
Cynk na płodność męską i jakość nasienia: co mówią badania
Cynk a jakość nasienia: metaanaliza 20 badań mówi jedno, największa próba z randomizacją na 2370 parach drugie. Zestawiamy oba wyniki i tłumaczymy różnicę.
Cynk jest jednym z najczęściej dodawanych składników w preparatach reklamowanych mężczyznom starającym się o dziecko. Podstawą tej praktyki były niewielkie badania z lat dziewięćdziesiątych i wczesnych dwutysięcznych, które wypadły obiecująco. W 2020 roku ukazała się jednak próba z randomizacją na 2370 parach i jej wynik był zupełnie inny. Ten artykuł zestawia obie strony tego sporu, zamiast wybierać wygodniejszą, i wprost pokazuje, na czym polega różnica między nimi. Znajdziesz w nim to, co wiadomo o roli cynku w powstawaniu plemników, co pokazała metaanaliza dwudziestu badań nad stężeniem cynku w nasieniu, dlaczego duża próba nie potwierdziła korzyści oraz gdzie leży granica bezpiecznej podaży według instytucji europejskich i amerykańskich.
KLUCZOWE INFORMACJE
• Stężenie cynku w plazmie nasienia mężczyzn niepłodnych jest istotnie niższe niż u płodnych (Zhao i in., Scientific Reports 2016).
• Największa próba z randomizacją, na 2370 parach, nie wykazała poprawy nasienia ani wzrostu liczby urodzeń.
• W tej samej próbie fragmentacja DNA plemników nieznacznie wzrosła.
• Górna granica podaży to 25 mg dziennie według EFSA i 40 mg według instytucji amerykańskich.
Po co plemnikom cynk?
Cynk bierze udział w ponad trzystu reakcjach enzymatycznych, w regulacji ekspresji genów, w apoptozie oraz w modulowaniu odporności (Schoofs i in., Molecules, 2024). Jest przy tym drugim najobficiej występującym pierwiastkiem śladowym u człowieka i nie jest w organizmie magazynowany, co oznacza konieczność stałego dostarczania go z dietą (Fallah i in., Journal of Reproduction and Infertility, 2018).
W układzie rozrodczym mężczyzny przypisuje mu się kilka odrębnych ról. Przegląd opublikowany w Journal of Reproduction and Infertility wymienia działanie przeciwutleniające, ochronę przed metalami ciężkimi i składnikami zapalnymi dymu papierosowego, udział w utrzymaniu nabłonka wyściełającego narządy rozrodcze oraz prawdopodobny wpływ na przebieg kapacytacji i reakcji akrosomalnej, czyli dwóch etapów przygotowujących plemnik do zapłodnienia (Fallah i in., Journal of Reproduction and Infertility, 2018). Autorzy odnotowują też, że niedobór cynku zaburza spermatogenezę i negatywnie wpływa na stężenie testosteronu w surowicy.
Jest to jednak przegląd opisujący mechanizmy, a nie badanie mierzące skutki suplementacji. Rozróżnienie ma znaczenie, bo większość materiałów reklamowych opiera się właśnie na warstwie mechanistycznej, przenosząc ją wprost na obietnicę wyniku. Podobna rozbieżność między mechanizmem a twardym punktem końcowym dotyczy również koenzymu Q10 i jego wpływu na nasienie.
Czy suplementacja cynkiem poprawia jakość nasienia?
Badania obserwacyjne i małe próby mówią, że tak, a największa próba z randomizacją mówi, że nie. Ta rozbieżność jest najważniejszą rzeczą, jaką można dziś powiedzieć o cynku i płodności męskiej.
Po stronie korzyści stoi metaanaliza z 2016 roku, która objęła dwadzieścia badań, 2600 przypadków i 867 osób kontrolnych. Stężenie cynku w plazmie nasienia mężczyzn niepłodnych okazało się istotnie niższe niż u mężczyzn płodnych, przy standaryzowanej różnicy średnich minus 0,64 i przedziale ufności od minus 1,01 do minus 0,28. W tej samej pracy suplementacja cynkiem istotnie zwiększała objętość nasienia, ruchliwość plemników oraz odsetek prawidłowych form (Zhao i in., Scientific Reports, 2016). Autorzy sami zaznaczyli, że potrzeba dalszych badań.
Starszym filarem tej tezy jest holenderska próba z 2002 roku. Wong i współpracownicy przydzielili losowo 108 mężczyzn płodnych i 103 z obniżoną płodnością do jednego z czterech schematów na 26 tygodni: sam kwas foliowy, sam siarczan cynku, oba naraz albo dwa placebo. Kwas foliowy podawano w dawce 5 mg dziennie, siarczan cynku w dawce 66 mg dziennie. U mężczyzn z obniżoną płodnością całkowita liczba prawidłowych plemników wzrosła o 74%, przy jednoczesnym niewielkim, czteroprocentowym wzroście odsetka plemników nieprawidłowych (Wong i in., Fertility and Sterility, 2002). Podobny kierunek zmian autorzy zaobserwowali także u mężczyzn płodnych, a wyjściowe stężenia cynku i folianów nie różniły się istotnie między obiema grupami.
| Badanie | Uczestnicy | Protokół badawczy | Czas | Wynik |
|---|---|---|---|---|
| Prasad i in., 1996 | 9 starszych mężczyzn z granicznym niedoborem cynku | doustna suplementacja cynkiem | 3-6 miesięcy | testosteron wzrósł z 8,3 do 16,0 nmol/l |
| Wong i in., 2002 | 108 mężczyzn płodnych i 103 z obniżoną płodnością | 66 mg siarczanu cynku z 5 mg kwasu foliowego wobec placebo | 26 tygodni | liczba prawidłowych plemników wyższa o 74% w grupie z obniżoną płodnością |
| Zhao i in., 2016 | 2600 przypadków i 867 kontroli z 20 badań | metaanaliza stężenia cynku w plazmie nasienia | różny | niższe stężenie u niepłodnych; suplementacja poprawiła mierzone parametry |
| Schisterman i in., 2020 | 2370 par leczonych z powodu niepłodności | 5 mg kwasu foliowego z 30 mg cynku elementarnego wobec placebo | 6 miesięcy | brak różnicy w urodzeniach żywych i w parametrach nasienia |
Co pokazała największa próba z randomizacją?
Pokazała brak efektu. Badanie oznaczone skrótem FAZST objęło 2370 par planujących leczenie niepłodności w czterech amerykańskich ośrodkach Autorzy zaznaczają, że przed nim żadna duża próba nie sprawdzała skuteczności tego schematu. Jego wynik nie potwierdził wcześniejszych obietnic w żadnym z dwóch głównych punktów końcowych.
Mężczyźni otrzymywali codziennie przez pół roku 5 mg kwasu foliowego z 30 mg cynku elementarnego albo placebo, po 1185 osób w każdej grupie. Urodzenie żywego dziecka odnotowano u 404 par (34%) w grupie suplementacji i u 416 par (35%) w grupie placebo, przy różnicy ryzyka minus 0,9% i przedziale ufności od minus 4,7% do 2,8%. Większość parametrów nasienia, w tym koncentracja, ruchliwość, morfologia i objętość, nie różniła się między grupami po sześciu miesiącach (Schisterman i in., JAMA, 2020).
Jeden parametr zmienił się istotnie i to w niekorzystnym kierunku. Odsetek fragmentacji DNA plemników wyniósł średnio 29,7% w grupie suplementowanej wobec 27,2% w grupie placebo, przy średniej różnicy 2,4% i przedziale ufności od 0,5% do 4,4%. Częstsze były też dolegliwości żołądkowo-jelitowe: ból lub dyskomfort brzucha zgłosiło 66 osób (6%) wobec 40 (3%), nudności 50 (4%) wobec 24 (2%), a wymioty 32 osoby (3%) wobec 17 (1%).
Wniosek autorów jest jednoznaczny: uzyskane dane nie przemawiają za stosowaniem kwasu foliowego z cynkiem przez partnerów w leczeniu niepłodności. Nie znaczy to, że cynk jest dla organizmu obojętny. Znaczy tyle, że u mężczyzn zgłaszających się po pomoc z powodu niepłodności, czyli w grupie, do której ta suplementacja jest kierowana najczęściej, dodanie jej do postępowania niczego nie poprawiło.
Czy cynk podnosi testosteron?
Przy niedoborze tak, przy prawidłowej podaży brak na to dowodów z tego samego źródła. Klasyczna praca Prasada z 1996 roku pokazuje jedno i drugie w obrębie jednego badania, i właśnie dlatego bywa cytowana przez obie strony sporu.
Autorzy zbadali 40 zdrowych mężczyzn w wieku od 20 do 80 lat i stwierdzili istotną korelację między stężeniem cynku w komórkach a stężeniem testosteronu w surowicy: dla cynku w limfocytach współczynnik wyniósł 0,43, dla cynku w granulocytach 0,30. Następnie u czterech młodych mężczyzn ograniczono podaż cynku w diecie. Po dwudziestu tygodniach takiego ograniczenia stężenie testosteronu spadło średnio z 39,9 do 10,6 nmol/l (Prasad i in., Nutrition, 1996).
W trzeciej części tej samej pracy dziewięciu starszym mężczyznom z granicznym niedoborem cynku podawano go przez trzy do sześciu miesięcy. Stężenie testosteronu wzrosło średnio z 8,3 do 16,0 nmol/l. Kierunek jest więc czytelny, ale populacja badana za każdym razem miała potwierdzony niedobór albo została do niego celowo doprowadzona. Wniosek o działaniu cynku u mężczyzny odżywiającego się normalnie nie wynika z tych danych. Podobnie ostrożnie warto czytać obietnice składane wokół roślin adaptogennych, co pokazuje przegląd badań nad ashwagandhą i parametrami nasienia.
Ile cynku to za dużo?
Granice wyznaczone przez instytucje europejskie i amerykańskie różnią się prawie dwukrotnie. Europejski Urząd do spraw Bezpieczeństwa Żywności ustalił górny tolerowany poziom spożycia na 25 mg dziennie, natomiast amerykańska Agencja Żywności i Leków dopuszcza 40 mg dziennie. Światowa Organizacja Zdrowia podaje jako wartość referencyjną przedział od 6,7 do 15 mg dziennie.
Przekroczenie zalecanej podaży może prowadzić do niedokrwistości, neutropenii oraz wywołanego cynkiem niedoboru miedzi (Schoofs i in., Molecules, 2024). Niedobór miedzi wywołany cynkiem jest przy tym powikłaniem podstępnym, bo rozwija się powoli, a jego objawy hematologiczne bywają mylone z innymi przyczynami niedokrwistości.
Ta sama praca przypomina, że cynk nie trafia do organizmu wyłącznie drogą doustną. Wdychanie oparów oraz stosowanie preparatów na skórę również mogą przyczyniać się do zatrucia, co ma znaczenie przy pracy zawodowej z tym pierwiastkiem. Dawka 30 mg zastosowana w badaniu FAZST mieściła się między obiema granicami i mimo to nie przyniosła korzyści, a wywołała więcej dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego niż placebo.
Najczęściej zadawane pytania
Czy cynk poprawia jakość nasienia?
Zależy od tego, które badania się weźmie. Metaanaliza dwudziestu prac wykazała poprawę objętości nasienia, ruchliwości i odsetka prawidłowych form. Największa próba z randomizacją, obejmująca 2370 par, nie wykazała żadnej różnicy wobec placebo po sześciu miesiącach stosowania.
Dlaczego wyniki badań są sprzeczne?
Wcześniejsze prace były małe, często obserwacyjne i mierzyły parametry nasienia zamiast urodzeń. Próba z 2020 roku miała ponad dwa tysiące par, grupę placebo i twardy punkt końcowy w postaci urodzenia żywego dziecka. Im mocniejsza metodologia, tym słabszy obserwowany efekt.
Czy suplementacja cynkiem może zaszkodzić plemnikom?
W badaniu FAZST odsetek fragmentacji DNA plemników był w grupie suplementowanej wyższy niż w grupie placebo, 29,7% wobec 27,2%. Różnica była niewielka, ale istotna statystycznie. Autorzy nie stwierdzili, by przekładała się na wyniki ciążowe, jednak nie jest to efekt oczekiwany po preparacie wspierającym.
Czy cynk podnosi testosteron?
U mężczyzn z niedoborem stężenie testosteronu rosło po suplementacji, a przy celowym ograniczeniu cynku w diecie wyraźnie spadało. Obie obserwacje pochodzą z badania na łącznie kilkunastu osobach z potwierdzonym niedoborem. Nie ma z niego wniosku dla mężczyzn odżywiających się prawidłowo.
Ile cynku dziennie jest bezpieczne?
Europejski Urząd do spraw Bezpieczeństwa Żywności wskazuje 25 mg dziennie jako górny tolerowany poziom spożycia, instytucje amerykańskie 40 mg, a Światowa Organizacja Zdrowia podaje wartość referencyjną od 6,7 do 15 mg. To granice podaży, a nie zalecenie przyjmowania takich ilości.
Czym grozi długotrwałe przyjmowanie dużych dawek?
Przekroczenie zalecanej podaży może wywołać niedokrwistość, neutropenię oraz wywołany cynkiem niedobór miedzi. To ostatnie powikłanie rozwija się powoli, a jego objawy bywają mylone z innymi przyczynami anemii, dlatego długotrwałą suplementację dużymi dawkami warto omówić z lekarzem.
Czy warto oznaczyć poziom cynku przed suplementacją?
Badania, które wykazały korzyść, prowadzono u mężczyzn z potwierdzonym lub wywołanym niedoborem, a te u osób bez niedoboru korzyści nie pokazały. Decyzję o oznaczeniu i o samej suplementacji warto podjąć z lekarzem prowadzącym diagnostykę niepłodności, a nie na podstawie objawów.
Preparaty z cynkiem i inne składniki omawiane w tym artykule znajdziesz w kategorii suplementy.
Artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie stanowi porady medycznej. Przed rozpoczęciem suplementacji skonsultuj się z lekarzem, zwłaszcza jeśli przyjmujesz leki na stałe, jesteś w ciąży lub karmisz piersią albo chorujesz przewlekle.
Autor: Michał Waluk · Opublikowano: 2026-08-09 · Aktualizacja: 2026-08-11







