
Kolostrum dla sportowców: czy chroni przed infekcjami dróg oddechowych
Co naprawdę wykazały badania nad kolostrum bydlęcym u osób trenujących: mniej dni z objawami oddechowymi, ale bez potwierdzenia mechanizmu przez IgA w ślinie.
Wokół kolostrum bydlęcego narosła prosta opowieść: intensywny trening obniża poziom przeciwciał w ślinie, kolostrum je uzupełnia, więc sportowiec choruje rzadziej. Ostatnie ogniwo tego łańcucha ma oparcie w danych, choć słabsze, niż się zwykle podaje. Środkowe go nie ma, a badanie, które sprawdziło je wprost, mechanizmu nie potwierdziło. Ten artykuł rozdziela te trzy warstwy: co zmierzono na liczbie infekcji, co zmierzono na markerach odporności i gdzie kończy się to, co wiadomo. Przy okazji pokazuje, dlaczego liczby krążące w opisach suplementów bywają wyższe niż te w publikacjach, na które się powołują. Rozróżnienie punktu końcowego ma tu znaczenie praktyczne, bo liczba dni z katarem, stężenie przeciwciał w ślinie i szczelność bariery jelitowej to trzy osobne pomiary, a każdy z nich mierzono w innej grupie badanych i przez inny czas.
KLUCZOWE INFORMACJE
• Przegląd systematyczny pięciu badań z udziałem 152 osób trenujących wykazał mniej dni z objawami oddechowymi w grupie kolostrum niż w grupie kontrolnej (Jones i wsp., 2016).
• Najlepiej zaprojektowane badanie w tej grupie nie wykazało wpływu kolostrum na wydzielniczą IgA w ślinie, czyli na mechanizm, który zwykle się przywołuje (Jones i wsp., 2014).
• Cztery z pięciu badań w tym przeglądzie oceniono jako obciążone umiarkowanym lub wysokim ryzykiem błędu systematycznego.
• Badanie u wioślarek nie wykazało wpływu kolostrum na pojemność buforową osocza ani na hemoglobinę.
• Osobna linia badań dotyczy bariery jelitowej, nie dróg oddechowych, i to dwa różne punkty końcowe.
Czym jest kolostrum bydlęce i co zawiera?
Kolostrum to pierwsza wydzielina gruczołu mlekowego po porodzie, wytwarzana przez pierwsze kilkadziesiąt godzin. Kolostrum bydlęce różni się od zwykłego mleka krowiego przede wszystkim zawartością immunoglobulin, wśród których przeważa IgG, oraz obecnością laktoferyny i czynników wzrostu. To właśnie te składniki są powodem, dla którego preparat trafił do sportu.
Przegląd poświęcony działaniu bydlęcych immunoglobulin u ludzi opisuje, że doustnie podane IgG bydlęce można odzyskać z kału w ilościach od bardzo małych do połowy dawki spożytej, przy czym u niemowląt odsetek jest wyższy niż u dorosłych ze względu na różnice pH żołądka i warunków jelitowych (Ulfman i wsp., Frontiers in Nutrition, 2018). Wniosek autorów jest ostrożny i wart zapamiętania przy czytaniu opisów handlowych: przeciwciało zachowuje aktywność w świetle przewodu pokarmowego, a nie w krwiobiegu. Ten sam przegląd zaznacza, że badania różnią się populacją, źródłem immunoglobulin, dawką i mierzonym punktem końcowym na tyle, że trudno z nich wyprowadzić wniosek ogólny o skuteczności.
Dla czytelnika oznacza to jedną rzecz praktyczną. Zdania o odbudowie odporności organizmu przez kolostrum opisują coś innego niż to, co badano. Badano miejscowe działanie w przewodzie pokarmowym oraz liczbę zgłaszanych objawów, nie zaś stężenie przeciwciał we krwi.
Czy kolostrum zmniejsza liczbę infekcji dróg oddechowych?
Na poziomie zliczonych objawów odpowiedź brzmi: prawdopodobnie tak, przy słabej jakości podstawy. Przegląd systematyczny z metaanalizą objął pięć badań z randomizacją i łącznie 152 osoby dorosłe regularnie trenujące, obserwowane przez 8 do 12 tygodni. Kolostrum bydlęce obniżyło częstość dni z objawami ze strony dróg oddechowych o 44 procent oraz liczbę epizodów o 38 procent wobec grupy kontrolnej (Jones i wsp., BMC Sports Science, Medicine and Rehabilitation, 2016). Autorzy dodają zastrzeżenie, które w opisach suplementów znika: cztery z pięciu włączonych badań oceniono jako obciążone umiarkowanym lub wysokim ryzykiem błędu systematycznego, głównie przez niepełne raportowanie metod.
Pojedyncze badania układają się podobnie. W pracy opublikowanej w European Journal of Nutrition porównano 93 osoby przyjmujące skoncentrowane białko kolostrum z 81 osobami przyjmującymi białko serwatkowe przez osiem tygodni. Objawy infekcji zgłosiło 32 procent osób w pierwszej grupie i 48 procent w drugiej, a różnica była istotna statystycznie. Czas trwania objawów nie różnił się między grupami (Brinkworth i Buckley, European Journal of Nutrition, 2003). Warto wiedzieć, że praca ta nie była nowym badaniem z randomizacją, lecz ponowną analizą dzienniczków objawów z wcześniejszych badań tego zespołu.
Punkt końcowy jest tu bardzo miękki. Objawy zgłaszał sam uczestnik, nikt nie potwierdzał zakażenia badaniem laboratoryjnym, a odpowiedź placebo przy przeziębieniach jest wysoka. Liczba 44 procent opisuje więc różnicę w liczbie zgłoszonych dni z katarem, nie w liczbie potwierdzonych zakażeń wirusowych.
Czy to działa przez wydzielniczą IgA w ślinie?
Tego akurat nie potwierdzono, choć jest to najczęściej powtarzane wyjaśnienie. Sprawdziło je wprost badanie z podwójnie ślepą próbą, w którym 53 aktywnych mężczyzn przez 12 tygodni zimowych otrzymywało 20 gramów kolostrum albo placebo dobrane pod względem energii i makroskładników. Grupa kolostrum miała istotnie mniejszy odsetek dni z objawami oddechowymi i mniej epizodów. Jednocześnie nie stwierdzono żadnego wpływu na wydzielniczą IgA w ślinie, na wybuch tlenowy neutrofilów ani na ślinowe peptydy przeciwdrobnoustrojowe, co, jak piszą autorzy, nie potwierdza wcześniej sugerowanych mechanizmów (Jones i wsp., Brain, Behavior, and Immunity, 2014). Zaobserwowano za to coś innego: w grupie placebo rosło w ciągu 12 tygodni obciążenie bakteryjne śliny, a w grupie kolostrum ten wzrost był słabszy.
Tło fizjologiczne samego zjawiska jest lepiej opisane niż rola kolostrum w nim. Przegląd poświęcony odporności w sporcie podaje, że po długim i intensywnym wysiłku przejściowo obniża się wiele parametrów odpornościowych, a stan ten trwa zwykle od 3 do 24 godzin i zależy od intensywności oraz czasu trwania wysiłku. Ten sam autor zaznacza jednak, że sportowcy wyczynowi nie są klinicznie niedoborowi odpornościowo (Gleeson, Journal of Applied Physiology, 2007). Wartości typu spadek IgA o połowę, krążące w tekstach o suplementach, nie pochodzą z tej pracy.
Co badania zmierzyły poza liczbą infekcji?
Rozróżnienie punktów końcowych jest tu ważniejsze niż zwykle, bo siła, pojemność buforowa, poziom przeciwciał i liczba infekcji to cztery różne rzeczy, a praca mierząca jedną nie podpiera zdania o drugiej. W badaniu 29 wysoko trenowanych kolarzy szosowych podawano 10 gramów koncentratu białek kolostrum dziennie przez pięć tygodni, po czym uczestnicy przeszli pięć dni treningu o wysokiej intensywności. Suplementacja zwiększyła stężenie rozpuszczalnego receptora 1 dla TNF, złagodziła powysiłkowy spadek limfocytów cytotoksycznych i supresorowych oraz zapobiegła spadkowi stężenia IgG2 w surowicy. Różnica w częstości objawów oddechowych nie osiągnęła progu istotności i zatrzymała się na poziomie tendencji (Shing i wsp., Journal of Applied Physiology, 2007).
Osobno sprawdzano parametry wydolnościowe i wynik był ujemny. Trzynaście wioślarek klasy mistrzowskiej otrzymywało przez dziewięć tygodni przygotowań startowych 60 gramów kolostrum bydlęcego albo białka serwatkowego. Pojemność buforowa osocza wzrosła w obu grupach, ale różnica między nimi nie była istotna, a stężenie hemoglobiny nie zmieniło się w żadnej z nich (Brinkworth i Buckley, European Journal of Applied Physiology, 2004). To jest wynik negatywny i tak należy go czytać.
Kolostrum bywa też sprzedawane jako środek wspierający siłę i masę mięśniową. Dane w tym obszarze pochodzą z małych prób i porównują kolostrum z białkiem serwatkowym, czyli z aktywnym komparatorem, nie z placebo. Uzasadnienie dla kolostrum jest najmocniejsze tam, gdzie zliczano objawy, a nie tam, gdzie mierzono wynik sportowy.
Czy kolostrum chroni barierę jelitową podczas wysiłku?
To druga, zupełnie odrębna linia badań i myli się ją z pierwszą częściej, niż wypadałoby. Długi wysiłek przekierowuje krew z jelit do mięśni, co zwiększa przepuszczalność bariery jelitowej. W badaniu z układem naprzemiennym dwunastu ochotników przyjmowało kolostrum albo placebo przez 14 dni przed standaryzowanym wysiłkiem. W ramieniu placebo przepuszczalność jelitowa wzrosła po wysiłku dwuipółkrotnie, a kolostrum ograniczyło ten wzrost o 80 procent (Marchbank i wsp., American Journal of Physiology, 2011).
Wcześniejsza praca tego samego nurtu badała nie wysiłek, lecz leki przeciwzapalne. Siedmiu zdrowych ochotników przyjmowało indometacynę przez pięć dni razem z kolostrum albo z białkiem serwatkowym jako kontrolą. W ramieniu kontrolnym przepuszczalność wzrosła trzykrotnie, przy kolostrum istotnego wzrostu nie odnotowano. Druga część tej samej pracy, obejmująca 15 pacjentów przewlekle przyjmujących leki przeciwzapalne, nie wykazała żadnego wpływu preparatów badanych (Playford i wsp., Clinical Science, 2001).
Warto przy tym uważać na skrót myślowy prowadzący od jelita do płuc. Praca, w której u 29 zawodników po triathlonie długodystansowym stwierdzono łagodną endotoksemię, wykazała zarazem, że jej nasilenie nie korelowało ani z dolegliwościami żołądkowo-jelitowymi, ani z odpowiedzią interleukiny 6 (Jeukendrup i wsp., Clinical Science, 2000). Zdanie łączące szczelność jelita z liczbą infekcji dróg oddechowych pozostaje więc hipotezą, a nie ustaleniem.
Najczęściej zadawane pytania
Czy kolostrum zmniejsza liczbę infekcji dróg oddechowych u osób trenujących?
Przegląd pięciu badań z randomizacją obejmujący 152 osoby wykazał o 44 procent mniej dni z objawami oddechowymi i o 38 procent mniej epizodów niż w grupie kontrolnej. Cztery z pięciu badań miały umiarkowane lub wysokie ryzyko błędu systematycznego, a objawy zgłaszali sami uczestnicy bez potwierdzenia laboratoryjnego.
Czy kolostrum podnosi poziom IgA w ślinie?
Badanie z podwójnie ślepą próbą u 53 aktywnych mężczyzn przez 12 tygodni nie wykazało wpływu kolostrum na wydzielniczą IgA w ślinie, mimo że liczba dni z objawami spadła. Autorzy piszą wprost, że wynik nie potwierdza wcześniej sugerowanych mechanizmów. Zaobserwowano natomiast mniejszy przyrost obciążenia bakteryjnego śliny.
Jakie dawki i czasy stosowano w badaniach?
Badania nad objawami oddechowymi trwały od 8 do 12 tygodni. Stosowano między innymi 20 gramów dziennie przez 12 tygodni u aktywnych mężczyzn, 60 gramów dziennie przez osiem tygodni u dorosłych mężczyzn oraz 10 gramów dziennie przez pięć tygodni u kolarzy. To opis protokołów badawczych, nie zalecenie.
Czy kolostrum poprawia wydolność albo siłę?
Badanie u trzynastu wioślarek klasy mistrzowskiej przyjmujących 60 gramów dziennie przez dziewięć tygodni nie wykazało wpływu na pojemność buforową osocza ani na hemoglobinę. Dane dotyczące siły i masy mięśniowej pochodzą z małych prób z białkiem serwatkowym jako komparatorem. Punktem końcowym najlepiej udokumentowanym pozostaje liczba zgłoszonych objawów.
Czy kolostrum bydlęce jest bezpieczne?
W opisanych badaniach, trwających od kilku tygodni do kilku miesięcy, nie raportowano istotnych działań niepożądanych. Preparat jest przeciwwskazany przy alergii na białka mleka krowiego. Zawiera naturalnie występujące czynniki wzrostu, więc osoby objęte kontrolą antydopingową powinny sprawdzić status preparatu u swojego związku sportowego.
Jeśli szukasz szerszego kontekstu, przeczytaj tekst o tym, czym jest colostrum i czy warto suplementować je poza niemowlęctwem, oraz zestawienie danych o NAC przy infekcjach dróg oddechowych. Osobom trenującym może przydać się także przegląd badań o regeneracji po treningu. Preparaty z kolostrum znajdziesz w kategorii suplementy.
Artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie zastępuje konsultacji z lekarzem. Jeśli jesteś w ciąży, karmisz piersią, przyjmujesz leki lub masz schorzenia przewlekłe, skonsultuj zastosowanie suplementów lub ziół ze specjalistą.
Autor: Michał Waluk · Opublikowano: 2026-08-09 · Aktualizacja: 2026-08-16







