
Ashwagandha na płodność męską i parametry nasienia: co pokazują RCT
Wzrost koncentracji plemników o 167 procent brzmi mocno, ale liczony jest wobec punktu wyjścia. Sprawdzamy, co naprawdę zmierzono i wobec czego.
Niepłodność męska odpowiada za blisko połowę przypadków, w których para nie może doczekać się dziecka. Pierwszym badaniem jest zwykle spermiogram, a gdy wyniki wypadają słabo, wielu mężczyzn szuka czegoś, co poprawi je przed wizytą w klinice leczenia niepłodności. Ashwagandha pojawia się w tych poszukiwaniach regularnie, zwykle w towarzystwie liczby 167 procent. Ta liczba jest prawdziwa, tylko znaczy coś innego, niż sugerują nagłówki. Ten tekst pokazuje, co dokładnie zmierzono w pracach o ashwagandzie i nasieniu, wobec czego liczono te wzrosty i dlaczego lepszy spermiogram nie jest jeszcze wiadomością o dziecku. Każdą liczbę sprawdziliśmy w streszczeniu albo w pełnym tekście pracy, z której pochodzi, razem z tym, kto badanie finansował.
KLUCZOWE INFORMACJE
• Przegląd systematyczny objął cztery badania kliniczne opisane w pięciu publikacjach, z czego randomizowane było jedno; metaanalizy badań randomizowanych autorzy nie przeprowadzili (Durg i wsp., Phytomedicine, 2018).
• Wzrosty parametrów nasienia liczono wobec wartości wyjściowych tych samych mężczyzn, nie wobec grupy placebo.
• Odsetek ciąż u partnerek wyniósł 14% w badaniu bez ramienia kontrolnego dla tego punktu końcowego (Mahdi i wsp., eCAM, 2011).
• Najczęściej cytowane badanie nad testosteronem prowadzono na zdrowych mężczyznach trenujących siłowo, a wyciąg dostarczył jego producent.
Co naprawdę pokazał przegląd o ashwagandzie i nasieniu?
Podstawą tego tematu jest przegląd systematyczny Durga i współpracowników opublikowany w czasopiśmie Phytomedicine (Durg i wsp., Phytomedicine, 2018). Objął cztery badania kliniczne, opisane łącznie w pięciu publikacjach: cztery obserwacyjne i jedno randomizowane. Autorzy piszą wprost, że skoro randomizowane było tylko jedno, metaanalizy badań randomizowanych nie wykonano. Zbiorcza analiza objęła więc wyłącznie badania obserwacyjne, w których każdego mężczyznę porównywano z nim samym sprzed leczenia.
| Co podaje przegląd | Wartość | Wobec czego liczona |
|---|---|---|
| Koncentracja plemników | wzrost o 167% | wartość wyjściowa, mężczyźni z oligospermią, 90 dni |
| Objętość nasienia | wzrost o 59% | wartość wyjściowa |
| Ruchliwość plemników | wzrost o 57% | wartość wyjściowa |
| Testosteron w surowicy | wzrost o 17% | wartość wyjściowa |
| Hormon luteinizujący | wzrost o 34% | wartość wyjściowa |
| Koncentracja w metaanalizie badań obserwacyjnych | średnia różnica 13,57 mln/ml (95% CI od 11,12 do 16,01) | stan sprzed leczenia |
Wniosek autorów jest ostrożniejszy niż ich własne liczby. Piszą, że wobec małej liczby kwalifikujących się badań dostępne dane, choć obiecujące, są zbyt ograniczone, by stanowić wystarczająco mocny dowód korzyści przy niepłodności męskiej, i że potrzebne są większe badania randomizowane dobrej jakości. Nie odnotowano przy tym działań niepożądanych u leczonych mężczyzn.
Dlaczego wzrost o 167 procent nie znaczy tego, co się wydaje?
Bo punktem odniesienia jest ten sam mężczyzna sprzed trzech miesięcy, a nie mężczyzna, który dostawał placebo. To dwie różne miary i tylko druga mówi cokolwiek o działaniu preparatu. Parametry nasienia wahają się między kolejnymi badaniami u tej samej osoby, a do badań obserwacyjnych trafiają zwykle mężczyźni z wynikami wyjątkowo niskimi, więc kolejny pomiar bywa wyższy sam z siebie. Statystycy nazywają to regresją do średniej.
Do tego dochodzi arytmetyka procentu liczonego od małej liczby. Wzrost z 5 do 13 milionów plemników na mililitr to formalnie ponad 150%, choć w liczbach bezwzględnych chodzi o osiem milionów. Dlatego przegląd podaje obok procentów wartość bezwzględną: średnią różnicę 13,57 miliona na mililitr wobec stanu sprzed leczenia. Ta druga liczba jest znacznie mniej efektowna i znacznie bardziej użyteczna.
Osobna komplikacja dotyczy samego pojęcia normy. Szósta edycja podręcznika Światowej Organizacji Zdrowia do badania nasienia, wydana w lipcu 2021 roku, odchodzi od pojęcia progów referencyjnych i proponuje zamiast nich granice decyzyjne, ale żadnych takich granic nie podaje, ani dla parametrów podstawowych, ani dla rozszerzonych (Boitrelle i wsp., Life, 2021). Zdanie o przekroczeniu normy WHO jest więc dziś mniej precyzyjne, niż brzmi.
Czy ashwagandha podnosi testosteron u mężczyzn z niepłodnością?
Najczęściej cytowana praca na ten temat nie badała mężczyzn z niepłodnością. Randomizowane, podwójnie zaślepione badanie z kontrolą placebo objęło 57 zdrowych mężczyzn w wieku od 18 do 50 lat, z niewielkim doświadczeniem w treningu oporowym, którzy przez osiem tygodni ćwiczyli i przyjmowali 300 mg wyciągu dwa razy dziennie albo skrobię (Wankhede i wsp., Journal of the International Society of Sports Nutrition, 2015). Głównym punktem końcowym była siła mięśniowa, a testosteron był punktem drugorzędnym.
Publikacja podaje przyrosty bezwzględne, nie procenty: w grupie placebo testosteron wzrósł średnio o 18,0 ng/dl (95% CI od minus 15,8 do 51,8), a w grupie na wyciągu o 96,2 ng/dl (95% CI od 54,7 do 137,5), p równe 0,004. Popularne omówienia przeliczają to na piętnaście procent, ale takiej wartości w pracy nie ma, a przeliczenie wymagałoby znajomości poziomu wyjściowego.
Pochodzenie badanego surowca też ma tu znaczenie. W podziękowaniach autorzy dziękują dwóm firmom za dostarczenie wyciągu KSM-66 użytego w badaniu, przy zadeklarowanym braku konfliktu interesów. Tak samo było w badaniu nad kortyzolem, gdzie ten sam wyciąg dostarczył jego wytwórca, a spadek kortyzolu wyniósł 27,9% wobec wartości wyjściowej przy 7,9% w grupie placebo (Chandrasekhar i wsp., Indian Journal of Psychological Medicine, 2012). To nie unieważnia wyników, ale czytelnik ma prawo o tym wiedzieć.
Czy lepszy spermiogram oznacza większą szansę na dziecko?
To rozróżnienie decyduje o wartości całego tematu. Koncentracja, ruchliwość i budowa plemników to wskaźniki zastępcze: korelują z płodnością, ale nie są nią. Punktem końcowym, który interesuje parę, jest żywe urodzenie, a nie liczba w wyniku badania.
Ashwagandha ma tu jeden sygnał. W badaniu na 60 niepłodnych mężczyznach z prawidłowym spermiogramem, podzielonych na palaczy, osoby pod obciążeniem psychicznym i przypadki o nieznanej przyczynie, po trzech miesiącach przyjmowania sproszkowanego korzenia doszło do ciąży u partnerek 14% pacjentów (Mahdi i wsp., eCAM, 2011). Grupę odniesienia stanowili w tej pracy mężczyźni płodni, a nie nieleczeni niepłodni, więc odsetka ciąż nie ma z czym porównać.
Szerszy obraz daje przegląd Cochrane o przeciwutleniaczach w niepłodności męskiej, obejmujący 90 badań i 10 303 mężczyzn (de Ligny i wsp., Cochrane Database of Systematic Reviews, 2022). Przeciwutleniacze mogą zwiększać odsetek żywych urodzeń, iloraz szans 1,43 przy 95% CI od 1,07 do 1,91, dowody o bardzo niskiej pewności. Po usunięciu badań o wysokim ryzyku błędu systematycznego przewagi już nie widać: iloraz szans 1,22 przy 95% CI od 0,85 do 1,75. Tak wygląda cała ta klasa suplementów, gdy zamiast spermiogramu policzy się dzieci.
Czego ashwagandha nie zastąpi i komu może zaszkodzić?
Nie zastąpi diagnostyki. Żylaki powrózka nasiennego, przebyte zakażenia układu moczowo-płciowego, niedrożność dróg wyprowadzających i zaburzenia hormonalne to przyczyny organiczne, które wymagają leczenia przyczynowego, a ich rozpoznanie zmienia całe postępowanie. Wizyta u androloga wyprzedza każdą suplementację, nie odwrotnie.
Nie jest też obojętna dla zdrowia. Seria pięciu przypadków z Islandii i amerykańskiej sieci monitorującej polekowe uszkodzenia wątroby opisuje żółtaczkę po 2 do 12 tygodni przyjmowania suplementów z ashwagandhą, o przebiegu cholestatycznym lub mieszanym, z normalizacją wyników po 1 do 5 miesięcy (Björnsson i wsp., Liver International, 2020). Przegląd bezpieczeństwa z 2026 roku wskazuje kobiety w ciąży oraz osoby z chorobami tarczycy, wątroby lub nerek jako grupy podwyższonego ryzyka (Li i wsp., Phytotherapy Research, 2026). Dla pary planującej dziecko ma to znaczenie praktyczne, bo ciążę rozpoznaje się zwykle dopiero po kilku tygodniach jej trwania.
Osobno pozostaje pytanie o sam surowiec. Komitet do spraw Roślinnych Produktów Leczniczych Europejskiej Agencji Leków stwierdził w oświadczeniu z 9 lipca 2013 roku, że monografii dla korzenia Withania somnifera ustalić nie można, między innymi z powodu niewystarczającej specyfikacji wyciągów (EMA/HMPC/681519/2012). Wynik uzyskany na jednym preparacie nie przenosi się więc automatycznie na inny, nawet jeśli oba nazywają się tak samo.
Najczęściej zadawane pytania
Czy ashwagandha poprawia parametry nasienia?
Przegląd systematyczny odnotował wzrost koncentracji plemników o 167%, ruchliwości o 57% i objętości nasienia o 59% po 90 dniach u mężczyzn z oligospermią. Wszystkie te wartości liczono wobec stanu sprzed leczenia, a nie wobec placebo, i pochodzą one głównie z badań obserwacyjnych.
Ile było badań randomizowanych na ten temat?
Jedno. Przegląd z 2018 roku objął cztery badania kliniczne opisane w pięciu publikacjach: cztery obserwacyjne i jedno randomizowane. Autorzy zaznaczają, że z tego powodu metaanalizy badań randomizowanych nie przeprowadzili, a zbiorcze wyniki dotyczą wyłącznie badań obserwacyjnych.
O ile ashwagandha podnosi testosteron?
W badaniu na 57 zdrowych mężczyznach trenujących siłowo przyrost wyniósł średnio 96,2 ng/dl wobec 18,0 ng/dl w grupie placebo, przy p równym 0,004. To był drugorzędny punkt końcowy w badaniu o sile mięśniowej, a uczestnicy nie mieli rozpoznanej niepłodności.
Czy ashwagandha zwiększa szansę na ciążę?
Nie wiadomo. Jedyne dane to 14% ciąż u partnerek w badaniu na 60 mężczyznach bez ramienia nieleczonego, więc nie ma z czym tego porównać. W przeglądzie systematycznym z 2018 roku nie ma badania randomizowanego, które mierzyłoby ciążę jako punkt końcowy.
Co wiadomo o innych przeciwutleniaczach przy niepłodności?
Przegląd Cochrane z 2022 roku na 10 303 mężczyznach sugeruje wzrost odsetka żywych urodzeń przy bardzo niskiej pewności dowodów, ale po odrzuceniu badań o wysokim ryzyku błędu efekt zanika. Zgłaszano też częstsze łagodne dolegliwości żołądkowo-jelitowe niż w grupach kontrolnych.
Czy ashwagandha jest bezpieczna przy staraniach o dziecko?
U mężczyzn w badaniach nie odnotowano działań niepożądanych, ale opisano przypadki uszkodzenia wątroby po suplementach z tą rośliną. Przegląd bezpieczeństwa z 2026 roku wymienia kobiety w ciąży wśród grup podwyższonego ryzyka, a ciążę rozpoznaje się zwykle po kilku tygodniach jej trwania.
Ten sam surowiec bywa opisywany także przy zaburzeniach tarczycy, gdzie dowody wyglądają zupełnie inaczej: rozbieramy je we wpisie o ashwagandzie a subklinicznej niedoczynności tarczycy. Dwa inne składniki z tego obszaru omawiamy osobno: cynk a jakość nasienia oraz koenzym Q10 a płodność męska. Surowce roślinne w postaci ziołowej znajdziesz w kategorii zioła.
Artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie stanowi porady medycznej. Przed rozpoczęciem suplementacji skonsultuj się z lekarzem, zwłaszcza jeśli przyjmujesz leki na stałe, jesteś w ciąży lub karmisz piersią albo chorujesz przewlekle.
Autor: Michał Waluk · Opublikowano: 2026-08-09 · Aktualizacja: 2026-08-16







