumy uszne i wciąż tak bywa reklamowane. Tymczasem badania kliniczne prowadzone od dwudziestu lat układają się w obraz dość jednoznaczny, tylko niezgodny z tą reputacją. Poniżej zbieramy, co dokładnie sprawdzono, na ilu osobach i z jakim wynikiem, oraz co ma w tym wskazaniu mocniejsze podstawy.
KLUCZOWE INFORMACJE
• Przegląd Cochrane z 2022 roku objął 12 badań i 1915 osób, a pewność dowodów oceniono jako niską do bardzo niskiej (Sereda et al., Cochrane Database of Systematic Reviews, 2022).
• Największe badanie z randomizacją objęło 1121 osób i nie wykazało przewagi nad placebo.
• Europejska Agencja Leków nie wymienia szumów usznych wśród wskazań dla liścia miłorzębu.
• Ginkgo może zwiększać ryzyko krwawienia u osób przyjmujących leki rozrzedzające krew.
Czy ginkgo biloba pomaga na szumy uszne?
Zgodnie z aktualnym stanem badań nie ma dowodów, że pomaga. Przegląd Cochrane z 2022 roku, obejmujący 12 badań z randomizacją i 1915 uczestników, stwierdza niepewność co do korzyści i szkód ze stosowania miłorzębu w tinnitusie, a pewność dowodów dla wszystkich raportowanych punktów końcowych ocenia jako niską do bardzo niskiej.
Liczby stojące za tym wnioskiem warto zobaczyć wprost. Po zestawieniu dwóch badań różnica w nasileniu objawów mierzonym kwestionariuszem Tinnitus Handicap Inventory wyniosła minus 1,35 punktu na skali od 0 do 100, przy przedziale ufności od minus 8,26 do 5,55 i tylko 85 uczestnikach (Sereda et al., Cochrane Database of Systematic Reviews, 2022). Przedział obejmuje zero, więc wynik jest zgodny zarówno z niewielką poprawą, jak i z niewielkim pogorszeniem.
To rozróżnienie bywa zacierane. Zdanie „brak wystarczających dowodów” czyta się czasem jako „prawdopodobnie działa, tylko jeszcze tego nie udowodniono”. Tutaj chodzi o coś innego: badania przeprowadzono, część z nich była duża, a efektu nie znaleziono.
Co pokazało największe badanie z randomizacją?
Największym badaniem pozostaje próba Drew i Davies opublikowana w czasopiśmie BMJ w 2001 roku. Wzięło w niej udział 1121 osób w wieku od 18 do 70 lat, z względnie stabilnym tinnitusem, ocenianych kwestionariuszami wysyłanymi pocztą; do analizy dobrano 978 uczestników w 489 parach. Oceniano głośność szumu w skali sześciostopniowej oraz jego uciążliwość w skali pięciostopniowej, przed leczeniem, w jego trakcie i po nim.
Uczestnicy przyjmowali przez 12 tygodni ekstrakt LI 1370 w dawce 50 mg trzy razy dziennie albo placebo. W żadnej z ocenianych miar nie było istotnej różnicy między grupami. Zmniejszenie uciążliwości szumów po 12 tygodniach zgłosiły 34 osoby z 360 przyjmujących preparat i 35 osób z 360 przyjmujących placebo (Drew i Davies, BMJ, 2001).
Zauważyliśmy, że w polskich tekstach o tym badaniu regularnie pojawia się nazwa ekstraktu EGb 761. Drew i Davies użyli innego preparatu, oznaczonego LI 1370. To nie jest drobiazg: rozprawa o tym, że „sprawdzono niewłaściwy wyciąg”, opiera się właśnie na tej różnicy, a przypisanie badaniu EGb 761 tę dyskusję kasuje.
Co dodały późniejsze przeglądy?
Potwierdziły kierunek wyniku. Rejali i współpracownicy połączyli własną próbę z randomizacją, obejmującą 66 pacjentów, z metaanalizą sześciu badań kontrolowanych placebo. Poprawę odnotowano u 21,6 procent leczonych miłorzębem, czyli u 107 osób z 552, wobec 18,4 procent w grupie placebo, czyli 87 osób z 504. Iloraz szans wyniósł 1,24 przy przedziale ufności od 0,89 do 1,71, a więc nieodróżnialnie od braku efektu (Rejali et al., Clinical Otolaryngology, 2004).
Przegląd Cochrane w wersji z 2022 roku dorzucił do tego obrazu dane o bezpieczeństwie. W czterech badaniach obejmujących 1154 osoby nie odnotowano poważnych zdarzeń niepożądanych w żadnej z grup, a częstość pozostałych dolegliwości, czyli problemów żołądkowo-jelitowych, bólów głowy i reakcji alergicznych, była zbliżona do placebo, z ryzykiem względnym 0,91.
| Badanie | Uczestnicy | Wynik |
|---|---|---|
| Drew i Davies, 2001 | 1121 osób, 12 tygodni | Brak różnicy wobec placebo |
| Rejali i wsp., 2004 | 6 badań, 1056 osób | Iloraz szans 1,24 (0,89-1,71) |
| Cochrane, 2022 | 12 badań, 1915 osób | Pewność dowodów niska do bardzo niskiej |
Jak ginkgo miałoby działać na ucho wewnętrzne?
Hipotezy mechanistyczne są starsze niż próby kliniczne i to one napędzały popularność miłorzębu w tym wskazaniu. Zakładano poprawę mikrokrążenia w naczyniach ucha wewnętrznego, działanie przeciwutleniające chroniące komórki rzęsate oraz wpływ na przewodnictwo w drogach słuchowych.
Problem polega na tym, że tinnitus nie jest chorobą, tylko objawem o różnych przyczynach. Do czynników ryzyka należą ubytek słuchu, leki ototoksyczne, uraz głowy oraz depresja (Baguley et al., The Lancet, 2013). Gdy szum wynika z uszkodzenia komórek rzęsatych po hałasie albo z reorganizacji w korze słuchowej, poprawa przepływu krwi nie ma czego naprawić.
Widać to również w pomiarach obiektywizujących. Gdy głośność szumu mierzono metodą dopasowania audiometrycznego po 12 tygodniach, różnica wobec placebo wyniosła minus 4 decybele przy przedziale ufności od minus 13,33 do 5,33, przy jednym badaniu i 73 uczestnikach. Jakość życia oceniana kwestionariuszem Glasgow Health Status Inventory po trzech miesiącach różniła się o minus 0,58 punktu przy przedziale od minus 4,67 do 3,51.
To tłumaczy, dlaczego mechanizm wyglądający sensownie na papierze nie przekłada się na wynik badania. Sprawdzalna jest zmiana odczuwana przez pacjenta, a nie prawdopodobieństwo działania wyprowadzone z farmakologii. Sam profil składników i szersze zastosowania miłorzębu opisujemy we wpisie o ginkgo biloba i jego właściwościach.
Na co ginkgo ma mocniejsze dowody niż na tinnitus?
Europejska Agencja Leków dopuszcza suchy wyciąg z liścia miłorzębu w ramach ugruntowanego zastosowania medycznego do poprawy związanego z wiekiem pogorszenia sprawności umysłowej oraz jakości życia dorosłych z łagodnym otępieniem. W ramach tradycyjnego stosowania wymienia sproszkowany liść przy uczuciu ciężkości nóg oraz zimnych dłoni i stóp. Szumów usznych nie ma na żadnej z tych list (EMA, monografia Ginkgo folium).
Także w obszarze poznawczym dowody nie są jednolite. Badanie GuidAge objęło 2854 osoby po 70. roku życia zgłaszające problemy z pamięcią, które przez 5 lat przyjmowały 120 mg wyciągu EGb 761 dwa razy dziennie albo placebo. Rozpoznanie prawdopodobnej choroby Alzheimera postawiono u 61 osób w grupie miłorzębu i u 73 w grupie placebo, przy współczynniku ryzyka 0,84 i przedziale od 0,60 do 1,18 (Vellas et al., The Lancet Neurology, 2012). Prewencji nie wykazano. Przegląd Cochrane obejmujący 36 badań nad otępieniem i zaburzeniami poznawczymi określił dowody korzyści jako niespójne i niepewne (Birks i Grimley Evans, Cochrane, 2009).
Co naprawdę pomaga na szumy uszne i kiedy zachować ostrożność?
Najmocniejsze podstawy ma połączenie terapii dźwiękiem z poradnictwem prowadzonym w duchu terapii poznawczo-behawioralnej. Aparaty słuchowe przy stwierdzonym ubytku słuchu, terapia szerokopasmowym dźwiękiem oraz poradnictwo to metody wymieniane jako dostępne, a terapia poznawczo-behawioralna jest wskazana u części pacjentów (Baguley et al., The Lancet, 2013).
Żadna z tych metod nie usuwa dźwięku. Zmieniają one uciążliwość szumu i codzienne funkcjonowanie, co przy objawie o wielu przyczynach jest realistycznym celem leczenia. Punktem wyjścia pozostaje diagnostyka laryngologiczna, bo część przyczyn tinnitusu wymaga leczenia przyczynowego.
Czy warto dołożyć miłorząb do aparatu słuchowego? Przegląd Cochrane znalazł na to jedno badanie, obejmujące 22 osoby, i uznał pewność dowodów dla wszystkich jego punktów końcowych za bardzo niską, nie formułując z niego żadnego wniosku liczbowego. Przy tak małej próbie nie da się odróżnić działania preparatu od przypadku.
Przy samym miłorzębie ostrożność dotyczy krwawień. Agencja odnotowuje zgłoszenia krwawień z oka, nosa, mózgu oraz przewodu pokarmowego i zaleca, aby osoby ze skłonnością do krwawień lub przyjmujące leki rozrzedzające krew stosowały suchy wyciąg wyłącznie po konsultacji z lekarzem. Dotyczy to między innymi warfaryny, kwasu acetylosalicylowego oraz klopidogrelu. Zestawienie ziół stosowanych na sprawność umysłową zebraliśmy we wpisie o ziołach na koncentrację, a podobny rozjazd między reputacją a dowodami opisujemy przy pluskwicy groniastej.
Najczęściej zadawane pytania
Czy ginkgo biloba pomaga na szumy uszne?
Brak dowodów, że pomaga. Przegląd Cochrane z 2022 roku objął 12 badań i 1915 uczestników i stwierdził niepewność co do korzyści oraz szkód, przy pewności dowodów od niskiej do bardzo niskiej (Sereda et al., Cochrane, 2022). Diagnostykę zaczyna się od laryngologa.
Co dokładnie sprawdzono w największym badaniu?
Drew i Davies objęli 1121 osób w wieku 18-70 lat z względnie stabilnym tinnitusem. Przez 12 tygodni przyjmowały one ekstrakt LI 1370 w dawce 50 mg trzy razy dziennie albo placebo. Żadna z ocenianych miar nie różniła się między grupami (BMJ, 2001).
Czy ginkgo jest zarejestrowane do leczenia szumów usznych?
Nie. Monografia Europejskiej Agencji Leków wymienia dla suchego wyciągu poprawę związanego z wiekiem pogorszenia sprawności umysłowej u dorosłych z łagodnym otępieniem, a dla sproszkowanego liścia dolegliwości drobnych zaburzeń krążenia (EMA, Ginkgo folium). Tinnitus nie występuje.
Czy ginkgo zapobiega chorobie Alzheimera?
Nie wykazano tego. W badaniu GuidAge 2854 osoby po 70. roku życia przyjmowały wyciąg albo placebo przez 5 lat, a współczynnik ryzyka rozpoznania choroby wyniósł 0,84 przy przedziale od 0,60 do 1,18 (Vellas et al., The Lancet Neurology, 2012). Różnica nie była istotna.
Czy ginkgo może zwiększać ryzyko krwawienia?
Agencja odnotowuje zgłoszenia krwawień z oka, nosa, mózgu oraz przewodu pokarmowego. Osoby ze skłonnością do krwawień lub przyjmujące leki rozrzedzające krew, w tym warfarynę, kwas acetylosalicylowy oraz klopidogrel, powinny stosować suchy wyciąg wyłącznie po konsultacji z lekarzem (EMA, Ginkgo folium).
Co naprawdę pomaga na szumy uszne?
Najmocniejsze podstawy ma połączenie terapii dźwiękiem z poradnictwem prowadzonym w duchu terapii poznawczo-behawioralnej, a przy stwierdzonym ubytku słuchu także aparaty słuchowe (Baguley et al., The Lancet, 2013). Metody te zmniejszają uciążliwość szumu, a nie usuwają sam dźwięk.
Artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie stanowi porady medycznej. Przed rozpoczęciem suplementacji skonsultuj się z lekarzem, zwłaszcza jeśli przyjmujesz leki na stałe, jesteś w ciąży lub karmisz piersią albo chorujesz przewlekle.
Autor: Michał Waluk · Opublikowano: 2026-08-09 · Aktualizacja: 2026-08-11







