Octan witaminy E i kryzys EVALI: czego nigdy nie powinno być we wkładzie do waporyzacji

Ile było zachorowań i zgonów, co wykazało badanie płynu z płukania oskrzelowego i dlaczego CDC mówi o silnym powiązaniu, a nie o dowiedzionej przyczynie.

Latem 2019 roku w Stanach Zjednoczonych zaczęli trafiać do szpitali ludzie z ciężkim uszkodzeniem płuc po używaniu waporyzatorów. Amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób nazwały tę chorobę EVALI i według stanu na 18 lutego 2020 roku odnotowały 2807 hospitalizacji lub zgonów oraz 68 zgonów w 29 stanach i Dystrykcie Kolumbii (CDC, dane zamknięte 18 lutego 2020). Podejrzenie padło na octan witaminy E, tani i bezbarwny dodatek zagęszczający, którym rozcieńczano nielegalne wkłady z THC. Historia ta obrosła w powtarzane skróty myślowe: że przyczynę udowodniono, że winna jest waporyzacja jako taka i że pozostałe rozcieńczalniki są bezpieczne. Ten tekst pokazuje, co dokładnie zostało wykazane, na jakiej próbie i z jakim zastrzeżeniem, a czego z tych ustaleń wyprowadzić nie wolno.

KLUCZOWE INFORMACJE
• CDC zamknęło zliczanie 18 lutego 2020 roku na 2807 hospitalizacjach lub zgonach oraz 68 zgonach.
• Octan witaminy E wykryto w płynie z płukania oskrzelowo-pęcherzykowego u 48 z 51 chorych, czyli u 94 procent, i u nikogo z grupy porównawczej.
• Autorzy tej pracy piszą o powiązaniu w próbie dobranej wygodnie, a nie o dowiedzionej przyczynie; CDC używa słów o silnym powiązaniu.
• 82 procent hospitalizowanych chorych, o których zebrano dane o używkach, podawało produkty zawierające THC, najczęściej z nieformalnych źródeł.
• CDC zaznacza, że nie da się wykluczyć udziału innych substancji w części zachorowań.

Czym był kryzys EVALI i ilu osób dotyczył?

EVALI to skrót od angielskiej nazwy uszkodzenia płuc powiązanego z używaniem e-papierosów lub produktów do waporyzacji. Zachorowania zaczęto systematycznie zliczać w sierpniu 2019 roku, gdy w kilku stanach naraz gwałtownie wzrosła liczba przyjęć do szpitala z ciężkim zapaleniem płuc u osób używających takich urządzeń. Zliczanie zamknięto 18 lutego 2020 roku.

Warto czytać te dwie liczby dokładnie tak, jak podało je CDC, bo w obiegu funkcjonują w zniekształconej postaci. Wartość 2807 obejmuje hospitalizacje lub zgony, a nie same hospitalizacje, natomiast 68 to liczba potwierdzonych zgonów w 29 stanach i Dystrykcie Kolumbii. Są to dane na jeden konkretny dzień, po którym agencja przestała aktualizować zestawienie, więc nie jest to bieżący stan niczego.

Obraz kliniczny odpowiadał uszkodzeniu tkanki płucnej po wdychaniu substancji tłuszczowych. Dochodzenie epidemiologiczne od początku wskazywało na wkłady z tetrahydrokannabinolem pochodzące spoza legalnej dystrybucji: 82 procent hospitalizowanych chorych, o których udało się zebrać dane o używkach, podawało stosowanie produktów zawierających THC, najczęściej pozyskanych od znajomych, rodziny albo od sprzedawców działających poza rynkiem regulowanym.

Co dokładnie wykazało badanie płynu z płukania oskrzeli?

Praca, na której opiera się cała ta historia, zbadała płyn z płukania oskrzelowo-pęcherzykowego pobrany od 51 chorych na EVALI z 16 stanów oraz od 99 zdrowych uczestników prowadzonego od 2015 roku badania nad paleniem, wśród których byli niepalący, wyłączni użytkownicy e-papierosów i wyłączni palacze papierosów. Octan witaminy E wykryto u 48 z 51 chorych, czyli u 94 procent, i u nikogo z grupy porównawczej (Blount i wsp., New England Journal of Medicine, 2020).

Równie ważne jest to, czego nie znaleziono. Spośród pozostałych badanych substancji priorytetowych, czyli olejów roślinnych, oleju z trójglicerydów średniołańcuchowych, oleju kokosowego, destylatów ropopochodnych i terpenów rozcieńczających, u chorych nie wykryto niczego poza olejem kokosowym i limonenem, po jednym przypadku każdego. THC lub jego metabolity stwierdzono albo odnotowano z wywiadu u 47 z 50 chorych, u których dane były dostępne, a nikotynę u 30 z 47.

Sformułowanie wniosku ma tu znaczenie i różni się od tego, co powtarza się w internecie. Autorzy napisali, że octan witaminy E był powiązany z EVALI w próbie dobranej wygodnie, obejmującej 51 chorych. To nie jest zdanie o dowiedzionej przyczynie. CDC formułuje to podobnie ostrożnie, mówiąc o silnym powiązaniu i dodając wprost, że dowody nie wystarczają, aby wykluczyć udział innych substancji budzących obawy w części zgłoszonych zachorowań. Badanie sfinansował Narodowy Instytut Raka i inne instytucje publiczne.

Dlaczego octan witaminy E miałby szkodzić przy wdychaniu?

Octan witaminy E przyjmowany doustnie albo nakładany na skórę jest substancją dobrze poznaną i uznawaną za bezpieczną. Hipoteza wyjaśniająca jego szkodliwość przy inhalacji dotyczy tego, co dzieje się z nim w wysokiej temperaturze wewnątrz urządzenia, a nie samej cząsteczki.

Badanie łączące analizę, obliczenia teoretyczne i doświadczenie wykazało, że piroliza octanu witaminy E podczas waporyzacji ma potencjał uwalniania ketenu, gazu o wysokiej toksyczności płucnej, a obok niego także rakotwórczych alkenów i benzenu (Wu i O’Shea, PNAS, 2020). Autorzy piszą o potencjale i o możliwym udziale w zachorowaniach, nie o mechanizmie potwierdzonym u ludzi, i tak należy to zdanie czytać.

Trzeba przy tym rozdzielić dwie rzeczy, które w popularnych opisach się zlewają. Pomiar u chorych, czyli obecność octanu witaminy E w płynie z płuc, pochodzi z pracy klinicznej. Wyjaśnienie chemiczne, czyli powstawanie ketenu, pochodzi z badania laboratoryjnego nad rozkładem termicznym. To dwa różne rodzaje dowodu i przypisywanie mechanizmu ketenowego pracy klinicznej jest błędem, który w piśmiennictwie popularnym powtarza się nagminnie. Temperatura, w jakiej pracują urządzenia, bywa porównywalna z warunkami aparatury pirolitycznej, co autorzy podają jako powód, dla którego takie reakcje w ogóle wchodzą w grę.

Jakie inne rozcieńczalniki badano pod kątem toksyczności?

Octan witaminy E nie jest jedyną substancją dodawaną do olejów przeznaczonych do waporyzacji i nie jest jedyną, którą przebadano. W doświadczeniu porównawczym ogrzano do 230 stopni Celsjusza cztery rozcieńczalniki używane w branży konopnej: glikol propylenowy, glicerynę roślinną, glikol polietylenowy 400 oraz trójglicerydy średniołańcuchowe, a w powstałych parach oznaczono aldehyd octowy, akroleinę i formaldehyd (Troutt i DiDonato, Journal of Alternative and Complementary Medicine, 2017).

Wynik jest mniej wygodny, niż sugerują popularne zestawienia. Glikol polietylenowy 400 dał istotnie wyższe stężenia aldehydu octowego i formaldehydu niż pozostałe trzy substancje, a jedna inhalacja odpowiadała 1,12 procenta dziennego limitu narażenia, czyli mniej więcej ekspozycji z jednego papierosa. Ale formaldehydu było też istotnie więcej przy glikolu propylenowym niż przy trójglicerydach i glicerynie, a glikol propylenowy jest, obok gliceryny, najczęściej używanym rozpuszczalnikiem w e-papierosach. Nie da się więc uczciwie napisać, że glikol propylenowy to bezpieczna baza, a problemem jest wyłącznie glikol polietylenowy.

Osobno zmierzono wpływ samego urządzenia. W badaniu par z dziesięciu handlowych roztworów nikotynowych i trzech roztworów kontrolnych podniesienie napięcia zasilania z 3,2 do 4,8 wolta zwiększyło stężenia formaldehydu, aldehydu octowego i acetonu od czterech do ponad dwustu razy, a najwyższe wartości pochodziły z roztworów opartych na glikolu propylenowym (Kosmider i wsp., Nicotine and Tobacco Research, 2014). Ustawienia urządzenia potrafią więc znaczyć dla emisji tyle, co sam skład płynu.

Substancja Co zmierzono Źródło pomiaru
Octan witaminy E Obecny w płynie z płuc u 48 z 51 chorych na EVALI i u nikogo z 99 osób z grupy porównawczej Blount i wsp., 2020
Octan witaminy E (piroliza) Potencjał uwalniania ketenu oraz alkenów i benzenu podczas rozkładu termicznego Wu i O’Shea, 2020
Glikol polietylenowy 400 Najwyższe stężenia formaldehydu i aldehydu octowego z czterech badanych rozcieńczalników przy 230 stopniach Troutt i DiDonato, 2017
Glikol propylenowy Istotnie więcej formaldehydu niż przy glicerynie i trójglicerydach; najwyższe karbonyle w badaniu par Troutt i DiDonato, 2017; Kosmider i wsp., 2014
Trójglicerydy średniołańcuchowe i gliceryna Najniższe stężenia formaldehydu i aldehydu octowego z czterech rozcieńczalników; przy akroleinie różnic nie stwierdzono Troutt i DiDonato, 2017

Czy z EVALI wynika, że waporyzacja jako taka jest niebezpieczna?

Takiego wniosku z tych badań wyprowadzić nie można i warto to powiedzieć wprost, bo rozciąganie ustalenia o jednym dodatku na całą kategorię urządzeń jest najczęstszym nadużyciem w tym temacie. Ustalenie dotyczyło konkretnej substancji dodawanej do konkretnego rodzaju towaru, czyli olejowych wkładów z THC kupowanych poza legalną dystrybucją, w konkretnym kraju i w konkretnym okresie.

Nie znaczy to również, że sprawa jest zamknięta w drugą stronę. CDC zaznaczyło, że dowody nie pozwalają wykluczyć udziału innych substancji, zarówno w produktach z THC, jak i bez niego, w części zachorowań. Pozostaje też pytanie o skutki długoterminowe, na które żadne z opisanych badań nie odpowiada, bo wszystkie dotyczyły ostrego epizodu albo pomiaru emisji w laboratorium.

Dla czytelnika w Polsce istotna jest jeszcze jedna różnica. Cała ta historia dotyczy wkładów olejowych, w których rozcieńczalnik jest w ogóle potrzebny. Urządzenia do suszu ogrzewają materiał roślinny i żadnej bazy olejowej w nich nie ma, więc pytanie o rozcieńczalnik po prostu nie powstaje; jak wypada waporyzacja na tle innych sposobów podania, opisujemy w porównaniu bonga, waporyzatora i skręta, a praktyczne zagadnienia temperatury zebraliśmy w tekście o waporyzacji ziół.

Czego szukać w dokumentacji produktu do inhalacji?

Dokumentem, który cokolwiek rozstrzyga, jest certyfikat analizy odnoszący się do konkretnej partii. Sam profil kannabinoidowy nie odpowiada na pytanie z tego artykułu, bo octan witaminy E, glikol polietylenowy i oleje nie są kannabinoidami i w takim badaniu w ogóle się nie pojawią. Znaczenie ma więc zakres panelu, a nie sama obecność dokumentu.

Trzy rzeczy dają się sprawdzić bez wiedzy specjalistycznej i każda z nich wynika wprost z opisanych wyżej badań. Po pierwsze, czy certyfikat obejmuje rozpuszczalniki i rozcieńczalniki, czyli tę grupę, w której siedzą substancje z tego tekstu. Po drugie, czy producent podaje pełny skład bazy, a nie tylko zawartość kannabinoidów, bo bez tego nie wiadomo, co jest ogrzewane. Po trzecie, czy numer partii na dokumencie odpowiada numerowi na opakowaniu, bo certyfikat wystawiony dla całej linii produktowej nie mówi nic o konkretnym egzemplarzu. Ta sama zasada obejmuje pozostałe grupy zanieczyszczeń, o czym piszemy szerzej przy metalach ciężkich w produktach CBD.

Najczęściej zadawane pytania

Czym jest EVALI i ile było zachorowań?

To uszkodzenie płuc powiązane z używaniem e-papierosów lub produktów do waporyzacji, zliczane w Stanach Zjednoczonych od sierpnia 2019 roku. Według stanu na 18 lutego 2020 roku CDC odnotowało 2807 hospitalizacji lub zgonów oraz 68 potwierdzonych zgonów w 29 stanach i Dystrykcie Kolumbii. Po tej dacie agencja przestała aktualizować zestawienie.

Czy udowodniono, że octan witaminy E wywołuje EVALI?

Nie w takim brzmieniu. Wykryto go w płynie z płuc u 48 z 51 chorych i u nikogo z grupy porównawczej, ale autorzy piszą o powiązaniu w próbie dobranej wygodnie, a CDC o silnym powiązaniu. Agencja dodaje, że dowody nie wystarczają, aby wykluczyć udział innych substancji w części zachorowań.

Skąd pomysł, że octan witaminy E rozkłada się do ketenu?

Z osobnego badania laboratoryjnego nad rozkładem termicznym tej substancji, które wykazało potencjał uwalniania ketenu oraz alkenów i benzenu podczas waporyzacji. Jest to wyjaśnienie chemiczne, a nie mechanizm potwierdzony u chorych, i pochodzi z innej pracy niż pomiar płynu z płuc.

Czy glikol propylenowy jest bezpieczną bazą?

Badania nie pozwalają tak napisać. Przy ogrzaniu do 230 stopni glikol polietylenowy 400 dał najwyższe stężenia formaldehydu, ale glikol propylenowy dał go istotnie więcej niż gliceryna i trójglicerydy. W innym badaniu najwyższe stężenia karbonyli pochodziły właśnie z roztworów opartych na glikolu propylenowym, a wzrost napięcia zasilania zwiększał je wielokrotnie.

Czy urządzenia do suszu omijają ten problem?

Pod względem rozcieńczalników tak, ponieważ ogrzewają materiał roślinny i nie zawierają bazy olejowej, więc pytanie o dodatek do oleju w ogóle nie powstaje. Nie znaczy to, że emisja z takiego urządzenia jest zerowa, bo temperatura wpływa na skład par niezależnie od tego, co jest ogrzewane.

Co powinien obejmować certyfikat analizy wkładu do waporyzacji?

Panel rozpuszczalników i rozcieńczalników, a nie sam profil kannabinoidowy, ponieważ substancje opisane w tym artykule nie są kannabinoidami i w badaniu kannabinoidów się nie ujawnią. Do tego pełny skład bazy oraz numer partii zgodny z numerem na opakowaniu.

Jeżeli interesuje Cię sprzęt do suszu, w którym pytanie o rozcieńczalnik nie powstaje, zajrzyj do kategorii waporyzatory.

Artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie stanowi porady medycznej. Przed rozpoczęciem stosowania konopi lub CBD w celach terapeutycznych skonsultuj się z lekarzem, zwłaszcza jeśli przyjmujesz inne leki, jesteś w ciąży lub karmisz piersią.

Autor: Michał Waluk · Opublikowano: 2026-08-09 · Aktualizacja: 2026-08-16

Podziel się:
Zaufanie
Dowiedz się więcej o nas
Darmowa wysyłka
Od 49PLN - paczkomatem
Łatwy kontakt
Masz pytania? Skontaktuj się z nami.
Lojalność
Jedyny taki program - zbieraj buchy

Strona tylko dla osób pełnoletnich.

Czy masz ukończone 18 lat?

Buch z Tobą