
CBD w schizofrenii, badania nad przeciwpsychotycznym dzialaniem konopi
CBD w schizofrenii: co pokazały badania Leweke 2012 i McGuire 2018, jakie dawki stosowano, dlaczego THC działa odwrotnie i czego dowody nie potwierdzają.
Schizofrenia dotyka około 24 milionów osób na świecie, czyli mniej więcej jednej osoby na 300. Mimo sześćdziesięciu lat rozwoju farmakoterapii część pacjentów odpowiada na leczenie słabo, a objawy negatywne i zaburzenia funkcji poznawczych pozostają trudne do opanowania. Od 2012 roku kannabidiol jest w tym kontekście jedną z najczęściej badanych cząsteczek w psychiatrii, ponieważ działa poza receptorem D2 dopaminy, czyli poza mechanizmem wspólnym dla wszystkich zarejestrowanych leków przeciwpsychotycznych. Ten tekst porządkuje, co wynika z faktycznie przeprowadzonych badań klinicznych, a co jest ich nadmiernie rozciągniętą interpretacją. Pokazuje też, dlaczego dawki stosowane w tych badaniach są nieosiągalne w suplementach diety oraz dlaczego THC działa w schizofrenii dokładnie odwrotnie niż kannabidiol.
KLUCZOWE INFORMACJE
• W kryzysie psychicznym, przy myślach samobójczych lub w ostrej psychozie dzwoń pod numer 112 albo 116 123 (bezpłatny telefon zaufania dla dorosłych, czynny całą dobę). Dla dzieci i młodzieży 116 111.
• CBD nie jest zarejestrowane w leczeniu schizofrenii ani przez EMA, ani przez FDA, i nie zastępuje leków przeciwpsychotycznych.
• Wszystkie zarejestrowane leki przeciwpsychotyczne działają przez receptor D2 dopaminy. CBD nie jest antagonistą tego receptora, więc jego domniemany mechanizm jest zupełnie inny.
• Dwa najważniejsze badania kliniczne to Leweke 2012 (42 pacjentów, CBD wobec amisulpridu) oraz McGuire 2018 (88 pacjentów, CBD dodane do neuroleptyku). Oba są małe i krótkie, a metaanalizy z połączonym wynikiem nie ma.
• Dawki z badań, 600-1500 mg na dobę, są rzędu 10-100 razy wyższe od dawek dostępnych w suplementach diety.
• Codzienne używanie konopi o zawartości THC co najmniej 10 procent wiąże się z niemal pięciokrotnie wyższym ryzykiem pierwszego epizodu psychozy.
• Odstawienie neuroleptyku prowadzi do nawrotu u 64 procent pacjentów w ciągu roku, wobec 27 procent u osób kontynuujących leczenie.
Czym jest schizofrenia i jak często występuje?
Schizofrenia to przewlekłe zaburzenie psychiczne z trzema grupami objawów: pozytywnymi (omamy, urojenia), negatywnymi (wycofanie, anhedonia, zubożenie mowy) oraz poznawczymi. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że dotyczy około 24 milionów osób na świecie, czyli mniej więcej jednej osoby na 300. Ryzyko samobójstwa w ciągu życia wynosi około 5 procent.
Choroba zaczyna się zwykle w późnym okresie dojrzewania lub we wczesnej dorosłości, u mężczyzn nieco wcześniej niż u kobiet. Rozpoznanie stawia się na podstawie obrazu klinicznego, a nie badania laboratoryjnego czy obrazowego. DSM-5 wymaga obecności co najmniej dwóch z pięciu objawów przez minimum miesiąc, przy zaburzeniu funkcjonowania utrzymującym się przez pół roku. ICD-11 opisuje to samo zaburzenie w kategorii 6A20 i rezygnuje z klasycznych podtypów na rzecz oceny wymiarowej.
Oszacowanie ryzyka samobójstwa pochodzi z przeglądu systematycznego 51 badań opublikowanych po 2004 roku, którego autorzy przyjęli konsensus na poziomie około 5 procent w ciągu życia (Hor i Taylor, Journal of Psychopharmacology, 2010). Ta sama praca wskazuje, że jedynym spójnie potwierdzonym czynnikiem ochronnym jest dostarczenie skutecznego leczenia i przestrzeganie go przez pacjenta. To pierwszy powód, dla którego eksperymenty z samoleczeniem w tej chorobie są niebezpieczne w sposób, którego nie da się porównać z bólem stawów czy bezsennością.
| Parametr | Wartość | Źródło |
|---|---|---|
| Liczba chorych na świecie | około 24 mln, mniej więcej 1 na 300 osób | WHO, 2022 |
| Typowy początek choroby | późne dojrzewanie i wczesna dorosłość | WHO, 2022 |
| Ryzyko samobójstwa w ciągu życia | około 5 procent | Hor i Taylor, 2010 |
| Kryterium czasowe DSM-5 | objawy min. 1 miesiąc, zaburzenie funkcjonowania min. 6 miesięcy | APA, DSM-5-TR |
| Kategoria ICD-11 | 6A20, ocena wymiarowa zamiast podtypów | WHO, ICD-11 |
Świadomie nie podajemy tu rozpowszechnienia schizofrenii w Polsce. Krążąca w tekstach popularnych wartość rzędu jednego procenta populacji nie pochodzi z materiałów WHO, na które te teksty się powołują, a publicznie dostępne dane sprawozdawcze nie dają oszacowania, które dałoby się tu podać z czystym sumieniem.
Jakie mechanizmy neurobiologiczne leżą u podłoża psychozy?
Najlepiej ugruntowanym modelem jest podwyższona presynaptyczna aktywność dopaminergiczna w prążkowiu, do której prowadzą różne czynniki ryzyka. Obok niej bada się hipofunkcję receptorów NMDA w korze przedczołowej. Te tory nie są konkurencyjnymi hipotezami, tylko odcinkami jednej kaskady kończącej się nadmiarem dopaminy.
Trzecia wersja hipotezy dopaminowej, sformułowana przez Howesa i Kapura, nazywa ten stan wspólną drogą końcową: powikłania okołoporodowe, stres, trauma, używanie substancji psychoaktywnych oraz podatność genetyczna zbiegają się we wzroście presynaptycznej funkcji dopaminergicznej w prążkowiu (Howes i Kapur, Schizophrenia Bulletin, 2009). Autorzy wyciągają z tego wniosek, który ma bezpośrednie znaczenie dla całego dalszego tekstu: obecne leki działają poniżej miejsca, w którym powstaje zaburzenie, blokują skutek, a nie przyczynę.
Drugi tor to układ glutaminergiczny. Antagoniści receptora NMDA, ketamina i fencyklidyna, wywołują u osób zdrowych objawy przypominające ostrą psychozę, co od lat dziewięćdziesiątych karmi hipotezę hipofunkcji glutaminergicznej w korze przedczołowej. Relację między glutaminianem a dopaminą w schizofrenii podsumowuje osobny przegląd tej samej grupy badawczej (Howes i wsp., Journal of Psychopharmacology, 2015).
- Dopamina: nadmierna presynaptyczna synteza i uwalnianie w prążkowiu, wspólny punkt zbiegu czynników ryzyka.
- Glutaminian: osłabiona sygnalizacja przez receptory NMDA w korze przedczołowej, prawdopodobnie wcześniejsza w kaskadzie.
- Procesy zapalne: badane od kilkunastu lat, ale bez ustalonego wyniku, na który dałoby się powołać z taką pewnością jak na dwa poprzednie punkty.
Ostatni punkt zasługuje na osobne zdanie, bo bywa nadużywany. Neurozapalenie to obszar aktywnych poszukiwań, w którym wyniki obrazowania aktywacji mikrogleju są rozbieżne, a nie ustalony fakt. Jeśli gdzieś czytasz, że CBD leczy psychozę, bo działa przeciwzapalnie, to argument opiera się na najsłabszym ogniwie tego łańcucha.
Jaką rolę w psychozie odgrywa układ endokannabinoidowy?
Układ endokannabinoidowy jest w psychozie wyraźnie zmieniony, ale w kierunku odwrotnym, niż podpowiada intuicja. U pacjentów ze schizofrenią stwierdzano podwyższone stężenia endogennych kannabinoidów w płynie mózgowo-rdzeniowym, a u osób w stanie prodromalnym wyższy anandamid wiązał się z późniejszym, a nie wcześniejszym przejściem w jawną psychozę.
Pierwszą obserwację opublikował zespół Lewekego pod koniec lat dziewięćdziesiątych (Leweke i wsp., Neuroreport, 1999). Dekadę później Koethe i współpracownicy zmierzyli anandamid w płynie mózgowo-rdzeniowym u 27 osób w początkowym stanie prodromalnym oraz u 81 zdrowych ochotników. Stężenia u pacjentów były istotnie podwyższone, a osoby z niższymi wartościami przechodziły w psychozę wcześniej, co autorzy zinterpretowali jako sygnał ochronnej roli tego układu we wczesnej schizofrenii (Koethe i wsp., British Journal of Psychiatry, 2009).
Ta zależność zbudowała całą hipotezę terapeutyczną. Skoro anandamid wygląda na czynnik kompensacyjny, to substancja, która spowalnia jego rozkład, powinna działać korzystnie. CBD hamuje degradację anandamidu, a w badaniu klinicznym z 2012 roku wzrost jego stężenia w surowicy istotnie wiązał się z poprawą kliniczną. To rzadki przypadek, w którym efekt kliniczny i biomarker mechanizmu zmierzono w tym samym badaniu.
Warto zauważyć, jak bardzo ten tor różni się od blokady dopaminy. Neuroleptyk odcina sygnał na końcu kaskady, natomiast podnoszenie anandamidu miałoby wzmacniać własną odpowiedź obronną mózgu. Ten kontrast rozpisaliśmy szerzej w tekście o CBD jako związku przeciwpsychotycznym. Trzeba jednak dodać uczciwe zastrzeżenie: hipoteza mechanistyczna, nawet elegancka, nie jest dowodem skuteczności.
Czym farmakologia CBD różni się od neuroleptyków?
Wszystkie licencjonowane leki przeciwpsychotyczne działają przez receptor D2 dopaminy. CBD nie jest antagonistą tego receptora i ma bardzo słabe powinowactwo do receptorów kannabinoidowych CB1 i CB2. Jego opisane cele molekularne obejmują między innymi receptor 5-HT1A, kanały z rodziny TRP, GPR55, PPAR-gamma, enzym FAAH.
Stwierdzenie, że każdy zarejestrowany lek przeciwpsychotyczny działa przez D2, nie jest uproszczeniem publicystycznym, tylko punktem wyjścia przeglądu poświęconego wczesnym fazom psychozy (Chesney i wsp., Psychopharmacology, 2022). Autorzy badania McGuire 2018 sformułowali to jeszcze mocniej: skoro działanie CBD nie wydaje się zależeć od antagonizmu receptora dopaminowego, mielibyśmy do czynienia z nową klasą leczenia tego zaburzenia. Zestawienie celów molekularnych kannabidiolu opisuje osobny przegląd (Ibeas Bih i wsp., Neurotherapeutics, 2015).
| Cel molekularny | Charakter działania CBD | Znaczenie w psychozie |
|---|---|---|
| Receptor D2 dopaminy | brak istotnego antagonizmu | odróżnia CBD od każdego zarejestrowanego neuroleptyku |
| FAAH | hamowanie, wzrost anandamidu | jedyny mechanizm powiązany z poprawą w badaniu klinicznym |
| 5-HT1A | agonizm częściowy | wiązany z działaniem przeciwlękowym |
| Kanały TRPV | modulacja | hipoteza przeciwzapalna, dowody wstępne |
| GPR55 | antagonizm | dane głównie przedkliniczne |
| CB1 i CB2 | bardzo słabe powinowactwo | powód, dla którego CBD nie odurza jak THC |
Różnicę widać też w działaniach niepożądanych. Leki blokujące D2 powodują objawy pozapiramidowe i podnoszą stężenie prolaktyny. Sprzyjają też przyrostowi masy ciała, a ich profile różnią się między sobą na tyle, że dobór leku jest w praktyce doborem tolerowanych skutków ubocznych (Huhn i wsp., Lancet, 2019). Najczęściej zgłaszane działania niepożądane samego CBD w badaniach klinicznych to zmęczenie, biegunka oraz zmiany apetytu i masy ciała (Iffland i Grotenhermen, Cannabis and Cannabinoid Research, 2017). Ten sam przegląd zaznacza wprost, że wpływ CBD na gospodarkę hormonalną pozostaje niezbadany.
Co pokazało badanie Leweke 2012 porównujące CBD z amisulpridem?
To pierwsze badanie, w którym CBD porównano z działającym lekiem, a nie z placebo. Czterdziestu dwóch hospitalizowanych pacjentów w ostrym epizodzie schizofrenii otrzymywało przez 28 dni CBD albo amisulpride, w obu ramionach w dawce zwiększanej do 800 mg na dobę. Poprawa okazała się w obu grupach niemal identyczna, a CBD było wyraźnie lepiej tolerowane.
Do analizy zgodnej z zamiarem leczenia weszło 39 pacjentów, a zgodnie z protokołem 33. Poprawa w skali PANSS wyniosła 30,5 punktu w grupie CBD i 30,1 punktu w grupie amisulpridu, przy czym różnica między leczeniami była nieistotna (1,0 punktu, przedział ufności 95 procent od minus 12,6 do 14,6, p=0,884). W skali BPRS uzyskano odpowiednio 20,5 oraz 19,4 punktu poprawy (Leweke i wsp., Translational Psychiatry, 2012).
| Wynik po 28 dniach | CBD | Amisulpride |
|---|---|---|
| Poprawa PANSS (punkty) | 30,5 | 30,1 |
| Poprawa BPRS (punkty) | 20,5 | 19,4 |
| Wzrost prolaktyny | istotnie mniejszy (p poniżej 0,001) | większy |
| Przyrost masy ciała | istotnie mniejszy (p=0,010) | większy |
| Objawy pozapiramidowe | istotnie rzadsze (p=0,006) | częstsze |
Ograniczenia są jednak poważne i trzeba je czytać razem z wynikiem. Próba liczyła kilkadziesiąt osób, obserwacja trwała cztery tygodnie, nie było ramienia placebo, nie oceniano nawrotów ani żadnego punktu końcowego dłuższego niż miesiąc. Szeroki przedział ufności dla różnicy między leczeniami oznacza dokładnie tyle, że badanie nie miało mocy, by wykryć nawet dużą przewagę jednej ze stron. Wynik jest przesłanką, że kannabidiol może mieć aktywność przeciwpsychotyczną u ludzi, i niczym więcej.
Co wniosło adjunktywne badanie McGuire 2018?
McGuire 2018 to największe dotąd badanie z randomizacją nad CBD w schizofrenii. Osiemdziesięciu ośmiu pacjentów, u których mimo leczenia neuroleptykiem utrzymywały się objawy, otrzymywało dodatkowo CBD w dawce 1000 mg na dobę albo placebo przez sześć tygodni. Grupa CBD miała mniej objawów pozytywnych i była częściej oceniana przez lekarzy jako poprawiona.
Podział wyglądał następująco: 43 osoby dostały CBD, 45 placebo, wszystkie kontynuowały dotychczasowy neuroleptyk. Różnica w podskali objawów pozytywnych PANSS wyniosła minus 1,4 punktu na korzyść CBD (przedział ufności 95 procent od minus 2,5 do minus 0,2). Ocena poprawy przez lekarza prowadzącego wypadła lepiej w grupie CBD, a wyniki testów poznawczych oraz skali funkcjonowania ogólnego poprawiły się w tym samym kierunku, ale nie osiągnęły istotności statystycznej. Częstość działań niepożądanych była podobna w obu grupach (McGuire i wsp., American Journal of Psychiatry, 2018).
Wielkość tego efektu wymaga trzeźwej oceny. Podskala objawów pozytywnych PANSS obejmuje zakres kilkudziesięciu punktów, więc przewaga rzędu półtora punktu jest realna, ale niewielka. Sami autorzy określili badanie jako eksploracyjne, co w języku badań klinicznych znaczy, że jego wynik uzasadnia zaplanowanie kolejnej próby, a nie zmianę praktyki leczniczej.
Dla pacjenta praktyczny wniosek jest taki: nawet w najkorzystniejszej dotąd interpretacji CBD było dodatkiem do leku, nigdy jego zamiennikiem. Wszyscy uczestnicy przez cały czas przyjmowali neuroleptyk. Badanie nie odpowiada więc na pytanie, co się dzieje z osobą, która zamienia lek na olej, bo takiej sytuacji w ogóle nie testowano.
Czy istnieje metaanaliza potwierdzająca skuteczność CBD w schizofrenii?
Nie. Poza dwoma opisanymi wyżej badaniami i kilkoma mniejszymi próbami nie ma pracy, która połączyłaby dostępne wyniki w jedno wiarygodne oszacowanie efektu. Liczby krążące po internecie jako rzekome metaanalizy CBD w schizofrenii nie dają się odnaleźć w recenzowanym piśmiennictwie, a identyfikatory podawane obok nich prowadzą do prac z zupełnie innych dziedzin.
To, co faktycznie istnieje, to przeglądy narracyjne. Najbardziej aktualny z nich opisuje CBD jako obiecującą opcję właśnie we wczesnych fazach psychozy, gdzie minimalizowanie działań niepożądanych jest priorytetem klinicznym, i wprost zaznacza, że nierozstrzygnięte pytania mają zostać zamknięte dopiero przez trwające badania kliniczne (Chesney i wsp., Psychopharmacology, 2022). Przegląd to podsumowanie stanu wiedzy, a nie nowy dowód.
Trwają większe próby fazy trzeciej prowadzone przez producenta zarejestrowanego preparatu kannabidiolu, ale ich wyniki pierwszorzędowe nie zostały dotąd opublikowane. Szczegóły liczbowe powtarzane w tekstach popularnych, na przykład o tysiącu pacjentów w kilkudziesięciu ośrodkach, nie mają potwierdzenia w recenzowanym piśmiennictwie, dlatego ich tutaj nie podajemy.
Konsekwencja regulacyjna jest jednoznaczna. CBD nie ma rejestracji w schizofrenii ani w Unii Europejskiej, ani w Stanach Zjednoczonych. Jedyny dopuszczony do obrotu lek na bazie kannabidiolu ma wskazania w rzadkich padaczkach lekoopornych i nie jest lekiem psychiatrycznym. Każde zdanie zaczynające się od słów „badania dowiodły, że CBD leczy schizofrenię” jest w sierpniu 2026 roku nieprawdziwe.
Jakie dawki CBD stosowano w badaniach i dlaczego nie są to dawki konsumenckie?
W badaniach nad psychozą stosowano od 600 do 1500 mg CBD na dobę. Suplementy diety dostępne legalnie w Unii Europejskiej dostarczają zwykle 10-100 mg na dobę, czyli rząd lub dwa rzędy wielkości mniej. Odtworzenie dawki z badania klinicznego z produktu konsumenckiego nie jest więc kwestią determinacji, tylko arytmetyki.
| Badanie lub kontekst | Dawka CBD | Sposób podania |
|---|---|---|
| Leweke 2012 | do 800 mg na dobę | monoterapia, 28 dni, warunki szpitalne |
| McGuire 2018 | 1000 mg na dobę | dodatek do neuroleptyku, 6 tygodni |
| Bhattacharyya 2018 | 600 mg jednorazowo | pojedyncza dawka, badanie obrazowe |
| Typowy suplement diety | 10-100 mg na dobę | bez nadzoru lekarskiego |
Do różnicy w miligramach dochodzi farmakokinetyka. Wchłanianie kannabinoidów po podaniu doustnym zależy od postaci preparatu i drogi podania na tyle silnie, że autorzy przeglądów farmakologicznych zalecają rozpoczynanie od niskich dawek i powolne ich zwiększanie pod obserwacją (Lucas i wsp., British Journal of Clinical Pharmacology, 2018). W badaniach klinicznych dawkę podaje się w warunkach kontrolowanych, z monitorowaniem enzymów wątrobowych i stężeń leków przyjmowanych równolegle.
Warto też nazwać rzecz po imieniu od strony praktycznej. Przyjmowanie gramowych dawek kannabidiolu z olejów konsumenckich oznaczałoby wypijanie ich w ilościach liczonych w butelkach tygodniowo, bez żadnego nadzoru nad wątrobą ani nad interakcjami z neuroleptykiem. Nie jest to wariant tańszej terapii, tylko wariant terapii niekontrolowanej.
Dlaczego THC i konopie o wysokiej mocy zwiększają ryzyko psychozy?
W wieloośrodkowym badaniu EU-GEI codzienne używanie konopi wiązało się z ilorazem szans 3,2 dla zaburzenia psychotycznego wobec osób nigdy nieużywających, a codzienne używanie odmian o zawartości THC co najmniej 10 procent z ilorazem 4,8, czyli niemal pięciokrotnie wyższym ryzykiem.
Badanie objęło 901 pacjentów z pierwszym epizodem psychozy oraz 1237 osób z grup kontrolnych w jedenastu ośrodkach w Europie i Brazylii, w latach 2010-2015. Autorzy policzyli też frakcję przypisaną populacyjnie: gdyby konopie o wysokiej mocy zniknęły z rynku, można by zapobiec 12,2 procent przypadków pierwszego epizodu psychozy w całej badanej próbie, 30,3 procent w Londynie i 50,3 procent w Amsterdamie (Di Forti i wsp., Lancet Psychiatry, 2019). To badanie kliniczno-kontrolne, a nie metaanaliza badań prospektywnych, i tak trzeba je cytować.
Druga liczba dotyczy losów osób, które już przeszły epizod psychozy wywołanej substancją. W duńskim rejestrze obejmującym 6788 takich pacjentów 32,2 procent rozwinęło później schizofrenię albo chorobę afektywną dwubiegunową, przy czym psychoza wywołana konopiami miała najwyższy odsetek konwersji, 47,4 procent. Połowa przejść w schizofrenię nastąpiła w ciągu 3,1 roku od epizodu (Starzer i wsp., American Journal of Psychiatry, 2018).
Stąd bierze się najczęstsze nieporozumienie w tym temacie: skoro CBD wygląda obiecująco, to konopie też powinny pomagać. Nie powinny. W suszu o mocy powyżej 10 procent THC kannabidiol występuje w ilościach śladowych, więc efekt netto wyznacza THC. Więcej o tym, co wiadomo na temat wpływu marihuany na zdrowie psychiczne, opisaliśmy osobno. Izolowany kannabidiol z badania klinicznego i susz z nielegalnego rynku to dwie różne substancje o przeciwnym kierunku działania.
Jak wygląda standardowe leczenie schizofrenii?
Standardem jest ciągła farmakoterapia lekiem przeciwpsychotycznym uzupełniona oddziaływaniami psychospołecznymi. Podstawa dla leczenia podtrzymującego jest mocna: w metaanalizie 65 badań obejmujących 6493 pacjentów nawrót w ciągu roku wystąpił u 27 procent osób przyjmujących lek i u 64 procent osób otrzymujących placebo.
Ta sama praca podaje pozostałe liczby, które warto znać przed jakąkolwiek samodzielną decyzją. Ponowną hospitalizację odnotowano u 10 procent leczonych i u 26 procent osób na placebo. Zachowania agresywne wystąpiły u 2 procent wobec 12 procent. Po stronie kosztów leczenia: przyrost masy ciała u 10 procent wobec 6 procent, zaburzenia ruchowe u 16 procent wobec 9 procent, sedacja u 13 procent wobec 9 procent (Leucht i wsp., Lancet, 2012). Bilans jest wyraźnie po stronie kontynuowania leczenia, ale nie jest darmowy i to trzeba omawiać z lekarzem, a nie przemilczać.
Z tej samej metaanalizy płyną dwie obserwacje rzadko trafiające do tekstów popularnych. Preparaty o przedłużonym uwalnianiu chroniły przed nawrotem lepiej niż tabletki doustne, co wskazuje, ile w tej chorobie waży sama regularność przyjmowania leku. Druga obserwacja jest ostrzeżeniem przed nadmiernym optymizmem: różnica między lekiem a placebo malała wraz z długością badania, więc krótkie próby zawyżają obraz korzyści. Ten sam mechanizm dotyczy badań nad kannabidiolem, które trwały cztery i sześć tygodni.
- Leczenie pierwszego rzutu: pojedynczy lek przeciwpsychotyczny w najniższej skutecznej dawce, dobrany pod kątem tolerowanych działań niepożądanych.
- Leczenie drugiego rzutu: zmiana na inny lek przeciwpsychotyczny po odpowiednio długiej próbie w optymalnej dawce.
- Leczenie trzeciego rzutu: klozapina w schizofrenii lekoopornej, z obowiązkowym monitorowaniem morfologii krwi.
Warstwa niefarmakologiczna nie jest dodatkiem. Wytyczne brytyjskiego NICE rekomendują terapię poznawczo-behawioralną dostosowaną do psychozy oraz interwencje rodzinne jako element standardu opieki (NICE CG178). W praktyce to właśnie ta warstwa bywa w Polsce najtrudniej dostępna, co pcha część pacjentów ku rozwiązaniom kupowanym na własną rękę.
Czy CBD można stosować u osób z grupy wysokiego ryzyka psychozy?
Poza badaniem klinicznym nie. U osób z klinicznie wysokim ryzykiem psychozy pojedyncza dawka 600 mg CBD częściowo normalizowała aktywność wybranych struktur mózgu w badaniu czynnościowym rezonansem magnetycznym. To sygnał biologiczny, a nie dowód, że kannabidiol zmniejsza ryzyko zachorowania.
W badaniu wzięło udział 33 nieleczonych wcześniej uczestników z grupy wysokiego ryzyka, z czego 16 otrzymało jednorazowo 600 mg CBD, a 17 placebo, oraz 19 zdrowych osób kontrolnych. Podczas zadania pamięciowego aktywacja w zakręcie przyhipokampowym, śródmózgowiu i prążkowiu w grupie CBD była wyższa niż w grupie placebo, ale niższa niż u osób zdrowych, czyli pośrednia. Wyniki samego zadania nie różniły się między grupami. Autorzy piszą, że CBD może częściowo normalizować te zmiany (Bhattacharyya i wsp., JAMA Psychiatry, 2018).
Tło epidemiologiczne pomaga zrozumieć, dlaczego to za mało. Zaktualizowana metaanaliza 130 badań i 9222 osób z grupy wysokiego ryzyka wykazała, że w psychozę przechodzi 25 procent z nich w ciągu trzech lat, a ryzyko rośnie dalej i wypłaszcza się dopiero po czterech latach obserwacji (Salazar de Pablo i wsp., JAMA Psychiatry, 2021). Trzy czwarte osób z tej grupy nie zachoruje, więc interwencja profilaktyczna musiałaby mieć bardzo dobry profil bezpieczeństwa przy nieznanym efekcie.
Dochodzą do tego trzy problemy praktyczne: brak badania pokazującego realne zmniejszenie liczby zachorowań, nieznane skutki wielomiesięcznego podawania gramowych dawek osobom młodym oraz ryzyko, że poczucie zabezpieczenia odsunie skuteczne oddziaływania psychologiczne. Jeśli obok objawów ryzyka występują objawy depresyjne, sensowniejszym punktem wyjścia jest rozmowa o nich z lekarzem; zebraliśmy osobno, co wiadomo o konopiach w kontekście depresji.
Jakie są interakcje CBD z lekami przeciwpsychotycznymi?
THC oraz CBD są metabolizowane w wątrobie, więc mogą wchodzić w interakcje farmakokinetyczne z lekami przetwarzanymi tymi samymi szlakami. Dzieje się to przez hamowanie lub indukcję enzymów oraz transporterów. Najlepiej udokumentowanym przykładem jest hamowanie metabolizmu klobazamu przez kannabidiol.
Autorzy przeglądu farmakologicznego wskazują dodatkowo na interakcje farmakodynamiczne z lekami działającymi depresyjnie na ośrodkowy układ nerwowy i, co dla tego artykułu istotne, zaznaczają, że stosowanie konopi jest przeciwwskazane przy istotnej chorobie psychicznej (Lucas i wsp., British Journal of Clinical Pharmacology, 2018). Odrębny przegląd bezpieczeństwa kannabidiolu kończy się wnioskiem, że działanie CBD na enzymy wątrobowe, transportery i interakcje lekowe wymaga dalszych badań klinicznych (Iffland i Grotenhermen, Cannabis and Cannabinoid Research, 2017).
| Sytuacja | Dlaczego ma znaczenie | Co robi lekarz |
|---|---|---|
| Neuroleptyk metabolizowany w wątrobie | możliwa zmiana stężenia leku we krwi | kontroluje stężenie i obraz kliniczny |
| Klozapina | wąskie okno terapeutyczne, ryzyko neutropenii | monitoruje morfologię i poziom leku |
| Leki uspokajające i nasenne | sumowanie się sedacji | weryfikuje dawki i porę przyjmowania |
| Choroba wątroby | upośledzony metabolizm kannabinoidów | kontroluje transaminazy przed i w trakcie |
Praktyczna zasada jest prosta i nie wymaga znajomości nazw enzymów. Jeśli przyjmujesz lek przeciwpsychotyczny, dodanie kannabidiolu jest decyzją lekarską, a nie zakupową. Psychiatra prowadzący musi o tym wiedzieć, także wtedy, gdy chodzi o produkt kupiony jako suplement diety, bo interakcja nie rozpoznaje kategorii prawnej opakowania.
Jak sprawdzić, czy cytowana praca mówi to, co twierdzi tekst?
Warto umieć to zrobić, bo w tekstach o kannabidiolu i psychozie fałszywe cytowania są regułą, a nie wyjątkiem. Wystarczą trzy odruchy: sprawdzić, czy praca w ogóle istnieje, czy dotyczy deklarowanego tematu i czy zawiera podawaną liczbę. Każdy z nich zajmuje minutę i wyłapuje inny rodzaj błędu.
Pierwszy odruch dotyczy istnienia pracy. Numer PMID albo PMC wpisany do wyszukiwarki Europe PMC natychmiast pokazuje tytuł, autorów i rok. Jeśli tytuł nie ma nic wspólnego z tematem zdania, które ten numer miał podpierać, cytowanie jest wadliwe, choćby odnośnik otwierał się poprawnie. Zgodność samego nazwiska i roku niczego nie przesądza, bo autorzy publikują wiele prac rocznie.
Drugi odruch dotyczy tematu. Zdarza się, że praca istnieje i jest z pokrewnej dziedziny, ale mówi o czym innym: o innej populacji, innej skali oceny albo innym punkcie końcowym. Badanie nad pojedynczą dawką u kilkudziesięciu osób nie potwierdza zdania o skuteczności w leczeniu przewlekłym, nawet jeśli oba dotyczą kannabidiolu.
Trzeci odruch jest najtrudniejszy i najczęściej pomijany. Identyfikator bywa poprawny, praca właściwa, a liczba w tekście przekręcona. Dlatego liczbę trzeba znaleźć w streszczeniu badania, a nie przyjąć na słowo. Jeśli w streszczeniu jej nie ma, a tekst podaje ją z dokładnością do dziesiętnych, to zwykle znaczy, że nie pochodzi z tej pracy. Ten artykuł przeszedł taką kontrolę cytowanie po cytowaniu i część twierdzeń z jego poprzedniej wersji jej nie przetrwała.
Najczęściej zadawane pytania
Czy CBD może zastąpić leki przeciwpsychotyczne?
Nie. W obu badaniach klinicznych, na które powołuje się ten artykuł, CBD było albo porównywane z lekiem przez cztery tygodnie w szpitalu, albo dodawane do leku, który pacjent nadal przyjmował. Zamiany leku na kannabidiol nie testowano nigdy, a odstawienie neuroleptyku kończy się nawrotem u 64 procent osób w ciągu roku.
Czy marihuana medyczna pomoże w schizofrenii?
Nie, działa w przeciwną stronę. Codzienne używanie konopi o zawartości THC co najmniej 10 procent wiąże się z niemal pięciokrotnie wyższym ryzykiem pierwszego epizodu psychozy. Izolowany kannabidiol podawany w badaniach klinicznych i susz konopny o wysokiej mocy to dwie różne substancje o przeciwnym kierunku działania.
Jakie dawki CBD stosowano w badaniach nad schizofrenią?
Od 600 do 1500 mg na dobę, najczęściej 1000 mg w badaniu McGuire 2018 i do 800 mg w badaniu Leweke 2012. Suplementy diety dostarczają zwykle 10-100 mg na dobę, czyli rząd lub dwa rzędy wielkości mniej, dlatego nie da się z nich odtworzyć dawki badawczej.
Czy CBD wchodzi w interakcje z klozapiną lub olanzapiną?
Może wchodzić. Kannabidiol jest metabolizowany w wątrobie i potrafi hamować enzymy oraz transportery odpowiedzialne za przetwarzanie innych leków, co przy klozapinie o wąskim oknie terapeutycznym ma znaczenie praktyczne. Dodanie CBD do leczenia psychozy wymaga zgody i nadzoru psychiatry prowadzącego.
Czy CBD zapobiega rozwojowi psychozy u osób z grupy ryzyka?
Nie wiadomo, bo takiego badania nie przeprowadzono. Pojedyncza dawka 600 mg częściowo normalizowała aktywność wybranych struktur mózgu w badaniu obrazowym u 33 osób, ale żadna praca nie pokazała, że kannabidiol zmniejsza liczbę faktycznych zachorowań w tej grupie.
Gdzie szukać pomocy w kryzysie psychicznym w Polsce?
W ostrym kryzysie, przy myślach samobójczych lub w psychozie dzwoń pod numer 112 albo 116 123, czyli bezpłatny telefon zaufania dla dorosłych czynny całą dobę. Dla dzieci i młodzieży działa numer 116 111. Izby przyjęć szpitali psychiatrycznych przyjmują bez skierowania.
Co z tego wynika w praktyce?
Dowody na przeciwpsychotyczne działanie kannabidiolu istnieją, ale są cieńsze, niż sugeruje większość tekstów na ten temat. Składają się na nie dwa niewielkie badania z randomizacją, kilka mniejszych prób oraz spójna hipoteza mechanistyczna oparta na anandamidzie. Nie ma metaanalizy, nie ma rejestracji w tym wskazaniu i nie ma żadnego badania nad zapobieganiem nawrotom.
Jednocześnie to, co wiadomo o leczeniu standardowym, jest znacznie mocniej udokumentowane. Kontynuowanie leku przeciwpsychotycznego zmniejsza roczny odsetek nawrotów z 64 do 27 procent, a jedynym spójnie potwierdzonym czynnikiem ochronnym przed samobójstwem w schizofrenii jest dostarczenie skutecznego leczenia i przestrzeganie go. Żadna z tych liczb nie ma odpowiednika po stronie kannabidiolu.
Praktyczny wniosek daje się streścić w czterech zdaniach. Kannabidiol może być co najwyżej dodatkiem, nigdy monoterapią. Dawki z badań są nieosiągalne w suplementach diety. THC i konopie o wysokiej mocy są w tej chorobie przeciwwskazane bez wyjątków. Każda zmiana leczenia przebiega pod opieką psychiatry, a nie po lekturze artykułu, także tego.
Jeśli bliska osoba choruje, najskuteczniejsze rzeczy, jakie możesz zrobić, są nudne i sprawdzone: pomoc w utrzymaniu ciągłości leczenia, kontakt z psychiatrą lub centrum zdrowia psychicznego, wsparcie w codziennym funkcjonowaniu oraz szybka reakcja na sygnały nawrotu. Rozmowę o kannabidiolu zostaw na moment, w którym te podstawy działają, i przeprowadź ją z zespołem leczącym.
Artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie stanowi porady medycznej. Przed rozpoczęciem stosowania konopi lub CBD w celach terapeutycznych skonsultuj się z lekarzem, zwłaszcza jeśli przyjmujesz inne leki, jesteś w ciąży lub karmisz piersią.
Autor: Michał Waluk · Opublikowano: 2026-05-04 · Aktualizacja: 2026-08-10







