
Pluskwica groniasta (black cohosh) na uderzenia gorąca: co mówi Cochrane
Czy pluskwica groniasta łagodzi uderzenia gorąca? Przegląd Cochrane objął 16 badań i 2027 kobiet. Sprawdź, co naprawdę wynika z badań i skąd liczba 26 procent.
Pluskwica groniasta jest jednym z najczęściej badanych ziół menopauzalnych i jednocześnie jednym z tych, wokół których narosło najwięcej nieporozumień. W polskim internecie krąży zdanie, że przegląd Cochrane potwierdził redukcję uderzeń gorąca o ponad jedną czwartą. Ten przegląd istnieje, objął 16 badań z randomizacją i 2027 kobiet, tylko jego wynik brzmi inaczej, niż głosi ta powtarzana wersja. Różnica nie jest akademicka, bo uderzenia gorąca potrafią rozbić sen i dzień pracy, a decyzja o sięgnięciu po zioło zamiast po rozmowę z ginekologiem zapada właśnie na podstawie takich zdań. Poniżej rozdzielamy te dwie rzeczy: co faktycznie znalazł Cochrane, skąd pochodzi liczba 26 procent i co wiadomo o bezpieczeństwie pluskwicy, w tym o dyskusji wokół wątroby oraz o stosowaniu po raku piersi.
KLUCZOWE INFORMACJE
• Przegląd Cochrane (16 badań, 2027 kobiet) nie wykazał różnicy wobec placebo w częstości uderzeń gorąca (Leach i Moore, Cochrane, 2012).
• Liczba 26 procent pochodzi z innej metaanalizy, obejmującej 9 badań i obarczonej dużą niejednorodnością.
• Mechanizm nie jest estrogenowy: wyciąg wiąże receptory serotoninowe, najsilniej 5-HT7.
• Europejska Agencja Leków dopuszcza stosowanie do 6 miesięcy bez konsultacji z lekarzem.
Czy pluskwica groniasta działa na uderzenia gorąca?
Przegląd Cochrane odpowiada przecząco. Objął 16 badań z randomizacją i 2027 kobiet w okresie okołomenopauzalnym oraz pomenopauzalnym, a różnica w częstości uderzeń gorąca wobec placebo wyniosła 0,07 uderzenia na dobę przy przedziale ufności od minus 0,43 do 0,56 i wartości p równej 0,79 (Leach i Moore, Cochrane, 2012).
Podobnie wypadły złożone skale objawów menopauzalnych: standaryzowana różnica średnich wyniosła minus 0,10 przy przedziale od minus 0,32 do 0,11 i wartości p równej 0,34. W obu przypadkach przedział ufności obejmuje zero, czyli wynik jest zgodny z brakiem efektu. Wniosek autorów brzmi wprost: dowody są niewystarczające, by wspierać stosowanie pluskwicy w objawach menopauzy.
W tych samych analizach hormonalna terapia zastępcza wypadła lepiej niż pluskwica, zarówno w częstości uderzeń gorąca, jak i w skalach objawów, gdzie standaryzowana różnica wyniosła 0,32 przy przedziale od 0,13 do 0,51. Badania włączone do przeglądu stosowały medianę dawki 40 mg na dobę przez średnio 23 tygodnie, więc zarzut zbyt krótkiego lub zbyt słabego leczenia trudno tu utrzymać.
Skąd pochodzi często cytowana liczba 26 procent?
Z innej pracy i z innego zestawu badań. Metaanaliza Shamsa i współpracowników przesiała 288 publikacji, włączyła 9 badań z randomizacją kontrolowanych placebo i policzyła wspólny efekt z siedmiu z nich. Preparaty zawierające pluskwicę poprawiały objawy naczynioruchowe o 26 procent przy przedziale ufności od 11 do 40 procent (Shams et al., Alternative Therapies in Health and Medicine, 2010).
Autorzy sami zaznaczyli istotną niejednorodność między badaniami, a analiza obejmowała preparaty zawierające pluskwicę, niekoniecznie jednoskładnikowe. Cochrane włączał wyłącznie doustne preparaty jednoskładnikowe, co jest jedną z przyczyn rozbieżności.
Zauważyliśmy, że w tekstach popularnych obie liczby zlewają się w jedno zdanie: efekt 26 procent zostaje przypisany przeglądowi Cochrane razem z jego wagą metodologiczną. To najpoważniejszy defekt informacyjny w tym temacie. Trzeci głos w sprawie należy do Borrellego i Ernsta, którzy w sześciu badaniach z podwójnym zaślepieniem i łącznie 1112 kobietami nie znaleźli spójnego efektu, choć nie wykluczyli korzyści u kobiet w okresie okołomenopauzalnym (Borrelli i Ernst, Pharmacological Research, 2008).
Czy pluskwica działa jak estrogen?
Nie ma na to danych, a przemawiają przeciw temu zarówno badania na zwierzętach, jak i obserwacje u ludzi. W modelu szczurzym po usunięciu jajników wyciąg nie zmieniał masy macicy ani rogowacenia nabłonka pochwy, czyli nie zachowywał się ani jak estrogen, ani jak antyestrogen (Burdette et al., Journal of Agricultural and Food Chemistry, 2003).
Ta sama praca pokazała, na czym mechanizm prawdopodobnie polega. Wyciąg wiązał się silnie z podtypami receptora serotoninowego 5-HT1A, 5-HT1D oraz 5-HT7, przy czym najmocniej z 5-HT7, gdzie stężenie hamujące wyniosło 2,4 mikrograma na mililitr wobec 13,9 dla 5-HT1A. Wobec 5-HT7 wyciąg zachowywał się jak częściowy agonista, podnosząc poziom cyklicznego AMP.
Warto to podkreślić, bo popularne opracowania przypisują pluskwicy działanie na 5-HT1A, pomijając mocniejsze wiązanie z 5-HT7. U ludzi potwierdzenie płynie z sześciomiesięcznego badania Liskego i współpracowników, w którym dwie dawki wyciągu, 39 mg oraz 127,3 mg, podawano przez 24 tygodnie. Odsetek odpowiedzi wyniósł 70 procent u kobiet w okresie okołomenopauzalnym i 72 procent u pomenopauzalnych, cytologia pochwy się nie zmieniła, a stężenia hormonów istotnych ginekologicznie pozostały bez istotnych zmian (Liske et al., Journal of Women’s Health and Gender-Based Medicine, 2002). Badanie nie miało grupy placebo, więc odsetków odpowiedzi nie wolno czytać jako miary skuteczności.
Czy pluskwica szkodzi wątrobie?
Sygnał bezpieczeństwa istnieje, ale jest słabszy, niż sugerują nagłówki. Komitet ekspercki Farmakopei Amerykańskiej przeanalizował 30 niepowtarzających się zgłoszeń uszkodzenia wątroby po preparatach z pluskwicy. Wszystkim przypisano związek przyczynowy na poziomie „możliwy”, żadnemu na poziomie „prawdopodobny” ani „pewny”, a dane farmakokinetyczne oraz toksykologiczne nie wypadły niekorzystnie (Mahady et al., Menopause, 2008).
Komitet uznał mimo to, że etykiety powinny zawierać ostrzeżenie, zmieniając swoje stanowisko z 2002 roku. Po drugiej stronie stoi metaanaliza danych z badań klinicznych: pięć prób z podwójnym zaślepieniem, 1117 kobiet w wieku od 40 do 60 lat przyjmujących izopropanolowy wyciąg przez 3 do 6 miesięcy, bez istotnego wpływu na aktywność aminotransferaz (Naser et al., Menopause, 2011).
Praktyczny wniosek jest taki, że ryzyko wygląda na niskie, ale nie zerowe, a zgłoszenia dotyczyły przypadków pojedynczych. Europejska Agencja Leków zaleca odstawienie preparatu i pilny kontakt z lekarzem przy objawach mogących wskazywać na problem z wątrobą: zmęczeniu, utracie apetytu, zażółceniu skóry i oczu, silnym bólu w nadbrzuszu z nudnościami oraz wymiotami lub ciemnym moczu (EMA, monografia Cimicifugae rhizoma).
Czy pluskwicę można stosować po raku piersi?
To pytanie wymaga rozmowy z onkologiem, a nie decyzji podjętej na podstawie artykułu. Dostępne dane obserwacyjne nie wskazują na wzrost ryzyka nawrotu. Retrospektywne badanie kohortowe objęło 18 861 pacjentek po raku piersi w Niemczech, z czego 1102 stosowały izopropanolowy wyciąg z pluskwicy, przy średnim czasie obserwacji 3,6 roku.
Współczynnik ryzyka nawrotu wyniósł 0,83 przy przedziale ufności od 0,69 do 0,99. Po dwóch latach od rozpoznania nawrót wystąpił u 14 procent kobiet z grupy kontrolnej, a w grupie stosującej wyciąg ten sam odsetek osiągnięto dopiero po 6,5 roku (Henneicke-von Zepelin et al., International Journal of Clinical Pharmacology and Therapeutics, 2007). Autorzy formułują wniosek ostrożnie: wzrost ryzyka nawrotu jest mało prawdopodobny.
Ostrożność jest tu uzasadniona, bo badanie było obserwacyjne i retrospektywne, więc nie rozstrzyga o przyczynowości, a status TNM nie był znany; model statystyczny uwzględniał natomiast wiek oraz stosowanie tamoksyfenu. Osobno sprawdzono obawę o interakcję z tamoksyfenem, którego przemiana w postać czynną zależy od enzymu CYP2D6. W badaniu z udziałem 16 zdrowych ochotników przyjmujących standaryzowany wyciąg przez 14 dni istotne zahamowanie aktywności tego enzymu wykazał gorzknik kanadyjski, a nie pluskwica (Gurley et al., Molecular Nutrition and Food Research, 2008). To jedno małe badanie, więc każdy suplement w trakcie leczenia onkologicznego nadal wymaga zgody lekarza prowadzącego. Szersze zestawienie wsparcia w tym okresie życia zebraliśmy we wpisie o suplementach na menopauzę.
Jak długo wolno stosować pluskwicę bez konsultacji?
Europejska Agencja Leków wskazuje granicę 6 miesięcy. Monografia dopuszcza preparaty z pluskwicy w dolegliwościach menopauzalnych, takich jak uderzenia gorąca i nadmierne pocenie się, i zaznacza, że nie należy ich przyjmować dłużej niż pół roku bez konsultacji z lekarzem.
Ograniczenie nie wynika z udowodnionej szkodliwości, lecz z braku danych o dłuższym stosowaniu. Badania włączone do przeglądu Cochrane trwały średnio 23 tygodnie, a metaanaliza bezpieczeństwa wątrobowego obejmowała okresy od 3 do 6 miesięcy. Poza tym horyzontem po prostu nie ma czym się posłużyć. Monografia zaleca też odstawienie preparatu i kontakt z lekarzem przy objawach wątrobowych, niezależnie od tego, jak długo trwa kuracja.
Przy podejmowaniu decyzji warto pamiętać o proporcjach. Najmocniejszy przegląd nie wykazał przewagi nad placebo, a hormonalna terapia zastępcza wypadła w tych samych analizach lepiej, więc rozmowa z ginekologiem o dostępnych opcjach ma pierwszeństwo przed samodzielną suplementacją. Podobny rozjazd między reputacją zioła a stanem dowodów opisujemy przy miłorzębie i szumach usznych, a szerszy plan wsparcia po czterdziestce w tekście o suplementach dla kobiet po 40.
Najczęściej zadawane pytania
Czy pluskwica groniasta działa na uderzenia gorąca?
Przegląd Cochrane obejmujący 16 badań i 2027 kobiet nie wykazał różnicy wobec placebo w częstości uderzeń gorąca: 0,07 uderzenia na dobę przy przedziale od minus 0,43 do 0,56 (Leach i Moore, 2012). Autorzy uznali dowody za niewystarczające.
Skąd pochodzi liczba 26 procent?
Z metaanalizy Shamsa i współpracowników, która włączyła 9 badań kontrolowanych placebo i policzyła wspólny efekt z siedmiu z nich: poprawa objawów naczynioruchowych o 26 procent, przedział od 11 do 40 procent, przy istotnej niejednorodności (Shams et al., 2010). To nie jest wynik Cochrane.
Czy pluskwica działa jak estrogen?
Nie ma na to danych. U szczurów po usunięciu jajników wyciąg nie zmieniał masy macicy ani nabłonka pochwy, natomiast wiązał receptory serotoninowe, najsilniej 5-HT7 (Burdette et al., 2003). U kobiet nie zmieniał stężeń hormonów istotnych ginekologicznie.
Czy pluskwica szkodzi wątrobie?
Farmakopea Amerykańska przeanalizowała 30 zgłoszeń uszkodzenia wątroby i wszystkim przypisała związek jedynie możliwy (Mahady et al., 2008). Metaanaliza pięciu badań z udziałem 1117 kobiet nie wykazała wpływu na aminotransferazy (Naser et al., 2011).
Czy pluskwicę można stosować po raku piersi?
Decyzja należy do onkologa. W kohorcie 18 861 pacjentek współczynnik ryzyka nawrotu u stosujących wyciąg wyniósł 0,83 przy przedziale od 0,69 do 0,99, a autorzy uznali wzrost ryzyka za mało prawdopodobny (Henneicke-von Zepelin et al., 2007). Badanie było obserwacyjne.
Jak długo wolno stosować pluskwicę bez konsultacji z lekarzem?
Do 6 miesięcy. Monografia Europejskiej Agencji Leków dopuszcza preparaty z pluskwicy w dolegliwościach menopauzalnych i zaznacza, że nie należy ich przyjmować dłużej niż pół roku bez konsultacji (EMA, Cimicifugae rhizoma). Dłuższe stosowanie nie zostało zbadane.
Artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem. Jeśli jesteś w ciąży, karmisz piersią, przyjmujesz leki lub masz schorzenia przewlekłe, skonsultuj zastosowanie suplementów lub ziół ze specjalistą.
Autor: Michał Waluk · Opublikowano: 2026-08-09 · Aktualizacja: 2026-08-11







