
Ból przewlekły a konopie: o ile punktów spadło nasilenie bólu w badaniach
Trzy przeglądy prac z randomizacją podają poprawę rzędu ułamka punktu w skali od 0 do 10, a rozstęp między preparatami bywa większy niż odległość od placebo. Liczby zestawione z modelami badań oraz z granicami tych dowodów.
| Karta wskazania | Stan dowodów |
|---|---|
| Prac w bazie dowodowej | 3 |
| Model badań | przegląd systematyczny badań z randomizacją i placebo, 25 badań krótkoterminowych od 1 do 6 miesięcy, 2303 uczestników, w 64 procentach ból neuropatyczny, przegląd systematyczny z metaanalizą i analizą sekwencyjną badań, 65 badań z randomizacją i placebo, 7017 uczestników, przegląd systematyczny z sieciową metaanalizą badań z randomizacją, 90 badań, 22 028 uczestników, obserwacja od 28 do 180 dni |
| Najnowsza praca | 2026 |
| Czego nie wykazano | Autorzy najnowszego z tych przeglądów sami nazywają zmierzoną poprawę niewielką, a badania trwały od miesiąca do pół roku, więc o leczeniu wieloletnim nie mówią nic. Porównanie z opioidami nie wypadło na korzyść konopi, tylko bez wyraźnej przewagi którejkolwiek strony. Żadna z tych prac nie dotyczyła pojedynczej odmiany suszu ani asortymentu polskiej apteki, a preparaty, które wypadły w nich najlepiej, to leki o ustalonej dawce, nie susz. |
- Ile dowodów. 3 prace z lat 2023 do 2026, wszystkie wymienione w tabeli poniżej razem z modelem.
- Czego nie wykazano. Autorzy najnowszego z tych przeglądów sami nazywają zmierzoną poprawę niewielką, a badania trwały od miesiąca do pół roku, więc o leczeniu wieloletnim nie mówią nic. Porównanie z opioidami nie wypadło na korzyść konopi, tylko bez
- Czego tu nie znajdziesz. Zalecenia dawki ani wskazania odmiany. O doborze decyduje lekarz prowadzący, a susz konopny jest surowcem wydawanym wyłącznie z przepisu lekarza.
- Jak to czytać. Wynik badania na gryzoniu albo w hodowli komórkowej nie przenosi się wprost na pacjenta przyjmującego susz, a kolumna z modelem mówi, o czym praca faktycznie była.
Co mówią badania o konopiach w bólu przewlekłym?
Mówią o poprawie liczonej w ułamkach punktu, nie o ustąpieniu dolegliwości. Trzy niezależne przeglądy prac z randomizacją zmierzyły spadek nasilenia bólu rzędu od 0,23 do 1,59 punktu w skali od 0 do 10, zależnie od postaci preparatu, oraz jednoczesny wzrost częstości zdarzeń niepożądanych.
Najświeższy z nich ukazał się w 2026 roku w Annals of Internal Medicine (PMID:41429020). Zebrał 25 krótkich prób z placebo oraz 2303 uczestników, z czego u 64 procent rozpoznano ból neuropatyczny. Preparaty doustne, syntetyczne albo oczyszczone, z przewagą tetrahydrokannabinolu nad kannabidiolem, dały poprawę o 0,78 punktu. Wyciągi stosowane na śluzówkę jamy ustnej, o zbliżonej proporcji obu związków, dały 0,54 punktu. Tam, gdzie proporcja była odwrotna, wyniku mogło nie być wcale.
Dwa starsze zestawienia patrzyły szerzej. Przegląd z analizą sekwencyjną (PMID:36716312) objął 65 prób z randomizacją oraz 7017 uczestników, a dla bólu przewlekłego wyliczył 0,43 punktu, przy braku wpływu na ból ostry i na ból nowotworowy. Metaanaliza sieciowa z 2024 roku (PMID:38171632) postawiła konopie obok opioidów na materiale 90 badań. Te prace różnią się pytaniem oraz doborem preparatów, więc ich wyników nie wolno dodawać do siebie.
Jak duża jest poprawa o 0,78 punktu w skali bólu?
Niewielka, i tak nazywają ją sami autorzy. Uzgodnionego progu dla tej skali nie ma, natomiast publikowane szacunki różnicy odczuwalnej przez chorego mieszczą się mniej więcej między jednym a dwoma punktami, czyli powyżej wartości zmierzonej dla dwóch z trzech badanych postaci preparatu.
Rozstęp wewnątrz jednej grupy preparatów bywa większy niż odległość od placebo. W tym samym przeglądzie nabilon obniżył ból o 1,59 punktu, a dronabinol o 0,23 punktu, choć oba zawierają wyłącznie tetrahydrokannabinol i oba podaje się doustnie. Pierwsza z tych liczb jest prawie siedem razy większa od drugiej, więc zdanie o tym, że konopie pomagają na ból, gubi po drodze to, o czym te pomiary faktycznie rozstrzygają.
Poniższe zestawienie wiąże każdą liczbę z modelem badania, z którego pochodzi. Bez tego kontekstu ułamek punktu wygląda na pomiar dokładniejszy, niż jest w istocie.
| Praca | Model i droga podania | Co wykazano |
|---|---|---|
| Barakji J i wsp., 2023 PLOS ONE PMID:36716312 |
przegląd systematyczny z metaanalizą i analizą sekwencyjną badań, 65 badań z randomizacją i placebo, 7017 uczestników | Kannabinoidy obniżyły ból przewlekły o 0,43 punktu w skali numerycznej (98 procent przedziału ufności od minus 0,72 do minus 0,15) i poprawiły jakość snu o 0,42 punktu, ale nie zmniejszyły bólu ostrego ani bólu nowotworowego i nie poprawiły jakości życia. Wysokie ryzyko błędu systematycznego stwierdzono w 59 z 65 włączonych badań oraz we wszystkich wynikach. |
| Jeddi HM i wsp., 2024 BMJ Open PMID:38171632 |
przegląd systematyczny z sieciową metaanalizą badań z randomizacją, 90 badań, 22 028 uczestników, obserwacja od 28 do 180 dni | Dowody o umiarkowanej pewności wskazały, że opioidy dają niewielką poprawę bólu, sprawności fizycznej i jakości snu wobec placebo, a dowody o niskiej do umiarkowanej pewności podobny efekt konopi wobec placebo. Ani jedne, ani drugie nie okazały się skuteczniejsze od placebo w zakresie funkcjonowania w rolach społecznych i emocjonalnych. Między konopiami a opioidami prawdopodobnie nie ma różnicy w sprawności fizycznej. |
| Chou R i wsp., 2026 Annals of Internal Medicine PMID:41429020 |
przegląd systematyczny badań z randomizacją i placebo, 25 badań krótkoterminowych od 1 do 6 miesięcy, 2303 uczestników, w 64 procentach ból neuropatyczny | Doustne preparaty syntetyczne albo oczyszczone o wysokim stosunku tetrahydrokannabinolu do kannabidiolu obniżały nasilenie bólu średnio o 0,78 punktu w skali od 0 do 10, a wyciągi podawane na błonę śluzową jamy ustnej o porównywalnym stosunku obu związków o 0,54 punktu. W obu grupach wyraźnie wzrosły zawroty głowy, senność i nudności. Wśród preparatów zawierających wyłącznie tetrahydrokannabinol nabilon obniżył ból o 1,59 punktu, a dronabinol o 0,23 punktu. Preparaty o niskim stosunku tetrahydrokannabinolu do kannabidiolu mogą nie poprawiać wyników wcale. |
Wiersz z przedziałem ufności wymaga osobnego zastrzeżenia. Autorzy tamtego przeglądu stwierdzili wysokie ryzyko błędu systematycznego w 59 z 65 włączonych prób oraz we wszystkich wynikach. Poprawa jakości snu o 0,42 punktu szła tam w parze z brakiem wpływu na jakość życia, a dowody dotyczące wyłącznie snu zbiera osobny tekst o śnie.
Czy konopie wypadają lepiej od opioidów?
Nie, ale i nie gorzej. Metaanaliza sieciowa z 2024 roku (PMID:38171632), zbudowana na 90 badaniach z randomizacją i 22 028 uczestnikach obserwowanych od 28 do 180 dni, nie wykazała wyraźnej przewagi po żadnej ze stron. Porównanie wypadło remisowo, a nie na korzyść konopi.
Dowody o umiarkowanej pewności wskazały, że opioidy dają wobec placebo niewielką poprawę bólu, a także sprawności fizycznej oraz jakości snu. Dla konopi ten sam obraz oparto na dowodach o pewności od niskiej do umiarkowanej. Ani jedne, ani drugie nie okazały się lepsze od placebo w funkcjonowaniu w rolach społecznych oraz emocjonalnych, a w sprawności fizycznej prawdopodobnie nie ma między nimi różnicy. Pewność dowodu mówi w tej skali o tym, jak bardzo dalsze badania mogą zmienić wynik, a nie o wielkości samej poprawy.
Remis nie oznacza zamienności. Obie grupy leków mają inny profil ryzyka, inny tryb wydawania oraz inną drogę powstawania zależności, a metaanaliza sieciowa zestawia wyniki prób, które w większości nie porównywały tych leków wprost ze sobą. Zdanie o wyższości jednej strony nad drugą nie ma tu oparcia w liczbach, w żadną stronę.
Czego te przeglądy nie rozstrzygają?
Nie rozstrzygają o leczeniu wieloletnim, o suszu opisanym nazwą odmiany ani o tym, czego dozna pojedyncza osoba. Wszystkie trzy zestawienia podają średnie z prób trwających najwyżej pół roku, a najlepsze wyniki osiągnęły w nich preparaty o odmierzonej zawartości substancji czynnej, czyli coś innego niż surowiec roślinny z apteki.
Autorzy najnowszego z tych przeglądów sami nazywają zmierzoną poprawę niewielką, a badania trwały od miesiąca do pół roku, więc o leczeniu wieloletnim nie mówią nic. Porównanie z opioidami nie wypadło na korzyść konopi, tylko bez wyraźnej przewagi którejkolwiek strony. Żadna z tych prac nie dotyczyła pojedynczej odmiany suszu ani asortymentu polskiej apteki, a preparaty, które wypadły w nich najlepiej, to leki o ustalonej dawce, nie susz.
Domknięcie tych pytań wymagałoby prób z randomizacją prowadzonych na samym surowcu roślinnym, dłuższych niż rok i z porcją liczoną tak samo w każdym ośrodku. Takich prac dla asortymentu polskich aptek nie opublikowano. Obserwacje z praktyki klinicznej zwykle nie mają grupy porównawczej, więc odpowiadają najwyżej na pytanie o to, kto po receptę sięga, a nie na pytanie o skuteczność leczenia.
Jakie cechy odmiany mają znaczenie przy bólu przewlekłym?
Z tych badań wynika przede wszystkim proporcja dwóch związków, a nie nazwa odmiany. Poprawę mierzono tam, gdzie tetrahydrokannabinolu było wyraźnie więcej niż kannabidiolu. Terpenów żaden z trzech cytowanych przeglądów nie badał jako osobnej zmiennej, więc odpowiedzi o profil zapachowy w nich nie ma.
Surowiec apteczny opisuje się deklarowaną zawartością substancji czynnych, podawaną z tolerancją wytwórcy, a nie porcją przypadającą na jedno podanie. W próbach, z których pochodzą powyższe liczby, badano najczęściej preparaty o odmierzonej dawce: doustne albo nanoszone na śluzówkę. Przełożenie takiego wyniku na kwiatostan ogrzewany w domowym urządzeniu jest założeniem czytelnika, nie wnioskiem z pracy.
Między pozycjami rejestrowymi różni się deklarowana zawartość substancji czynnych oraz skład terpenowy, a bazy opisujące ten skład bywają ze sobą sprzeczne. Sama deklaracja obarczona jest tolerancją wytwórcy, więc ta sama nazwa handlowa u dwóch dostawców bywa surowcem o innej mocy. Osobne opracowanie o bólu neuropatycznym zbiera dowody dla tej węższej postaci dolegliwości, bo to ona dotyczyła większości uczestników cytowanych prób. Listę pozycji dopuszczonych w Polsce prowadzi zestawienie dostępnych odmian.
Jak szybko zaczyna się działanie i jak długo trwa?
Rozstrzyga o tym droga podania, a nie nazwa preparatu. Przy podaniu wziewnym efekt zjawia się w ciągu kilku minut i schodzi jeszcze przed wieczorem, po połknięciu czeka się znacznie dłużej, za to epizod zajmuje sporą część doby. Ta różnica jest większa niż jakakolwiek różnica między pozycjami z apteki.
Droga podania rozstrzyga o przebiegu bardziej niż sama odmiana. Po waporyzacji substancja przechodzi z płuc do krwi niemal natychmiast, więc pierwsze odczucia pojawiają się po kilku minutach, nasilenie rośnie jeszcze przez kilkanaście do trzydziestu minut, a całość mija w ciągu dwóch do czterech godzin. Po połknięciu surowiec pokonuje najpierw jelito i wątrobę, więc na pierwsze odczucia czeka się od pół godziny do dwóch, a epizod ciągnie się sześć, niekiedy osiem godzin. Stąd bierze się najczęstsza pomyłka przy podaniu doustnym: kto uzna po trzydziestu minutach, że nic się nie dzieje, i dobierze porcję, dostanie obie dawki naraz. Powyższe przedziały opisują drogę podania, nie tę odmianę; badania farmakokinetycznego dla pojedynczego kultywaru nie opublikowano.
Do bólu przewlekłego ta różnica wraca w innym miejscu. Przeglądy cytowane wyżej badały preparaty doustne oraz nanoszone na śluzówkę, czyli drogi o wolniejszym początku i dłuższym przebiegu, więc przebieg wziewny opisany powyżej nie jest tym, co w tych pracach mierzono.
O czym decyduje lekarz, a o czym pacjent?
Ostatnie słowo ma lekarz prowadzący, bo ten surowiec trafia do chorego wyłącznie z recepty w kategorii Rpw. Po stronie pacjenta zostaje opis przebiegu dolegliwości, zgłaszanie objawów ubocznych oraz pełna lista preparatów przyjmowanych na co dzień. Samodzielnego wyboru pozycji z listy ten tryb wydawania nie przewiduje.
Rozstrzygnięcie o postaci preparatu, o drodze podania oraz o wielkości porcji wynika z rozpoznania i z tego, co jeszcze chory przyjmuje. Przeglądy przywołane wyżej nie dają reguły, którą dałoby się przyłożyć do jednej osoby, bo podają średnie różnice wobec placebo obarczone niepewnością, a nie sposób postępowania. Farmaceuta wydający surowiec sprawdza poprawność recepty, natomiast doboru preparatu nie zmienia.
Choremu zostaje obserwacja własna, prowadzona tak, żeby dało się ją pokazać w gabinecie: notowanie nasilenia dolegliwości w tej samej skali, pory podania oraz tego, co działo się przez resztę doby. Dostępność poszczególnych pozycji w aptekach zmienia się z miesiąca na miesiąc, więc pytanie o zamiennik i tak wraca do osoby wystawiającej receptę. O kontynuacji albo o przerwaniu leczenia rozstrzyga ta sama osoba, opierając się na tym, co chory zapisał między wizytami.
Jakie działania niepożądane zgłaszano przy stosowaniu konopi w tym wskazaniu?
Najczęściej zawroty głowy, senność oraz nudności. W przeglądzie z 2026 roku ich częstość wzrosła wyraźnie w obu grupach preparatów, które w ogóle poprawiały wynik bólowy. Zestawienie z analizą sekwencyjną częstości nie podało, za to stwierdziło wysokie ryzyko błędu systematycznego w 59 z 65 włączonych prób.
Te objawy nie są tu ciekawostką, bo dotyczą tego samego układu nerwowego, na który preparat ma zadziałać przeciwbólowo. Zdarzenia niepożądane były częstsze w ramionach otrzymujących preparat niż w ramionach z placebo, i to w tych samych schematach, w których dało się zmierzyć poprawę. Bilans korzyści oraz szkód rozstrzyga się więc wewnątrz jednego preparatu, a nie między nazwami odmian.
Zgłoszenia o działaniach niepożądanych zbiera się dla produktu leczniczego z numerem serii, a nie dla nazwy odmiany, więc poniższe dotyczy suszu konopnego jako grupy surowców. Powtarzają się przede wszystkim suchość w jamie ustnej, przekrwienie oczu oraz przyspieszenie akcji serca. Rzadziej opisywane są zawroty głowy przy szybkiej pionizacji, ospałość w ciągu dnia i przejściowe pogorszenie pamięci świeżej, a także niepokój nasilający się wraz z dawką. Osobną sprawą są leki przyjmowane równolegle, zwłaszcza uspokajające i wpływające na krzepnięcie: ich ocena wymaga znajomości całej listy preparatów, nie opisu rośliny. Częstości tych objawów nie podajemy liczbowo, bo publiczne zestawienia dla suszu konopnego w Polsce nie rozdzielają ich na poszczególne produkty.
Najczęściej zadawane pytania
Czy konopie leczą ból przewlekły?
Nie. Przeglądy badań mówią o zmniejszeniu nasilenia bólu średnio o ułamek punktu w skali od 0 do 10 w obserwacji liczonej w tygodniach i miesiącach, a nie o ustąpieniu dolegliwości ani o leczeniu ich przyczyny.
O ile punktów spada ból w tych badaniach?
Od 0,23 punktu dla dronabinolu do 1,59 punktu dla nabilonu, przy 0,78 punktu dla preparatów doustnych z przewagą tetrahydrokannabinolu oraz 0,54 punktu dla wyciągów nanoszonych na śluzówkę jamy ustnej. Wszystkie te wartości pochodzą z przeglądu opublikowanego w 2026 roku.
Czy konopie działają lepiej niż opioidy?
Nie wykazano przewagi po żadnej ze stron. Metaanaliza sieciowa 90 badań z 22 028 uczestnikami znalazła podobną, niewielką poprawę wobec placebo dla obu grup leków, a w sprawności fizycznej prawdopodobnie nie ma między nimi różnicy.
Czy wyniki tych badań dotyczą suszu z apteki?
Tylko pośrednio. Badano preparaty o odmierzonej dawce, doustne albo nanoszone na śluzówkę jamy ustnej, a nie kwiatostan opisany nazwą odmiany. Żadna z cytowanych prac nie objęła pojedynczej odmiany ani asortymentu polskiej apteki.
Jak długo trwały te badania?
Od miesiąca do pół roku w przeglądzie z 2026 roku oraz od 28 do 180 dni w metaanalizie sieciowej. O skutkach stosowania liczonego w latach te prace nie mówią nic, bo nikt nie prowadził w nich obserwacji tak długiej.
Kto decyduje o wyborze odmiany przy bólu przewlekłym?
Lekarz prowadzący, ponieważ susz konopny jest surowcem farmaceutycznym wydawanym z przepisu lekarza w kategorii Rpw. Ten tekst opisuje stan dowodów i nie jest poradą terapeutyczną ani wskazaniem żadnego produktu.
Susz konopny jest surowcem farmaceutycznym wydawanym z przepisu lekarza w kategorii Rpw. Materiał ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej ani nie zachęca do stosowania czegokolwiek. Ten wpis nie jest ofertą sprzedaży; sklepową kategorię susz prowadzi osobna strona. Tekst redakcyjny: redakcja ubucha.pl.







